Szanowny Panie wybitnie zorientowany w funduszach,
Istotą sprawy nie jest to,że akurat nie ten fundusz powinien zająć
się tą sprawą, istotą jest to,że urzedniczyna tamże
zatrudniony,powinien odpowiednio skierować i pomóc (chociażby
wykonać telefon), żeby ten człowiek akumulator ten otrzymał, bo za
to bierze tenże urzędniczyna pieniądze. Powiem więcej, gdyby nie
było takich nieszczęść to nie miałby zatrudnienia.
Żyjemy w dziwnych czasach, a wystarczy trochę wyobraźni, że takie
nieszczęcie może spotkać każdego,bez względu na wiek. Zaliczanie
ludzi, którzy ukończyli 65 lat do innej kategorii jest żałosne. A
nota bene, nie uważa Pan, że powinien być to jeden fundusz, który
takimi sprawami by się zajmował.Ile mniej tych urzędniczynów można
wówczas zatrudnić z korzyścią przypuszczam dla wszystkich. pozdrawiam
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.