Ludzie nie wiem dlaczego tak się dzieje ,że biura podróży nie informują ludzi o zagrożeniach w Kenii za to powinien być kryminał obliguje je tym ustawa - Artykuł 13 ustawy o turystyce z 23 sierpnia 1997 r. obliguje biura podróży do informowania o zagrożeniach chorobami tropikalnymi.Ostatnio byliśmy z mężem na safari i wraz z naszą grupą i przewodnikiem duża grupa niemców i holendrów wszyscy byli uzbrojeni po uszy w środki na komary itp. Z naszej polskiej grupy tylko my i jedna para posiadała Mugge .Może nawet nie opisywałabym tego gdyby nie fakt ,że praktycznie każdego dnia pod wieczór gryzły jak cholera ludzie nie dawali rady ja była w szoku przecież połowa z nich mogła załapać malarię dzieliliśmy sie z nimi naszą mugga bo szkoda mi były tych ludzi, ale oszczędnie gdyż dla nas tez by zabraklo .Dla mnie to był szok zadnej ochrony antymalarycznej .Najgorsze jest to ze nikt ich nawet nie poinformował w biurach. Ludzie naprawde jadąc do afryki troche poczytajcie o zagrożeniach jak jeść , pić wodę , ubierać się , uważac na słonce , jak spac itp . naprawde parę słów zaczerpinietych z internetu może się przydać bo żartów tam nie ma byłam tez w Tanzanii tam akurat komarów nie spotkałam chociaż wiem ze są i wystepuje tam jeszcze grozniejsza malaria mózgowa,a tam tez ludzie jechali bez zadnych zabezpieczen Pozdrawiam Aldona
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.