"Swoim wózkiem z 1981 r. pokonuje co najwyżej pół kilometra do sklepu i na pocztę. Szybko się męczy, dostaje zadyszki, brakuje mu sił, by pchać dalej wózek. - Akumulatory w wózku by mi pomogły - dodaje. Akumulatory żelowe kosztują ok. 1,6 tys. zł. Można na nich przejechać nawet 40 kilometrów."
Akumulatory może i tyle kosztują, ale nie bardzo rozumiem, jak mają pomóc w wózku napędzanym ręcznie?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.