Dodaj do ulubionych

dlaczego mężczyźni żyją krócej

  • aga-kosa 08.01.10, 12:17
    Ktoś kiedyś dowcipnie powiedział:wszystko co dobre ,szybko sie
    kończy.Nie ja to wymysliłam ale trudno się nie zgodzić.aga
  • eurytka 09.01.10, 08:55
    Podobno statystycznie jest to aż o 12 lat krócej.
    wydaje mi się, że szybciej doznają ataku serca,
    nie pilnują zdrowia, ci ambitni przejmują się,
    samotni umierają częściej niż w związku,
    więc nie jest to wina kobiet, na szczęście.


  • irenaki 09.01.10, 10:15
    Facet to takie stworzenie któremu od dziecka powtarza się ze nie ma płakac, ma być dzielny i twardy. Nie mówi więc, nie popłacze, nie opowie co mu w duszy gra.... taki był mój mąż. Kiedy dostał pierwszy zawał nie chciał uwierzyć , nie chciał się połozyć na nosze .... Potem był drugi i trzeci. Od 20 lat jestem wdową .
    --
    irena naszydelku.blogspot.com/
  • czarna12.3 09.01.10, 10:28
    Skąd to znam? Ja nawet wchodziłam do gabinetu lekarskiego z mężem,żeby wszystkiego dopilnować.On uważał,że nic mu nie jest.I co? Od 10 lat jestem wdową.
  • zajbel 09.01.10, 11:02
    Natomiast mój mąż to typowy hipohondryk, ledwie co to już alarm. Tak też nie można bo ciągły stres też zabija.
  • kendo 09.01.10, 11:30
    o,jak ja to znam,
    tez o maly wlos nie zostalam wdowa,
    wczolgujac sie na altane z zawalem,mial sile wyklocac sie ze mna o
    niedzwonienie po erke,
    na szczescie z siasiadem zawizlismy na pogotowie i na razie zyje....
    po operaci/balonikowaniu.....
    choc jest "twardzielem" zaczal nareszcie "sluchac swego ciala"i do
    lekarza "zasuwa"wink
    --
    *

    Vistula

    *
    gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
  • kocurzak 09.01.10, 12:15
    A moj maz wypil juz cale morze wodki(drugie zaczal) i co-i serce jak dzwon a w
    duszy ciagle maj,pewnie alkochol dodaje mu skrzydel ha ha ha...a teraz powaznie
    ,mysle ze z tymi meszczyznami jest tak,jak pisze irenaki-od dziecka..........
  • pragata 09.01.10, 16:51
    jak ja się cieszę,że mój mąż słucha swego ciała.Narzeka na kolejki
    ale dba o siebie.
  • ba-7 16.01.10, 20:32
    No, to i ja tu powiem o swoim, który powinien trzymać dietę, już dawno
    rozpocząć systematyczne leczenie i ruszać się jak najwięcej, a tymczasem:
    - je wszystko co mu szkodzi najbardziej, bo lubi;
    - do lekarza nie zagląda, bo czasu nie ma;
    - wszędzie rusza się tylko samochodem, wolne dni przesypia, lub spędza
    na kanapie.
    Oczywiście każda moja próba zmian wywołuje falę wymówek /delikatnie mówiąc/.
  • lisia312 16.01.10, 21:09
    jak mój mąż pracował, to chodził na badania okresowe, teraz od 4 lat nie zrobił
    ŻADNEGO badania, bo mu nic nie jest, ehhhh
    --
    Jestem kowalem swego losu ?!!!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka