• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Czechy: Teplice nad Metuji, Adrspach, Safari ZOO Dodaj do ulubionych

  • 28.07.07, 16:04
    W przewodniku wyraźnie było napisane, żeby po dojściu do ostatniego punktu
    widokowego wrócić tą samą trasą, którą się przyszło. Każdy normalny człowiek
    zrozumiałby, że znaczy to tyle samo, co cofnąć się. Każdy. Pod warunkiem, że
    przeczytałby ulotkę z mapką przed wejściem do Skalnego Miasta, a nie.... po
    powrocie z niego.


    Tym samym krótka (według papierowego przewodnika 6. kilometrowa) podróż
    czterosobowej grupy, urosła do rangi wielogodzinnej wędrówki między skałami,
    bez żywego ducha po drodze, bez zapasu wody i żywności. W perspektywie
    mieliśmy odnalezienie samochodu pozostawionego na parkingu. Problem tkwił w
    tym, że - jak się później okazało - parking ten znajdował się 30 kilometrów…
    wcześniej.
    A że mądry Polak po szkodzie, więc z tym moralizatorskim akcentem apeluję, by
    czytać (a nie oglądać) mapy i przewodniki. W przeciwnym razie można zasłynąć
    jako kolejna para Polaków, którzy zagubili się w Skalnym Miasteczku w
    Czechach (czytaj: a jednak nie ma rzeczy niemożliwych).
    Żeby było śmieszniej, cały czas trzymaliśmy się szlaku. A właściwie kilku
    szlaków, które co chwila łączyły się i mieszały ze sobą. W końcu
    wyznaczyliśmy sobie własny tor poruszania, który wyprowadził nas co prawda ze
    Skalnego Miasta, ale na szczyt jakiejś bliżej nieokreślonej górskiej polany.
    Tutaj dopadł nas pesymizm i szlag razem wzięci. Ten ostatni o mało nas nie
    trafił.
    Do parkingu dotarliśmy bardzo późną, wieczorową porą. A że nie ma tego złego,
    co by na dobre nie wyszło, parkingowy już spał więc zaoszczędziliśmy 50 koron
    za postojowe. Nic nie płacąc, odjechaliśmy. Uwaga: kolejny raz ten numer nie
    przejdzie.

    Wbrew temu….
    … co powyżej - Skalne Miasta w Adrspachu i Teplicach nad Metuji to miejsca,
    które naprawdę warto zobaczyć. Znakomity pomysł na krótki weekendowy wypad,
    lub wakacyjny wyjazd tuż za granicę polsko-czeską. Obydwie miejscowości
    znajdują się w odległości około 15 km od przejścia granicznego. Bardzo łatwo
    tam trafić nawet mało doświadczonym kierowcom.
    Trasa prowadzi z Bełchatowa na Wrocław, Wałbrzych i prosto na przejście
    graniczne w miejscowości Nahod. Stamtąd już tylko kilkanaście minut i
    dotrzemy do Teplic nad Metuji.
    Nocny dojazd samochodem trwa około sześciu godzin (w tym dwa postoje).
    Miasteczko posiada bogatą bazę turystyczną. Od niezbyt wyszukanych campingów,
    dobrze wyposażonych rodzinnych pensjonatów, po hotele o podwyższonym
    standardzie.
    Z reguły im bliżej wejścia do Skalnych Miast - tym ceny wyższe. Kwaterę można
    znaleźć również w domach z tabliczką UBYTOWANI (czyli zakwaterowanie).
    Średnio za nocleg płaci się 250-450 kcs za osobę (to w przeliczeniu na
    złotówki jakieś 35-63 zł). W cenę przeważnie wliczone są śniadania, parking,
    czasem możliwość skorzystania z grilla lub zrobienia ogniska. To ostatnie
    zwłaszcza na campingach, gdzie do dyspozycji są 6-8 osobowe domki.

    Same Teplice…
    … to miejscowość mało atrakcyjna. Amatorzy wielu sklepów, robienia tanich
    zakupów w hipermarketach albo wędrówek pięknymi uliczkami - nie znajdą tam
    nic dla siebie. W samym miasteczku jak i okolicy jest kilka hospod (karczm) i
    restauracji, w których można zjeść dania czeskiej kuchni i nie tylko. Polecam
    gorący „smażeny syr” (smaki do wyboru). Do tego frytki (po czesku hranolki) i
    surówka. Cena za całe danie 55-70 kcs za porcję (w przeliczeniu na złotówki
    11-13 zł). Sycący raj dla podniebienia. Piwo w gospodach (karczmach) w cenach
    lekko zbliżonych do naszych (wiadomo, miejscowość turystyczna robi swoje),
    ale już w sklepach zdecydowanie tańsze: średnio około 13 kcs czyli 1,80 zł (w
    cenie butelka zwrotna). Najchętniej kupowane w tych okolicach to Pilsner,
    Gambrinus, Staropramen, Branik jasny i ciemny. Zdecydowanie polecam Krakonosa
    z regionalnego browaru.
    Adrszpaskie i Teplickie Skały leżą w bliskiej odległości od siebie. Wykupując
    bilet w jednym Skalnym Mieście, można wędrować określonymi szlakami wprost do
    drugiego. Wejście na teren Skalnego Miasta w Teplicach lub Adrspachu kosztuje
    50 ksc (ok. 7 zł), parking na cały dzień - tyle samo.

    Wiekszość turystów…
    …zagląda w te okolice wyłącznie po to, by poznać uroki skalnych miast. A
    zapewniam, że jest co oglądać. Nawet wtedy, gdy zboczy się nieco z trasy
    (podekscytowani widokami nie zauważyliśmy, że w Teplickich Skałach skończyła
    się trasa turystyczna), ale i to miało swój mały urok.
    Kilkaset lat temu miejsca te odwiedzali cesarzowie, królowie, poeci i
    podróżnicy. Jedni nadawali skałom imiona, inni przyrównywali poszczególne
    wierzchołki do zwierząt, ludzi i różnych form istnienia. Stąd napotkać tam
    można skały o tak wdzięcznych nazwach jak Sfinks, Kochankowie czy Jeż na
    Żabie.
    Dawniej, niedaleko obecnego wejścia do Skał, zawieszano dzwonek służący do
    przywoływania przewodników oraz tragarzy. Za drobną opłatą, tragarze nosili
    na lektykach osoby chorowite lub szybko męczące się. Teraz, tej formy
    transportu już się nie stosuje.
    Przez wiele lat wiedza na temat tamtejszych skalnych miast była znikoma.
    Żródła historyczne podają, że na tych terenach okoliczna ludność znajdowała
    schronienie w czasach wojen i innych niebezpieczeństw.
    Najstarsze zapiski o Skalnych Miastach w Teplicach i Adrspachu pochodzą z
    1739 roku. Jak wieść niesie, w 1824 roku wybuchł tam pożar który trwał kilka
    tygodni. Ogień strawił prawie całą bujną, leśną roślinność, która dotąd
    skrywała tajemnice skalnych miast. Dopiero po tym okresie skały stały się
    bardziej dostępne dla ludzi. Wtedy też rozpoczęto budowę pierwszych szlaków i
    rozbudowano turystyczną gałąź tego regionu.


    W Teplickich Skałach…
    … jednym z bardziej widowiskowych miejsc jest Sybir. To wąskie jary pomiędzy
    masywami skalnymi, w których metrowe hałdy śniegu zalegają aż do późnego
    lata. Niektóre przejścia są bardzo wąskie, ale jeszcze nie tak jak w
    pobliskim ardszpaskim skalnym mieście. Tam miejscami jest tak ciasno, iż
    trzeba przeciskać bokiem. I nie ma mowy by dwie osoby równocześnie mogły obok
    siebie przejść, przez jaskiniowy wąwóz.
    Szmaragdowe jeziorko w ardszapskich skałkach przyciąga amatorów robienia
    zdjęć i filmów. Zjawiskowo piękne, z pływającymi kaczkami, z odbiciem skał w
    falach. Widoczek jak z obrazka.
    Innym godnym polecenia miejscem w Adrspachu jest Duży Wodospad, gdzie turyści
    wołają "Karkonoszu wody daaaj" a skała zgodnie z siłą głosu, który ją woła –
    wypuszcza wodę wprost na kamienie. Im głośniej krzyczy się, tym więcej daje
    wody. Są i tacy, którzy mówią, że to nie skała a jakiś stary „karkonosz” na
    etacie, leję wodę. Ale jak jest naprawdę, nie wiadomo. Od 1857 roku na
    ardszpaskim skalnym jeziorku (obok wodospadu), można odbywać
    kilkunastominutowe rejsy łodzią (niestety nie znam ceny, bo kolejka była
    ogromna).
    W czasie trzydniowego pobytu w tamtych okolicach każdy dzień można poświęcić
    na zwiedzanie czegoś innego. Jednego dnia Teplicke Skaly, drugiego dla
    porównania Skalne Miasto w Adrspachu, a trzeciego świat przyrody i zwierząt w
    czeskim…. Safari.

    Safari Zoo…
    … znajduje się około 25 km od Teplic (w kierunku Broumov). Na kilkunastu
    hektarach
    żyje tam wiele gatunków ptaków i zwierząt, które można podglądać niemal na
    wyciągnięcie ręki. Pelikany, kameleony, pancerniki, likaony i surykatki.
    Wśród nich cudownie czerwono-pomarańczowe ptaki, których nazwy nie pamiętam.
    Safari Zoo to miejsce, w którym możemy podziwiać niemal cały świat fauny i
    flory, choć amatorzy płazów i pająków mogą czuć się tam nieco zawiedzeni.
    Mnogością roślin i kwiatów może za to poszczycić się tamtejsza oranżeria, w
    której wilgotność powietrza jest tak wysoka, że nie sposób zrobić zdjęcia
    dobrej jakości. Okularnicy długo tam nie zabawią.
    Bilet do Safari to wydatek 125 kcs (tj. około 18 złotych). Na miejscu można
    skorzystać z pojazdu, który rzekomo jest w cenie wejściówki. W praktyce
    okazu
    Zaawansowany formularz
    • 28.07.07, 16:08
      CIĄG DALSZY: okazuje się, że trzeba za tę podróż safari-busem dopłacić 30 koron
      (tu krzywy uśmiech w stronę pani bileterki, która z premedytacją wprowadza
      cudzoziemców w błąd). Nie daj boże jednak krzyczeć przy tym, że: „oszukali
      nas!”. Bo zgorszeni Czesi zjedzą wzrokiem („szukat” to w ichnim języku
      przekleństwo, którego raczej nie należy nadużywać a już tym bardziej w
      miejscach publicznych).
      Wracając do safari-busa, przejażdżka nim to raczej rozrywka dla rodzin z małymi
      dziećmi, które mogą poczuć się nieco zmęczone lub znudzone pieszym
      przemieszczaniem po całym terenie Zoo. Innym, zdecydowanie polecam spacer.

      Trzydniowy pobyt…
      … jednej osoby w Teplicach nad Metuji i Adrspachu kosztuje niecałe 380 zł. W
      tym noclegi ze śniadaniem, obiady, bilety wstępu do skalnych miast i ZOO,
      drobne zakupy i przyjemności oraz paliwo w dwie strony (przy wyborze opcji
      podróżowania w 4 osoby, samochodem na gaz). Aha, wstęp do WC kosztuje 4 kcs i
      proszę nie ulec zmyłce: w Czechach tam gdzie widnieje napis na drzwiach PANI
      wchodzą panowie. Kobiety powinny kierować się ku drzwiom z napisem DAMY.
      A’propos wody. Podobno w okolicy jest też Aqua Park, ale nie starczyło nam
      czasu by go poszukać. Sit! „Szukać” to po czesku „hledat”. I lepiej o tym
      pamiętać, by uniknąć kłopotów.



  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.