Dodaj do ulubionych

WRÓCIŁAM !

08.04.09, 21:45
Witam po 22 dniowej przerwie. Wyjechałam z Krynicy o 5:05 dotarłam do domu o
20:00. Od jutra zaczne pisac swoistą powiesc w odcinkach a póki co WITAM
Edytor zaawansowany
  • xy.5 09.04.09, 11:24
    Jak miło!Czekamy na opowieść,może być w odcinkach.Pozdrawiam.Janka.
  • irenaki 09.04.09, 21:48
    Odcinek 1. WADY Dojechalam do Krynicy. Podróz trwała od 6 do 20:30 Non
    stop.Dotarłam potwornie umeczona ale i tak nie byłam rekordzistką.Osoby z
    Białegostoku jechały dłuzej. Sanatorium położone 660 m n.p.m i aby sie do niego
    dostac trzeba bylo pokonac spore wzniesienie.Snieg po kostki, chodniki nie
    odsniezanie, slisko. Juz pierwszego dnia jedna pani złamala ręke,wylądowala w
    szpitalu, zalozyli jej gips. Rano w pokoju zemdlala, wpadla do brodzika i
    strasznie sie pokaleczyła. Chyba po 2 tygodniach pobytu w szpitalu syn ją zabral
    do domu. To wszystko co pisze to na zasadzie "jedna pani, drugiej pani"
    Praktycznie sie nie znalisny, ponad 100 osob na turnusie i zadnego wieczorku
    zapoznawczego, zadnej kawiarenki, zadnej swietlicy NIC. Zal mi bylo schorowanych
    ludzi ktorych przegnano z pólnocy Polski na poludnie , którzy nie byli w stanie
    pokonać gory by dojsc do sanatorium i spedzili 3 tygodnie w pokoju. Podobno
    wszystko było "inaczej" . Nie wiem bo to moj pierwszy wyjazd ale mieszkałam z
    osoba dla ktorej był to 15 wyjazd sanatoryjny i która powtarzala jak mantrę ze
    jeszcze w takim sanatorium nie byla. Aby Was dłuzej nie meczyć w nastepnym
    odcinku napisze o zaletach.
  • ba-7 10.04.09, 15:48
    Cieszę się, że jesteś już z nami. Chyba miałaś troszkę pecha do tego sanatorium,
    ale może to tylko początek taki nie za ciekawy.
    Moja znajoma wróciła tydzień temu z sanatorium ze Swinoujścia i jest cała w
    skowronkach, szczególnie zabiegi sobie chwali.
    Czekamy na d.c. opowieści.
    Tymczasem pora na życzenia świąteczne, a więc spokojnych, zdrowych i pogodnych
    Świąt życzę Wam dziewczyny i Waszym bliskim.
  • irenaki 15.04.09, 19:34
    Zabiegi. Liczne wady pobytu zostały zrekompensowane zabiegami.Zaaplikowano mi
    kąpiel borowinową, aquwibron, fofnoforezę, masaż wirowy kończyn dolnych,
    gimnatyke indywidualną , kąpiel suchą CO2. Zabiegi po 3 dziennie łącznie z
    sobotą. Od rana do obiadu "działo się" sporo. Po kilku dniach byłam jak
    poobijana kijem. Wszystko mnie bolało i to tak, ze nie mogłam zasnąć . Minęło po
    tygodniu. Pozdrawiam
  • xy.5 16.04.09, 08:50
    Ale w sumie chyba pomogły te zabiegi?Czy wszystkie są płatne?
  • irenaki 16.04.09, 19:55
    Nie płaciłam za zabiegi . Wszystkie były w ramach skierowania. Czy pomogły?
    Myślę ze tak.Trudno to dziś ocenić . Wróciłam i zamiast trochę odsapnąć to ja
    MATKA POLKA zabrałam sie za przygotowania świąteczne + pranie ciuchów z walizki+
    goscie itd itp. Dziś trochę wolniejszy dzien... nareszcie
  • ba-7 17.04.09, 12:29
    Ale Ci zazdroszczę tych zabiegów, bardzo by się przydały na wiosnę.
    Powiedz, że czujesz się 10 lat młodsza, bo tak jest na pewno.
  • xy.5 17.04.09, 13:54
    Od tego jest sanatorium żeby się tak właśnie poczuć,niepotrzebnie tylko po powrocie za wszystko naraz się wzięłaś.
  • irenaki 17.04.09, 16:56
    Tak wyszło.Zdaniem dzieciaków przywiązuje zbyt wielką wagę do świąt. Chcę aby
    wiedziały jaka była w moim domu tradycja, chce im cos przekazać ale one mają to
    głeboko gdzieś ( wystarczą chipsy i piwo).Polecam wszystkim taki sanatoryjny
    wyjazd ale naprawdę z kimś bliskim. Fajnie maja małzenstwa, rodzeństwa lub
    koleżanki. Moje wspóltowarzyszki walczyły o seriale,obrazały sie na siebie i
    mnie to męczyło. Jeden pokój, trzy rózne charaktery ... ciężko.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka