Nowa Klinika Artvimed w Krakowie - opinie Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Dziewczyny dużo czytałam na stronie znanylekarz.pl opinii nt.
    dr Chrostowskiego - były bardzo pozytywne, co chyba mnie przekonuje
    żeby się udać do tej nowej kliniki bo jakoś oschłość lekarzy i chęć
    na kasęa także wieczne opóznienia i pospiech w klinice Parens mnie
    zniechęciły.

    Dobrze byłoby jednak zeby któraś z osób, które już miały kontakt z
    dr napisały. Tak się też zastanawiam - na czym polega wspołpraca
    doktora z kliniką Bocian w Białymstoku? Jakie ma osiągnięcia ten
    lekarz? Czy któraś z Was się tam już leczy?

    Zamierzam się udać do tej kliniki a nie chcialabym niepotrzebnie
    się rozczarować i stracić pieniędzy. Czekam na Wasz oddzew i
    opinie smile




    • Dziewczyny mam nowe info. Wczoraj rozmawiałam z dr Chorostowskim,
      sam do mnie oddzwonił i odpowiedział wyczerpująco na wszystkie
      pytania. Pierwszy raz spotkałam się z takim miłym podejściem i jak
      dla mnie to już duży plus bo do tej pory czułam się intruzem jak
      zadawałam pytania lekarzom. Rozmawiał ze mną bardzo spokojnie i
      podczas 10 min. rozmowy dowiedzialam sie więcej niż po roku
      chodzenia po roznych ginach i klinikach. Jak na razie zaproponował
      że wykona badanie usg podczas którego sprawdzi ile znajduje się
      pęcherzyków antralnych (kom. jajowych) na jajnikach. To określi
      moją rezerwę jajnikową, która prawdopodobnie jest niska bo miałam
      już FSH w wys. 19. W moim wypadku stwierdzil bedzie tzw. krótki
      protokół z antagonistą.
      Przeprowadza również in vitro na cyklu naturtalnym czyli bez
      stymulacji gonadtropinami i kosztami z tym związanymi.
      Byl b. zaskoczony ze w moim wieku (38 lat) dano mi Clostebegyt
      do stymulacji. Powiedzial, że tylko gonadropiny wchodzą z racji
      wieku. Reasumując bardzo pozytywnie odebrałam doktora. Nie chcę
      zapeszać, ale może w końcu trafił się lekarz do którego mozna mieć
      zaufanie. Koszt całego in vitro też nie jest wygórowany bo 7400 zł.
      Mam zamiar udać się do dr w nast. tygodniu to napiszę więcej, ale
      jeśli coś więcie o doktorze to koniecznie jeszcze napiszcie proszę.
      • Gość: blondynka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.10, 16:26
        witam,
        byłam w klinice u dr Chrostowskiego wczoraj. Wrażenia bardzo
        pozytywne. Pierwszy raz od ponad trzech lat lekarz wytłumaczył mi co
        się dzieje z moim organizmem i jaki widziałby dla mnie plan leczenia
        (nawet rozrysował to na kartce wink myślę że wreszcie trafiłam w ręce
        odpowiedniego człowieka i jestem pełna pozytywnych myśli smile
        • Ja też byłam na 1-ej wizycie w ubiegłym tygodniu, ale nie miałam
          czasu jeszcze napisać jak było. Otóż mam podobne wrażenia jak Ty
          blondynka, czyli wg mnie było ok (a jestem dosc wymagajaca). Lekarz
          najpierw zaczal od szczegolowego wywiadu, zapytal o przebyte
          leczenie i doswiadczenia. Pozniej ja tez troche popytalam o
          doswiadczenie zatrudnionych tam fachowcow. Dr Chrostowski tak jak
          pisalam wspolpracowal wczesniej z Bialymstokiem. Dopytalam na czym
          polegala ta wspolpraca - dr przygotowywal pacjentki do stymulacji w
          in vitro. Klinika ma zatrudnionych 2 embriologow, z czego jeden jest
          z W-wy i przyjezdza na 3 dni do Krakowa, drugi embriolog to kobieta,
          pracowala wczesniej w Gamecie w Łodzi. Sama klinika działa na razie
          w pon. i srode. Mialam tez robione usg i sprawdzana ilośc
          pęcherzykow antralnych (czyli w fazie wzrostu) i niestety nie bylo
          dobrze sad. Mialam tylko 3 pecherzyki w sumie na jajnikach co
          swiadczy o niskiej rezerwie jajnikowej. Mam zrobic jeszcze AMH i
          zrobic dodatkowe inne badania w tym: grupa krwi, HCV, HIV,
          toksoplazmoza, reszty nie pamietam. Cala wizyta trwala ponad godzinę
          i zauwazylam ze troszkę dr pod koniec sie nipokoil bo czekala nast.
          pacjentka juz od pol godziny, ale coz ja musialam dopytac co
          najwazniejsze...
          blondynka - a jaki u Ciebie jest problem? Napisz coś wiecej,
          pozdrawiam
          • Gość: blondynka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.10, 22:50
            Witaj,
            u mnie problem jest prawdopodobnie w niedrożnych jajowodach ale to
            na razie przypuszczenia. W pierwszej kolejności mam powtórzyć
            badanie FSH lub AMH - żeby określić rezerwę jajnikową. Kiedyś
            robiłam już to badanie ale w 10/2009 miałam operację wycięcia
            torbieli jajnikowych i po temu już tego badania nie robiłam. Potem w
            zależności od wyników - badanie drożności i wtedy natural,
            inseminacja lub in vitro.
            Fajnie że popytałaś o doświadczenie załogi bo szczerze mówiąc nie
            przyszło mi to do głowy.
            Ja mam po prostu nadzieję, że wiek lekarza (młody i nie zdążył
            jeszcze popaść w rutynę) jego doświadczenie oraz fakt, iż klinika co
            dopiero powstała sprawi, że nie zostaniemy potraktowani jak przez
            innych lekarzy (a byliśmy u nie jednego-szkoda gadać...)Na pierwszej
            wizycie się sprawdził smile
            Napisz jak mozesz o Twoich doświadczeniach z tą kliniką i jak będzie
            przebiegać leczenie.
            Ja jestem dobrej myśli smile
          • Gość: olliwkaa IP: 188.33.19.* 08.07.10, 23:14
            Ja jestem pacjentka doktora od niedawna, ale moim zdaniem to najlepszy,
            najbardziej rzeczowy lekarz jakiego spotkalam.

            "Cala wizyta trwala ponad godzinę i zauwazylam ze troszkę dr pod koniec sie
            nipokoil bo czekala nast.
            pacjentka juz od pol godziny, ale coz ja musialam dopytac co
            najwazniejsze... "
            Wybacz Veroniqq, ale wcale sie nie dziwię, ze dr sie niepokoil...
            pozdrawiam
      • Witam, właśnie jestem na etapie poszukiwań dobrej i przyjemnej dla
        czlowieka kliniki leczenia nieplodnosci.Tak życzliwie wypowiadacie
        sie na temat artvimed, ze chyba zdecyduje sie tutaj. Do tej pory
        leczylam sie w panstwowej poradni,ale niewiele posuwa sie do przodu
        i zdecydowalam zmienic lekarza. Mam nadzieje, ze prywatnie czlowiek
        bedzie inaczej traktowany. staramy sie o dzidzie juz prawie od 2 lat
        i wiem, ze ze wzgledu na slabe plemniczki meza poki co mamy
        podchodzic do inseminacji.Chcialabym aby przeprowadzane byly one
        wlasnie prywatnie, powiedzcie prosze jakie badania trzeba miec
        zrobione, gdyż częsć już mam, a nie wiem co jeszcze bedzie
        potrzebne.Mam nadzieje, ze badania które robilam nie pójdą na marne.
        A czy terminy wizyt są bardzo odległe?
    • Gość: dalja IP: *.chello.pl 08.07.10, 21:58
      Jestem do dzis pacjentka doktora, ale chodziłam i chodzę do jego gabinetu (nie
      do kliniki). Jedyne co moge napisać to to, ze jest naprawde swietnym
      specjalista. Mialam problemy z zajsciem w ciaze, potem poronienia, ale
      ostatecznie wszystko skonczylo sie szczesliwie. Caly czas prowadzil mnie dr.
      Chrostowski, a trafilam do niego ot tak, z polecenia. Ze swietny fachowiec i
      napewno mi pomoze. I tak tez sie stało.
      Co moge jeszcze napisac.. napewno zna sie na tym co robi, kazda rozmowe
      przeprowadza szczerze - jak cos moze sie nie udac, cos moze miec skutki uboczne
      itd, napewno rzetelnie cie o tym poinformuje.
      Z tego co wiem on chyba specjalizuje sie w nieplodnosci, napewno uczestniczy w
      jakis konf na ten temat.
      Co do wspolpracy z BIalymstokiem niestety nie wiem, ale w kazdej chwili mozesz
      go o to poprostu zapytac.
      W kazdym razie zycze powodzenia!!!!!! Musi sie udac!
      • Witajcie, ja dosłownie 2 godz.temu wróciłam do domu po wizycie w klinice
        ARTVIMED, 16 maja miałam tam robioną pierwszą inseminację, ale się niestety nie
        powiodła za dwa dni jestem umówiona na drugi zabieg,od roku staramy się z mężem
        o dzidzie i nie wychodzi!! Na jednym jajniku mam 3cm.torbiel prawdopodobnie
        endometrialną i to może być przyczyną problemów-to tyle o moim problemie bo
        reszta (wyniki badań i nasienie męża) jest o'k! Co do doktora to w pełni się
        zgadzam z wcześniejszymi wypowiedziami-miły,bardzo delikatny,spokojnie odpowiada
        na wszystkie pytania i jasno wszystko tłumaczy, gdy nie może odebrać tel.sam
        oddzwania-jestem usatysfakcjonowania z każdej wizyty u dr Chrostowskiego, a
        dodam jeszcze,że do Krakowa mam ok.170km. więc gdyby coś było nie tak to bym
        sobie odpuściła wink
        • Spieszę Wam donieść, że czekam napisałam emaila do dr
          Chrostowskiego, gdzie zapytałamn dodatkowo o zaplecze kliniki. Teraz
          czekam na odpowiedź. Jak tylko nadejdzie dam znać na forum.
          Na razie w miedzyczasie zrobiłam badanie AMH i wynik ok. 30 lipca. W
          2 pol. wrzesnia lub na początku pażdziernika zamierzam podejść do 1-
          go in vitro prawodopodobnie w Artvimedzie właśnie.
          • Poniżej moja pytania do Dr Chrostowskiego i odpowiedzi jakich mi
            udzielił.
            -Pana propozycja procedury to tzw. krótki protokół antagonistyczny
            z primingiem estrogenowym. Rozumiem, ze chodzi o poprzedzenie
            stymulacji stosowaniem estrogenów? Jeśli tak to w jakim celu
            stosuje się estrogeny? W celu obniżenia FSH przed stymulacją
            gonadotropinami?
            Należy obniżyć stężenia FSH w końcowej fazie cyklu poprzedzającego
            stymulację - istnieją doniesienia, że takie postępowanie zmniejsza
            ryzyko rozwoju nieprawidłowości genetycznych w komórkach jajowych
            (aneuploidii, n. z. Downa), które jest zależne od zbyt wczesnego i
            zbyt wysokiego stężenia FSH pod koniec fazy lutealnej. Aneuploidia
            jest odpowiedzialna za większość niepowodzeń programu IVF
            - Czy nie powinno zastosować się wcześniejszego wyciszania
            tabletkami antykoncepcyjnymi i czekać na niższe/lepsze wartości
            FSH?
            Zastosowanie antykoncepcji przed protokołem antagonistycznym
            zmniejsza szansę na zajście w ciążę, antykoncepcję stosuje się
            tylko w tzw. długim protokole i to nie z powodu efektu odbicia
            (taki efekt przy podaniu analogów nie istnieje, jest możliwy tylko
            w cyklu naturalnym - dlatego jest więcej ciąż bliźniaczych u
            płodnych pacjentek po odstawieniu antykoncepcji), ale w celu
            uniknięcia tworzenia się torbieli po podaniu analogów i w celu
            synchronizacji pęcherzyków
            - Zastanawia mnie, propozycja in vitro z zamrożonego nasienia. W
            takim razie dlaczego większość klinik korzysta ze świeżego nasienia
            pobranego w dniu punkcji? Czy faktycznie można uzyskać lepsze
            zarodki z mrożonego nasienia?
            Wbrew pozorom znaczna część klinik korzysta z mrożonego nasienia
            (np. Kriobank) i istnieją publikacje mówiące, że daje to lepsze
            wyniki (w najgorszym razie nie ma róznicy) - my zawsze zamrażamy
            nasienie przed IVF, chociażby dlatego żeby uniknąć sytuacji kiedy
            po punkcji jajników partner z powodu stresu nie jest w stanie oddać
            nasienia i cała procedura idzie do kosza; mrożenie można
            potraktować jako wstępną selekcję plemników - te które przeżyją są
            najsilniejsze i prawdopodobnie najzdrowsze - dlatego np.
            inseminacja nasieniem dawcy (mrożonym) daje lepsze efekty niż
            inseminacja zwykła
            - Czy w wieku pow. 35 lat i przy prawdopodobnie niskiej jakości
            komórkach lepiej jest od razu podchodzić do in vitro nie tracąc
            cennego czasu czy zwiększyć szanse na lepsze komórki i nasienie
            poprzez np. rzucenie palenia i stosowanie optymalnego odżywiania,
            suplementacji i zabiegów akupunktury przed in vitro, które wg
            niektórych źródeł zwiększają szanse powodzenia?
            Podobno proces tworzenia komórki trwa 65-70 dni, a plemnika 90 dni
            Co powinno się zastosować w celu maksymalnej poprawy jakości
            komórek? Poleca Pan jakieś preparaty/witaminy/zabiegi/zioła?
            Rzucenie palenia jest zawsze pożyteczne i zwiększa szansę na
            zajście w ciążę, natomiast stosowanie suplementów, ziół i
            akupunktury w świetle nowoczesnej medycyny opartej na faktach
            naukowych nie ma istotnego wpływu na płodność. Stosowanie witamin
            przez 3 miesiące nic tu nie zmieni (a przynajmniej nie ma na to
            dowodów naukowych.
            - Ile jednostek alkoholu jest dozwolone w okresie poprzedzającym
            procedurę?
            Najlepiej w ogóle nie spożywać alkoholu, tak jak w ciąży nie ma
            bezpiecznej ilości
            - Czy wskazane jest obniżenie anty-TPO, które powoduje zwiększone
            ryzyko poronień i niepowodzeń niepowodzeń in vitro. Jeśli tak to
            czym je skutecznie obniżyć?
            Nie ma możliwości obniżenia anty-TPO, zaleca się podawanie
            Euthyroxu i utrzymywanie TSH < 2
            - Czy obecność mięśniaków (zwłaszcza podśluzówkowych) wpływa na
            szanse powodzenia in vitro? Czy powinno się je wczesniej usunąć?
            Jeśli są mięśniaki podśluzówkowe to na pewno trzeba je usunąć.
            - Czy gdyby zabieg się nie powiódł lub w wypadku słabej odp. na
            stymulację, wskazane byłoby kolejne podejście w cyklu naturalnym?
            Jaki wtedy jest koszt całej procedury bez kosztów stymulacji?
            Proszę o rozpisanie kolejnych etapów i kosztów.

            Cykl naturalny daje bardzo małą szansę powodzenia, wobec niskiej
            rezerwy jajnikowej raczej nie podjąłbym się takiej procedury -
            ryzyko znieczulenia i punkcji nie jest usprawiedliwione szansą
            powodzenia rzędu 5%, a takiej należałoby się spodziewać - jest to
            zbliżone do szansy na zajście w ciążę po zwykłej inseminacji
            - Jaki będzie koszt procedury w wypadku gdy nie dojdzie do
            transferu, z powodu braku komórek albo zlej jakości zarodków?
            Procedura jest pakietem, łącznie z lekami - w razie nie uzyskania
            zarodków (co wiadomo po przeprowadzeniu hodowli) koszt byłby
            mniejszy tylko o koszt transferu i przygotowania zarodka (ok. 1000
            zł).
            - Kiedy powinno się wykonać badania przed in vitro tak aby
            zachowały one swoją ważność? (gr. Krwi, OWA, HBs Ag, HCV, HIV, TSH)
            Czy powinno się jeszcze wykonać jeszcze jakieś inne jak szczepienia
            p. różyczce, toksoplazmozie itp.?

            Badania są ważne 6 m-cy, po szczepieniu na różyczkę nie powinno się
            zachodzić w ciążę przez 6 m-cy, nie ma szczepienia na toksoplazmozę
            - Czy powinno się wykonać wcześniej badania genetycze – tzw.
            kariotyp i/lub skrining aneuploidii? Przeprowadzono badania
            stwierdzające, że u kobiet pow. 35 roku metoda PGD zwiększa szansę
            na implantację.
            Kariotyp tak, skriningu aneuploidii nie ma, obecnie uważa się że
            PGD nie zwiększa szansy na implantację u kobiet po 35 r.ż. (ESHRE
            2010, standardy postępowania w niepłodności: www.rozrodczosc.pl)
            - Czy to prawda, że niedojrzałe komórki jajowe łatwiej się mrożą?
            Mam tu na mysli IVM.
            IVM stosuje się tylko w PCOS, gdzie udowodniono skuteczność takiego
            postępowania
            - Czy korzystają Państwo z banku komórek jajowych, nasienia i
            zarodków? Jeśli tak to z kim Państwo współpracują? Są to banki
            KRIOBANK i CRYOS
            - Czy w klinice jest możliwość mrożenia na miejscu nasienia,
            komórek i zarodków lub współpracuje z renomowanym bankiem
            zapewniającym bezpieczny transport materiału?
            Wszystko robimy na miejscu, materiał z banków zewnętrznych jest
            oczywiście transportowany bezpiecznie
            - Czy w klinice jest wykonywane Państwo IVM, PGD, ICSI, TESA, PESA,
            GIFT, ZIFT i AH? Jakie są koszty poszczególnych procedur?
            TESA i AH tak, GIFT i ZIFT to procedury o znaczeniu historycznym,
            praktycznie już się ich nie wykonuje, IVM jeszcze nie wykonywaliśmy
            (istniejemy 3 mce), koszt TESA 1200 zł, AH w koszcie procedury IVF
            - Czy klinika zapewnia ciągłość opieki medycznej i np. współpracuje
            z oddziałem ginekologiczno-położniczym? Jeśli tak to z którym?
            Odział. gin-poł szpitala im Rydygiera
            - Jakie jest doświadczenie embriologów w Pastwa klinice, z jaki
            ośrodkami współpracuje klinika?
            Embriolodzy zostali przeszkoleni w Klinice Rozrodczości w
            Białymstoku oraz Gamecie (Łódź)
      • Witam .Idę po raz pierwszy do kliniki.Może mi któraś powiedzieź że po zabiegu in vitro zaszła w ciążę po raz pierwszy
    • Gość: kendry IP: *.konin.mm.pl 18.07.10, 19:10
      Ja polecam strone:
      www.ekliniki.pl/leczenie_nieplodnosci.php
      Baza klinik in vitro w Polsce. Z poziomu stronu można zadać
      bezpośrednio pytanie do kliniki.
      • Gość: blondynka IP: *.adsl.inetia.pl 03.08.10, 10:04
        Witam,
        wczoraj miałam robione badanie drożności jajowodów pod kontrolą usg
        w Artvimedzie. Wszystko super drożne smile Badanie doktor przeprowadził
        bezboleśnie i dość szybko smile a może toja mam po prostu wysoki próg
        bólu i nic nie czułam smile
        Napiszcie co u Was-jak sprawy się mają.
        Pozdrawiam,
        • Gość: gosiak80 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.10, 12:53
          Witam,
          do dr. Chrstowskiego chodze od ponad roku, wczesniej na Bujwida,
          teraz na ul.Legendy. 31 lipca milam pierwsza inseminacje ud
          doktorasmile mysle ze marne szanse aby udalo sie za pierwszym razem...
          ale zawsze trzeba miec nadziejesmileDo doktora trafilam po jedenj z
          wizyt, w znanej karkowskiej klinice leczenia nieplodnosci, bylam
          zrospaczona, wyszlam z wizyty u poprzedniego lekarza zrospaczona,
          natomiast u dr. Chrostowskiego, mimo iż tak naprawde powiedzial mi
          to samo co poprzedni lekarz, ale zrobil to w taki sposób i wszyszlam
          z gabinetu szczesliwasmile moze dziwnie to brzmi... ale przeciez u
          kobiet ktore maja problemy z zajsciem w ciaze, oprocz leczenia,
          wazne jest takze pozytywne nastawieniesmile
          pozdrawiam
          • Daj znać czy sie udało. Trzymam kciuki !
            • Gość: blondynka IP: *.adsl.inetia.pl 30.08.10, 09:31
              Witajcie,
              ja miałam inseminację w piątek-teraz czekam....
              • Gość: iza IP: 83.238.23.* 30.08.10, 11:08
                możesz napisać jak wygląda procedura do iui u dr Chrostowskiego?
                chodzi mi przedewszystkim o to czy dr jest dostępny w każdy dzień bo
                przecież owulka może wystąpić w sobote czy niedziele, jak do tego
                podchodzi doktor? czy usg wykonuje tylko w klinice czy też np w
                szpitalu czy gdzieś indziej gdzie pracuje? i najważniejsze jakie są
                warunki do oddania nasienia czy wszystko "to" odbywa się dyskretnie?
                Byłabym Ci wdzięczna gdybyś mogła odpisać na moje pytania.
                Trzymam kciuki za pozytywny test.
                • Z tego co się orientuję dr przyjmuje tylko w pn i sr, przynajmniej
                  tak było. Najlepiej zadzwon tam i zapytaj. Robi tez usg na ul.
                  Bujwida w Ginakois. Co do badania nasienia, na pewno jest specjalne
                  pomieszczenie i dyskretne. Ja jednak zdecydowałam sie na dr Mrugacza
                  z Białegostoku, choć mam dojazdy 500 km w jedna stronę. W sb jadę na
                  punkcję jajników.
                • Gość: blondynka IP: *.adsl.inetia.pl 31.08.10, 09:47
                  Witaj iza,
                  napiszę jak to w naszym przypadku było-kontrola usg była w klinice w
                  poniedziałek i środę (akurat tam nam najwygodniej), w piątek miałam
                  iui.Ewentualnie gdyby w piątek było za wcześnie-mieliśmy przystąpić
                  w sobotę (w niedzielę nie mam pojęcia czy robią). Ale wydaje mi się,
                  że dr zrobi wszystko żeby zgrać całą sytuację.
                  Wcześniej ustaliłam telefonicznie z dr że do stymulacji mam
                  zastosować clo (miałam jakieś jeszcze zakamuflowane opakowanie)-
                  telefonicznie dlatego, żeby nie tracić czasu ponieważ okres trochę
                  mi się pokręcił.
                  Acha w środę dostałam zastrzyk na pęknięcie ovitrelle-miałam go
                  zapodać o 22, a ok 10 rano w piątek było iui.
                  Oddanie nasienia odbywa się dyskretnie-jest specjalne pomieszczenie
                  do tego przeznaczone. "Obróbka" trwa jakieś 40 min.
                  Jesteśmy zadowoleni z całej procedury-nie było nic takiego co
                  mogłoby mnie zrazić i do dr i do kliniki. Czuję się tam ...
                  najważniejsza, a to przecież chyba o to chodzi prawdasmile
                  Pozdrawiam,
    • Tutaj znajduje się baza klinik nie tylko w Krakowie:
      Kliniki medyczne
    • Gość: Graża IP: *.acn.waw.pl 20.10.10, 13:18
      nieprawda, robią
    • Gość: kicia123 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.11, 10:47
      czesc dziewczyny, z całego serca polecam klinike artvimedsmile jestem właśnie po in vitro i udało się za pierwszym razem teraz jestem ju w 5 tygodniu i gdy cofnę się wstecz to tyle lat straconych i wydanych nie mało pieniędzy. Cała procedura przebiegła szybko i lekarz bardzo miły i dba o dobro pacjetki. Teraz jestem bardzo szczesliwa ze trafiłam do tej kliniki, Wczesniej leczyłam się w macierzyństwie,3 inseminacje nie udane.
      • Gość: torcik55 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.11, 20:36
        kicia123 ja podchidze w marcu di in vitro u doktora po tak zwanym dlugin analogu kicia123 powiedz jakie leki bralas ile dni bralas zastrzyki w jakich dawkach i prosze powiedz czy po usg ile mialas jajeczek i czy dostawalas jakis lek by zakonczyc wzrost pecherzykow ,ile od pobrania komurek minelo dni do wszczepienia zaplodnionych kom,bede wdzieczna i jade tam kolejny raz 450 km
        • Gość: kicia123 IP: *.xdsl.centertel.pl 09.01.11, 09:14
          Ja brałam menopur i pregnet czy jakoś tak.Miałam z 9 jajeczek a 36 godzin przed pobraniem miałam otrivel na pęknięcie.Pobrali mi 7 komórek z czego 4 sie zapłodniły,A TRANSFER BYŁ 2 ZARODKÓW ale przyjoł sie tylko jeden.Pobrali mi 7 a 9 miałam transfer.Myslałam ze nic z tego bo miałam plamienia,ale to były implantacyjne.Te nazwy leków nie fachowo ale nie pamietam jak sie pisze.A ty podchodziłaś tam już? ile ci zostało komórek itd.Napisz coś więcej buzka trzymam kciuki.
    • Gość: dddolores IP: *.dynamic.chello.pl 14.01.11, 16:29
      witam wszystkie dziewczyny - chce podzielić sie opinia na temat dr Chrostowskiego i jego kliniki - bardzo profesjonalny, życzliwy, cierpliwy i wyrozumiały - a co ważne - nie zdziera kasy tylko jak robi sie np usg a potem od razu inseminacje to kasuje tylko za inseminacje... mieliśmy z mężem dwie inseminacje i obecnie oczekuje synkasmile Wizyty u doktora Bartka to przyjemność... Potrafi sprawić ze badanie nie jest krępujące, odpowiada na wszystkie pytania cierpliwie i fachowo... Życzę powodzenia wszystkim starającym się o dzidzie....
    • Po 10 letniej walce zakończonej sukcesem, czasami wchodzę na wątki krakowskie . Mieszkam w Krakowie i tu zaczeła się moja długa walka o dziecko. Ja dziewczyny myślę że nie jest ważne to czy lekarz jest sympatyczny tylko czy ma wyniki, a to żeby stwierdzić jest chyba za wcześniej. Za świeża "klinika" . Udane ivf to nie tylko lekarz , to świetnie wyposażone laboratorium ,biolodzy, wieloletnie doświadczenie tych ludzi!Życzę powodzenia i dobrych wyborów.
      • Gość: aaaa IP: *.tktelekom.pl 27.08.11, 09:47
        Podbijam temat, moze teraz po paru mcach od ostatniego wpisu, podzieli sie ktoś dobra wiadomościa o udanym in vitro?wink
        • Gość: qqq IP: *.ghnet.pl 10.09.11, 12:59
          jesli przyjmuje 2x w tyg to jakim cudem przeprowadza ivf???
          ja mialam ivf w bialymstoku i nie zaluje smile mam slicznego 14m synka...niestety w krakowe nie ma specjalistów od ivf sa tylko pseudokliniki i lekarze ktorym sie wydaje ze potrafia...to nie kliniki tylko gabinety ginekologiczne w ktorych czasem cos sie udaje...
          • Gość: bartosz chrostowsk IP: 194.181.164.* 27.09.11, 09:50
            Bardzo się cieszę, że szczęśliwie doczekała się Pani dziecka i gratuluję kolegom z Białegostoku, to jeden z najlepszych ośrodków w naszym kraju (z którym zresztą wspołpracujemy - niektóre pacjentki są stymulowane u nas w Krakowie, ale na zabieg jadą do Białegostoku). Chciałbym jednak, żeby zapoznała sie Pani wcześniej ze stanem faktycznym zanim napisze Pani bolesne dla mnie słowa. Rzeczywiście konsultacje planowe odbywają się w wyznaczone dni (pn, śr, pt), ale ma to na celu unikniecie sytuacji gdy w trakcie nieplanowych zabiegów (takich jak punkcja, inne pacjentki muszą czekać) - zapewniam Panią, że pracujemy i to cięzko we wszystkie dni tygodnia (sb i nd też). Nie muszę się też wstydzić wyników jakie osiągamy, są porownywalne do tych z czołowych klinik. Jak rozumiem zabieg miała Pani przed otwarciem naszego ośrodka i nie mielismy sposobności się spotkać. Tym bardziej boli mnie to co napisała Pani o Artvimedzie, nic tak naprawdę o nas nie wiedząc. Proszę przed następnym wpisem upewnić się co do faktów, bo określenie pseudoklinika jest dla lekarza obraźliwe i ktoś mniej wyrozumiały może się rzeczywiście poczuć dotknięty, co może narazić Panią na nieprzyjemności. Chrostowski
            • Gość: izabelli IP: *.tktelekom.pl 27.09.11, 21:18
              Czy ktoś sie orientuje, kto jest embriologiem w klinice Artvimed? to dla mnie bardzo wazne, bo chce tam rozpoczac leczenie, a nie ma nigdzie wzmianki o specjaliscie w tej dziedzinie.
              • Gość: Braszkiewicz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.11, 08:50
                Odpowiadając Pani na zapytanie o zespół embriologiczny informuję, że kierownikiem zespołu embriologicznego jest Dr Zbigniew Braszkiewicz. W skład zespołu wchodzi Pani Dr Małgorzata Witoń (wieloletnie doświadczenie embriologiczne - przeszkolona w klinice Gameta w Łodzi i staż w Klinice Endokrynologii Ginekologicznej i Rozrodczości w Białymstoku), Pan Dr Jerzy Koseniuk (ponad 15-sto letnie doświadczenie w zakresie embriologii).
                Pozdrawiam Dr Zbigniew Braszkiewicz
            • Gość: xxx IP: 89.174.100.* 07.11.11, 20:07
              Potwierdzam!!! Pan doktor przyjmuje 7 dni w tygodniu jeśli jest taka potrzeba. Proszę wiec nie pisać i nie oczerniać dobrych specjalistów jeśli się Pani u Nich nie leczyła.
              • Gość: anusia21 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.11.11, 09:09
                Witam serdecznie,
                jestem pacjentka dr Chrostowskiego od kwietnia 2011r. Przez 1,5 roku staralismy sie z mezem o dziecko, wszystkie badania wychodziły dobrze, przyczyna była nieznana. Doktor Chrostowski jako jedyny przedstawil konkretny plan działania, dzieki czemu wiedziałam, czego spodziewac sie po kolejnych wizytach. Na szczęscie po wykonaniu badania HSG rowniez w Artvimedzie zaszłam w ciąże w tym samym cyklu. Dzis czekamy na szczesliwe rozwiazanie, a ja juz wiem, ze znalazlam swojego lekarza smile O kompetencjach Doktora nie bede wspominac, gdyz dla mnie jest to oczywiste, ale nie omieszkam nadmienic, ze ma wyjatkowe podejscie do pacjentki, pelne zyczliwosci i cierpliwosci, a opanowanie udziela sie w pozytywny sposob pacjentkom takim jak ja ( delikatnie przewrazliwionym smile )
                pozdrawiam wszystkich, zycze powodzenia w staraniach i zdecydowanie polecam Doktora Chrostowskiego smile
                • Witam, jestem na etapie szukania dobrego lekarza ( kliniki ) szczególnie lekarza, który ma podejście do pacjenta i pamięta przynajmniej problem z którym się do niego przychodzi...bo wydałam już dość dużo na wizyty które nic nie wnosiły...niestety kosztowało mnie to też dużo straconego czasu często w poczekalniach sad a czas ucieka. Co myślicie o tej klinice byłaby to moja pierwsza...jest nowa więc mało opinii na forach znalazłam. W sumie dużego wyboru w Krak nie ma .... Mam endometriozę więc nie wiem co mnie tam czeka w związku z tym ...hmm bo na naturalny cud już nie liczę!
          • Gość: Aga IP: *.hsd1.fl.comcast.net 22.10.13, 03:18
            Którą klinikę w Białymstoku polecasz?
            Dzięki
    • Witamy,
      Być może w tym wątku ten wpis dobrze pasuje, ponieważ dotyczy skuteczności leczenia niepłodności. Właśnie umieściliśmy nowe zestawienie - podsumowaliśmy rok 2011:
      www.artvimed.pl/content/view/38/47/
      Zapraszamy więc do zapoznania się z tabelkami smile oraz z uzupełniającymi opisami.

      Pytania najlepiej nam zadawać przez e-mail podany na stronie, telefonicznie (w godzinach pracy), lub przez stronę na Facebooku (link po prawej stronie u góry naszej strony internetowej).

      Staramy się także przekazywać naszą wiedzę, przez ostatni czas pojawiło się trochę więcej informacji (AMH, witryfikacja, oncofertility) w naszej sekcji z artykułami www.artvimed.pl/content/blogsection/5/49/
      • Umieściliśmy na stronie WWW zestawienie wyników (statystyki) za pierwsze półrocze 2012.
        www.artvimed.pl/content/view/38/47/

        Rozszerzyliśmy też stronę o informacje podawane w pigułce, dotyczące szerokiego tematu jakim jest diagnostyka i leczenie niepłodności. Choć kto śledzi naszą stronę na portalu Facebook, ten nie znajdzie tam dużo więcej nowości niż publikowane na FB. Niemniej jednak zapraszamy na:
        www.artvimed.pl/content/blogsection/7/56/

    • Witam wszystkich smile

      W tym wątku, żeby nie mnożyć wpisów - informujemy:

      W listopadzie Dni Otwarte w Artvimed, a co za tym idzie można się umówić na bezpłatne badanie nasienia i/lub na bezpłatne konsultacje lekarskie.

      Więcej informacji na naszej stronie www:
      www.artvimed.pl/content/view/98/9/

      Zapraszamy!
    • Gość: ARTVIMED IP: *.dynamic.chello.pl 06.02.13, 18:58
      Pozwolimy sobie odpowiedzieć na część dot. współpracy z Białymstokiem - tak w skrócie: Białystok to PTMR (Polskie Towarzystwo Medycyny Rozrodu). Dr Chrostowski od 2011 roku jest członkiem zarządu towarzystwa co można sprawdzić na stronie PTMR - rozrodczosc.pl/ptmr/index.php?page=pl_wladze

      A co za tym idzie ma znaczący wpływ na działania PTMR, ale co jest może bardziej istotne - aktywnie uczestniczy nie tylko w formalnych, ale także związanych z aspektem medycznym leczenia niepłodności działaniach. W skrócie można napisać, że jest jednym z tych nielicznych, którzy "wiedzą o co chodzi" i wyznaczają kierunek w jakim ma zmierzać skuteczna diagnostyka i leczenie niepłodności z zastosowaniem technik ART (technik wspomaganego rozrodu).
      • endopech: nie zastanawiaj się tylko udaj się do Artvimedu, będziesz zadowolona smile


        jakoś tak cicho na tym forum ?????
        • Gość: Aggi IP: *.dynamic.chello.pl 27.02.13, 19:10
          Witam!
          ja również mieszkam w Krakowie i szukam Kliniki, która fachowo zajmie sie problemem( a jest ich sporo) i rzeczowo poda plan działania, żeby się w końcu udałosmile póki co czytam same dobre informacje o Artvimedzie i z męzem planujemy się tam wybrać w kwietniusmile ktos pisze jeszcze na tym wątku??
          • Gość portalu: Aggi napisał(a):

            > Witam!
            > ja również mieszkam w Krakowie i szukam Kliniki, która fachowo zajmie sie probl
            > emem( a jest ich sporo) i rzeczowo poda plan działania, żeby się w końcu udało:
            > ) póki co czytam same dobre informacje o Artvimedzie i z męzem planujemy się t
            > am wybrać w kwietniusmile ktos pisze jeszcze na tym wątku??

            Ja się wybierałam z mężem do tej kliniki, na szczęście po dwóch latach starań udało się nam zajść w ciążę. Ale mąż był tam na badaniach nasienia, miał wtedy też kontakt z doktorem Chrostowskim i był bardzo zadowolony, dlatego w razie niepowodzeń mieliśmy tam uderzyć. Również mój lekarz ginekolog widząc właśnie wyniki badania nasienia z Artvimed powiedział, że poleca ją swoim pacjentkom.
          • aggi: witaj. jakieś 1 1,2 roku temu szukałam kliniki w Krakowie i min trafiłam tutaj... jednak była to klinika jak dla mnie na tamten czas "za młoda", wybrałam "Macierzyństwo"... zabieg się udał ale finał był tragiczny... teraz ze względu na procedury i bezpieczeństwo zarodków muszę podejść tam do transferu ... też planuję kwiecień wink.... i jak zobaczę wynik pozytywny na HCG to od razu zmykam do Artvimedu... ja całą wiedzę o procedurze dowiedziałam się właśnie od nich a nie w "docelowej" klinice.... ciążę będę chciała prowadzić już u p. doktor Jędrzejczyk.... cudowna kobieta.... także niech moc będzie z nami i niech się uda smile)))
            • Gość: Aggi IP: *.dynamic.chello.pl 28.02.13, 18:35
              Fajne, że ktos się odezwałsmile ja też słyszałam i czytałam same pozytywne opinie o tym lekarzu, mam nadzieję, że i nam pomoże i da konkretny plan działania, w marcu jeśli się nie uda, to od razu zapisujemy się do Artvimedusmile powodzenia wszystkim!!!
              • aggi: robiłaś już jakieś badania w temacie niepłodności... bo jak chcesz troszkę przyspieszyć to mogę poszukać wytycznych co do badań z pierwszej wizyty...
                • Gość: Agnieszka IP: *.dynamic.chello.pl 04.03.13, 18:51
                  Witam

                  Ja również zastanawiam się nad udaniem to tej kliniki. Staramy się z mężem już dwa lata bez żadnego efektu mąż ma słabe wyniki nasienia i chyba nie mamy już cierpliwości dalej czekać, więc będziemy chcieli sprawdzić inseminację. Moje pytanie jest takie czy w klinice artvimed przyjmuje tylko jeden lekarz który robi inseminację??
                • Gość: Aggi IP: *.dynamic.chello.pl 06.03.13, 07:12
                  Niby wszystko jest ok, niektóre badania juz robiłam, łącznie z mężem, ale jakbyś mogła napisać co trzeba na pierwszą wizytę, byłoby super, z góry dzieki
                  • ja na pierwszej wizycie żeby określić czy wszystko jest ok miałam zapisane co zrobić:

                    1. badanie nasienia męża
                    2. w 3dc FSH, prolaktyna można jeszcze estradiol
                    3. test obciążenia glukozą najlepiej 75g glukozy ale na to trzeba mieć zlecenie lekarza
                    4. badanie drożności jajowodów (do tego badania potrzebny wynik wymazu w kierunku Mycoplasma hominis, Ureaplasma , Chlamydia )

                    pkt 1-3 w pierwszej kolejności, potem 4.

                    My z mężem nie robiliśmy kariotypów, bo to drogie badanie a dodatkowo u mnie wyszła niedrożność jajowodów... ale w sumie to badanie pokazuje czy nie macie jakiś wad genetycznych a na wynik czeka się miesiąc

                    • Gość: Aggi IP: *.dynamic.chello.pl 07.03.13, 18:09
                      Dziękuję za info, większość badań już mamysmile
                      • Gość: b IP: *.205.60.198.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 11.09.13, 10:55
                        Owszem większość opinii o dr, o jego ogromnej kulturze osobistej, empatiii, delikatności-są jak najbardziej prawdziwe i zgadzam się z nimi. Niemniej na tym kończą się moje bardzo dobre zdanie o dr Chrostowskim. Po wielu stymulacjach do metod wspomaganego rozrodu i wielu niewytlumaczonych niepowodzeniach...po kosultacjach wiem, że czas leczenia w Atrvimedzie był czasem kompletnie straconym. A przyczyna jest tak błaha i prozaiczna że aż ciężko uwierzyć: dr Chrostowski swoje przekonanie o dojrzałości pęcherzyków bierze tylko i wyłącznie z ich wielkości na obrazie usg. Nie łączy tego parametru z poziomem estradiolu. Dawka w czasie stymulacji nie jest modyfikowana w zależności jak zmienia się poziom hormonów...Poziom progesteronu w czasie stymulacji też wydaję się dr nie potrzebny....przykładów można mnożyć. Embriolog i jego umiejętności również pozostawiają wiele do życzenia. Dr Chrostowskiego do leczenia nieplodności NIE POLECAM
                        • Gość portalu: b napisał(a):

                          > Owszem większość opinii o dr, o jego ogromnej kulturze osobistej, empatiii, del
                          > ikatności-są jak najbardziej prawdziwe i zgadzam się z nimi. Niemniej na tym ko
                          > ńczą się moje bardzo dobre zdanie o dr Chrostowskim. Po wielu stymulacjach do m
                          > etod wspomaganego rozrodu i wielu niewytlumaczonych niepowodzeniach...po kosult
                          > acjach wiem, że czas leczenia w Atrvimedzie był czasem kompletnie straconym. A
                          > przyczyna jest tak błaha i prozaiczna że aż ciężko uwierzyć: dr Chrostowski swo
                          > je przekonanie o dojrzałości pęcherzyków bierze tylko i wyłącznie z ich wielkoś
                          > ci na obrazie usg. Nie łączy tego parametru z poziomem estradiolu. Dawka w czas
                          > ie stymulacji nie jest modyfikowana w zależności jak zmienia się poziom hormonó
                          > w...Poziom progesteronu w czasie stymulacji też wydaję się dr nie potrzebny....
                          > przykładów można mnożyć. Embriolog i jego umiejętności również pozostawiają wie
                          > le do życzenia. Dr Chrostowskiego do leczenia nieplodności NIE POLECAM

                          Czyżby negatywna ocena kompetencji specjalistów w ARTVIMED łączyła się jakoś z posiadaczami internetu w T-Mobile? Dziwnie podobna wypowiedź do tej, na którą przed chwilą odpisaliśmy tutaj - informując o badaniu hormonów, kompetencjach i sprzęcie medycznym:
                          forum.gazeta.pl/forum/w,747,113239000,146843308,Re_Nowa_Klinika_Artvimed_w_Krakowie_opinie.html
                          • Gość: beata IP: *.147.79.153.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 12.09.13, 09:29
                            owszem nie chcący wkleiłam tom wypowiedz dwa razy bo za pierwszym razem laptop się przywiesił ale co to ma za znaczenie z jakiego internetu sie używa jeśli chce pan mieć pozytywne opinie to proszę podnieść swoje kompetencje zamiast sprawdzać swoje opinie na internecie
    • Gość: gosc IP: *.dynamic.chello.pl 27.08.13, 10:28
      niestety pewnie będę pierwsza z negatywną opinią...owszem dr Ch nie można odmówić ogromnej delikatności, empatii i wysokiej kultury osobistej, ALE straciłam grubo ponad rok...po zmianie kliniki okazało się że leczenie u dr pozostawiało wiele do życzenia...min brak badań krwi w czasie stymulacji....już teraz wiem że ivf a artvimedzie nie miało prawa się udać bo wiele spraw nie było dopilnowanych

      sprawdza się teoria że w Kraków leczy się w Warszawie lub Białymstoku
      • Gość: mart_usia IP: *.204.13.93.dsl.dynamic.t-mobile.pl 04.09.13, 15:18
        zgadzam się z poprzedniczką, Kraków i tak leczy się w Wawie albo w Białymstoku. Ja jestem z Krakowa a leczę sie w warszawskiej invicta.
        • Gość: am IP: *.205.60.198.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 11.09.13, 11:03
          niestety lekaż nie potrafi przeprowadzić stymulacji nie bada estradiolu albo bada raz z gury ustala koncepcjie i potem czyma się jej kurczowo zamiast modyfikować dawki na bierząco dojżałośc komurek jajowych ocenia tylko na podstawie usg a nie poziomu chormonów przez co zdaza się pobieranie nie dojżałych komurek ponadto labolatorium i embriolok pozostawia wiele do życzenia niestety bylismy zmuszeni jezdzić do łodzi ale za to efekt był nie poruwnywalny do osiongnienc doktora ch
          • Gość portalu: am napisał(a):

            > niestety lekaż nie potrafi przeprowadzić stymulacji nie bada estradiolu albo ba
            > da raz z gury ustala koncepcjie i potem czyma się jej kurczowo zamiast modyfiko
            > wać dawki na bierząco dojżałośc komurek jajowych ocenia tylko na podstawie usg
            > a nie poziomu chormonów przez co zdaza się pobieranie nie dojżałych komurek pon
            > adto labolatorium i embriolok pozostawia wiele do życzenia niestety bylismy zmu
            > szeni jezdzić do łodzi ale za to efekt był nie poruwnywalny do osiongnienc dokt
            > ora ch

            Oznaczanie estradiolu i progesteronu w trakcie stymulacji w Centrum Medycyny Rozrodu ARTVIMED w Krakowie odbywa się zgodnie ze standardami medycyny opartej na faktach naukowych. Ponadto dla porównania w krajach skandynawskich (w tym w Danii, w której wykonuje się najwięcej cykli IVF w przeliczeniu na liczbę mieszkańców w Europie) nie wykonuje się w ogóle oznaczeń estradiolu w trakcie stymulacji, za wyjątkiem sytuacji gdzie zwiększone jest ryzyko wystąpienia OHSS.

            Zapraszamy do zapoznania się wyjaśnieniami dlaczego w naszym ośrodku nie stosujemy rutynowego, codziennego oznaczania hormonów w trakcie stymulacji: www.artvimed.pl/content/view/144/77/

            Embiolodzy pracujący w ARTVIMED posiadają certyfikaty PTMR (Embriolog Kliniczny) a także międzynarodowe certyfikaty ESHRE (Clinical Embryologist). Zapraszamy do zapoznania się ze szczegółami dotyczącymi naszej kadry specjalistów: www.artvimed.pl/content/view/12/26/

            Laboratorium IVF oraz wyposażenie ośrodka w aparaturę medyczną spełnia wymagane normy, i tutaj też zapraszamy do zapoznania się z tym, co znajduje się w naszej placówce: www.artvimed.pl/content/view/145/78/
            • Gość: beata IP: *.147.79.153.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 12.09.13, 09:23
              wszystko pięknie i ładnie doktorze tylko dlaczego przy przeprowadzonych przez pana stymulacjach są tak słabe efekty. 3 programy przeprowadzone u pana z skrajnie słabymi zarotkami albo wogule bez a 1 program w rzetelnej klinice i o dziwo wszystkie zarotki w najwyższej klasie muwi samo za siebie lepiej opłacić 3 albo 4 badania estradiolu i potem prolaktyny które notabene wykonywałam w diagnostyce więc klinika na mnie nie zarabiała w ten sposób (koszt ze 150 zł łącznie )
              niż wydanie u pana 30 tysięcy w błoto bo nawet te programy u pan nie miały wartości diagnostycznej kolejni lekarze namawiali na skorzystanie z dawstwa po wynikach jakie uzyskał pan u siebie oceniając komórki na oko niech pan się przejedzie do łodzi warszawy i się jeszcze poduczy o pana niekompetencja niestety kosztuje bardzo dużo i nie chodzi o pieniądze tylko o zdrowie i fizyczne i psychiczne
              • Gość: matka IP: 78.133.191.* 12.09.13, 20:00
                Dołączę się do dyskusji albo jak kto woli krótko wyrażę swoją opinię. Obserwując wpisy dochodzę do wniosku iż blask doktora Chrostowskiego zwanego niżej „doktorem ha” przygasa. Stronę internetową Artvimedu doktor pospiesznie zmienił tzn. zmodyfikował pod naciskiem zarzutów jednej z internautek, a konkretnie zmodyfikował m.in. osoby tam pracujące. Wprowadził natomiast dane dot. sprzętu i informacje związane z procedurami związanymi z określaniem hormonów w trakcie stymulacji. „Doktor ha” pisze że tak jest w innych krajach. Zapomniał tylko ze nie jesteśmy w innym kraju tylko w Polsce i wszystkie liczące się i szanujące się kliniki w całej Polsce określają poziom hormonów a „Doktor ha” tego nie robi. Stracony czas na dwa programy i kupa szmalu. Zgodnie z sugestią mojej poprzedniczki może zamiast pstrykać zdjęcia sprzętu w klinice „doktor ha” powinien poświęcić więcej czasu na dokształcanie się
                • Gość portalu: matka napisał(a):

                  > Stronę internetową Artvimedu doktor pospiesznie
                  > zmienił tzn. zmodyfikował pod naciskiem zarzutów jednej z internautek, a konkre
                  > tnie zmodyfikował m.in. osoby tam pracujące.

                  Tak, zaktualizowaliśmy podstronę z personelem, bo była nieaktualna. Czy to coś złego?

                  > Wprowadził natomiast dane dot. spr
                  > zętu i informacje związane z procedurami związanymi z określaniem hormonów w tr
                  > akcie stymulacji.

                  To chyba także nic złego, że pokazujemy wyposażenie, jakim dysponujemy. Dzięki temu, jeśli komuś się np. nie spodoba (z rożnych przyczyn), to może oszczędzić czas - bo na stronie WWW widzi to, czym dysponujemy.

                  > „Doktor ha” pisze że tak jest w innych krajach. Z
                  > apomniał tylko ze nie jesteśmy w innym kraju tylko w Polsce i wszystkie liczące
                  > się i szanujące się kliniki w całej Polsce określają poziom hormonów a „
                  > Doktor ha” tego nie robi.

                  I piszemy o tym publicznie, objaśniając dlaczego tego nie robimy, oraz że nie tylko my nie robimy. I znów dajemy możliwość wyboru albo zwrócenia się z leczeniem do ARTVIMED albo "do innej szanującej się polskiej kliniki".

                  > Stracony czas na dwa programy i kupa szmalu. Zg
                  > odnie z sugestią mojej poprzedniczki może zamiast pstrykać zdjęcia sprzętu w kl
                  > inice „doktor ha” powinien poświęcić więcej czasu na dokształcanie
                  > się

                  Choć bardzo byśmy chcieli, aby skuteczność była 100% to jednak tak nie jest. W żadnej klinice (polskiej czy zagranicznej) nie ma skuteczności 100%. Gdyby tak było, to każda kobieta/para starająca się o dziecko wychodzilaby z każdej kliniki zawsze z dzieckiem. Ale fakty są inne.

                  Statystyczne dane naszej skuteczności są również dostępne publicznie:
                  www.artvimed.pl/content/view/38/47/
                  Inna krakowska klinika tez pokazuje dane, co prawda za 2009 rok ostatnie (wstydza sie?), ale w dużym przybliżeniu na podobnym poziomie. Kolejna - nie pokazuje, albo przynajmniej nie możemy znaleźć na ich stronie.
                  • Gość: beata IP: *.31.94.89.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 13.09.13, 11:29
                    moim zdanie zmiany na stronie, aktualizacje personalne i nowy sprzęt jest podyktowany tym że klinika nie dostała się do programu refundacji In vitro I nagle z dnia nadzień stał się pan doktor samozwańczym specjalistą od niskiej rezerwy jajnikowej (przeciwwskazanie do refundacji) choć jedna złe przeprowadzona stymulacji a w takim przypadku morze pozbawić kobietę szans na posiadanie własnego dziecka.

                    a odnośnie zamieszczenia informacji na stronie o nie badaniu przez pana estradiolu itp.
                    dobrze że pan ją zamieścił szkoda tylko że teraz i ja nie miałam możliwości wyboru a szkoda
                    a tłumaczenie że w danym kraju się tego nie stosuje no cóż fakty mówią same za siebie może takie nie "doświadczone" osoby jak doktor Mrugacz z białego stoku lub doktor Sobkiewicz z salve w łodzi muszą się tym posiłkować bo nie umieją ocenić dojrzałości komórek tylko na podstawie obrazu usg no cóż morze się jeszcze wyrobią jak dotąd stosują te przestarzałe metody i to z dobrym skutkiem

                    Jest oczywiste że metody leczenia w tym In vitro nie dają 100% szans w żadnej klinice i nie są odpowiedzią na wszystkie problemy ale swoim podejściem zmniejsza pan ich szanse (czemu nie badać tego estradiolu wiem że pan nie ma laboratorium ale można wysłać kogoś do diagnostyki rana w południe będzie miał wynik a koszt w porównaniu do programu jest mikroskopijny)
                    jeśli chodzi o wyniki no cóż statystyka to jeden z rodzajów kłamstwa czy ktoś z zewnątrz kontroluje te wyniki bo w innym przypadku można tam wpisywać co się chce znam z forum (znam forum o niepłodności kilka dziewczyn które się u pana leczą lub leczyły i wiem o dwóch którym się udało)
                    Ale mniejsza o to nie pisze tego panu na złość tylko morze dzięki temu albo zmieni pan swoje postępowanie albo morze jakaś pacjentka uniknie masy cierpień których doświadczyłam a których można było uniknąć i choć pan jest osobą budzącą ogromne zaufanie i bardzo delikatnym lekarzem pułki co nie mogę nikomu polecić pańskiej kliniki
                    • Szanujemy Pani zdanie, nawet jak się z nim nie zgadzamy w pełni.

                      Leczenie niepłodności także u kobiet z obniżoną rezerwą jajnikową prowadzimy od dawna, a nie od momentu gdy politycy zadecydowali kto powinien a kto nie powinien mieć refundowanego in vitro.

                      Dlaczego obniżona rezerwa jajnikowa jest przeciwwskazaniem do rządowego programu in vitro? Odpowiedź jest prosta – leczenie w takim przypadku jest znacznie trudniejsze i droższe a szanse na uzyskanie ciąży znacznie mniejsze, niż u kobiet które mają normalną ilość pęcherzyków. Mniejsza ilość pęcherzyków oznacza że czasu na uzyskanie ciąży jest mniej (mniejszy „zapas” pęcherzyków). Leczenie jest mniej skuteczne, dlatego też w takich przypadkach zwykle należy zaniechać metody o niższej skuteczności (próby naturalnego zachodzenia w ciąże, inseminacje). Ponadto odpowiedź jajników na stymulację może być słaba lub nieprawidłowa. Co z kolei wymusza stosowanie silniejszych dawek. Rządowy projekt więc daje ukłon osobom, u których tanio i z dużym prawdopodobieństwem uda się uzyskać ciążę. Niestety dla wielu osób jest to krzywdzące – zwłaszcza dla tych, które są w trudniejszej sytuacji (np. obniżona rezerwa jajnikowa).

                      Statystyki publikujemy na podstawie analizy danych z przeprowadzanych procedur. I (prezentujemy publicznie, a nie zachowujemy tylko dla siebie) głównie dlatego, aby pokazać osobom zainteresowanym jak sprawa skuteczności wygląda w naszym przypadku. Wskaźnik ciąż uzyskanych metodą in vitro zależy głównie od wieku kobiety i przyczyny niepłodności. Według ESHRE (Europejskie Stowarzyszenie Embriologii i Rozrodu Człowieka) w krajach unijnych średnio jeden na trzy transfery zarodka zakończony jest sukcesem. Średnia zaś nie oznacza, iż osoba uczestnicząca np. w 3 programach uzyska ciążę na 100%. Gdyż za każdym razem ma statystycznie ok 1/3 szansy. Można to w dużym uproszczeniu porównać do rzutu kością do gry licząc, że wypadnie 5 lub 6. Można rzucić i 10 razy i nie wyrzucić ani 5 ani 6.

                      Z naszego punktu widzenia „statystyki” zbierane na forach są mniej wiarygodne. Po pierwsze nie każdy, kto przechodzi leczenie, o tym pisze (i nie ważne czy dobrze, czy źle). Po drugie dotyczą rożnych problemów, różnych sposobów leczenia w różnych klinikach. U siebie mamy pewność, że wszystkie osoby/pary są ujęte w statystyce, wiemy dokładnie jakie miały wyniki badań, jakie procedury były stosowane i jakie były efekty – i to nie z forum znamy więcej niż wspomniane dwie osoby, którym się udało. Nasze rezultaty możemy porównywać z europejskimi czy światowymi statystykami. Co daje nam punkt odniesienia i pozwala doskonalić procedury aby uzyskiwać lepsze wyniki.

                      W Polsce nie prowadzi się centralnych statystyk powodzenia zabiegów in vitro. Więc dla porównania jako punkt odniesienia możemy podać wyniki gromadzone np. przez brytyjską agencję rządową HFEA (Human Fertilisation and Embryology Authority) www.hfea.gov.uk/ivf-figures-2006.html#1279 (2011). Proszę odnaleźć siebie w odpowiedniej grupie wiekowej i sprawdzić statystyczne szanse na ciążę i urodzenie dziecka mając na uwadze, że wyniki dotyczą wszystkich typów niepłodności leczonych metodami in vitro, a nie tylko kobiet z obniżoną rezerwą jajnikową (których jest mniejszość). Oraz zobaczyć jak maleją te szanse z wiekiem kobiety – od 32,3% dla kobiet poniżej 35 roku życia do 1,5% dla kobiet powyżej 45 roku życia. W naszym przypadku, bez podziału na grupy wiekowe, w 2011 roku ogólny wskaźnik ciąż klinicznych był na poziomie 30,8%. www.artvimed.pl/content/view/38/47/

                      Podsumowując - przeprowadzenie stymulacji u kobiety z obniżoną rezerwą jajnikową jest trudniejsze a leczenie daje mniejsze szanse na uzyskanie ciąży.
                      • Gość: gość IP: *.dynamic.chello.pl 13.09.13, 21:37
                        U dr Ch to więcej jest takich którym się nie udało niż udało. Co ktoś z artvimedu to porażkę zaliczył.
                        Czar prysnął. Tłumy w Artvimedzie też - kasa się konczy to i grupe docelową trzeba było odszukać nową - stąd kobiety z niskim amh ( wstyd żerować tak na cudzym nieszczęsciu jak jeszcze się ma tak mała wiedzę na temat leczenia niepłodności) - wiadomo 'kimś' trzeba budżet 'łatać' ;/
                        Trzeba przeicież jakoś przetrzymać rok prawda? ale przy kolejnym starcie do refundacji - ja nie zapomne i o wszystkim i olekarzach i ogodzinach przyjęć, jakie to standardy w 'najlepszej krakowskiej klinice' wyglądają nie omieszkam ze szczegółami powiadomić ministerstwo

                        • Gość portalu: gość napisał(a):

                          > U dr Ch to więcej jest takich którym się nie udało niż udało. Co ktoś z artvime
                          > du to porażkę zaliczył.
                          > Czar prysnął. Tłumy w Artvimedzie też - kasa się konczy to i grupe docelową trz
                          > eba było odszukać nową - stąd kobiety z niskim amh ( wstyd żerować tak na cudzy
                          > m nieszczęsciu jak jeszcze się ma tak mała wiedzę na temat leczenia niepłodnośc
                          > i) - wiadomo 'kimś' trzeba budżet 'łatać' ;/
                          > Trzeba przeicież jakoś przetrzymać rok prawda? ale przy kolejnym starcie do ref
                          > undacji - ja nie zapomne i o wszystkim i olekarzach i ogodzinach przyjęć, jak
                          > ie to standardy w 'najlepszej krakowskiej klinice' wyglądają nie omieszkam ze
                          > szczegółami powiadomić ministerstwo

                          Ze względu na to, iż jest to całkowicie anonimowy komentarz nie zawierający merytorycznych ani konkretnych informacji a jedynie przemyślenia gościa portalu (Pani? Pana?) to nie mamy go jak komentować.
                          • Gość: gość IP: *.dynamic.chello.pl 14.09.13, 10:05
                            Jestem kolejną osobą którą dr Ch zawiódł. W pełni się zgadzam ze stwierdzeniem, że niepłodność to nie warto leczyć w krk, a zdecydowanie trzeba jechać do BS, Łodzi lub Wawy.
                            Moja stymulacja u dr Ch została całkowicie źle przeprowadzona, co potwierdzili 3 lekarze z róznych klinik ( Ci co się tak ' nie znają' i badają swoim pacjetkom hormony w czasie stymulacji) smile zbyt wcześnie przeprowadzono punkcje --> komórki jajowe były niedojrzałe - ot taki efekt Pana oceniania na 'oko' ; nie wiadomo przy jakim poziomie progesteronu przeprowadzono transfer ( jeśli był wysoki to nigdy nie miało się to prawa udać - ale dla dr to żaden problem, po co sprawdzać to badaniem za 20zl skoro w razie porażki wpadnie kasa za crio )
                            Dobrze wiedzieć, że za ' moich czasów ' były braki w sprzęcie, a które to braki zostały już uzupełnione, oszczędzi to pacjentom m.in. widoków w stylu przepychania aparatu usg , jak również skoro tak świetnie ma Pan wyposażoną klinikę już nikt tak jak ja nie będzie musiał po punkcji 2h siedzieć w poczekalni, gdzie przewijają się różni ludzie, tylko faktycznie skorzysta z pokoju po zabiegowego , podczas punkcji rozumiem że już Pani recepcjonistka ( a może położna, a może pielegniarka, a może sprzataczka? - do prawdy już nie wiem jakie p. Iwonie funkcje są przypisane ) - będzie tylko pielęgniarką opiekującą się pacjentką. Po punkcji a tuż przed wyjściem do domu - oczywiście Pan bada już pacjentki i wykonuje usg żeby sprawdzić czy nie ma krwotoku - a czego Pan nie robił ' za moich czasów ' . Podczas transferów już będzie miał Pan pomoc pielegniarki i nie 'używał' mężów pacjentek aby wykonywali usg łatając braki w kadrze stwierdzeniem "wspólnymi siłami zrobimy transfer".
                            Na pewno już Pan dba o najwyższe stanrady i grupki studentów które się przewijają w artvimedzie są już ubrane w odpowiedni strój i obuwie, a nie wpadają w kozaczkach prosto z pola do labolatorium. A samo labolatorium w artvimedzie które musi być na 'najwyższym poziomie' zupełnie jest ponad inne oczywiście wink i to do takiego stopnia że zwykłego badania krwi tam nie mozna wykonać, ani tez badania hormonów, ani AMH, ani pełnej diagnostyki nasienia męskiego ( jest jedynie seminogram ).
                            Sam Pan dr - przypomne nawet przed IVF nie zlecił mi AMH! stwierdzając ' młoda pani jest, nie ma sensu wydawać pieniądze' - cóż okazało się sens był i to duży bo AMH jest niskie!!!!!
                            Cały artvimed, choć pewno przy tworzeniu idea była dobra, jest kiepski, to żadne centrum medycyny rozdrodu - to prywatna praktyka 1 lekarza, który ' wie najlepiej ' stąd ma takie efekty i gro "zadowolonych pacjentek" ( klientek ).
                      • Gość: beata IP: *.205.78.143.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 14.09.13, 09:56
                        Oczywiście że leczeniem (albo pseudo leczeniem jak kto woli) zajmował się pan już wcześniej ale w momencie kiedy "politycy" wykluczyli pana z programu i chwała im za to stworzył pan ofertę(Pakiet: Program In Vitro dla pacjentek z obniżoną rezerwą jajnikową.) na stronie skierowaną do osób z obniżonym amh, To oczywiste że leczenie takich pacjentek jest o wiele trudniejsze i obarczone większym ryzykiem gdyż kolejna stymulacja morze zupełnie wyczerpać rezerwę jajnikową, I własnie dlatego powinien ją leczyć bardzo doświadczony lekarz który będzie potrafił uzyskać maksymalny możliwy efekt.
                        Jest bezsprzeczne że statystyki bazujące na pełnym zakresie danych są bardziej rzetelne niż pozbierane na forach takie dane mogą mieć charakter wybiorczy, rozchodzi się tylko o to że te dane obliczają i zamieszczą państwo sami więc mogą nie być do końca rzetelne bo nic nie stoi ba przeszkodzie by sobie podnieść statystyki co za tym idzie nie za bardzo można używać ich w argumentacji bo nie są to rzetelne i sprawdzone przez osobę postronną dane
                        • Gość: matka IP: 78.133.191.* 14.09.13, 12:52
                          Widzę ze dyskusja się kręci. Teraz to może ja tak trochę merytorycznie, skoro Pan doktor mówi że ostatni wpis jest niemerytoryczny.

                          Faktycznie nie ma nic złego w tym ze zaktualizował Pan stronę internetową kliniki, ale tak jak koleżanka wspomniała szkoda że zrobił Pan to tak późno. Swoją drogą zastanawiam się czy nadal ma Pan „mobilne USG”. Bo skoro tak się Pan chwali sprzętem po zaktualizowaniu strony internetowej kliniki to może i przybyło tego sprzętu i nie trzeba go przetransportowywać między salami?

                          Koleżanka, która podpisuje się jako Beata bardziej odnosi się w swoim wpisie do tego jak to się w klinice Artvimed kręci, a nie interesuje ją jakie są statystyki.
                          Niech się Pan wybierze do innych klinik (co najmniej dwóch) i zobaczy jak to wszystko hula. Proszę sobie wyobrazić że u innych po punkcji „skacze” koło pacjentki kilka pielęgniarek a nie tak jak u Pana monitoruje stan pacjentki jedna pielęgniarka, która jeszcze odbiera telefony w klinice aby umawiać pacjentki. Czy zdaje sobie Pan z tego sprawę, że takie sytuacje mogą narażać zdrowie pacjentki.

                          Jak widzę drugi lekarz w klinice też nie zawsze jest dyspozycyjny. Na necie można odszukać info że dr Jędrzejczyk w Artvimiedzie przyjmuje tylko raz w tygodniu. Odsyłam do linka
                          www.jedrzejczyk.com.pl/
                          A skoro to prawda to wychodzi ze Pan przyjmuje sam w poniedziałki, wtorki, środy, piątki i soboty. Tylko w czwartek jesteście we dwójkę. Skoro to prawda to przecież może się zdarzyć przypadek losowy (np. wypadek, kolizja) że nie dojedzie Pan na punkcję wcale albo nie zjawi się Pan na czas i co w tedy będzie? Kto Pana zastąpi? A tak nawiasem mówić Pan też jeszcze dzieli czas między ul. Legendy a ul. Bujwida. Odsyłam do linka www.ginaikos.pl/pl,kontakt,art-3.html
                          Koszty leczenia są spore w związku z tym pacjenci mają prawo wymagać nie tylko dużej wiedzy i doświadczenia od pracowników ale też muszą czuć że w razie wypadków losowych związanych z osobą lekarza (Pana) okres leczenia (stymulacja) nie zostanie zmarnowany.

                          Tu krótka konkluzja
                          Rację ma koleżanka, że dobra passa się skończyła a i tak trwała za długo. Tej lawiny która ruszyła już Pan nie powstrzyma. Ma nadzieję że to już jest równia pochyła. Ale i tak długo się to wszystko udawało, prawda. Więcej pokory doktorze.
              • Gość portalu: beata napisał(a):

                > wszystko pięknie i ładnie doktorze tylko dlaczego przy przeprowadzonych przez p
                > ana stymulacjach są tak słabe efekty. 3 programy przeprowadzone u pana ...

                Szanowna Pani Beato, chcielibyśmy aby nam Pani rozjaśniła pewną sprawę. Otóż w naszym rejestrze nie znaleźliśmy żadnej kobiety, która po przeprowadzonych 3 pełnych programach leczenia nie byłaby w ciąży lub już nie cieszyła się potomstwem.

                Na wszelki wypadek sprawdziliśmy pozostałe imiona - z tym samym skutkiem.

                Dlatego też w chwili obecnej wiarygodność Pani wypowiedzi w naszych oczach znacząco spada.

                Być może przez emocje czy roztargnienie wyraziła się Pani nieprecyzyjnie. Jednak w takim wypadku prosimy o sprostowanie umieszczanych przez Panią publicznie informacji.
                • Gość: beata IP: *.31.53.6.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 16.09.13, 12:14
                  Widze że skończyły się panu skończyły się panu argumenty merytoryczne i znalazł pan inny sposób Imie oczywiście jest zmienione żeby pan do mnie nie wydzwaniał przykro mi że nie morze pan znaleśc dokumentacji ale przy bałaganie ktury u pana panuje i jednej pani Iwące zajmującej się wszystkim od sprzątania wc po asystowaniu przy punkcji mnie to nie dziwi raczej nie zeskanuje i nie zamieszczę kart opisowych z programów lub iui może podać jakieś szczeguły dotyczące pana albo klinikiktóre uwiarygodnianiom mnie??
                  • Trzy programy (zwykle rozłożone na okres 2-3 lat) to co innego niż 3 transfery w ramach jednego programu. W pierwszym przypadku koszt jest zdecydowanie wyższy (i może to być kwota rzędu o jakim Pani pisała). Ale w tym przypadku wszystkie nasze pacjentki po 3 programach są już matkami (a Pani twierdzi, iż nie udało się).

                    Z kolei przy 1 programie w ramach którego przeprowadza się 3 transfery kwota nie jest tak wysoka, jak Pani pisała.

                    Więc jeśli przez emocje czy roztargnienie wyraziła się Pani nieprecyzyjnie, to nie możemy się odnieść do Pani przypadku.

                    Prosimy zatem o sprostowanie umieszczanych przez Panią publicznie informacji, gdyż sa mylące dla innych osób.
                    • Gość: beata IP: *.31.53.6.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 16.09.13, 13:57
                      były 3 programy a transferów 5 przy czym z jednego programu nie było co transferować
                    • Gość: beata IP: *.31.53.6.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 16.09.13, 13:59
                      były 3 programy a transferów 5 przy czym z jednego programu nie było co transferować programy były przeprowadzone w okresie nieco ponad rok wcześniej były iui
                    • Gość: matka IP: 78.133.191.* 19.09.13, 20:37
                      Panie doktorze, nie odniósł się Pan do moich zarzutów z dnia 14.09.2013 , godz. 12.52.
                      Ale cierpliwie czekam, bo być może (zacytuję Pana) spowodowane to jest emocjami czy roztargnieniem?
                      Nie upominałam się wcześniej aby mi Pan odpisał bo nie chciałam przeszkadzać Panu w walce na argumenty z Panią Beatą o zmienionym imieniu. Ale widzę, że poległ Pan na polu bitwy – jeden zero dla Pani Beaty. A taki był Pan pewny siebie. Tak jak już wcześniej pisałam – więcej pokory doktorze, więcej pokory.

                      Powtórzę część opisu aby nie musiał Pan szukać:
                      Faktycznie nie ma nic złego w tym ze zaktualizował Pan stronę internetową kliniki, ale tak jak koleżanka wspomniała szkoda że zrobił Pan to tak późno. Swoją drogą zastanawiam się czy nadal ma Pan „mobilne USG”. Bo skoro tak się Pan chwali sprzętem po zaktualizowaniu strony internetowej kliniki to może i przybyło tego sprzętu i nie trzeba go przetransportowywać między salami?

                      Koleżanka, która podpisywała się jako Beata bardziej odnosiła się w swoim wpisie do tego jak to się w klinice Artvimed kręci, a nie interesowało ją jakie są statystyki.
                      Niech się Pan wybierze do innych klinik (co najmniej dwóch) i zobaczy jak to wszystko hula. Proszę sobie wyobrazić że u innych po punkcji „skacze” koło pacjentki kilka pielęgniarek a nie tak jak u Pana monitoruje stan pacjentki jedna pielęgniarka, która jeszcze odbiera telefony w klinice aby umawiać pacjentki. Czy zdaje sobie Pan z tego sprawę, że takie sytuacje mogą narażać zdrowie pacjentki.

                      Jak widzę drugi lekarz w klinice też nie zawsze jest dyspozycyjny. Na necie można odszukać info że dr Jędrzejczyk w Artvimiedzie przyjmuje tylko raz w tygodniu. Odsyłam do linka
                      www.jedrzejczyk.com.pl/
                      A skoro to prawda to wychodzi ze Pan przyjmuje sam w poniedziałki, wtorki, środy, piątki i soboty. Tylko w czwartek jesteście we dwójkę. Skoro to prawda to przecież może się zdarzyć przypadek losowy (np. wypadek, kolizja) że nie dojedzie Pan na punkcję wcale albo nie zjawi się Pan na czas i co w tedy będzie? Kto Pana zastąpi? A tak nawiasem mówić Pan też jeszcze dzieli czas między ul. Legendy a ul. Bujwida. Odsyłam do linka www.ginaikos.pl/pl,kontakt,art-3.html
                      Koszty leczenia są spore w związku z tym pacjenci mają prawo wymagać nie tylko dużej wiedzy i doświadczenia od pracowników ale też muszą czuć że w razie wypadków losowych związanych z osobą lekarza (Pana) okres leczenia (stymulacja) nie zostanie zmarnowany.

                      W przypadku programu, którego wynikiem ma być ciąża bynajmniej nie można tego (nawet w dużym uproszczeniu) porównać do rzutu kością do gry. Dlaczego? Powód jest prosty: tu ważne są trzy czynniki, tj.: organizm kobiety, wiedza i doświadczenie personelu (lekarzy i embriologów) oraz laboratorium na najwyższym poziomie. Na organizmy zgłaszających się do Pana kobiet (wiek, stres, emocje) nie ma Pan żadnego wpływu, natomiast nad dwoma pozostałymi czynnikami musi Pan zapanować.

                      Kolejna sprawa: w jakich godzinach można się skontaktować czy nawet spotkać się z embriologami (strona internetowa o tym nie informuje, więc można domniemywać że wszyscy pracują codziennie i z małymi przerwami można ich spotkać w godz. 9-18 od poniedziałku do piątku i w godz. 9-13 w soboty. W szczególności chodziłoby mi o spotkanie z Panią M.Witoń. Pana Braszkiewicza i Pana Koseniuka już widzieliśmy (tzn. ja i moja druga połówka), natomiast nie mieliśmy przyjemności poznać Pani M.Witoń. Swoją drogą (tak jak już któraś koleżanka wspomniała) nigdy żadnych informacji które powinny zostać przekazane bezpośrednio przez pracowników laboratorium nie otrzymaliśmy od tych pracowników, tylko zawsze Pan przekazywał nam to info. W innych klinikach zapewniam Pana ze robią to embriolodzy. Nie wiem czy takie są standardy rekomendowane przez PTMR, ale przynajmniej takie powinny być.

                      Pani pielęgniarka też jakby była przeciążona pracą. Czyżby pracowała od poniedziałku do piątku w godz. 9-18 i w sobotę w godz. 9-13, czyli po dziewięć godzin dziennie od poniedziałku do piątku i cztery godziny w sobotę. Może dlatego Pani pielęgniarka ma przekierowanie z telefonu stacjonarnego kliniki na telefon komórkowy?

                      Nawiasem mówiąc, Pan zasiada we władzach Polskiego Towarzystwa Medycyny Rozrodu i co rusz powołuje się Pan na PTMR. Zauważyłam, że nie wszystkie pokazane tam zakładki są aktywne. Odsyłam do linka
                      rozrodczosc.pl/ptmr/index.php?page=pl_standardy\
                      M.in. nieaktywna jest zakładka dotycząca standardów w zakresie norm i wyposażenia klinik. A my pacjentki chciałybyśmy wiedzieć jakie są te normy i jakie powinno być wyposażenie klinik. Bo może na przykład to słynne, przepychane niegdyś przez Pana, USG jest właśnie normą? Proszę dołożyć wszelkich starań aby strona PTMR została zaktualizowana. Została zaktualizowana strona internetowa Artvimedu i Pan się do tego przyczynił to i może spowoduje Pan, że strona PTMR-u też będzie zawierała więcej informacji.

                      Kolejna rzecz: pojąć nie mogę dlaczego nagle Pani Iwona stała się Panią Małgorzatą. Nawet Pan Panie doktorze zwracał się do Pani pielęgniarki używając imienia Iwona (chyba że mnie słuch mylił?) a i na dokumentach Pani pielęgniarka podpisywała się imieniem Iwona (chyba że mnie wzrok mylił?).

                      Żeby się tylko nie okazało że Pani embriolog Małgorzata Witoń jest mężczyzną  A nawet jakby tak się okazało to zapewniam Pana że ja (to cytat z pewnego polskiego filmu komediowego) „jestem tolerancyjna i światopogląd mam szeroki”

                      Firmując Polskie Towarzystwo Medycyny Rozrodu swoim nazwiskiem tylko Pan tej organizacji wstyd przynosi, biorąc oczywiście pod uwagę to jak Pan prowadzi swoją klinikę. Powinien Pan jak najszybciej zrezygnować z członkowstwa w PTMR. Apeluję do Pana. A może powinien Pan zostać w PTMR a zamknąć klinikę?

                      Warto jeszcze dodać Panie Doktorze, że w związku z Pana uczestnictwem w corocznej zagranicznej konferencji ESHRE (chyba tak to się nazywa) Artvimed każdego roku przez co najmniej kilka dni jest nieczynny. Tak było w ubiegłym roku, tak było też w tym roku. W tym roku to chociaż zamieścił Pan informację na stronie internetowej, że w lipcu Artvimed jest całkiem zamknięty przez prawie dwa tygodnie. W największych klinikach w Polsce pracują zespoły kilkunastoosobowe a u Pana jest to zespół zaledwie kilkuosobowy.

                      I z kim chce się Pan równać? Z największymi klinikami w Polsce?

                      Proszę powiedzieć czy nie jest Panu wstyd jak (być może) czytają to Pana współpracownicy i pracownicy? Czy nie będzie Panu wstyd jeżeli przeczytają to Pana koledzy, nazwijmy to, z branży? Myślę, że koledzy z branży już z uśmiechem na Pana patrzą bo przecież jeżeli ktoś pokonuje 250 km, 300 km lub też 500 km, choć w Krakowie „pod nosem” ma trzy kliniki, i w dodatku mówi z jakich powodów nie chce kontynuować leczenia właśnie u Pana to przecież opowiada tym Pana kolegom szczegóły z Artvimedu!
                      • Szanowna Pani "matko",

                        Serdecznie zapraszamy do nas, gdzie będzie Pani mogła uzyskać odpowiedzi na swoje pytania odnośnie leczenia niepłodności, procedur, składu osobowego, funkcjonowania kliniki, PTMR i ESHRE.
                        • Gość: provitova mama IP: *.tktelekom.pl 20.09.13, 09:22
                          Niestety pod w/w zarzutami w strone kliniki, podpisuję sie dwoma rekami. Cos tam jest nie tak panie doktorze, a ludzie nie sa idiotami..
                        • Gość: gość IP: *.dynamic.chello.pl 20.09.13, 15:06
                          Do mojej wypowiedzi też się dr nie odniósł, ale w sumie co komentować jak wszystko prawda wink
                          Ja natomiast jeszcze się odniosę do modyfikowanej ciagle wink zakładki na stronie artvimedu w której dr się tłumaczy z oznaczania estradiolu i progesteronu w jego klinice:
                          " W trakcie stymulacji, zawsze gdy jest to wskazane, pobierana jest krew i oznaczane są hormony. W przeciągu kilku godzin otrzymujemy wynik badania poziomu hormonów, dostępny dla lekarza on-line, dzięki czemu może w każdym momencie, nawet nie będąc w placówce, zapoznać się z wynikami. " - i co z tego? dawkę też modyfikuje Pan pacjentce on-line? bo o ile się nic nie zmieniło, to leki do stymulacji dostaje się od Pana, więc jeśli nie mam Pan wyniku badań w trakcie wizyty oznacza to że: pacjentka musi albo czekać z dawką, albo dawkę ma niedostosowaną do wyniku ( traci przez to 1 dzień stymulacji ) albo specjalnie żeby Pan zmodyfikował dawkę musi przyjechać na dodatkową wizytę - no no na prawdę superrrr standard
                          Po czym " nie ma żadnych naukowych dowodów na to, że rutynowe oznaczanie stężenia estradiolu wnosi dodatkowe korzyści w porównaniu do badania USG TV" - owo "rutynowe' dotyczy usg podczas których lekarz ocenia pęcherzyki co oznacza że takich badań jest ok. 3 ( do 5 max. zależy jak przebiega stymulacja - NIE SĄ TO OZNACZENIA CODZIENNIE ' dla przyjemności ' ),
                          Ponadto " oznaczenie progesteronu ma znaczenie jedynie w dniu podania hCG, wysokie stężenia mogą być wskazaniem do odstąpienia od świeżego transferu i planowania transferu z rozmrożonych zarodków w cyklu następnym" - a skąd Pan wie czy odstąpić od transferu skoro Pan swoim pacjetkom nie zleca tego badania? gdy zapytano mnie w innej klinice jaki miałam poziom progesteronu podczas tranferów wykonanych u Pana na moją odpowiedz " nie wiem nigdy nie było badane " nastąpiła cisza oraz stwierdzenie " to bardzo nie dobrze".

                          Z wizytami w artvimedzie a przynajmniej z godzinami przyjęć to też nie do końca prawda - kto nie wierzy niech spróbuje się umówić do dr Ch we wtorek lub czwartek lub piątek popołudniu - nie da rady bo dr jest w ginaikosie, a dr J jest tylko w czwartki w artvimedzie wink ( można posprawdzać na stronach internetowych godziny przyjęć lub zweryfikować tą informację telefonicznie ).
                        • Gość: matka IP: 78.133.191.* 21.09.13, 21:04
                          Panie doktorze, nie skorzystam z zaproszenia, bynajmniej nie z powodu braku zainteresowania lecz w moim przypadku nie będzie miało już zastosowania, ja swój cel osiągnęłam szkoda tylko, że musiałam wyjechać poza Kraków bo Pan mi nie pomógł, ale przy takiej organizacji to nić dziwnego. Kierując uwagi pod adresem Pańskiej działalności lekarskiej miałam na myśli potencjalne pacjentki, by nie musiały niepotrzebnie sycić się nadziejami szybkiego rozwiązania swoich problemów z pomocą Artvimedu. Podsumowując:
                          - po pierwsze: niepłodność już mnie nie dotyczy,
                          - po drugie: o procedurach, składzie osobowym i funkcjonowaniu kliniki mogę poczytać na Pana zaktualizowanej stronie lub dowiedzieć się od forumowiczek (tych które jeszcze do Pana chodzą),
                          - po trzecie: o PTMR i ESHRE mogę poczytać w publikacjach naukowych.
                      • Gość: beata IP: *.30.94.83.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 20.09.13, 09:28
                        Odnośnie tego wstydu pana doktora i konieczności jeżdżenia kilkaset kilometrów do innej kliniki to co prawda żaden kolejny lekarz nie komentował głośno ale przeglądając karty opisowe naszego krakowskiego geniusza robili bardzo duże oczy raz tylko kiedy chciał porównać wynik estradiolu przy pierwszym usg z analogicznym wynikiem z Krakowa i powiedziałam że nie miałam oznaczanego estradiolu to mu szczęka opadła. Natomiast jedna z pielęgniarek przygotowująca mnie do punkcji a tak się zdarzyło że równocześnie ze mną miała punkcję dziewczyna z Krakowa też z artvimedu usłyszałam takie zdanie "Dziewczyny co wy w Krakowie za lekarzy macie że musicie aż do łodzi jeździć"
                        • Przeciez w Krakowie sa jeszcze inne kliniki i inni lekarze, to po co jechalas do Lodzi?
                          • Gość: beata IP: *.30.94.83.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 20.09.13, 13:11
                            bo pozostałe kliniki krakowskie niestety też pozostawiają wiele do życzenia( dochodzi tam do licznych nieprawidłowości więcej do poczytania na forum bocian) i z tego względu zdecydowałam się na artvimed niestety był to błąd Więc po tylu porażkach wydaniu kupy kasy i władowaniu w siebie kilku litrów hormonów cze ba było szukać najlepszych specjalistów objechałam kilka miast i zdecydowałam się na salve w łodzi bo byliśmy przekonani że to u nas jest jakiś problem z komórkami a w trakcie leczenia okazało się że problem był ale w osobie poprzedniego lekarza
                            teraz wiem że przy wyborze kliniki nie należy się kierować ani wygodom bliskością dojazdu ani ceną bo choć w Krakowie było o 1/3 taniej to i tak są pieniądze wyrzucone w błoto bo programy nie miały nawet wartości diagnostycznej
                            • Ale jestes juz w ciazy? Albo na dobrej drodze we wlasciwym kierunku smile I to sie liczy!!
                              • Gość: beata IP: *.30.94.83.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 20.09.13, 13:34
                                dzięki
                                • smile
                                  • Gość: Marta IP: *.dab.02.net 20.09.13, 23:38
                                    Czytam i nie moge uwierzyć że to opinie o klinice w której sama sie lecze. Jesli chodzi o godzinny przyjeć i dyspozycyjność całego personelu mam wrażenie że to oni dostosowują sie do moich terminów a nie ja do nich: umówić na wizyte można sie praktycznie codziennie,sama miałam usg u doktor J. w sobote, histeroskopie we wtorek a IUI planowane na niedziele.Nie ma problemów z odbiorem lekarstw ( uprzedzając przyszłe zarzuty i dyskusje, zawsze mamy wybór: recepta i latanie po aptekach czy odbiór leków na miejscu). To mała klinika, pewnie że to ma swoje minusy ale ja cenie sobie to że jesteśmy traktowani indywidualnie i z wielkim szacunkiem a nie jak kolejny numerek w kolejce i karta pacjenta.
                                    Jak to jest że jeśli in vitro sie udaje to to zawsze jest CUD, a jak nie to wina lakarza?
                                    Starającym sie życze upragnionych plusów, zdrowego rozsądku i pokory,bo używanie google i portalu nasz-bocian to jednak nie to samo co studia medyczne i praktyka lekarskasmile
                                    • Gość: Luiza IP: *.greenhost.nl 21.09.13, 01:13
                                      Droga Marto, jesli jesteś dopiero na etapie IUI to jeszcze długa droga przed Tobą. Później zrobisz jeszcze pewnie ze dwa IUI (najpewniej bez efektów), a dopiero później zrobisz ok. dwóch programów ivf (rezultaty mogą być takie jak u większości z nas czyli forumowiczek - czytaj wyżej). Łącznie możesz być w plecy ponad 20 tysięcy zł. I dopiero wtedy zrozumiesz co mamy na myśli.
                                      A wtedy szybko wrócisz do swojego posta. Czekamy
                                      P.S. Pan doktor Chrostowski ma juz dzisiaj pewnie dużo mniej pacjentek i pewnie dlatego można się w Artvimedzie umówić na wizytę bez większych problemów nawet z dr Jędrzejczyk. A może dr Jędrzejczyk musiała zrezygnować z pracy w Sofimedzie żeby być bardziej dyspozycyjną w Artvimedzie? Bo przecież nie można łapać kilku srok za ogon
                                      • Dlaczego jej zyczysz zle i straszysz? Piszesz z wlasnego doswiadczenia? Bo z mojego to jest tak, ze jak mialam problem to w M zawyrokowano in vitro niemal na starcie, a u Dra Chrostowskiego - inseminacje. I wystarczylo. Wiec wszystko zalezy co zdiagnozowano.
                                        • Gość: Marta IP: *.dab.02.net 21.09.13, 02:03
                                          Dzięki annawilsonwink
                                          W tym wątku chyba chodziło o to żeby wyrazić opinie o klinice a nie licytować sie na nieszczescia i wyliczać która z nas przez co przeszła. Nie wydaje mi sie też że musze wyrzucić 20 000 zl żeby ''zmądrzeć''i zmienic zdanie.
przejdź do: 1-100 101-187
(101-187)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.