• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Booking.com - UWAGA!!!! Dodaj do ulubionych

  • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.11, 00:05
    dość często korzystałem z tego serwisu i zawsze potwierdzałem rezerwację kartą kredytową. Ostatnio osoba na recepcji w hotelu pokazała mi kopię dokumentu jaki otrzymała od Booking.com w związku z moją rezerwacją i w tym momencie włosy stanęły mi dęba głowie.
    Na tym wydruku były wszystkie dane mojej karty kredytowej!!!! Łącznie z KODEM CVV. Recepcjonista miał całą teczkę takich potwierdzeń rezerwacji z numerami kart kredytowych klientów z ostatnich kilku lat (parę dobrych setek) i trzymał te dokumenty spokojnie w biurku do którego każdy ma dostęp (jak się bardziej postara). W ten sposób ktoś nieuczciwy może stać się posiadaczem setek numerów kart kredytowych i do woli może sobie robić zakupy przez internet na czyjś koszt. Wygląda na to że Booking.com nie dba zupełnie o bezpieczeństwo danych kart kredytowych jakie im podajemy.
    Jak tylko wróciłem do Polski natychmiast zastrzegłem moją kartę kredytową. Tym co korzystali z usług Booking.com też to radzę.
    Ktoś wie gdzie można takie zaniedbanie zgłosić?
    Zaawansowany formularz
    • Gość: Dobra rada IP: *.play-internet.pl 06.10.11, 21:25
      zanim dokonasz rezerwacji na jakimkolwiek portalu internetowym zapoznaj się za zasadami działalności. dane karty kredytowej muszą być przesłane do hotelu aby hotel miała możliwość zabezpieczenia rezerwacji. na stronie jest informacja iż hotel zastrzega sobie prawo pre-autoryzacji karty kredytowej , czyli logiczne jest że musi posiadać dane bo jak inaczej mógłby to zrobić????!!!. dodatkowo w celu zabezpieczenia danych potwierdzenia rezerwacji są wysyłane faksem a nie mailem. a to że hotel źle te dane przechowuje jest winą tylko i wyłącznie hotelu i do niego powinny być kierowane tego typu skargi!! każdy kto choć odrobinę wie jak funkcjonują hotele na całym świecie wie że do takich danych ma dostęp conajmniej kilkanaście osób z personelu hotelu i w większości przypadków takie dane znajdują się w jakimś folderze/ teczce na każdej recepcji!!!
      • 08.06.12, 08:56
        Zgadza się......numery kart są podawane do hoteli....ja też wielokrotnie korzystałem z Booking.com i zawsze bez obaw.

        --
        www.supertanielatanie.pl
        • Gość: Piotrek IP: *.adsl.inetia.pl 27.06.12, 19:26
          cześć, mam pytanie, czy macie może jakiś kontakt telefoniczny do serwisu booking.com? mam problem, ponieważ hotel obciążył moją kartę kredytową po opuszczeniu hotelu, niesłusznie oczywiście, ponieważ była to kwota za anulowanie rezerwacji, a rezerwacja nie była anulowana, ponieważ przebywałem w tym hotelu i za niego zapłaciłem, na co mam dowód w postaci wyciągu z banku i faktury z hotelu. co zrobić w takiej sytuacji?
          • 27.06.12, 20:41
            Nie denerwować się, bo sytuacja absolutnie do rozwiązania. Moim zdaniem najpierw należałoby zadzwonić lub napisać e-maila do hotelu. Zazwyczaj to pozwala na sprostowanie pomyłki przez hotel. Jeśli zaprą się to dobrze jest tą samą korespondencję posłać mailem na booking.com do Biura Obsługi. Adres wyskakuje na druku potwierdzenia rezerwacji, jeśli go masz na swojej poczcie. Jeśli nie to na mojej rezerwacji znalazłam numery tel: 08001213175 lub +442033202609 lub na końcu (2613). Trzeba do telefonowania mieć przygotowany numer rezerwacji.
            A przede wszystkim zwróć uwagę, czy twoja karta ma zaksięgowaną płatność z hotelu czy jest to tylko blokada kwoty. Taka blokada jest wprowadzana czasem przez hotel i ona może trwać nawet 8 dni. Ale ona potem znika i nie zmienia salda karty.
          • Gość: pp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.12, 01:10
            Rozwiązanie jest prostsze niż myślisz. Występujesz o wszczęcie procedury reklamacyjnej Visa/Mastercard Cashback do swojego banku. Bank MUSI tę procedurę wszcząć, zobowiązał się do tego otrzymując prawo do wydawania kart danej sieci. Dostaniesz formularz, wypełnisz i po krótkim czasie zobaczysz z powrotem na koncie swoje pieniądze. Resztę znajdziesz szukając słów kluczowych podanych wyżej. Poczekaj z tym do dwóch tygodni, bo
            może być tak, że hotel zablokował na karcie tylko należność za rezerwację i blokada zostanie zdjęta po kilkunastu dniach automatycznie (najczęściej po 2 tygodniach). Zapytaj w swoim banku, czy to jest blokada, czy sfinalizowana transakcja. To jest powszechna praktyka w niektórych sieciach.

            Może być też tak, że hotel sobie ściągnął z karty opłatę za coś, a to zagubiony szlafrok, a to zapomniane braki w karku, a to rozmowy telefoniczne czy pay-tv.

            Wszystko wyjdzie albo w trakcie reklamacji, albo po zniknięciu blokady.
            • 20.06.13, 13:34
              Tak dobrze jesli jest jakies wyjscie,zeby jakis problem rozwiazac.Ja z kolei mam inny problem.Ostatnio bukowalam kilka hoteli na booking.com oczywiscie z podaniem danych swojej karty kredytowej.Ale tak sie zlozylo ze musialam odwolac jedna rezerwacje z powodu zmiany planow.Do terminu mojego zatrzymania sie tam pozostal jeszcze miesiacwiec spokojnie moze ktos inny zabukowac to zwolnione przeze mnie miejsce a do tego bukowalam z opcja darmowego anulowania rezerwacji a hotel Sunset wBlackpool i tak sobie pobral jakies pieniadze z mojego konta.W tym wypadku to wina hotelu ale gdzie skarzyc?I jak mozna bezpecznie rezerwowac gdy nie wiesz kto zechce skorzystac i uzyc twojej kartyj jak mu sie podoba?Najgorsze jest to,ze wlasnie wczoraj Hotel Morina w Turcji,o ktorym nigdy wczesniej nie slyszalam i nigdy nie szukalam ani nie bukowalam jakiegokolwiek hotelu w Turcji sciagnal sobie pieniadze z mojego konta.Co prawda nieduzo i wiele osob nie zwrociloby na to uwagi,ale jesli sciagna nawt niewielkie pieniadze od miliona osob to bedzie mnostwo pieniedzy,ktore dostana za nic.Do tego jeszcze musialam zaplacic dodatkowo za zagraniczna transakcje.Powinni byc za to ukarani.I nawet nie ma jak i gdzie zlozyc na to skargi.Poki co zablokowalam swoja karte.Dlaczego nie mozna byc bezpiecznym korzystajac z internetowych serwisow gdy nie mozna nic zrobic bez podawania swoich danych?Czy ciagle musi dochodzic nowy problem ze zeby go rozwiazac to niewiadomo do kogo sie zwracac.Uczulam wiec ze jest tak latwo jak sie nam wydaje,trudno jest znalezc winnego.Jestem zla ze musze poswiecac czas i nerwy na cos co nie powinno wogole miec miejsca.Tylko skad ten hotel mial moje dane?
              • Gość: kasia IP: *.dynamic.chello.pl 20.06.13, 15:27
                Sprawdź, czy ten pierwszy hotel zrobił blokadę czy obciążył kartę. Na miesiąc przed terminem przyjazdu raczej nie wykonują żadnych operacji. Typowa blokada znika po 8 dniach.
                Sprawa z drugim hotelem jest bardziej tajemnicza. Dobrze jest zadzwonić do swojego banku na info linię od kart. W moim banku twierdzą, że operacje na kartach są nadzorowane.
                Myślę, że udzielą konkretnej rady co robić.
    • Gość: zakladka IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 06.08.13, 22:49
      Witam,
      Byłam na polski wybrzeżu ostatnio. Pierwszy raz od lat. Jestem jeszcze w szoku i dlatego pisze, aby ostrzec. Są przepiękne miejsca, miłe hotele i gościńce. I inne całkowicie i bezwzględnie do eliminacji z trasy podróży. Chcę ostrzec tych, którzy zwykle rezerwują hotele przez booking zagranicą i są zadowoleni. W Polsce działają inne reguły. Ostrzegam przed Villa Madre Golf & Family w Wisełce. Cena od 250 do 400 za noc, oceny wyśmienite (ale tylko z ponad 20 opinii). Nie jest to hotel, ale pokoje nad barem. W pokoju nie ma balkonu, tarasu, okno na wysokości barków dorosłego człowieka. Rzeczywiście dwa pokoje, ale do drugiego wejście po drabinie (niemalże) - niemożliwe do wejścia z dzićmi i dużym psem (łazienka na dole, łóżka na górze). Widok z okna na eternit pokrywający dachy gofrarni, lodzialni i smażalni. Parkin niestrzeżony w pewnej odległości. Aby go znależć trzeba wiedzieć gdzie szukać. Nie szukajcie czajnika i innych udogodnień. Zapach baru wszechobecny. Morze w odległości 1 km, obsługa obrażona. I tyle.

      W Ustce za taką sama cenę willa z XIX wielu z wielkimi pokojami, starymi meblami, smacznym śniadankiem, przemiłą obsługą w pobliżu morza.

      Pozdrawiam podróżników.
      • 08.08.13, 17:37
        Czy przed rezerwacja nie mozesz sprawdzic co chcesz rezerwowac ?
        maps.google.pl daje ci taka mozliwosc, adres hotelu i ich strony tez daja taka mozliwosc.
        Ja zawsze przed rezerwacja sprawdzam na ile sie to da, polozenie i wyglad danego obiektu a o ile sie to nie da, szukam innego. Jeszcze nigdy sie nie zawiodlem. Opinie innych wazne ale to drugorzedna sprawa. Najbardziej ufam sobiem i wlasnym oczom.
        • Gość: basia IP: *.dynamic.chello.pl 09.08.13, 07:48
          Booking.com odpowiada za system rezerwacji. Opinie pochodzą od osób, które były w hotelu za pośrednictwem booking. Nie wiadomo dlaczego ludzie kłamią. Dobrze jest oczywiście sprawdzić opinie o hotelu w różnych miejscach.
          • Gość: tom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.13, 10:20
            Radził bym nie kierować się tylko opiniami o hotelu. Opinie klientów o hotelu umieszczone w booking są bowiem cenzurowane. Sam nie mogłem w to uwierzyć, ale to prawda. Byłem we wrześniu 2012 ubiegłego roku w grupie 10 osobowej w hotelu na wybrzeżu toskańskim koło LIVORNO we Włoszech. Hotel godny polecenia ale mieliśmy pecha, ponieważ w tym samym czasie odbywał się tam zlot jakichś świrów bodajże "Czarne owce". Osobnicy Ci przechadzali się licznie po całym kompleksie w twarzy ponabijane ćwieki w uszach kołki drewniane wygląd jak ze STAR TREKA. Najgorsze było jednak, że w tym kopleksie wypoczynkowym na zewnątrz zadawali sobie ból wieszając się za skórę w kilku miejscach i całymi dniami zawieszeni na sosnach w obrębie hotelu bujali się na linach a inne świry to filmowały. Napisałem o tym komentarz na booking, który nie został jednak opublikowany. Notabene hotel nad samym morzem reklamował się jako wymarzone miejsce do wypoczynku z dziećmi a proszę mi wierzyć, że dorosłe osoby z mojej grupy bały się po nim chodzić samotnie z uwagi na to towarzystwo.
            Widząc, że booking nie umieścił mojej opinii napisałem do nich e-maila ze skargą i zarzutem, że cenzurują opinie, co może wprowadzać w błąd i zepsuć tym samym urlop rezerwującym. Jedyny efekt to zadzwonił z zagranicy jakiś Pan zaprzeczając, że cenzurują opinie o hotelu, który rezerwowałem za ich pośrednictwem i obiecując, że moja opinia się ukarze. Proszę wierzyć do dnia dzisiejszego jej nie opublikowali.
            W chwili obecnej dziękują mi za "współpracę" zaśmiecając codziennie skrzynkę e-mail swoim spamem (nawet straszenie ich sądem nie pomaga).
            Zraziłem się tym samym do booking choć musze przyznać, że wcześniej wielokrotnie rezerwowałem hotele w Europie za ich pośrednictwem i wszystko było ok.
            • 10.08.13, 08:44
              A co to ma wspolnego z opisem hotelu ? Czy opis hotelu sie nie zgadzal ?
              Ani booking ani hotel nie wybiera sobie gosci wedle kolczykow w nosie czy w uchu.
              Miales kolego pecha i tyle, Skarga do Pana Boga.
              Nasi rodacy z wycieczek zachowuje sie czesto stokroc gorzej ale zaplacili i hotel ich nie wyrzuci.
              • Gość: koles IP: *.centertel.pl 25.08.13, 11:29
                znalazlem fajny hotel w Tunezji na booking.com dla pewnosci poszukalem jeszcze innych ofert no i szok w biurze podrozy sun fun hotel duzo tanszy , jezeli mi nie wierzycie podaje link do booking ten sam hotel w sun fun 14 dni an 2 osoby 4 tys zl;
                www.booking.com/hotel/tn/les-pyramides.pl.html?aid=339530;label=811_recmd-dest-browsed_price-1_v2-GQMAAgMBJgMBDwMAIwMA;sid=4c0563d4cfc9ff36afaa9e0b4dc5c244;dcid=1;checkin=2013-09-19;checkout=2013-10-03;srfid=170beff470009e43d7ee137a1376edcd70226b5bX1;hptv=do
                • Gość: nk IP: 178.188.246.* 25.08.13, 21:14
                  No ale co w tym szokującego. Hotel trzyma stałą ofertę dla booking, a kiedyś hurtowo sprzedał miejsca (jak hurtowo, to taniej) biuru podróży. Biuro ma jeszcze jakieś resztki, to je wyprzedaje, więc w biurze będzie taniej.

                  Parokrotnie udało mi się trafić na lepszą cenę bezpośrednio w hotelu, niż na booking. Ale były to pokoje, których hotel przez booking w ogóle nie sprzedawał. W większości wypadków jednak na booking jest najlepsza cena, nie do uzyskania w hotelu.
                  Trzeba jednak pamiętać, że są hotele, np. grupy Accor, których albo na booking nie ma, albo są "na odwal" z paroma tylko pokojami,.
      • Gość: tikitaki IP: *.play-internet.pl 26.02.14, 19:45
        oj no to nie fajna przygoda, ale ja powiem, że się raczej nie sparzyłam, jak pojechałam tak trochę w ciemno do jakiegoś miejsca. Ale na pewno lepiej jak nam ktoś poleci odpowiednie miejsce, do moich ulubionych i sprawdzonych należy ten hotel www.rthotels.com.pl/hotele/rt-regent.html bardzo dobrze się tam czuję.
    • 20.12.13, 11:07
      Dzięn dobry państwu jak zaczynam czytać te wszystkie opinie o BOOKING COM to niemoge uwieżyć w to wszystko . Ja z moją rodziną przez internet i w hotelu płaciłem kartą i gotówka .Wróciliśmy już do polski i poszliśmy do banku i okazało sie że mamy puste konto.Uważajcie państwo za hotel zapłaciłem 2 razy . i mamy dalszą rezerwacje na hotel bez naszej wiedzy. Poinforowaliśmy już razem z kierownikiem banku policje w londynie o przestępstwie. Policja oświadczyła że zajmnie się tą sprawą i poiformują nas. Ale to nie jest pierwsze takie oszustwo tej firmy booking.com i hotelu easy hotel london .Więc jak państwo możecie to swoje konta w banku i płatności wykonujcie tylko gotówką .
      • 02.01.14, 11:46
        barni605 napisał(a):

        Sorry, ze pytam ale jestes pewien, ze na tym koncie cos miales ? Po pobycie w hotelu masz puste konto. Nie osmieszaj sie. Napewno nie spales w apartamencie za kilka tysiecy euro/noc.
        Booking.com to tylko i wylacznie posrednik i nie ma zadnego interesu oszukiwac, czytaj okradac swoich klientow.
        Korzystam bardzo czesto z booking.com i jeszcze nigdy nic zlego mi sie nie przytrafilo. Wrecz odwrotnie. Kiedys przez pomylke zarezerwowalem nie ten termin i bez najmniejszego problemu go zmienilem z zyczeniem od booking milego pobytu. Platnosci sa rozne. Czasami placi sie z gory, czasami karta czasami gotowka w hotelu ale to nie zalezy od booking.com a od hotelu.
        Booking. com to solidna firma. Tzw. placenie karta nie jest zaplata dla booking.com a li tylko gwarancja, ze po pobycie hotel sciagnie ci z tego konta za pobyt w ich hotelu.
        • Gość: ck IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.14, 19:21
          Mnie się zdarzyła kradzież pieniędzy z mojej karty w dniu, w którym zameldowałem się w hotelu w Austrii przez Booking. Ktoś sobie jakieś usługi internetowe kupił za ok. 200 euro. Zareklamowałem w banku, reklamację uznano. Visa chargeback na standardowym formularzu, który dostałem pocztą z banku. Całość trwała ok. miesiąca, wstępnie uznano mi konto reklamowaną kwotą już w momencie zgłoszenia reklamacji. Nie mam zastrzeżeń.

          Problem z polityką booking.com jest taki, że przekazują hotelowi wszystkie dane karty, nawet jeśli płacę w hotelu. W recepcji ktoś te dane sobie ze strony booking teoretycznie pobiera dopiero w razie potrzeby wyegzekwowania opłaty np. w razie niepojawienia się w hotelu. To jest OK, tak to działa. Ale w momencie, kiedy jakiś palant w recepcji drukuje sobie moje wszystkie dane łącznie z danymi karty i te dane leżą gdzieś na stercie papierzysk, które może podejrzeć każdy - kolejne zmiany w recepcji, sprzątaczka, listonosz, inni goście - to już nie jest w porządku. Przypuszczam, że to tak wyglądało.

          Dlatego też uważam, że booking powinien odkrywać te dane dopiero przy konieczności obciążenia karty.
    • 22.12.13, 14:29
      super ze dzielisz sie takimi doswiadczeniami! dziekujemy bo czesto korzystamy z booking.com a to wyjatkowe zaniedbanie/naduzycie!
      • 22.12.13, 14:46
        A świstak siedzi ...
        • 03.02.14, 22:13
          współpracuję z booking.com trzeci rok, booking.com swoje wynagrodzenie otrzymuje od hoteli, wiec nic nie ściąga z kart Gości. Bezpieczniej jest robić rezerwacje w obiektach, które nie wymagają danych z karty, bo jak wiadomo wszędzie pracują tylko ludzie ...
          • Gość: Pat IP: *.adsl.inetia.pl 01.06.14, 16:07
            Znam branżę hotelarską "od środka" gdyż od lat pracuje i pracowałam w wielu hotelach. Gwarancja karty, a także wiele informacji dotyczących polityki portalu booking wraz z kontaktem jest zamieszczona na stronie portalu - wystarczy dobrze poszukać. Dokonując rezerwacji trzeba zgodzić się na warunki zawarte w regulaminie, a więc nie jest to oszustwo. Faktem jest, iż wiele obiektów przekazuje dane karty hotelom - dane te są jednak ściśle tajne i szyfrowane dla bezpieczeństwa. Prawdą jest także, że w hotelu pracują różne osoby, ale nie każdy ma dostęp do tych danych. Chyba nie myślicie, że pracownik służby pięter czy kelner ma dostęp do tych danych???? To działa na podobnej zasadzie jak w banku - czy ktoś ma opory przed założeniem konta bankowego, bo osoby pracujące w banku mają do nich dostęp? Gwarantuję, iż w hotelach dane te są dobrze strzeżone, a dostęp do nich mają wybrane osoby - które, w przypadku ujawnienia lub wykorzystywania tych danych są pociągane do odpowiedzialności, i to dosyć konkretnej. Każde dane dotyczące gościa są poufne, i nikt nie może z tego korzystać, anie przekazywać dalej. A zgodnie z warunkami niektórych "bezzwrotnych" rezerwacji, hotel może ściągnąć zadatek z karty przed przyjazdem gości, lub skasować całość w przypadku niedojazdu. Jeżeli ktoś obawia się tego - powinien zapoznać się z warunkami rezerwacji przed ich dokonaniem. To żadne oszustwo, a tylko nieświadomość smile
            • Gość: angor IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.14, 18:15
              Ja dzis dostalam maila od Booking.com zebym zaplacila za pobyt w hotelu w Warszawie gdzie rzekomo bylam przez ostani weekend?! A ja nigdzie nie bylam nie mam karty kredytowej i wogole nigdy nie bylam w hotelu na noc i co Wy na to?
              • Gość: anna IP: *.adsl.inetia.pl 18.06.14, 18:41
                A to ciekawe, bo ja też. Dzisiaj przyszło takich maili kilka...
                • Gość: gosc IP: *.play-internet.pl 19.06.14, 18:59
                  Ja tez cos takiego dostałam ale na firmę
              • 22.06.14, 19:43
                Witam---dostałem już 2 Maile ponaglające od BOOKING.com,żeby zapłacić , za pobyt w hotelu w Warszawie około 1500 zł.
                W Warszawie nie byłem , w hotelu nie spałem i nie mam takiej karty kredytowej.
                Prowadzę firmę, wiec dane moje są ogólnie dostępne.
                Próbowałem dodzwonić się do tego hotelu, ale jest tylko podany jeden numer i jest ciągle zajęty.
                Jest to wiec ewidentne oszustwo. Jeszcze nic nie napisałem do hotelu, żeby nie potwierdzać,ze istnieję. Czy mam to zgłosić na policje, czy do prokuratury?
                Może ktoś widzi jakieś rozwiązanie tej sprawy?
                Pozdrawiam serdecznie.
            • Gość: T IP: *.multimo.pl 22.07.14, 17:25
              Sam się ostatnio przejechalem na booking.com mimo iż wcześniej rezerwowałem przez ów portal około dwudziestu noclegów. Nie ma, podkreślam, NIE MA w regulaminie, FAQ, i tym podobnych na stronie booking.com ani słowa o tym _w jaki sposób są przekazywane dane o naszych kartach do hoteli_. Ja musiałem wydzwaniać do nich i dopiero za drugim razem jeden pan zaczął mi tłumaczyć, że idzie to szyfrowanym emailem (pewnie zwykłe PGP), hotel loguje się na podany link i tam ma trzy próby na podejrzenie danych gościa zaś na podejrzenie danych karty ma tylko jedną próbę. Nie powiedział jednak, że nie jest możliwe wydrukowanie sobie tych danych i nawet jeśli ów link stanie się nieaktywny po iluś dniach (a tak jest), dane w hotelu zostaną, na wydruku... I tak, w przeddzień wyjazdu do Berlina, poszło mi z konta tysiąc złotych (bo taki miałem limit dziennych transakcji internetowych). Dostałem email od banku z prośbą o kontakt, jak zobaczylem rano stan konta, podcięło mi nogi. Z wyjazdu nici, kartę zastrzegłem, złożylem reklamacje na 6 transakcji widniejących jako zablokowane środki. Bank nie zrobił nic aby je zablokować, czekał sobie spokojnie na ich zaksięgowanie przez zakceptantów, dopiero wtedy zwrócił się do nich łaskawie z zapytaniem o co chodzi. Sprawe zgłosiłem na Policji, 30 dni na rozpoznanie sprawy, bank 30 dni na rozpatrzenie reklamacji. Zakupów dokonano na całym świecie, niemożliwym byłoby się pojawić w jeden dzień w tylu miejscach. 30 dnia bank chciał mnie w ciula zrobić i wydłużyć termin, zrobiłem borutę, złożyłem skargę na obsługę, po godzinie dostałem email z info o uznaniu reklamacji i zwrocie kasy. Na Policję sam musiałem biegać i ich informować co JA zdążyłem się dowiedzieć/ustalić. Chcięli moją sprawe umożyć ale nie zgodzilem się. Niech sobie działają i rok, ja chce się dowiedzieć skąd dokonano transakcji. O dziwo, hotel w którym miałem być, nawet nie domagał się zapłaty za niestawienie się w hotelu a było już po terminie bezpłatnej anulacji. Dokonałem jej mimo wszystko sam w ten sam dzień kiedy zastrzegłem kartę, napisałem do hotelu prośbę aby mi w tych okolicznościach darowali opłatę za pobyt. Odpisali tylko zdawkowo "no przecież jest anulowana" (przyp. tak, bo ją sam anulowałem choć za późno a za anulację po terminie też się płaci). booking.com był _jedynym_ miejscem gdzie podawałem kod CVV karty. Gdybym chociaż się dowiedział, że złodziej był z kraju gdzie jest ów hotel, miałbym pewność, że dane wyciekły właśnie w hotelu. Od tamtej pory, nie podaję CVV w rezerwacjach a jeśli już to wykorzystuję kartę prepaid i to nawet nie załadowaną całą kwotą rezerwacji.
              • Gość: Kuszak IP: *.adsl.net.t-com.hr 12.08.15, 00:27
                Jaki to bank tak ignoruje pieniądze klienta. Ja już 7 dni czekam na odpowiedz od Citibank w sprawie nielegalnego obciążenia przez ryanair.

    • Gość: Beata IP: *.212.200.89.otvk.pl 19.06.14, 23:12
      ja też taki dostałam na firmę i co z tym zrobić
    • Gość: Daniel IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.14, 09:54
      Ten booking to jakies oszustwo, mi dzisiaj przyszło że rzekomo zarezerwowałem miejsce w hotelu, i jakaś gwarancja, ja nawet u nich nie jestem zarejestrowany, ani nie podawałem in karty kredytowej, ciekawe jak mnie obciążą, może to jakiś spam.
    • Gość: eMeS IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.06.14, 10:27
      Do mojej firmy też trafiła taka wiadomość. Oczywiście nikt nie był w tym hotelu, nie robiono takiej rezerwacji itp. Wcześniej próbowałam dodzwonić się do tego hotelu aby wyjaśnić sprawę, ale wszystkie numery non-stop zajęte. Podejrzewam, że właśnie z tego powodu...
      • Gość: Czcz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.14, 11:33
        Też otrzymałem taką wiadomość z załącznikiem, który nie można otworzyć, a w którym niby
        można zanaleźć więcej szczgółow na temat rezerwacji oraz jej odwolania.
        Komu się udało otworzyć załacznik i co tam jest napisane ???
        Czy sprawdzali państwo na stronie Booking.com - czy numer rezerwacji pasuje do kodu PIN.
        Podany w moim e-mailu nie pasuje.
        Wysłatem do nich wiadomość zwrotną o poniższej treści i poczekam na reakcję.

        Proszę o wyjaśnienie poniższej sprawy.

        1.Nigdy jako firma nie rejestrowaliśmy się w Waszym serwisie.
        2.Nie rezerwowaliśmy żadnych pokoi.
        3.Jezeli sprawa nie zostanie wyjaśniona, przekazujemy doniesienie
        na policję o wyłudzenie i nieautoryzowane dysponowanie danymi osobowymi.

        • Gość: eMeS IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.06.14, 12:41
          Sprawdzałam: nr rezerwacji i PIN nie pasują do siebie.
          A potem wygooglałam trochę na temat takich "historii"... Mail prawdopodobnie nie pochodzi od booking,com choć adres wygląda wiarygodnie, a może nawet tak samo jak oryginalny. Z takich fałszywych / podrobionych maili próbuje się zazwyczaj wyciągnąć kasę lub rozesłać wirusy w celu np. pozyskania loginów, haseł itp. Czyli kiepsko to wygląda sad
    • Gość: misialala IP: *.30.59.13.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 20.06.14, 13:23
      Ostrzegam przed korzystaniem z booking!
      Mimo anulowalania hotelu miesiac przed terminem wyjazdu ( w warunkach darmowej anulacji byl tydzien) , hotel obciazyl moja karte kredytowa.
      Booking wyjasnia sprawe, na co potzrebuje 5 dni, a w tym czasie ja nie mam dostepu do swoich pieniedzy. jeszcze nie otrzymalam odpowiedzi, ale sam fakt dopuszczenia do takiej sytucaji swiadczy o braku bezpieczenstwa i nienaruszalnosci kart kredytowych mimo przestrzegania przez klienta warunkow umowy. Zglosilam sprawe do UOKIK-u , zamierzam tez domagac sie odszkodowania.
      pozdrawiam
      • Gość: justyna IP: *.dynamic.t-mont.net.pl 24.07.14, 21:06
        Mam własnie dokładnie taką samą sytuację, miesiąc przed anulowane, a hotel ściągnął kasę, na dodatek "przez pomyłke" podwójnie, nie moge doczekać sie na pieniądze, choć miały być do 4 dni (minęło już 7...) czy mozesz napisac mi maila co udało Ci się załatwić w uokik?
    • Gość: ania IP: *.ip.netia.com.pl 20.06.14, 13:49
      Tez dostaliśmy takiegi maila, oczywiście nikt z firmy nie rezerwował hotelu, w Booking.com nie mieli takiej rezerwcji.W mailu przemycony został wirus w załączniku(Trojan), na szczęście zneutralizowany za wczasu.A przyjżyjcie sie dokładnie adresowi...to nie jest powiadomienia@booking.com, tylko "powiadomienia@bookinq.com"......
      • Gość: ania IP: *.ip.netia.com.pl 20.06.14, 13:51
        sorry za gramatykę...podstawówka kłania się....
        • Gość: ania IP: *.ip.netia.com.pl 20.06.14, 13:52
          ..ortografię...łooo matko ale wstyd!!!!
      • 03.10.14, 11:08
        mnie też olali,
    • Gość: Krzyś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.14, 23:36
      Chciałabym przestrzec wszystkich przed podawaniem Booking danych swojej karty . Ostatnio po rezerwacji apartamentu w Warszawie w dniu 14.08.2014 dziwnych trafem ktoś bez mojej zgody w dniu 15.08.2014 dokonywał sobie zakupów w Euro na sporą sumę.
      Pozdrawiam i przestrzegam wszystkich bo możecie się bardzo zdziwić np, na stacji CPN po zalaniu paliwa że nie możecie za nie zapłacić!!!!!!!!!!!
      • 10.10.14, 13:05
        Dlatego najlepiej brać Apartament, który nie wymaga podania karty. Jak wejdziesz na stronę obiektu, to zobaczysz jakie są wymogi rezerwacji. My byliśmy ze znajomymi w Gdańsku w Apartament Art Old Town i byliśmy bardzo zadowoleni. Przede wszystkim faktem jest, że mieliśmy apartament dwu pokojowy (z aneksem kuchennym) na 4 osoby i nie musieliśmy brać dwóch pokoi w hotelu co wyszłoby nam kilka razy więcej. Poydrawiam
        • 05.11.14, 20:22
          Mam wrażenie, że połowa z piszących tutaj albo się dopiero urodziła, albo nie umie się posługiwać kartą i korzystać z internetu. Maile wyłudzające dane to podszywanie się pod booking.com, praktyka powszechna, regularnie dostaję takie z PKO, banków, sieci komórkowych. Wszystko od oszustów chcących wyłudzić dane, nic nowego, tematy znane od lat. Co do obciążania kart przez hotele, a jak niby chcecie zapłacić za pobyt ? A jak kupujecie w sklepie internetowym to jak płacicie za towar ? Po to są karty kredytowe, żeby można było za coś zapłacić, oszustwa to promile ogólnego obrotu kartowego, tak jak w każdej branży itp. Obecnie mało który hotel lub apartament nie wymaga danych karty. Postawcie się na miejscu hotelarzy, oni prowadzą firmę, firma z założenia ma zarabiać na siebie i na nich. Z jakiej racji mają ryzykować, że Wam się odwidzi i nie przyjedziecie a oni zostaną z niesprzedanym pokojem czyli ze stratami ? Polak potrafi, jakby nikt nie chciał karty to mnóstwo cwaniaków rezerwowałoby kilka hoteli żeby się później zastanowić do którego jednak raczą pojechać. Z niektórych postów głupota bije tak, że aż przeraża, ludzie, jeszcze nie skontaktowaliście się z hotelem, ani z booking.com a już wypisujecie, że was oszukano big_grin ! Część hoteli preautoryzuje kartę, preautoryzacja to zablokowanie środków na dany okres (do 10 dni, ale jak przyjazd jest później to jest odnawiana). Po pobycie hotel powinien dopełnić preautoryzację zamieniając ją na pobranie środków z karty, jednak czasem zdarza się, że ktoś zapomni o preautoryzacji i pobierze opłatę. Wtedy zablokowane środki wróca na konto. Co niektórzy z Was mają za karty kredytowe, że pobranie za nocleg plus preautoryzacja powoduje, że nie macie środków na karcie na chleb ? kto Wam te karty w takim razie w ogóle dał. Reasumując, ten temat po prostu aż kipi kompletną niewiedzą na temat rzeczy o których wiedzę mieć powinniście skoro z kart korzystacie. To tak jakbyście w garażu trzymali auto, ale nie umieli nim jeździć....
    • Gość: sara IP: *.dynamic.chello.pl 01.09.15, 16:04
      Utrapienie z fałszywimi rezerwacjami z ukrainy. Sprawa jest raczej nie do ogarnięcia przez hotelarzy chcących się ogłaszać na portalach typu booking.com. ponieważ oni najzwyczajniej w świecie trzepią pieniądze za te fałszywe rezerwacje. Obecnie w moim hotelu przebywa gość z ukrainy który wyjaśnił nam że booking to jedyny portal noclegowy który ambasada ukraińska akceptuje jako warunek otrzymania wizy dzięki rezerwacji przez ich stronę. Ponadto rezerwacje na booking.com są oficjalnie darmowe natomiast ludzie z ukrainy aby dokonać rezerwacji muszą zapłacić z góry 40 zł za w ogóle możliwość dokonania rezerwacji. My hotelarze nie mamy o tym pojęcia. Dlatego nie zrobią z tym nic ponieważ mają z tych fałszywych rezerwacji pieniądze. Nikt się nie skarży publicznie bo zawsze może odejść z takiego portalu ? ale to sie wiąże z brakiem reklamy w sieci ? czyli praktycznym nie istnieniem w branży. Booking nawet nie odpowiada na zadawane pytania na ten temat bo mają to głęboko w poważaniu ? liczy się kasa dla nich i tyle.Zresztą widać to i w kontaktach z nimi jako hotelarz również jako ich klient - zero szacunku do ludzi i totalne olewanie tematów co się piszę czy mówi w praktycznie każdym przypadku. Podczas rozmów mailowych za każdym razem odpisuje inna osoba nie znająca tematu poruszanego wcześniej (totalny nie ład przez co i brak szacunku). Spływa po nich to Utrapienia ciąg dalszy.
    • Gość: sara IP: *.dynamic.chello.pl 01.09.15, 16:11
      Utrapienie z fałszywimi rezerwacjami z ukrainy. Sprawa jest raczej nie do ogarnięcia przez hotelarzy chcących się ogłaszać na portalach typu booking.com. ponieważ oni najzwyczajniej w świecie trzepią pieniądze za te fałszywe rezerwacje. Obecnie w moim hotelu przebywa gość z ukrainy który wyjaśnił nam że booking to jedyny portal noclegowy który ambasada ukraińska akceptuje jako warunek otrzymania wizy dzięki rezerwacji przez ich stronę. Ponadto rezerwacje na booking.com są oficjalnie darmowe natomiast ludzie z ukrainy aby dokonać rezerwacji muszą zapłacić z góry 40 zł za w ogóle możliwość dokonania rezerwacji. My hotelarze nie mamy o tym pojęcia. Dlatego nie zrobią z tym nic ponieważ mają z tych fałszywych rezerwacji pieniądze. Nikt się nie skarży publicznie bo zawsze może odejść z takiego portalu – ale to sie wiąże z brakiem reklamy w sieci – czyli praktycznym nie istnieniem w branży. Booking nawet nie odpowiada na zadawane pytania na ten temat bo mają to głęboko w poważaniu – liczy się kasa dla nich i tyle.Zresztą widać to i w kontaktach z nimi jako hotelarz również jako ich klient - zero szacunku do ludzi i totalne olewanie tematów co się piszę czy mówi w praktycznie każdym przypadku. Podczas rozmów mailowych za każdym razem odpisuje inna osoba nie znająca tematu poruszanego wcześniej (totalny nie ład przez co i brak szacunku). Spływa po nich to Utrapienia ciąg dalszy.
      • 10.11.15, 13:15
        Bardzo ciekawe co napisałeś, nowe spojrzenie. Czy masz swoją stronę internetową? Piszesz: Nikt się nie skarży publicznie bo zawsze może odejść z takiego portalu ? ale to się wiąże z brakiem reklamy w sieci. Dlaczego? Przecież możecie promować sami siebie, a tak oddajecie część zarobku pośrednikowi. Rozumiem gdy chcecie pozyskać turystę zagranicznego, ale tak w ogóle bez własnej reklamy...nie wyobrażam sobie....
        • Gość: sara IP: *.dynamic.chello.pl 27.02.16, 04:12
          Oczywiście, że mamy inną reklamę ale obecnie w branży hotelarskiej booking.com jest po prostu wszędzie - głównie przyciąga Gości z zagranicy. Niestety jest im najwygodniej korzystać ze stron bookingu które są tłumaczone na inne języki. Oczywiście koszmar się nie skończył a dochodzą nowe problemy nawet z Gośćmi z Polski. Ten portal ma przepływ informacji powiędzy ich obsługą na poziomie na prawdę poniżej krytyki. Zamiast pomagać tworzą bardzo często problemy z rezerwacją. Dla przykładu prosimy dziennie np o anulowanie 30 rezerwacji fałszywych z Ukrainy - na co oczywiście nie mamy odzewu albo musimy czekać bardzo długo. Ale gdy pojawi się np rezerwacja z Polski i Goście chcą z nami nawiązać kontakt - zapytać np o śniadania o pobyt z dziećmi itp booking albo zbyt późno przekazuje tym Gościom informacje albo nie przekazuje naszych odpowiedzi wcale. Zdarzało się, że przez przypadek rezerwacje Gości po prostu znikały z systemu i wskakiwało na ich miejsce rezerwacja z Ukrainy. Goście szukają wtedy do nas kontaktu osobiście i dzwonią z pretensjami - booking naraża nas wtedy na złą opinę - bo przecież użytkownik nie wie kto za tym stoi. Na stronie booking hotelarze nie mogą nawet sami stworzyć opisu swojego hotelu ..booo uwaga booking wie lepiej jak zaprezentować noclegi i hotel. Dzięki temu przez 3 miesiace zmagaliśmy się i prosiliśmy ich o to aby wpisali w końcu nasz dobry adres .. przenieśli nas o 10 km na mapie od faktycznego miejsca położenia. Bardzo są problematyczni a najgorsze jest to, że podczas rozmów słychać, że nie zależy im na współpracy. Zazwyczaj my się "nagadamy" a oni odpowiadają "nie możemy nic zrobić" "wykonujemy tylko polecenia" "nic na ten temat nie wiemy" . KOSZMAR crying Jesteśmy tym zmęczeni i odchodzimy od ich usług. Nadal zastanawia mnie brak informacji w sieci o tym dosyć poważnym problemie i brak komentarzy. Szczerze jest to temat dla "UWAGI" smile tak śmiejąc się przez łzy.
        • Gość: j IP: *.dynamic.chello.pl 27.02.16, 04:28
          Zawsze jest szansa, że ktoś znajdzie hotel na booking i wpadnie na pomysł "ej, zadzwonie tam i zapytam o lepszą ofertę" Przecież to oczywiste, że będzie się to lepiej opłacało oby stronom. A szczerze ludzie myślą, że ich rezerwacja będzie bezpieczna przez jakiś portal.. Ale uprzedzam - tak nie jest. Mało tego booking przecież tworząc opisy wyposażenia wysyła np wiadomość w pokoju będzie suszarka, ręczniki, mydło. Uwaga - sami wysyłają takie wiadomości zapominając o tym poinformować hotel... Akurat z takim przypadkiem spotkałam się w sylwester w hotelu pod krakowem. Mina obsługi hotelu po okazaniu przeze mnie tej wiadomości od booking była bezbłędna i normalnie gdybym nie znała ich systemu reklamy i wszechobecnej mądrości powiesiła bym psy na biednych hotelarzach i stwierdziła, że kłamią. Ale dobrze wiedziałam co się stało. Właściciel hotelu powiedział, że nie miał pojęcia co booking wpisał na stronie i oczywiście przepraszali - Pani z recepcji oddała swoją suszarkę .. a booking na to "nie wiemy kto umieścił taką informację" Wstyd! Po prostu wstyd i szkoda mi wszystkich użytkowników którzy tego doświadczają. Potwierdza się tylko, że booking dba o łatwą kasę za Wizy dla Ukraińców. Cały ten system rezerwacji to jedna wielka ściema i przykrywka dla "ważniejszej sprawy".
      • Gość: justyna IP: *.dynamic.chello.pl 27.02.16, 03:58
        Męczę się z tym samym problemem - ciekawa jestem czy w końcu ktoś zrobi z nimi porządek.. straszne to jest
    • Gość: Tomek IP: *.dynamic.chello.pl 06.09.15, 21:52
      Chociaż z bookingu zdarzyło mi się raz czy 2 korzystać w Polsce, rozochocony tym faktem wymyśliłem wyjazd za granice (na wakacje).
      No i wszystko fajnie podrukowałem sobie potwierdzenia z bookingu .
      Mój plany był taki : jazda na chorwacje z 1 noclegiem nad balatonem (Węgry)- również z booking.com.
      No i ok dojechałem na Węgry z kuponem, wszystko fajnie- hotel i pokój czekał było miło.
      Na 2 dzień wstaje i tak czytam czytam na kuponie i nie wiem w sumie jaką walutę tej babie zabrać na Chorwacje (rezerwacja z euro a lokalnie kuna).
      Pomyślałem będę miły - zadzwonie.
      Odebrała austryjaczka która mi oznajmiła (po niemiecku ) że moja rezerwacja jest nieaktualna i proszę nie przyjeżdżać bo ,,nou nou, no actual "
      Kurde no to nie pojadę przecież kolejne 400-500km w ciemno prawda?Ok znalazłem jakiś apartament na tych Węgrach i tak zostałem a po powrocie zwróciłem sie do booking.com
      Pani z booking oznajmiła mi że szkoda ze teraz im to zgłaszam bo mogli mi sami czegoś poszukać (w tej cenie i w tym miejscu raczej nie , ale by próbowali ) .No ale jeżeli poniosłem jakieś koszty z tego tytułu to oni mi bardzo chętnie je zwrócą ( o ile mam rachunki oczywiście) No i tak myśle i myślę że mam tylko kopie rachunków za paliwo powrotne ( bez 1 w Polsce ale stwierdziłem - nieważne) wysłałem im zgodnie z ich prośbą ksero rachunków na kwotę ok 200-300zł . 2 dni po tym oddzwania Pan (nr. z Londynu jakaś centrala chyba, że oni rozumieją i w ogóle ale są mi w stanie zaproponować tylko kwotę 25 euo). Skąpcy - byli mi gotowi szukać w środku sezonu na Chorwacji apartamentu za tą samą cene + ich dopłata (min.600zł ) a kutwią mi 200 zł na paliwo powrotne ?masakra.
      Najlepsze w tym wszystkim jest to że nawet tych 25 euro nie zobaczyłem na koncie (puki co ).
      Dlatego odradzam ludziom booking.com. Chcecie sprawdzonych, pewnych wakacji ?musicie dać zarobić biurom podróży i pośrednikom .

      • 25.09.15, 16:51
        Ja korzystałam już kilkukrotnie z bookingu i nigdy się nie zawiodłam, chociaż dla własnego bezpieczeństwa zawsze na kilka dni przed wyjazdem piszę maila do hotelu czy rezerwacja na pewno jest aktualna.

        --
        krakow-zwiedzanie.pl - zwiedzanie Krakowa
      • 10.11.15, 13:11
        Ja was nie rozumiem. Dlaczego dajecie zarabiać Bookingowi za pośrednictwo, skoro sprawdziliście, że nawet wam nie pomagają w sytuacjach kryzysowych? Żadnego racjonalnego zabezpieczenia wam nie dają, żadnej opieki. Czy nie lepiej, gdy już znaleźliście obiekt, zarezerwować bezpośrednio w nim? Kliknąć nazwę w gogle, zadzwonić, dopytać. Jeśli na Bookingu jest niższa kwota- wynegocjować tę samą. Wtedy wasza pewność wzrasta, a prowadzący stara się BARDZIEJ, bo jesteś JEGO klientem i nie musi z tej kwoty odpalać 50% prowizji!!!!To samo z Grouponami, zniżkowymi kuponami. Ja tak robię i większość mądrych ludzi też. Oczywiście mam na myśli pensjonaty, prywatne kwatery. Bo hotelom to zwisa, mają 400 pokoi to zawsze im zostanie coś wolnego. Robią to tylko dla dodatkowej reklamy. Zauważcie, że najlepsze, z pełnym obłożeniem, nie bawią się w takie hocki klocki wink
      • 17.12.15, 19:12
        Mialam podobnie , tylko o tym ze zarezerwowany przeze mnie apartament jest juz zajety dowiedzialam sie po przyjezdzie na miejsce.Ot taka niespodzianka - bonusik od firmy zeby bylo z adrenalina.No i skoczylo mi cisnienie bo jak inaczej po kilkunastu godzinach jazdy ,upal 36 ,myslisz za za chwile odpoczniesz ,skorzystasz z lazienki ,a tu przjecie na schodach i bezradnosc wlascicielki.Po interwencji w biurze i dluzszym oczekiwaniu dostalismy propozycje w innej lokalizacji,ktorej nie moglam przyjac z przyczyn dla mnie istotnych.Wszystkie te problemy,stres moj i osob podrozujacych ze mna booking.com wycenil na 20 euro.To kpina i osmieszanie klienta.Dlatego NIGDY WIECEJ BOOKING.COM nawet wtedy gdyby bylo to jedyne biuro w Polsce
    • Gość: justyna IP: *.dynamic.chello.pl 27.02.16, 03:51
      UWAGA na Booking !
      Po pierwsze przekazują dane kart hotelom bez żadnej kontroli.
      Piszę z doświadczenia i osoby podróżującej jak i z pozycji hotelarza.
      Niestety obsługa booking pozostawia również wiele do życzenia. Myślę, że to zbyt długi temat aby opisywać konkretne sytuacje - ale można również o nich poczytać na innych forach. Booking nie dba o dobro klientów. Niestety ja oceniłam książkę po okładce która wygląda bardzo dobrze i wiele obiecuje a pozostawia po sobie tylko zawód.
      Booking nie tylko zrzuca winę i obarcza wieloma sytuacjami wynikającymi z ich winy hotelarzy którzy nie są świadomi nawet o zaistniałych problemach. Przepływ informacji jest na prawdę poniżej poziomu krytyki. Jedną sprawę i rezerwację obsługują w systemie zmianowym gdzie co dziennie ktoś inny zajmuje się gośćmi. Nie przekazują sobie nawzajem informacji. Odpisują czasami telefonicznie, czasami mailowo, czasami przez ich stronę "jak się komu podoba" oczywiście mowa o ich "obsłudze" po czym nawet nie przepraszają za wynikające z tego problemy lub niedogodności czy to Gości czy hotelarzy.
      Kolejnym problemem są rezerwacje z UKRAINY wiele osób nie zdaje sobie z tego sprawy - sami o tym nie wiedzieliśmy. Dopóki fala fałszywych rezerwacji nie zaczęła zalewać naszych miejsc noclegowych. Codziennie pojawiają się rezerwacje na wszystkie pokoje zazwyczaj są to te same nazwiska i adresy lub przypadkowo wpisywane literki i cyferki w polu danych osobowych. Zaskoczeniem było dla nas to, że przypadkowo gościliśmy Pana mieszkającego na Ukrainie który opowiedział nam jak ten system działa ..booking nie poczuwał się do tego żeby powiedzieć nam o co chodzi. Proszę sobie wyobrazić że dziennie pojawia się na rezerwacjach 20-30 zajętych miejsc i dni. Wszystkie pokoje, oczywiście jako właściciel hotelu myślę WOW ale odzew. Po czym przez 2 miesiące (do czasu wizyty przypadkowego gościa który nam wyjaśnił o co chodzi) nie pojawiła się żadna rezerwacja a booking odpowiedał nam tylko że nie wiedzą , oni nie odpowiadają za to że goście nie pojawiają się w hotelu. KŁAMALI ponieważ jak się okazało problem napływających rezerwacji z Ukrainy to udręka dla WSZYSTKICH HOTELI ogłaszajacych sie na booking.com. Zajmują pokoje bo tylko tak mogą dostać Wizę do naszego kraju. TYLKO BOOKING żaden inny portal im tego nie umożliwia. Mało tego Booking bierze za to pieniądze od nich. Za każdą rezerwację ok 40 zł - oczywiście ten gość z Ukrainy nigdy nie pojawia się w hotelu. Booking ma dziennie z tego miliony a hotelarze puste pokoje i brak możliwości zarezerwowania takiego pokoju dla Gości faktycznie zainteresowanych zameldowaniem i noclegiem. Booking nie pomaga w żaden sposób umywają ręce a obsługa mówi, że nie mogą o tym rozmawiać i informować "oni wykonują tylko polecenia". Na nieszczęście wszystkich ten portal noclegowy jest bardzo dobrze reklamowany. Na co kompletnie nie zasługują. Ale jest to powód dla którego ogłasza sie mimo tak ciężkiej współpracy z nimi i nerwów codziennych tyle hoteli. Mimo wszystko to nie są jedyne problemy z booking.com ale nie starczyło by tu miejsca żeby je opisać.
      Oczywiście nie polecam korzystania z tego portalu wręcz odradzam - są nieuczciwą firmą. O wiele lepiej i korzystniej jest znaleźć u nich reklamę hotelu i zadzwonić do niego osobiście - ceny będą wtedy niższe a na pewno booking nie gwarantuje żadnej pomocy przy rezerwacji. Jak jest jakiś problem umywają ręce zawsze.. Wtedy można i tak liczyć tylko na siebie. Mam nadzieję, że każdy zastanowi się zanim skorzysta z ich "usług" jest dużo polskich portali noclegowych które faktycznie opiekują się gośćmi i zapewniają bezpieczny kontakt z hotelami. Pozdrawiam
      • 27.02.16, 17:50
        Bez booking.com oraz airbnb większość hoteli stałoby pustych. Podawanie, że ceny na booking są droższe niż w samym obiekcie są wyższe to również bzdura. Chyba że "hotelarz" wynajmuje półprofesjonalnie jeden pokój na Kaszubach. Oczywiście to sprawa hotelarze. Wszędzie na świecie pokój wynajmowany "od zaraz" w recepcji jest najdroższy.
        • Gość: justyna IP: *.dynamic.chello.pl 28.02.16, 18:05
          Piszesz bzdury. Hotelarz na booking musi zapłacić prowizje. Zadzwoń do pierwszego lepszego hotelu i zapytaj czy wolą rezerwacje przez portal czy osobiście. Zapytaj również czy rezerwując osobiście możesz dostać zniżkę o przynajmniej część prowizji jaką płaci hotel bookingowi. W wielu czołowych Hotelach największych w Polce ucieszą się z takiego telefonu.
      • Gość: cns IP: *.static.chello.pl 06.03.16, 15:03
        Z punktu widzenia "hotelarza":
        Dostęp do danych karty obłożony jest ograniczeniami - takimi jak chociaż konieczność zalogowania się na konto partnera, tak więc osoba nie znająca hasła nie ma do nich dostępu, a booking oferuje możliwość tworzenia kont z ograniczonymi uprawnieniami.

        Nie znam żadnej innej firmy (jakiejkolwiek), która posiadałaby tak profesjonalną obsługę klienta. Sprawy rozwiązywane są szybko, booking bierze na siebie kontakt zarówno z hotelem jak i z klientem - jeśli klient mówi tylko np. po niemiecku, zadzwoni do niego niemieckojęzyczny konsultant. Wszystkie problemy zgłaszane do bookingu, zarówno przez nas, jak i przez naszych gości, były rozwiązywane zawsze szybko i z zadowoleniem obu stron.

        Skoro booking "przekazuje dane kart bez żadnej kontroli" to również Pan ma do nich dostęp, a więc może Pan również preautoryzować kartę takiego Ukraińskiego gościa. My nie mamy z tym problemu. Dane karty kredytowej stanowią zabezpieczenie rezerwacji. Prowadząc sprzedaż pokoi poprzez booking.com to Pan określa warunki rezerwacji - na ile przed i w jakiej wysokości może Pan obciążyć konto gościa za nocleg. W momencie, gdy gość poda niepoprawne dane karty kredytowej może Pan swobodnie anulować tą rezerwację.

        Nie znam dokładnie procesu pozyskiwania wizy, wydaje mi się jednak, że zarezerwowanie kilku pokoi na jedno nazwisko, w żaden sposób nie ułatwi rzeszy Ukraińców pozyskania jej - poza osobą na którą jest rezerwacja. Tak samo potwierdzenie rezerwacji z "przypadkowo wpisanymi literkami i cyferkami" w miejscu danych osobowych nie może być zbyt pomocne w procesie wizowym.

        Booking.com jest pośrednikiem i pobiera jedynie prowizję od zrealizowanych pobytów. Booking nie pobiera prowizji od rezerwacji anulowanych.

        Proszę nie obarczać pośredników winą za albo brak umiejętności w zarządzaniu obiektem, albo po prostu brakiem wiedzy.

        Pozdrawiam
        • Gość: cns IP: *.static.chello.pl 06.03.16, 15:07
          *Pani
          Przepraszam najmocniej za pomyłkę.
          • Gość: justyna IP: *.dynamic.chello.pl 16.03.16, 14:00
            No właśnie nie wie Pan o czym mówi albo jest Pan pracownikiem booking i kłamie na forum w "żywe oczy". Booking po pierwsze prosi o dane karty natomiast my jako hotel musimy wysłać do Gościa prośbę o wpłatę zaliczki. Jeżeli jest to gość z Polski lub zagraniczny który podaje prawdziwe dane kontaktowe to nie ma z tym problemu. Wystarczy kontakt i nawet jeżeli nie ma możliwości wpłaty wtedy rozlicza się na miejscu.

            Co do rezerwacji fałszywych - my dostajemy jako hotel fałszywe dane np "Imię: adfdf Nazwisko: csnduf numer telefonu:000044455" Widać od razu że są fałszywe ? Według booking. com NIE.
            Więc musimy wysyłać do takiej rezerwacji informację z prośbą o wpłątę zaliczki mimo wszsytko. Gość z powyżej wymienionych danych ma na to 24h. Później czekamy. Booking anuluje ją w momencie gdy zgłosimy że zaliczka nie wpłynęła. Po czym po 5 minutach od anulowania ta rezerwacja znowu się pojawia w naszym systemie blokując pokoje. Dzisiaj usłyszałam odpowiedź od obsługi booking od roześmianej Pani że takie są procedury i musimy się do nich stosować, mało tego obsługa booking jest na tak wysokim poziomie, że Pani odmówiła podania swojego imienia i nazwiska podczas rozmowy śmiejąc się, że Ona nie ma obowiązku mi pomagać (mam nagranie tej rozmowy - i mam nadzieję, że jej przełożeni się tym zajmą, chyba że zależy im na parterstwie hoteli tak samo jak na pomocy w sprawie ukraińskich rezerwacji.

            Co do fałszywych danych - tylko my widzimy przypadkowo wpisane literki i cyferki. System rezerwacji z Ukrainy odbywa się tak jak by za naszymi plecami. Ponieważ Gość wypełnia najpierw dane dla hotelu a następnie dla otrzymania Wizy .. my widzimy tylko te pierwsze.. Nie wiemy również oficjalnie że każda rezerwacja z ukrainy jest opłacana przez tych gości w wysokości 40 zł na konto booking - tylko po to bookingowi numery kart - w przypadku kiedy to oni na tym mają czysty zysk radzą sobie z tym bez problemu. Natomiast nam hotelarzom każą czekać na łaskę gościa 24 h na wpłatę zaliczki na prywatne konto jakie im musimy wyslać. Nie jesteśmy zabezpieczeni w żaden sposób.

            Nie wiem o co chodzi z atakiem, że nie mamy umiejętności zarządzania - to nie ma nic wspólnego z współpracą z bokking.com. Opisuję tylko problem jaki to sprawia hotelarzom z całej polski.
            Oni po prostu nie chcą pomagać Hotelom - bo mają zysk z przyjmowania tysięcy fałszywych rezerwacji z Ukrainy. Co do braku wiedzy - akurat tak się składa że wiedzę mam już lepszą niż "pośrednik" nam przekazuje.
            Oczywiście booking pobiera prowizję od zrealizowanych pobytów - natomiast nie o to chodzi. Chodzi o to że booking nie robi z tym nic, że dziennie mamy kilkanaście lub -dziesiąt rezerwacji fałszywych które blokują pokoje i nie mamy z tego korzyści a jedynie straty - bo goście którzy faktycznie chcą skorzystać z noclegu nie mają takiej możliwości bo pokoje są zajęte ale tylko wirtualnie przez tych którzy nie przyjeżdżają faktycznie na swój pobyt i za niego nie płacą.

            Nie wierzę w to że nie ma Pan w swoim hotelu takiego problemu - więc jestem pewna, że pisze Pan swój post nie z punktu widzenia "hotelarza" a pracownika booking który kłamie.
            Tylko w moim regionie na spotkaniach z innymi właścicielami i pracownikami hoteli o tym problemie rozmawia każdy - nie ma hotelu ani agroturystyki ani motelu który nie miał by tego problemu. Mało tego właściciele hoteli z innych miast którzy nocują u nas również opowiadają o obsłudze booking i problemie z ukraińskimi rezerwacjami - przez co ich i nasze pokoje stoją puste.

            Nie ma co przywoływać obsługę booking do przyzwoitości - jest to po prostu pośrednik zagraniczny który na naszym rynku czerpie tylko zyski kosztem innych. Osobiście nie chcemy mieć więcej z nimi nic do czynienia nawet jeżeli wiąże się to z brakiem reklamy na ich stronie .. nie warte to jest tych nerwów i straconego czasu.

            Istnieją na szczęście inne polskie portale z którymi nie ma problemów - przypominam, że rezerwacje z booking jedynie umożliwiają otrzymanie Wizy oraz zaproszenie od rodziny mieszkańcom Ukrainy. Polecam hotelarzom oraz gościom m.in np:

            portale: bookapart.com , nocowanie.pl , airbnb.pl , eholiday.pl i wiele innych które dbają zarówno o gości jak i o hotelarzy - co stanowi o braku nieporozumień i niezadowolenia z żadnej strony.

            Proszę się również nie bać zadzwonić przed rezerwacją bezpośrednio do hotelu w jakim chce się nocować. W przypadku rezerwacjii na booking com będzie to na pewno bezpieczniejsze i uzyska się prawdziwe dane i informacje o noclegu a nie te napisane "przez specjalistów booking" którzy np piszą o wyposażeniu pokoi tak jak im pasuje a na miejscu i hotelarz i gość są zdziwieni że taka informacja była podana w mailu przy rezerwacji. Uprzedzam od razu niedowiarków i atakujących moje wypowiedzi pracowników booking - mam maile od obslugi gdzie informują mnie, że Specjaliści booking wiedzą najlepiej jak zaprezentować i opisać hotel i pokoje dlatego hotelarzy proszą jedynie o zdjęcia i zaznaczenie poszczególnych kratek w ankiecie - która oczywiście nie jest kompletna i nie czytelna.

            Z BOOKING.COM była najgorsza współpraca - proszę się zastanowić ile razy booking nie poinformował o opłacie klimatycznej lub o konieczności wpłaty zaliczki lub o wyposażeniu w hotelu. Możecie Państwo wierzyć lub nie - ale hotelarz nie ma nic do powiedzenia ani do napisania w opisie własnego hotelu na stronie booking com ponieważ ONI WIEDZĄ LEPIEJ.

            Mamy nadzieję, że po tych wszystkich przejściach i nerwach nasi goście będą korzystali z bezpiecznych pośredników i będą zawsze zadowoleni już od momentu samej rezerwacji.

            Pozdrawiam
            • 19.03.16, 22:53
              zarezerwowaliśmy z mężem sporo noclegów na booking na najbliższe wakacje, w sumie na trasie będą w Polsce i 3 innych krajach. Wybieraliśmy tylko te, gdzie nie było wymaganej przedpłaty ani podawania karty. Płatność ma być po przyjeździe- zapłacimy gotówką. Pierwszy raz korzystamy z tego portalu- oby wszystko było ok. Już kilka razy zmienialiśmy dane planując podróż, potwierdzenia wydrukowane i czekają.Nic nie płaciliśmy to nic nie stracimy ale wolę nie całować klamki i szukać noclegów na miejscu.

              --
              "Życie nie jest lepsze ani gorsze od naszych marzeń, jest tylko zupełnie inne." William Shake­speare
            • Gość: anna_37 IP: *.bialystok.vectranet.pl 25.03.16, 17:23
              Jaką prowizję hotelarz płaci booking.com ? Czy jest ona sztywnie ustalana ? Czy hotelarz musi organizować akcje obniżania ceny wyjściowej ?
              • Gość: green IP: *.175.236.185.maxnet.net.pl 29.03.16, 14:26
                Płaci się 15 % standardowo, a w przypadku "fast deal" nawet 20% (słyszałem też o 25%...)
            • 19.05.16, 23:50
              Nikt Ci nie każe wspolpracowac z booking. Albo wprowadz płatnosc karta i nie bedziesz miec problemu. Bo goscie z zagranicy musza podawac nr karty do obciazenia.
              • 20.05.16, 19:53
                nie prawda,że musi, są hotele gdzie nie trzeba podawać. My tylko tak bez przedpłaty i bez karty bierzemy

                --
                "Życie nie jest lepsze ani gorsze od naszych marzeń, jest tylko zupełnie inne." William Shake­speare
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.