A niektórym należy się wszsytko.. Poza wózkiem elektrycznym raz na dwa lata
komputer i raz na pięć samochód. Spotkałem niepełnosprawnych dla których jest to
dodatkowe źródło dochodu. Nie wspominając o takich "fanaberiach" jak ta
miasta.gazeta.pl/lodz/1,35153,6562947,Niewidomy_tenor_uczy_sie_jezdzic.html?as=1&ias=2&startsz=x
<- przy czym z artykułu wynika, że jest to człowiek który sam na siebie potrafi
zarobić, a jemu PFRON samochód za kilkadziesiąt tysięcy funduje i na elektrykę
do wózka dla naprawdę potrzebującego nie starcza..