• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Nowa Klinika Artvimed w Krakowie - opinie Dodaj do ulubionych

  • 22.06.10, 12:45
    Dziewczyny dużo czytałam na stronie znanylekarz.pl opinii nt.
    dr Chrostowskiego - były bardzo pozytywne, co chyba mnie przekonuje
    żeby się udać do tej nowej kliniki bo jakoś oschłość lekarzy i chęć
    na kasęa także wieczne opóznienia i pospiech w klinice Parens mnie
    zniechęciły.

    Dobrze byłoby jednak zeby któraś z osób, które już miały kontakt z
    dr napisały. Tak się też zastanawiam - na czym polega wspołpraca
    doktora z kliniką Bocian w Białymstoku? Jakie ma osiągnięcia ten
    lekarz? Czy któraś z Was się tam już leczy?

    Zamierzam się udać do tej kliniki a nie chcialabym niepotrzebnie
    się rozczarować i stracić pieniędzy. Czekam na Wasz oddzew i
    opinie smile




    Edytor zaawansowany
    • 24.06.10, 10:31
      Dziewczyny mam nowe info. Wczoraj rozmawiałam z dr Chorostowskim,
      sam do mnie oddzwonił i odpowiedział wyczerpująco na wszystkie
      pytania. Pierwszy raz spotkałam się z takim miłym podejściem i jak
      dla mnie to już duży plus bo do tej pory czułam się intruzem jak
      zadawałam pytania lekarzom. Rozmawiał ze mną bardzo spokojnie i
      podczas 10 min. rozmowy dowiedzialam sie więcej niż po roku
      chodzenia po roznych ginach i klinikach. Jak na razie zaproponował
      że wykona badanie usg podczas którego sprawdzi ile znajduje się
      pęcherzyków antralnych (kom. jajowych) na jajnikach. To określi
      moją rezerwę jajnikową, która prawdopodobnie jest niska bo miałam
      już FSH w wys. 19. W moim wypadku stwierdzil bedzie tzw. krótki
      protokół z antagonistą.
      Przeprowadza również in vitro na cyklu naturtalnym czyli bez
      stymulacji gonadtropinami i kosztami z tym związanymi.
      Byl b. zaskoczony ze w moim wieku (38 lat) dano mi Clostebegyt
      do stymulacji. Powiedzial, że tylko gonadropiny wchodzą z racji
      wieku. Reasumując bardzo pozytywnie odebrałam doktora. Nie chcę
      zapeszać, ale może w końcu trafił się lekarz do którego mozna mieć
      zaufanie. Koszt całego in vitro też nie jest wygórowany bo 7400 zł.
      Mam zamiar udać się do dr w nast. tygodniu to napiszę więcej, ale
      jeśli coś więcie o doktorze to koniecznie jeszcze napiszcie proszę.
      • Gość: blondynka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.10, 16:26
        witam,
        byłam w klinice u dr Chrostowskiego wczoraj. Wrażenia bardzo
        pozytywne. Pierwszy raz od ponad trzech lat lekarz wytłumaczył mi co
        się dzieje z moim organizmem i jaki widziałby dla mnie plan leczenia
        (nawet rozrysował to na kartce wink myślę że wreszcie trafiłam w ręce
        odpowiedniego człowieka i jestem pełna pozytywnych myśli smile
        • 07.07.10, 18:27
          Ja też byłam na 1-ej wizycie w ubiegłym tygodniu, ale nie miałam
          czasu jeszcze napisać jak było. Otóż mam podobne wrażenia jak Ty
          blondynka, czyli wg mnie było ok (a jestem dosc wymagajaca). Lekarz
          najpierw zaczal od szczegolowego wywiadu, zapytal o przebyte
          leczenie i doswiadczenia. Pozniej ja tez troche popytalam o
          doswiadczenie zatrudnionych tam fachowcow. Dr Chrostowski tak jak
          pisalam wspolpracowal wczesniej z Bialymstokiem. Dopytalam na czym
          polegala ta wspolpraca - dr przygotowywal pacjentki do stymulacji w
          in vitro. Klinika ma zatrudnionych 2 embriologow, z czego jeden jest
          z W-wy i przyjezdza na 3 dni do Krakowa, drugi embriolog to kobieta,
          pracowala wczesniej w Gamecie w Łodzi. Sama klinika działa na razie
          w pon. i srode. Mialam tez robione usg i sprawdzana ilośc
          pęcherzykow antralnych (czyli w fazie wzrostu) i niestety nie bylo
          dobrze sad. Mialam tylko 3 pecherzyki w sumie na jajnikach co
          swiadczy o niskiej rezerwie jajnikowej. Mam zrobic jeszcze AMH i
          zrobic dodatkowe inne badania w tym: grupa krwi, HCV, HIV,
          toksoplazmoza, reszty nie pamietam. Cala wizyta trwala ponad godzinę
          i zauwazylam ze troszkę dr pod koniec sie nipokoil bo czekala nast.
          pacjentka juz od pol godziny, ale coz ja musialam dopytac co
          najwazniejsze...
          blondynka - a jaki u Ciebie jest problem? Napisz coś wiecej,
          pozdrawiam
          • Gość: blondynka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.10, 22:50
            Witaj,
            u mnie problem jest prawdopodobnie w niedrożnych jajowodach ale to
            na razie przypuszczenia. W pierwszej kolejności mam powtórzyć
            badanie FSH lub AMH - żeby określić rezerwę jajnikową. Kiedyś
            robiłam już to badanie ale w 10/2009 miałam operację wycięcia
            torbieli jajnikowych i po temu już tego badania nie robiłam. Potem w
            zależności od wyników - badanie drożności i wtedy natural,
            inseminacja lub in vitro.
            Fajnie że popytałaś o doświadczenie załogi bo szczerze mówiąc nie
            przyszło mi to do głowy.
            Ja mam po prostu nadzieję, że wiek lekarza (młody i nie zdążył
            jeszcze popaść w rutynę) jego doświadczenie oraz fakt, iż klinika co
            dopiero powstała sprawi, że nie zostaniemy potraktowani jak przez
            innych lekarzy (a byliśmy u nie jednego-szkoda gadać...)Na pierwszej
            wizycie się sprawdził smile
            Napisz jak mozesz o Twoich doświadczeniach z tą kliniką i jak będzie
            przebiegać leczenie.
            Ja jestem dobrej myśli smile
          • Gość: olliwkaa IP: 188.33.19.* 08.07.10, 23:14
            Ja jestem pacjentka doktora od niedawna, ale moim zdaniem to najlepszy,
            najbardziej rzeczowy lekarz jakiego spotkalam.

            "Cala wizyta trwala ponad godzinę i zauwazylam ze troszkę dr pod koniec sie
            nipokoil bo czekala nast.
            pacjentka juz od pol godziny, ale coz ja musialam dopytac co
            najwazniejsze... "
            Wybacz Veroniqq, ale wcale sie nie dziwię, ze dr sie niepokoil...
            pozdrawiam
      • 20.07.10, 08:19
        Witam, właśnie jestem na etapie poszukiwań dobrej i przyjemnej dla
        czlowieka kliniki leczenia nieplodnosci.Tak życzliwie wypowiadacie
        sie na temat artvimed, ze chyba zdecyduje sie tutaj. Do tej pory
        leczylam sie w panstwowej poradni,ale niewiele posuwa sie do przodu
        i zdecydowalam zmienic lekarza. Mam nadzieje, ze prywatnie czlowiek
        bedzie inaczej traktowany. staramy sie o dzidzie juz prawie od 2 lat
        i wiem, ze ze wzgledu na slabe plemniczki meza poki co mamy
        podchodzic do inseminacji.Chcialabym aby przeprowadzane byly one
        wlasnie prywatnie, powiedzcie prosze jakie badania trzeba miec
        zrobione, gdyż częsć już mam, a nie wiem co jeszcze bedzie
        potrzebne.Mam nadzieje, ze badania które robilam nie pójdą na marne.
        A czy terminy wizyt są bardzo odległe?
    • Gość: dalja IP: *.chello.pl 08.07.10, 21:58
      Jestem do dzis pacjentka doktora, ale chodziłam i chodzę do jego gabinetu (nie
      do kliniki). Jedyne co moge napisać to to, ze jest naprawde swietnym
      specjalista. Mialam problemy z zajsciem w ciaze, potem poronienia, ale
      ostatecznie wszystko skonczylo sie szczesliwie. Caly czas prowadzil mnie dr.
      Chrostowski, a trafilam do niego ot tak, z polecenia. Ze swietny fachowiec i
      napewno mi pomoze. I tak tez sie stało.
      Co moge jeszcze napisac.. napewno zna sie na tym co robi, kazda rozmowe
      przeprowadza szczerze - jak cos moze sie nie udac, cos moze miec skutki uboczne
      itd, napewno rzetelnie cie o tym poinformuje.
      Z tego co wiem on chyba specjalizuje sie w nieplodnosci, napewno uczestniczy w
      jakis konf na ten temat.
      Co do wspolpracy z BIalymstokiem niestety nie wiem, ale w kazdej chwili mozesz
      go o to poprostu zapytac.
      W kazdym razie zycze powodzenia!!!!!! Musi sie udac!
      • 12.07.10, 21:32
        Witajcie, ja dosłownie 2 godz.temu wróciłam do domu po wizycie w klinice
        ARTVIMED, 16 maja miałam tam robioną pierwszą inseminację, ale się niestety nie
        powiodła za dwa dni jestem umówiona na drugi zabieg,od roku staramy się z mężem
        o dzidzie i nie wychodzi!! Na jednym jajniku mam 3cm.torbiel prawdopodobnie
        endometrialną i to może być przyczyną problemów-to tyle o moim problemie bo
        reszta (wyniki badań i nasienie męża) jest o'k! Co do doktora to w pełni się
        zgadzam z wcześniejszymi wypowiedziami-miły,bardzo delikatny,spokojnie odpowiada
        na wszystkie pytania i jasno wszystko tłumaczy, gdy nie może odebrać tel.sam
        oddzwania-jestem usatysfakcjonowania z każdej wizyty u dr Chrostowskiego, a
        dodam jeszcze,że do Krakowa mam ok.170km. więc gdyby coś było nie tak to bym
        sobie odpuściła wink
        • 14.07.10, 23:29
          Spieszę Wam donieść, że czekam napisałam emaila do dr
          Chrostowskiego, gdzie zapytałamn dodatkowo o zaplecze kliniki. Teraz
          czekam na odpowiedź. Jak tylko nadejdzie dam znać na forum.
          Na razie w miedzyczasie zrobiłam badanie AMH i wynik ok. 30 lipca. W
          2 pol. wrzesnia lub na początku pażdziernika zamierzam podejść do 1-
          go in vitro prawodopodobnie w Artvimedzie właśnie.
          • 15.07.10, 15:59
            Poniżej moja pytania do Dr Chrostowskiego i odpowiedzi jakich mi
            udzielił.
            -Pana propozycja procedury to tzw. krótki protokół antagonistyczny
            z primingiem estrogenowym. Rozumiem, ze chodzi o poprzedzenie
            stymulacji stosowaniem estrogenów? Jeśli tak to w jakim celu
            stosuje się estrogeny? W celu obniżenia FSH przed stymulacją
            gonadotropinami?
            Należy obniżyć stężenia FSH w końcowej fazie cyklu poprzedzającego
            stymulację - istnieją doniesienia, że takie postępowanie zmniejsza
            ryzyko rozwoju nieprawidłowości genetycznych w komórkach jajowych
            (aneuploidii, n. z. Downa), które jest zależne od zbyt wczesnego i
            zbyt wysokiego stężenia FSH pod koniec fazy lutealnej. Aneuploidia
            jest odpowiedzialna za większość niepowodzeń programu IVF
            - Czy nie powinno zastosować się wcześniejszego wyciszania
            tabletkami antykoncepcyjnymi i czekać na niższe/lepsze wartości
            FSH?
            Zastosowanie antykoncepcji przed protokołem antagonistycznym
            zmniejsza szansę na zajście w ciążę, antykoncepcję stosuje się
            tylko w tzw. długim protokole i to nie z powodu efektu odbicia
            (taki efekt przy podaniu analogów nie istnieje, jest możliwy tylko
            w cyklu naturalnym - dlatego jest więcej ciąż bliźniaczych u
            płodnych pacjentek po odstawieniu antykoncepcji), ale w celu
            uniknięcia tworzenia się torbieli po podaniu analogów i w celu
            synchronizacji pęcherzyków
            - Zastanawia mnie, propozycja in vitro z zamrożonego nasienia. W
            takim razie dlaczego większość klinik korzysta ze świeżego nasienia
            pobranego w dniu punkcji? Czy faktycznie można uzyskać lepsze
            zarodki z mrożonego nasienia?
            Wbrew pozorom znaczna część klinik korzysta z mrożonego nasienia
            (np. Kriobank) i istnieją publikacje mówiące, że daje to lepsze
            wyniki (w najgorszym razie nie ma róznicy) - my zawsze zamrażamy
            nasienie przed IVF, chociażby dlatego żeby uniknąć sytuacji kiedy
            po punkcji jajników partner z powodu stresu nie jest w stanie oddać
            nasienia i cała procedura idzie do kosza; mrożenie można
            potraktować jako wstępną selekcję plemników - te które przeżyją są
            najsilniejsze i prawdopodobnie najzdrowsze - dlatego np.
            inseminacja nasieniem dawcy (mrożonym) daje lepsze efekty niż
            inseminacja zwykła
            - Czy w wieku pow. 35 lat i przy prawdopodobnie niskiej jakości
            komórkach lepiej jest od razu podchodzić do in vitro nie tracąc
            cennego czasu czy zwiększyć szanse na lepsze komórki i nasienie
            poprzez np. rzucenie palenia i stosowanie optymalnego odżywiania,
            suplementacji i zabiegów akupunktury przed in vitro, które wg
            niektórych źródeł zwiększają szanse powodzenia?
            Podobno proces tworzenia komórki trwa 65-70 dni, a plemnika 90 dni
            Co powinno się zastosować w celu maksymalnej poprawy jakości
            komórek? Poleca Pan jakieś preparaty/witaminy/zabiegi/zioła?
            Rzucenie palenia jest zawsze pożyteczne i zwiększa szansę na
            zajście w ciążę, natomiast stosowanie suplementów, ziół i
            akupunktury w świetle nowoczesnej medycyny opartej na faktach
            naukowych nie ma istotnego wpływu na płodność. Stosowanie witamin
            przez 3 miesiące nic tu nie zmieni (a przynajmniej nie ma na to
            dowodów naukowych.
            - Ile jednostek alkoholu jest dozwolone w okresie poprzedzającym
            procedurę?
            Najlepiej w ogóle nie spożywać alkoholu, tak jak w ciąży nie ma
            bezpiecznej ilości
            - Czy wskazane jest obniżenie anty-TPO, które powoduje zwiększone
            ryzyko poronień i niepowodzeń niepowodzeń in vitro. Jeśli tak to
            czym je skutecznie obniżyć?
            Nie ma możliwości obniżenia anty-TPO, zaleca się podawanie
            Euthyroxu i utrzymywanie TSH < 2
            - Czy obecność mięśniaków (zwłaszcza podśluzówkowych) wpływa na
            szanse powodzenia in vitro? Czy powinno się je wczesniej usunąć?
            Jeśli są mięśniaki podśluzówkowe to na pewno trzeba je usunąć.
            - Czy gdyby zabieg się nie powiódł lub w wypadku słabej odp. na
            stymulację, wskazane byłoby kolejne podejście w cyklu naturalnym?
            Jaki wtedy jest koszt całej procedury bez kosztów stymulacji?
            Proszę o rozpisanie kolejnych etapów i kosztów.

            Cykl naturalny daje bardzo małą szansę powodzenia, wobec niskiej
            rezerwy jajnikowej raczej nie podjąłbym się takiej procedury -
            ryzyko znieczulenia i punkcji nie jest usprawiedliwione szansą
            powodzenia rzędu 5%, a takiej należałoby się spodziewać - jest to
            zbliżone do szansy na zajście w ciążę po zwykłej inseminacji
            - Jaki będzie koszt procedury w wypadku gdy nie dojdzie do
            transferu, z powodu braku komórek albo zlej jakości zarodków?
            Procedura jest pakietem, łącznie z lekami - w razie nie uzyskania
            zarodków (co wiadomo po przeprowadzeniu hodowli) koszt byłby
            mniejszy tylko o koszt transferu i przygotowania zarodka (ok. 1000
            zł).
            - Kiedy powinno się wykonać badania przed in vitro tak aby
            zachowały one swoją ważność? (gr. Krwi, OWA, HBs Ag, HCV, HIV, TSH)
            Czy powinno się jeszcze wykonać jeszcze jakieś inne jak szczepienia
            p. różyczce, toksoplazmozie itp.?

            Badania są ważne 6 m-cy, po szczepieniu na różyczkę nie powinno się
            zachodzić w ciążę przez 6 m-cy, nie ma szczepienia na toksoplazmozę
            - Czy powinno się wykonać wcześniej badania genetycze – tzw.
            kariotyp i/lub skrining aneuploidii? Przeprowadzono badania
            stwierdzające, że u kobiet pow. 35 roku metoda PGD zwiększa szansę
            na implantację.
            Kariotyp tak, skriningu aneuploidii nie ma, obecnie uważa się że
            PGD nie zwiększa szansy na implantację u kobiet po 35 r.ż. (ESHRE
            2010, standardy postępowania w niepłodności: www.rozrodczosc.pl)
            - Czy to prawda, że niedojrzałe komórki jajowe łatwiej się mrożą?
            Mam tu na mysli IVM.
            IVM stosuje się tylko w PCOS, gdzie udowodniono skuteczność takiego
            postępowania
            - Czy korzystają Państwo z banku komórek jajowych, nasienia i
            zarodków? Jeśli tak to z kim Państwo współpracują? Są to banki
            KRIOBANK i CRYOS
            - Czy w klinice jest możliwość mrożenia na miejscu nasienia,
            komórek i zarodków lub współpracuje z renomowanym bankiem
            zapewniającym bezpieczny transport materiału?
            Wszystko robimy na miejscu, materiał z banków zewnętrznych jest
            oczywiście transportowany bezpiecznie
            - Czy w klinice jest wykonywane Państwo IVM, PGD, ICSI, TESA, PESA,
            GIFT, ZIFT i AH? Jakie są koszty poszczególnych procedur?
            TESA i AH tak, GIFT i ZIFT to procedury o znaczeniu historycznym,
            praktycznie już się ich nie wykonuje, IVM jeszcze nie wykonywaliśmy
            (istniejemy 3 mce), koszt TESA 1200 zł, AH w koszcie procedury IVF
            - Czy klinika zapewnia ciągłość opieki medycznej i np. współpracuje
            z oddziałem ginekologiczno-położniczym? Jeśli tak to z którym?
            Odział. gin-poł szpitala im Rydygiera
            - Jakie jest doświadczenie embriologów w Pastwa klinice, z jaki
            ośrodkami współpracuje klinika?
            Embriolodzy zostali przeszkoleni w Klinice Rozrodczości w
            Białymstoku oraz Gamecie (Łódź)
            • 16.07.10, 08:54

              veroniqq bardzo dziekuje za tego posta. kopalnia informacji.
              Wstępnie jesteśmy zdecydowani na prezent gwiazdkowy i chyba
              podejdziemy w grudniu i Artvimedzie.
              Na razie luzik, później jeszcze raz IUI. Jak to sie nie uda,
              startujemy z in vitro.
              Powodzenia smile

              --
              http://lt2m.lilypie.com/nSfYp2.png
              • 16.07.10, 13:03
                Proszę bardzo smile w takim celu go wkleiłam choć trochę miałam opory
                czy powinnam cała treść, ale w końcu uznałam, że chyba dr podpisuje
                się pod tym wiec raczej nie powinien mieć nic przeciwko temu.
                Też życzę powodzenia !
      • 12.11.10, 21:12
        Witam .Idę po raz pierwszy do kliniki.Może mi któraś powiedzieź że po zabiegu in vitro zaszła w ciążę po raz pierwszy
    • Gość: kendry IP: *.konin.mm.pl 18.07.10, 19:10
      Ja polecam strone:
      www.ekliniki.pl/leczenie_nieplodnosci.php
      Baza klinik in vitro w Polsce. Z poziomu stronu można zadać
      bezpośrednio pytanie do kliniki.
      • Gość: blondynka IP: *.adsl.inetia.pl 03.08.10, 10:04
        Witam,
        wczoraj miałam robione badanie drożności jajowodów pod kontrolą usg
        w Artvimedzie. Wszystko super drożne smile Badanie doktor przeprowadził
        bezboleśnie i dość szybko smile a może toja mam po prostu wysoki próg
        bólu i nic nie czułam smile
        Napiszcie co u Was-jak sprawy się mają.
        Pozdrawiam,
        • Gość: gosiak80 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.10, 12:53
          Witam,
          do dr. Chrstowskiego chodze od ponad roku, wczesniej na Bujwida,
          teraz na ul.Legendy. 31 lipca milam pierwsza inseminacje ud
          doktorasmile mysle ze marne szanse aby udalo sie za pierwszym razem...
          ale zawsze trzeba miec nadziejesmileDo doktora trafilam po jedenj z
          wizyt, w znanej karkowskiej klinice leczenia nieplodnosci, bylam
          zrospaczona, wyszlam z wizyty u poprzedniego lekarza zrospaczona,
          natomiast u dr. Chrostowskiego, mimo iż tak naprawde powiedzial mi
          to samo co poprzedni lekarz, ale zrobil to w taki sposób i wszyszlam
          z gabinetu szczesliwasmile moze dziwnie to brzmi... ale przeciez u
          kobiet ktore maja problemy z zajsciem w ciaze, oprocz leczenia,
          wazne jest takze pozytywne nastawieniesmile
          pozdrawiam
          • 13.08.10, 22:53
            Daj znać czy sie udało. Trzymam kciuki !
            • Gość: blondynka IP: *.adsl.inetia.pl 30.08.10, 09:31
              Witajcie,
              ja miałam inseminację w piątek-teraz czekam....
              • Gość: iza IP: 83.238.23.* 30.08.10, 11:08
                możesz napisać jak wygląda procedura do iui u dr Chrostowskiego?
                chodzi mi przedewszystkim o to czy dr jest dostępny w każdy dzień bo
                przecież owulka może wystąpić w sobote czy niedziele, jak do tego
                podchodzi doktor? czy usg wykonuje tylko w klinice czy też np w
                szpitalu czy gdzieś indziej gdzie pracuje? i najważniejsze jakie są
                warunki do oddania nasienia czy wszystko "to" odbywa się dyskretnie?
                Byłabym Ci wdzięczna gdybyś mogła odpisać na moje pytania.
                Trzymam kciuki za pozytywny test.
                • 30.08.10, 21:24
                  Z tego co się orientuję dr przyjmuje tylko w pn i sr, przynajmniej
                  tak było. Najlepiej zadzwon tam i zapytaj. Robi tez usg na ul.
                  Bujwida w Ginakois. Co do badania nasienia, na pewno jest specjalne
                  pomieszczenie i dyskretne. Ja jednak zdecydowałam sie na dr Mrugacza
                  z Białegostoku, choć mam dojazdy 500 km w jedna stronę. W sb jadę na
                  punkcję jajników.
                • Gość: blondynka IP: *.adsl.inetia.pl 31.08.10, 09:47
                  Witaj iza,
                  napiszę jak to w naszym przypadku było-kontrola usg była w klinice w
                  poniedziałek i środę (akurat tam nam najwygodniej), w piątek miałam
                  iui.Ewentualnie gdyby w piątek było za wcześnie-mieliśmy przystąpić
                  w sobotę (w niedzielę nie mam pojęcia czy robią). Ale wydaje mi się,
                  że dr zrobi wszystko żeby zgrać całą sytuację.
                  Wcześniej ustaliłam telefonicznie z dr że do stymulacji mam
                  zastosować clo (miałam jakieś jeszcze zakamuflowane opakowanie)-
                  telefonicznie dlatego, żeby nie tracić czasu ponieważ okres trochę
                  mi się pokręcił.
                  Acha w środę dostałam zastrzyk na pęknięcie ovitrelle-miałam go
                  zapodać o 22, a ok 10 rano w piątek było iui.
                  Oddanie nasienia odbywa się dyskretnie-jest specjalne pomieszczenie
                  do tego przeznaczone. "Obróbka" trwa jakieś 40 min.
                  Jesteśmy zadowoleni z całej procedury-nie było nic takiego co
                  mogłoby mnie zrazić i do dr i do kliniki. Czuję się tam ...
                  najważniejsza, a to przecież chyba o to chodzi prawdasmile
                  Pozdrawiam,
                  • Gość: blondynka IP: *.adsl.inetia.pl 13.09.10, 10:40
                    Witam,
                    niestety tym razem się nie udało, próbujemy dalej. Nowy cykl-nowe możliwości!
                    Pozdrawiam,
    • 27.08.10, 13:15
      Tutaj znajduje się baza klinik nie tylko w Krakowie:
      Kliniki medyczne
      • Gość: przyszla mamuska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.10, 11:24
        Witam, i jak tam staranka u dr Chrostowskiego? Zdecydowalam sie na leczenie u niego , mimo ze mam 130km do przejechania. Dr robil mi w sierpniu HSG i wszystko bylo super. Mysle ze warto sie pofatygowac i pojechac taki kawał drogi. Ciekawi mnie jak tam u Was po inseminacji u doktora, jakie rezultaty?
        • 17.12.10, 17:23
          Hej powiedz gdzie miałaś robione hsg skąd jesteś i czy miałaś już jakąś iui?
    • Gość: Graża IP: *.acn.waw.pl 20.10.10, 13:18
      nieprawda, robią
    • Gość: kicia123 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.11, 10:47
      czesc dziewczyny, z całego serca polecam klinike artvimedsmile jestem właśnie po in vitro i udało się za pierwszym razem teraz jestem ju w 5 tygodniu i gdy cofnę się wstecz to tyle lat straconych i wydanych nie mało pieniędzy. Cała procedura przebiegła szybko i lekarz bardzo miły i dba o dobro pacjetki. Teraz jestem bardzo szczesliwa ze trafiłam do tej kliniki, Wczesniej leczyłam się w macierzyństwie,3 inseminacje nie udane.
      • Gość: torcik55 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.11, 20:36
        kicia123 ja podchidze w marcu di in vitro u doktora po tak zwanym dlugin analogu kicia123 powiedz jakie leki bralas ile dni bralas zastrzyki w jakich dawkach i prosze powiedz czy po usg ile mialas jajeczek i czy dostawalas jakis lek by zakonczyc wzrost pecherzykow ,ile od pobrania komurek minelo dni do wszczepienia zaplodnionych kom,bede wdzieczna i jade tam kolejny raz 450 km
        • Gość: kicia123 IP: *.xdsl.centertel.pl 09.01.11, 09:14
          Ja brałam menopur i pregnet czy jakoś tak.Miałam z 9 jajeczek a 36 godzin przed pobraniem miałam otrivel na pęknięcie.Pobrali mi 7 komórek z czego 4 sie zapłodniły,A TRANSFER BYŁ 2 ZARODKÓW ale przyjoł sie tylko jeden.Pobrali mi 7 a 9 miałam transfer.Myslałam ze nic z tego bo miałam plamienia,ale to były implantacyjne.Te nazwy leków nie fachowo ale nie pamietam jak sie pisze.A ty podchodziłaś tam już? ile ci zostało komórek itd.Napisz coś więcej buzka trzymam kciuki.
    • Gość: dddolores IP: *.dynamic.chello.pl 14.01.11, 16:29
      witam wszystkie dziewczyny - chce podzielić sie opinia na temat dr Chrostowskiego i jego kliniki - bardzo profesjonalny, życzliwy, cierpliwy i wyrozumiały - a co ważne - nie zdziera kasy tylko jak robi sie np usg a potem od razu inseminacje to kasuje tylko za inseminacje... mieliśmy z mężem dwie inseminacje i obecnie oczekuje synkasmile Wizyty u doktora Bartka to przyjemność... Potrafi sprawić ze badanie nie jest krępujące, odpowiada na wszystkie pytania cierpliwie i fachowo... Życzę powodzenia wszystkim starającym się o dzidzie....
      • Gość: zachwyconadoktorem IP: *.tktelekom.pl 02.02.11, 21:26
        Mam nadzieje ze Pan Doktor przeczyta kiedyś te opinie. Zasługuje na wielki szacunek. Pacjentki go uwielbiają za jego eleganckie i profesjonalne podejście do kobiet.
        • Gość: starająca się IP: *.tomaszow.mm.pl 21.02.11, 21:26
          Drogie Forumowiczkismile W marcu podchodzimy z mężem do pierwszego ICSI właśnie u doktora Chrostowskiego. Lekarz opanowany, chętnie odpowiada na zadane mu pytania, nie okazuje zniecierpliwienia. Jesteśmy po dwóch nieudanych inseminacjach. Mamy małą ilość plemników stąd nasze kłopoty. Wierzę jednak, że do trzech razy sztuka i tym razem, dzięki fachowej pomocy doktora zostaniemy szczęśliwymi rodzicamismile Trzymam mooocno kciuki za wszystkie starające się pary! Wiem, że nie jest łatwo...Ale pamiętajcie-kiedyś musi się udać!!!
          • 22.02.11, 18:18
            starająca się trzymam kciuki za udane ICSI jak będzie po wszystkim daj znać smile
            • Gość: gość 3 IP: *.kt.agh.edu.pl 04.04.11, 13:17
              Witam,
              Dziewczyny, czy któraś z Was miała udaną inseminację w Artvimedzie? Jeśli tak to za którym razem?
              • 06.04.11, 09:01
                Podbijam temat...Zamierzam w niedługim czasie poddać się inseminacji i też ciekawi mnie skuteczność tego zabiegu w artvimed..Pozdrawiam smile
    • 13.04.11, 11:48
      Po 10 letniej walce zakończonej sukcesem, czasami wchodzę na wątki krakowskie . Mieszkam w Krakowie i tu zaczeła się moja długa walka o dziecko. Ja dziewczyny myślę że nie jest ważne to czy lekarz jest sympatyczny tylko czy ma wyniki, a to żeby stwierdzić jest chyba za wcześniej. Za świeża "klinika" . Udane ivf to nie tylko lekarz , to świetnie wyposażone laboratorium ,biolodzy, wieloletnie doświadczenie tych ludzi!Życzę powodzenia i dobrych wyborów.
      • Gość: aaaa IP: *.tktelekom.pl 27.08.11, 09:47
        Podbijam temat, moze teraz po paru mcach od ostatniego wpisu, podzieli sie ktoś dobra wiadomościa o udanym in vitro?wink
        • Gość: qqq IP: *.ghnet.pl 10.09.11, 12:59
          jesli przyjmuje 2x w tyg to jakim cudem przeprowadza ivf???
          ja mialam ivf w bialymstoku i nie zaluje smile mam slicznego 14m synka...niestety w krakowe nie ma specjalistów od ivf sa tylko pseudokliniki i lekarze ktorym sie wydaje ze potrafia...to nie kliniki tylko gabinety ginekologiczne w ktorych czasem cos sie udaje...
          • Gość: bartosz chrostowsk IP: 194.181.164.* 27.09.11, 09:50
            Bardzo się cieszę, że szczęśliwie doczekała się Pani dziecka i gratuluję kolegom z Białegostoku, to jeden z najlepszych ośrodków w naszym kraju (z którym zresztą wspołpracujemy - niektóre pacjentki są stymulowane u nas w Krakowie, ale na zabieg jadą do Białegostoku). Chciałbym jednak, żeby zapoznała sie Pani wcześniej ze stanem faktycznym zanim napisze Pani bolesne dla mnie słowa. Rzeczywiście konsultacje planowe odbywają się w wyznaczone dni (pn, śr, pt), ale ma to na celu unikniecie sytuacji gdy w trakcie nieplanowych zabiegów (takich jak punkcja, inne pacjentki muszą czekać) - zapewniam Panią, że pracujemy i to cięzko we wszystkie dni tygodnia (sb i nd też). Nie muszę się też wstydzić wyników jakie osiągamy, są porownywalne do tych z czołowych klinik. Jak rozumiem zabieg miała Pani przed otwarciem naszego ośrodka i nie mielismy sposobności się spotkać. Tym bardziej boli mnie to co napisała Pani o Artvimedzie, nic tak naprawdę o nas nie wiedząc. Proszę przed następnym wpisem upewnić się co do faktów, bo określenie pseudoklinika jest dla lekarza obraźliwe i ktoś mniej wyrozumiały może się rzeczywiście poczuć dotknięty, co może narazić Panią na nieprzyjemności. Chrostowski
            • Gość: izabelli IP: *.tktelekom.pl 27.09.11, 21:18
              Czy ktoś sie orientuje, kto jest embriologiem w klinice Artvimed? to dla mnie bardzo wazne, bo chce tam rozpoczac leczenie, a nie ma nigdzie wzmianki o specjaliscie w tej dziedzinie.
              • Gość: Braszkiewicz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.11, 08:50
                Odpowiadając Pani na zapytanie o zespół embriologiczny informuję, że kierownikiem zespołu embriologicznego jest Dr Zbigniew Braszkiewicz. W skład zespołu wchodzi Pani Dr Małgorzata Witoń (wieloletnie doświadczenie embriologiczne - przeszkolona w klinice Gameta w Łodzi i staż w Klinice Endokrynologii Ginekologicznej i Rozrodczości w Białymstoku), Pan Dr Jerzy Koseniuk (ponad 15-sto letnie doświadczenie w zakresie embriologii).
                Pozdrawiam Dr Zbigniew Braszkiewicz
                • Gość: izabelli IP: *.tktelekom.pl 23.10.11, 08:42
                  Witam, czy planujecie Panstwo wprowadzic opcje invitro do skutku? Szukam kliniki w ktorej rozpoczenimy leczenie, a aspekt finansowy ma wielkie znaczenie.
            • Gość: xxx IP: 89.174.100.* 07.11.11, 20:07
              Potwierdzam!!! Pan doktor przyjmuje 7 dni w tygodniu jeśli jest taka potrzeba. Proszę wiec nie pisać i nie oczerniać dobrych specjalistów jeśli się Pani u Nich nie leczyła.
              • Gość: anusia21 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.11.11, 09:09
                Witam serdecznie,
                jestem pacjentka dr Chrostowskiego od kwietnia 2011r. Przez 1,5 roku staralismy sie z mezem o dziecko, wszystkie badania wychodziły dobrze, przyczyna była nieznana. Doktor Chrostowski jako jedyny przedstawil konkretny plan działania, dzieki czemu wiedziałam, czego spodziewac sie po kolejnych wizytach. Na szczęscie po wykonaniu badania HSG rowniez w Artvimedzie zaszłam w ciąże w tym samym cyklu. Dzis czekamy na szczesliwe rozwiazanie, a ja juz wiem, ze znalazlam swojego lekarza smile O kompetencjach Doktora nie bede wspominac, gdyz dla mnie jest to oczywiste, ale nie omieszkam nadmienic, ze ma wyjatkowe podejscie do pacjentki, pelne zyczliwosci i cierpliwosci, a opanowanie udziela sie w pozytywny sposob pacjentkom takim jak ja ( delikatnie przewrazliwionym smile )
                pozdrawiam wszystkich, zycze powodzenia w staraniach i zdecydowanie polecam Doktora Chrostowskiego smile
                • 03.01.12, 21:15
                  Witam, jestem na etapie szukania dobrego lekarza ( kliniki ) szczególnie lekarza, który ma podejście do pacjenta i pamięta przynajmniej problem z którym się do niego przychodzi...bo wydałam już dość dużo na wizyty które nic nie wnosiły...niestety kosztowało mnie to też dużo straconego czasu często w poczekalniach sad a czas ucieka. Co myślicie o tej klinice byłaby to moja pierwsza...jest nowa więc mało opinii na forach znalazłam. W sumie dużego wyboru w Krak nie ma .... Mam endometriozę więc nie wiem co mnie tam czeka w związku z tym ...hmm bo na naturalny cud już nie liczę!
                  • Gość: Beti IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.12, 10:46
                    Witam z czystym sumieniem polecam tę klinikę i doktora. Po kilku latach leczenia w dwóch innych klinikach w Krakowie, tu po około 1,5 roku jestem w ciąży.
                    • Gość: anna IP: *.net.pl 06.02.13, 17:34
                      WITAM Jestem pacjentką Artvimedu. milo mi się pochwalić że kwietniu 2012 urodzilam coreczkę dzięki leczeniu w Artwimedzie! cora jest zdrowa i przekochana. trzymię kciuki za wszystkie starające się!
          • Gość: Aga IP: *.hsd1.fl.comcast.net 22.10.13, 03:18
            Którą klinikę w Białymstoku polecasz?
            Dzięki
    • 24.02.12, 21:44
      Witamy,
      Być może w tym wątku ten wpis dobrze pasuje, ponieważ dotyczy skuteczności leczenia niepłodności. Właśnie umieściliśmy nowe zestawienie - podsumowaliśmy rok 2011:
      www.artvimed.pl/content/view/38/47/
      Zapraszamy więc do zapoznania się z tabelkami smile oraz z uzupełniającymi opisami.

      Pytania najlepiej nam zadawać przez e-mail podany na stronie, telefonicznie (w godzinach pracy), lub przez stronę na Facebooku (link po prawej stronie u góry naszej strony internetowej).

      Staramy się także przekazywać naszą wiedzę, przez ostatni czas pojawiło się trochę więcej informacji (AMH, witryfikacja, oncofertility) w naszej sekcji z artykułami www.artvimed.pl/content/blogsection/5/49/
      • 07.10.12, 23:38
        Umieściliśmy na stronie WWW zestawienie wyników (statystyki) za pierwsze półrocze 2012.
        www.artvimed.pl/content/view/38/47/

        Rozszerzyliśmy też stronę o informacje podawane w pigułce, dotyczące szerokiego tematu jakim jest diagnostyka i leczenie niepłodności. Choć kto śledzi naszą stronę na portalu Facebook, ten nie znajdzie tam dużo więcej nowości niż publikowane na FB. Niemniej jednak zapraszamy na:
        www.artvimed.pl/content/blogsection/7/56/

    • 07.10.12, 23:33
      Witam wszystkich smile

      W tym wątku, żeby nie mnożyć wpisów - informujemy:

      W listopadzie Dni Otwarte w Artvimed, a co za tym idzie można się umówić na bezpłatne badanie nasienia i/lub na bezpłatne konsultacje lekarskie.

      Więcej informacji na naszej stronie www:
      www.artvimed.pl/content/view/98/9/

      Zapraszamy!
    • Gość: ARTVIMED IP: *.dynamic.chello.pl 06.02.13, 18:58
      Pozwolimy sobie odpowiedzieć na część dot. współpracy z Białymstokiem - tak w skrócie: Białystok to PTMR (Polskie Towarzystwo Medycyny Rozrodu). Dr Chrostowski od 2011 roku jest członkiem zarządu towarzystwa co można sprawdzić na stronie PTMR - rozrodczosc.pl/ptmr/index.php?page=pl_wladze

      A co za tym idzie ma znaczący wpływ na działania PTMR, ale co jest może bardziej istotne - aktywnie uczestniczy nie tylko w formalnych, ale także związanych z aspektem medycznym leczenia niepłodności działaniach. W skrócie można napisać, że jest jednym z tych nielicznych, którzy "wiedzą o co chodzi" i wyznaczają kierunek w jakim ma zmierzać skuteczna diagnostyka i leczenie niepłodności z zastosowaniem technik ART (technik wspomaganego rozrodu).
      • 17.02.13, 19:46
        endopech: nie zastanawiaj się tylko udaj się do Artvimedu, będziesz zadowolona smile


        jakoś tak cicho na tym forum ?????
        • Gość: Aggi IP: *.dynamic.chello.pl 27.02.13, 19:10
          Witam!
          ja również mieszkam w Krakowie i szukam Kliniki, która fachowo zajmie sie problemem( a jest ich sporo) i rzeczowo poda plan działania, żeby się w końcu udałosmile póki co czytam same dobre informacje o Artvimedzie i z męzem planujemy się tam wybrać w kwietniusmile ktos pisze jeszcze na tym wątku??
          • 27.02.13, 20:39
            Gość portalu: Aggi napisał(a):

            > Witam!
            > ja również mieszkam w Krakowie i szukam Kliniki, która fachowo zajmie sie probl
            > emem( a jest ich sporo) i rzeczowo poda plan działania, żeby się w końcu udało:
            > ) póki co czytam same dobre informacje o Artvimedzie i z męzem planujemy się t
            > am wybrać w kwietniusmile ktos pisze jeszcze na tym wątku??

            Ja się wybierałam z mężem do tej kliniki, na szczęście po dwóch latach starań udało się nam zajść w ciążę. Ale mąż był tam na badaniach nasienia, miał wtedy też kontakt z doktorem Chrostowskim i był bardzo zadowolony, dlatego w razie niepowodzeń mieliśmy tam uderzyć. Również mój lekarz ginekolog widząc właśnie wyniki badania nasienia z Artvimed powiedział, że poleca ją swoim pacjentkom.
          • 28.02.13, 17:59
            aggi: witaj. jakieś 1 1,2 roku temu szukałam kliniki w Krakowie i min trafiłam tutaj... jednak była to klinika jak dla mnie na tamten czas "za młoda", wybrałam "Macierzyństwo"... zabieg się udał ale finał był tragiczny... teraz ze względu na procedury i bezpieczeństwo zarodków muszę podejść tam do transferu ... też planuję kwiecień wink.... i jak zobaczę wynik pozytywny na HCG to od razu zmykam do Artvimedu... ja całą wiedzę o procedurze dowiedziałam się właśnie od nich a nie w "docelowej" klinice.... ciążę będę chciała prowadzić już u p. doktor Jędrzejczyk.... cudowna kobieta.... także niech moc będzie z nami i niech się uda smile)))
            • Gość: Aggi IP: *.dynamic.chello.pl 28.02.13, 18:35
              Fajne, że ktos się odezwałsmile ja też słyszałam i czytałam same pozytywne opinie o tym lekarzu, mam nadzieję, że i nam pomoże i da konkretny plan działania, w marcu jeśli się nie uda, to od razu zapisujemy się do Artvimedusmile powodzenia wszystkim!!!
              • 28.02.13, 18:45
                aggi: robiłaś już jakieś badania w temacie niepłodności... bo jak chcesz troszkę przyspieszyć to mogę poszukać wytycznych co do badań z pierwszej wizyty...
                • Gość: Agnieszka IP: *.dynamic.chello.pl 04.03.13, 18:51
                  Witam

                  Ja również zastanawiam się nad udaniem to tej kliniki. Staramy się z mężem już dwa lata bez żadnego efektu mąż ma słabe wyniki nasienia i chyba nie mamy już cierpliwości dalej czekać, więc będziemy chcieli sprawdzić inseminację. Moje pytanie jest takie czy w klinice artvimed przyjmuje tylko jeden lekarz który robi inseminację??
                • Gość: Aggi IP: *.dynamic.chello.pl 06.03.13, 07:12
                  Niby wszystko jest ok, niektóre badania juz robiłam, łącznie z mężem, ale jakbyś mogła napisać co trzeba na pierwszą wizytę, byłoby super, z góry dzieki
                  • 06.03.13, 19:13
                    ja na pierwszej wizycie żeby określić czy wszystko jest ok miałam zapisane co zrobić:

                    1. badanie nasienia męża
                    2. w 3dc FSH, prolaktyna można jeszcze estradiol
                    3. test obciążenia glukozą najlepiej 75g glukozy ale na to trzeba mieć zlecenie lekarza
                    4. badanie drożności jajowodów (do tego badania potrzebny wynik wymazu w kierunku Mycoplasma hominis, Ureaplasma , Chlamydia )

                    pkt 1-3 w pierwszej kolejności, potem 4.

                    My z mężem nie robiliśmy kariotypów, bo to drogie badanie a dodatkowo u mnie wyszła niedrożność jajowodów... ale w sumie to badanie pokazuje czy nie macie jakiś wad genetycznych a na wynik czeka się miesiąc

                    • Gość: Aggi IP: *.dynamic.chello.pl 07.03.13, 18:09
                      Dziękuję za info, większość badań już mamysmile
                      • Gość: b IP: *.205.60.198.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 11.09.13, 10:55
                        Owszem większość opinii o dr, o jego ogromnej kulturze osobistej, empatiii, delikatności-są jak najbardziej prawdziwe i zgadzam się z nimi. Niemniej na tym kończą się moje bardzo dobre zdanie o dr Chrostowskim. Po wielu stymulacjach do metod wspomaganego rozrodu i wielu niewytlumaczonych niepowodzeniach...po kosultacjach wiem, że czas leczenia w Atrvimedzie był czasem kompletnie straconym. A przyczyna jest tak błaha i prozaiczna że aż ciężko uwierzyć: dr Chrostowski swoje przekonanie o dojrzałości pęcherzyków bierze tylko i wyłącznie z ich wielkości na obrazie usg. Nie łączy tego parametru z poziomem estradiolu. Dawka w czasie stymulacji nie jest modyfikowana w zależności jak zmienia się poziom hormonów...Poziom progesteronu w czasie stymulacji też wydaję się dr nie potrzebny....przykładów można mnożyć. Embriolog i jego umiejętności również pozostawiają wiele do życzenia. Dr Chrostowskiego do leczenia nieplodności NIE POLECAM
                        • 11.09.13, 16:47
                          Gość portalu: b napisał(a):

                          > Owszem większość opinii o dr, o jego ogromnej kulturze osobistej, empatiii, del
                          > ikatności-są jak najbardziej prawdziwe i zgadzam się z nimi. Niemniej na tym ko
                          > ńczą się moje bardzo dobre zdanie o dr Chrostowskim. Po wielu stymulacjach do m
                          > etod wspomaganego rozrodu i wielu niewytlumaczonych niepowodzeniach...po kosult
                          > acjach wiem, że czas leczenia w Atrvimedzie był czasem kompletnie straconym. A
                          > przyczyna jest tak błaha i prozaiczna że aż ciężko uwierzyć: dr Chrostowski swo
                          > je przekonanie o dojrzałości pęcherzyków bierze tylko i wyłącznie z ich wielkoś
                          > ci na obrazie usg. Nie łączy tego parametru z poziomem estradiolu. Dawka w czas
                          > ie stymulacji nie jest modyfikowana w zależności jak zmienia się poziom hormonó
                          > w...Poziom progesteronu w czasie stymulacji też wydaję się dr nie potrzebny....
                          > przykładów można mnożyć. Embriolog i jego umiejętności również pozostawiają wie
                          > le do życzenia. Dr Chrostowskiego do leczenia nieplodności NIE POLECAM

                          Czyżby negatywna ocena kompetencji specjalistów w ARTVIMED łączyła się jakoś z posiadaczami internetu w T-Mobile? Dziwnie podobna wypowiedź do tej, na którą przed chwilą odpisaliśmy tutaj - informując o badaniu hormonów, kompetencjach i sprzęcie medycznym:
                          forum.gazeta.pl/forum/w,747,113239000,146843308,Re_Nowa_Klinika_Artvimed_w_Krakowie_opinie.html
                          • Gość: beata IP: *.147.79.153.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 12.09.13, 09:29
                            owszem nie chcący wkleiłam tom wypowiedz dwa razy bo za pierwszym razem laptop się przywiesił ale co to ma za znaczenie z jakiego internetu sie używa jeśli chce pan mieć pozytywne opinie to proszę podnieść swoje kompetencje zamiast sprawdzać swoje opinie na internecie
    • Gość: gosc IP: *.dynamic.chello.pl 27.08.13, 10:28
      niestety pewnie będę pierwsza z negatywną opinią...owszem dr Ch nie można odmówić ogromnej delikatności, empatii i wysokiej kultury osobistej, ALE straciłam grubo ponad rok...po zmianie kliniki okazało się że leczenie u dr pozostawiało wiele do życzenia...min brak badań krwi w czasie stymulacji....już teraz wiem że ivf a artvimedzie nie miało prawa się udać bo wiele spraw nie było dopilnowanych

      sprawdza się teoria że w Kraków leczy się w Warszawie lub Białymstoku
      • Gość: mart_usia IP: *.204.13.93.dsl.dynamic.t-mobile.pl 04.09.13, 15:18
        zgadzam się z poprzedniczką, Kraków i tak leczy się w Wawie albo w Białymstoku. Ja jestem z Krakowa a leczę sie w warszawskiej invicta.
        • Gość: am IP: *.205.60.198.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 11.09.13, 11:03
          niestety lekaż nie potrafi przeprowadzić stymulacji nie bada estradiolu albo bada raz z gury ustala koncepcjie i potem czyma się jej kurczowo zamiast modyfikować dawki na bierząco dojżałośc komurek jajowych ocenia tylko na podstawie usg a nie poziomu chormonów przez co zdaza się pobieranie nie dojżałych komurek ponadto labolatorium i embriolok pozostawia wiele do życzenia niestety bylismy zmuszeni jezdzić do łodzi ale za to efekt był nie poruwnywalny do osiongnienc doktora ch
          • 11.09.13, 16:41
            Gość portalu: am napisał(a):

            > niestety lekaż nie potrafi przeprowadzić stymulacji nie bada estradiolu albo ba
            > da raz z gury ustala koncepcjie i potem czyma się jej kurczowo zamiast modyfiko
            > wać dawki na bierząco dojżałośc komurek jajowych ocenia tylko na podstawie usg
            > a nie poziomu chormonów przez co zdaza się pobieranie nie dojżałych komurek pon
            > adto labolatorium i embriolok pozostawia wiele do życzenia niestety bylismy zmu
            > szeni jezdzić do łodzi ale za to efekt był nie poruwnywalny do osiongnienc dokt
            > ora ch

            Oznaczanie estradiolu i progesteronu w trakcie stymulacji w Centrum Medycyny Rozrodu ARTVIMED w Krakowie odbywa się zgodnie ze standardami medycyny opartej na faktach naukowych. Ponadto dla porównania w krajach skandynawskich (w tym w Danii, w której wykonuje się najwięcej cykli IVF w przeliczeniu na liczbę mieszkańców w Europie) nie wykonuje się w ogóle oznaczeń estradiolu w trakcie stymulacji, za wyjątkiem sytuacji gdzie zwiększone jest ryzyko wystąpienia OHSS.

            Zapraszamy do zapoznania się wyjaśnieniami dlaczego w naszym ośrodku nie stosujemy rutynowego, codziennego oznaczania hormonów w trakcie stymulacji: www.artvimed.pl/content/view/144/77/

            Embiolodzy pracujący w ARTVIMED posiadają certyfikaty PTMR (Embriolog Kliniczny) a także międzynarodowe certyfikaty ESHRE (Clinical Embryologist). Zapraszamy do zapoznania się ze szczegółami dotyczącymi naszej kadry specjalistów: www.artvimed.pl/content/view/12/26/

            Laboratorium IVF oraz wyposażenie ośrodka w aparaturę medyczną spełnia wymagane normy, i tutaj też zapraszamy do zapoznania się z tym, co znajduje się w naszej placówce: www.artvimed.pl/content/view/145/78/
            • Gość: beata IP: *.147.79.153.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 12.09.13, 09:23
              wszystko pięknie i ładnie doktorze tylko dlaczego przy przeprowadzonych przez pana stymulacjach są tak słabe efekty. 3 programy przeprowadzone u pana z skrajnie słabymi zarotkami albo wogule bez a 1 program w rzetelnej klinice i o dziwo wszystkie zarotki w najwyższej klasie muwi samo za siebie lepiej opłacić 3 albo 4 badania estradiolu i potem prolaktyny które notabene wykonywałam w diagnostyce więc klinika na mnie nie zarabiała w ten sposób (koszt ze 150 zł łącznie )
              niż wydanie u pana 30 tysięcy w błoto bo nawet te programy u pan nie miały wartości diagnostycznej kolejni lekarze namawiali na skorzystanie z dawstwa po wynikach jakie uzyskał pan u siebie oceniając komórki na oko niech pan się przejedzie do łodzi warszawy i się jeszcze poduczy o pana niekompetencja niestety kosztuje bardzo dużo i nie chodzi o pieniądze tylko o zdrowie i fizyczne i psychiczne
              • Gość: matka IP: 78.133.191.* 12.09.13, 20:00
                Dołączę się do dyskusji albo jak kto woli krótko wyrażę swoją opinię. Obserwując wpisy dochodzę do wniosku iż blask doktora Chrostowskiego zwanego niżej „doktorem ha” przygasa. Stronę internetową Artvimedu doktor pospiesznie zmienił tzn. zmodyfikował pod naciskiem zarzutów jednej z internautek, a konkretnie zmodyfikował m.in. osoby tam pracujące. Wprowadził natomiast dane dot. sprzętu i informacje związane z procedurami związanymi z określaniem hormonów w trakcie stymulacji. „Doktor ha” pisze że tak jest w innych krajach. Zapomniał tylko ze nie jesteśmy w innym kraju tylko w Polsce i wszystkie liczące się i szanujące się kliniki w całej Polsce określają poziom hormonów a „Doktor ha” tego nie robi. Stracony czas na dwa programy i kupa szmalu. Zgodnie z sugestią mojej poprzedniczki może zamiast pstrykać zdjęcia sprzętu w klinice „doktor ha” powinien poświęcić więcej czasu na dokształcanie się
                • 12.09.13, 20:33
                  Gość portalu: matka napisał(a):

                  > Stronę internetową Artvimedu doktor pospiesznie
                  > zmienił tzn. zmodyfikował pod naciskiem zarzutów jednej z internautek, a konkre
                  > tnie zmodyfikował m.in. osoby tam pracujące.

                  Tak, zaktualizowaliśmy podstronę z personelem, bo była nieaktualna. Czy to coś złego?

                  > Wprowadził natomiast dane dot. spr
                  > zętu i informacje związane z procedurami związanymi z określaniem hormonów w tr
                  > akcie stymulacji.

                  To chyba także nic złego, że pokazujemy wyposażenie, jakim dysponujemy. Dzięki temu, jeśli komuś się np. nie spodoba (z rożnych przyczyn), to może oszczędzić czas - bo na stronie WWW widzi to, czym dysponujemy.

                  > „Doktor ha” pisze że tak jest w innych krajach. Z
                  > apomniał tylko ze nie jesteśmy w innym kraju tylko w Polsce i wszystkie liczące
                  > się i szanujące się kliniki w całej Polsce określają poziom hormonów a „
                  > Doktor ha” tego nie robi.

                  I piszemy o tym publicznie, objaśniając dlaczego tego nie robimy, oraz że nie tylko my nie robimy. I znów dajemy możliwość wyboru albo zwrócenia się z leczeniem do ARTVIMED albo "do innej szanującej się polskiej kliniki".

                  > Stracony czas na dwa programy i kupa szmalu. Zg
                  > odnie z sugestią mojej poprzedniczki może zamiast pstrykać zdjęcia sprzętu w kl
                  > inice „doktor ha” powinien poświęcić więcej czasu na dokształcanie
                  > się

                  Choć bardzo byśmy chcieli, aby skuteczność była 100% to jednak tak nie jest. W żadnej klinice (polskiej czy zagranicznej) nie ma skuteczności 100%. Gdyby tak było, to każda kobieta/para starająca się o dziecko wychodzilaby z każdej kliniki zawsze z dzieckiem. Ale fakty są inne.

                  Statystyczne dane naszej skuteczności są również dostępne publicznie:
                  www.artvimed.pl/content/view/38/47/
                  Inna krakowska klinika tez pokazuje dane, co prawda za 2009 rok ostatnie (wstydza sie?), ale w dużym przybliżeniu na podobnym poziomie. Kolejna - nie pokazuje, albo przynajmniej nie możemy znaleźć na ich stronie.
                  • Gość: beata IP: *.31.94.89.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 13.09.13, 11:29
                    moim zdanie zmiany na stronie, aktualizacje personalne i nowy sprzęt jest podyktowany tym że klinika nie dostała się do programu refundacji In vitro I nagle z dnia nadzień stał się pan doktor samozwańczym specjalistą od niskiej rezerwy jajnikowej (przeciwwskazanie do refundacji) choć jedna złe przeprowadzona stymulacji a w takim przypadku morze pozbawić kobietę szans na posiadanie własnego dziecka.

                    a odnośnie zamieszczenia informacji na stronie o nie badaniu przez pana estradiolu itp.
                    dobrze że pan ją zamieścił szkoda tylko że teraz i ja nie miałam możliwości wyboru a szkoda
                    a tłumaczenie że w danym kraju się tego nie stosuje no cóż fakty mówią same za siebie może takie nie "doświadczone" osoby jak doktor Mrugacz z białego stoku lub doktor Sobkiewicz z salve w łodzi muszą się tym posiłkować bo nie umieją ocenić dojrzałości komórek tylko na podstawie obrazu usg no cóż morze się jeszcze wyrobią jak dotąd stosują te przestarzałe metody i to z dobrym skutkiem

                    Jest oczywiste że metody leczenia w tym In vitro nie dają 100% szans w żadnej klinice i nie są odpowiedzią na wszystkie problemy ale swoim podejściem zmniejsza pan ich szanse (czemu nie badać tego estradiolu wiem że pan nie ma laboratorium ale można wysłać kogoś do diagnostyki rana w południe będzie miał wynik a koszt w porównaniu do programu jest mikroskopijny)
                    jeśli chodzi o wyniki no cóż statystyka to jeden z rodzajów kłamstwa czy ktoś z zewnątrz kontroluje te wyniki bo w innym przypadku można tam wpisywać co się chce znam z forum (znam forum o niepłodności kilka dziewczyn które się u pana leczą lub leczyły i wiem o dwóch którym się udało)
                    Ale mniejsza o to nie pisze tego panu na złość tylko morze dzięki temu albo zmieni pan swoje postępowanie albo morze jakaś pacjentka uniknie masy cierpień których doświadczyłam a których można było uniknąć i choć pan jest osobą budzącą ogromne zaufanie i bardzo delikatnym lekarzem pułki co nie mogę nikomu polecić pańskiej kliniki
                    • 13.09.13, 15:27
                      Szanujemy Pani zdanie, nawet jak się z nim nie zgadzamy w pełni.

                      Leczenie niepłodności także u kobiet z obniżoną rezerwą jajnikową prowadzimy od dawna, a nie od momentu gdy politycy zadecydowali kto powinien a kto nie powinien mieć refundowanego in vitro.

                      Dlaczego obniżona rezerwa jajnikowa jest przeciwwskazaniem do rządowego programu in vitro? Odpowiedź jest prosta – leczenie w takim przypadku jest znacznie trudniejsze i droższe a szanse na uzyskanie ciąży znacznie mniejsze, niż u kobiet które mają normalną ilość pęcherzyków. Mniejsza ilość pęcherzyków oznacza że czasu na uzyskanie ciąży jest mniej (mniejszy „zapas” pęcherzyków). Leczenie jest mniej skuteczne, dlatego też w takich przypadkach zwykle należy zaniechać metody o niższej skuteczności (próby naturalnego zachodzenia w ciąże, inseminacje). Ponadto odpowiedź jajników na stymulację może być słaba lub nieprawidłowa. Co z kolei wymusza stosowanie silniejszych dawek. Rządowy projekt więc daje ukłon osobom, u których tanio i z dużym prawdopodobieństwem uda się uzyskać ciążę. Niestety dla wielu osób jest to krzywdzące – zwłaszcza dla tych, które są w trudniejszej sytuacji (np. obniżona rezerwa jajnikowa).

                      Statystyki publikujemy na podstawie analizy danych z przeprowadzanych procedur. I (prezentujemy publicznie, a nie zachowujemy tylko dla siebie) głównie dlatego, aby pokazać osobom zainteresowanym jak sprawa skuteczności wygląda w naszym przypadku. Wskaźnik ciąż uzyskanych metodą in vitro zależy głównie od wieku kobiety i przyczyny niepłodności. Według ESHRE (Europejskie Stowarzyszenie Embriologii i Rozrodu Człowieka) w krajach unijnych średnio jeden na trzy transfery zarodka zakończony jest sukcesem. Średnia zaś nie oznacza, iż osoba uczestnicząca np. w 3 programach uzyska ciążę na 100%. Gdyż za każdym razem ma statystycznie ok 1/3 szansy. Można to w dużym uproszczeniu porównać do rzutu kością do gry licząc, że wypadnie 5 lub 6. Można rzucić i 10 razy i nie wyrzucić ani 5 ani 6.

                      Z naszego punktu widzenia „statystyki” zbierane na forach są mniej wiarygodne. Po pierwsze nie każdy, kto przechodzi leczenie, o tym pisze (i nie ważne czy dobrze, czy źle). Po drugie dotyczą rożnych problemów, różnych sposobów leczenia w różnych klinikach. U siebie mamy pewność, że wszystkie osoby/pary są ujęte w statystyce, wiemy dokładnie jakie miały wyniki badań, jakie procedury były stosowane i jakie były efekty – i to nie z forum znamy więcej niż wspomniane dwie osoby, którym się udało. Nasze rezultaty możemy porównywać z europejskimi czy światowymi statystykami. Co daje nam punkt odniesienia i pozwala doskonalić procedury aby uzyskiwać lepsze wyniki.

                      W Polsce nie prowadzi się centralnych statystyk powodzenia zabiegów in vitro. Więc dla porównania jako punkt odniesienia możemy podać wyniki gromadzone np. przez brytyjską agencję rządową HFEA (Human Fertilisation and Embryology Authority) www.hfea.gov.uk/ivf-figures-2006.html#1279 (2011). Proszę odnaleźć siebie w odpowiedniej grupie wiekowej i sprawdzić statystyczne szanse na ciążę i urodzenie dziecka mając na uwadze, że wyniki dotyczą wszystkich typów niepłodności leczonych metodami in vitro, a nie tylko kobiet z obniżoną rezerwą jajnikową (których jest mniejszość). Oraz zobaczyć jak maleją te szanse z wiekiem kobiety – od 32,3% dla kobiet poniżej 35 roku życia do 1,5% dla kobiet powyżej 45 roku życia. W naszym przypadku, bez podziału na grupy wiekowe, w 2011 roku ogólny wskaźnik ciąż klinicznych był na poziomie 30,8%. www.artvimed.pl/content/view/38/47/

                      Podsumowując - przeprowadzenie stymulacji u kobiety z obniżoną rezerwą jajnikową jest trudniejsze a leczenie daje mniejsze szanse na uzyskanie ciąży.
                      • Gość: gość IP: *.dynamic.chello.pl 13.09.13, 21:37
                        U dr Ch to więcej jest takich którym się nie udało niż udało. Co ktoś z artvimedu to porażkę zaliczył.
                        Czar prysnął. Tłumy w Artvimedzie też - kasa się konczy to i grupe docelową trzeba było odszukać nową - stąd kobiety z niskim amh ( wstyd żerować tak na cudzym nieszczęsciu jak jeszcze się ma tak mała wiedzę na temat leczenia niepłodności) - wiadomo 'kimś' trzeba budżet 'łatać' ;/
                        Trzeba przeicież jakoś przetrzymać rok prawda? ale przy kolejnym starcie do refundacji - ja nie zapomne i o wszystkim i olekarzach i ogodzinach przyjęć, jakie to standardy w 'najlepszej krakowskiej klinice' wyglądają nie omieszkam ze szczegółami powiadomić ministerstwo

                        • 13.09.13, 22:41
                          Gość portalu: gość napisał(a):

                          > U dr Ch to więcej jest takich którym się nie udało niż udało. Co ktoś z artvime
                          > du to porażkę zaliczył.
                          > Czar prysnął. Tłumy w Artvimedzie też - kasa się konczy to i grupe docelową trz
                          > eba było odszukać nową - stąd kobiety z niskim amh ( wstyd żerować tak na cudzy
                          > m nieszczęsciu jak jeszcze się ma tak mała wiedzę na temat leczenia niepłodnośc
                          > i) - wiadomo 'kimś' trzeba budżet 'łatać' ;/
                          > Trzeba przeicież jakoś przetrzymać rok prawda? ale przy kolejnym starcie do ref
                          > undacji - ja nie zapomne i o wszystkim i olekarzach i ogodzinach przyjęć, jak
                          > ie to standardy w 'najlepszej krakowskiej klinice' wyglądają nie omieszkam ze
                          > szczegółami powiadomić ministerstwo

                          Ze względu na to, iż jest to całkowicie anonimowy komentarz nie zawierający merytorycznych ani konkretnych informacji a jedynie przemyślenia gościa portalu (Pani? Pana?) to nie mamy go jak komentować.
                          • Gość: gość IP: *.dynamic.chello.pl 14.09.13, 10:05
                            Jestem kolejną osobą którą dr Ch zawiódł. W pełni się zgadzam ze stwierdzeniem, że niepłodność to nie warto leczyć w krk, a zdecydowanie trzeba jechać do BS, Łodzi lub Wawy.
                            Moja stymulacja u dr Ch została całkowicie źle przeprowadzona, co potwierdzili 3 lekarze z róznych klinik ( Ci co się tak ' nie znają' i badają swoim pacjetkom hormony w czasie stymulacji) smile zbyt wcześnie przeprowadzono punkcje --> komórki jajowe były niedojrzałe - ot taki efekt Pana oceniania na 'oko' ; nie wiadomo przy jakim poziomie progesteronu przeprowadzono transfer ( jeśli był wysoki to nigdy nie miało się to prawa udać - ale dla dr to żaden problem, po co sprawdzać to badaniem za 20zl skoro w razie porażki wpadnie kasa za crio )
                            Dobrze wiedzieć, że za ' moich czasów ' były braki w sprzęcie, a które to braki zostały już uzupełnione, oszczędzi to pacjentom m.in. widoków w stylu przepychania aparatu usg , jak również skoro tak świetnie ma Pan wyposażoną klinikę już nikt tak jak ja nie będzie musiał po punkcji 2h siedzieć w poczekalni, gdzie przewijają się różni ludzie, tylko faktycznie skorzysta z pokoju po zabiegowego , podczas punkcji rozumiem że już Pani recepcjonistka ( a może położna, a może pielegniarka, a może sprzataczka? - do prawdy już nie wiem jakie p. Iwonie funkcje są przypisane ) - będzie tylko pielęgniarką opiekującą się pacjentką. Po punkcji a tuż przed wyjściem do domu - oczywiście Pan bada już pacjentki i wykonuje usg żeby sprawdzić czy nie ma krwotoku - a czego Pan nie robił ' za moich czasów ' . Podczas transferów już będzie miał Pan pomoc pielegniarki i nie 'używał' mężów pacjentek aby wykonywali usg łatając braki w kadrze stwierdzeniem "wspólnymi siłami zrobimy transfer".
                            Na pewno już Pan dba o najwyższe stanrady i grupki studentów które się przewijają w artvimedzie są już ubrane w odpowiedni strój i obuwie, a nie wpadają w kozaczkach prosto z pola do labolatorium. A samo labolatorium w artvimedzie które musi być na 'najwyższym poziomie' zupełnie jest ponad inne oczywiście wink i to do takiego stopnia że zwykłego badania krwi tam nie mozna wykonać, ani tez badania hormonów, ani AMH, ani pełnej diagnostyki nasienia męskiego ( jest jedynie seminogram ).
                            Sam Pan dr - przypomne nawet przed IVF nie zlecił mi AMH! stwierdzając ' młoda pani jest, nie ma sensu wydawać pieniądze' - cóż okazało się sens był i to duży bo AMH jest niskie!!!!!
                            Cały artvimed, choć pewno przy tworzeniu idea była dobra, jest kiepski, to żadne centrum medycyny rozdrodu - to prywatna praktyka 1 lekarza, który ' wie najlepiej ' stąd ma takie efekty i gro "zadowolonych pacjentek" ( klientek ).
                      • Gość: beata IP: *.205.78.143.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 14.09.13, 09:56
                        Oczywiście że leczeniem (albo pseudo leczeniem jak kto woli) zajmował się pan już wcześniej ale w momencie kiedy "politycy" wykluczyli pana z programu i chwała im za to stworzył pan ofertę(Pakiet: Program In Vitro dla pacjentek z obniżoną rezerwą jajnikową.) na stronie skierowaną do osób z obniżonym amh, To oczywiste że leczenie takich pacjentek jest o wiele trudniejsze i obarczone większym ryzykiem gdyż kolejna stymulacja morze zupełnie wyczerpać rezerwę jajnikową, I własnie dlatego powinien ją leczyć bardzo doświadczony lekarz który będzie potrafił uzyskać maksymalny możliwy efekt.
                        Jest bezsprzeczne że statystyki bazujące na pełnym zakresie danych są bardziej rzetelne niż pozbierane na forach takie dane mogą mieć charakter wybiorczy, rozchodzi się tylko o to że te dane obliczają i zamieszczą państwo sami więc mogą nie być do końca rzetelne bo nic nie stoi ba przeszkodzie by sobie podnieść statystyki co za tym idzie nie za bardzo można używać ich w argumentacji bo nie są to rzetelne i sprawdzone przez osobę postronną dane
                        • Gość: matka IP: 78.133.191.* 14.09.13, 12:52
                          Widzę ze dyskusja się kręci. Teraz to może ja tak trochę merytorycznie, skoro Pan doktor mówi że ostatni wpis jest niemerytoryczny.

                          Faktycznie nie ma nic złego w tym ze zaktualizował Pan stronę internetową kliniki, ale tak jak koleżanka wspomniała szkoda że zrobił Pan to tak późno. Swoją drogą zastanawiam się czy nadal ma Pan „mobilne USG”. Bo skoro tak się Pan chwali sprzętem po zaktualizowaniu strony internetowej kliniki to może i przybyło tego sprzętu i nie trzeba go przetransportowywać między salami?

                          Koleżanka, która podpisuje się jako Beata bardziej odnosi się w swoim wpisie do tego jak to się w klinice Artvimed kręci, a nie interesuje ją jakie są statystyki.
                          Niech się Pan wybierze do innych klinik (co najmniej dwóch) i zobaczy jak to wszystko hula. Proszę sobie wyobrazić że u innych po punkcji „skacze” koło pacjentki kilka pielęgniarek a nie tak jak u Pana monitoruje stan pacjentki jedna pielęgniarka, która jeszcze odbiera telefony w klinice aby umawiać pacjentki. Czy zdaje sobie Pan z tego sprawę, że takie sytuacje mogą narażać zdrowie pacjentki.

                          Jak widzę drugi lekarz w klinice też nie zawsze jest dyspozycyjny. Na necie można odszukać info że dr Jędrzejczyk w Artvimiedzie przyjmuje tylko raz w tygodniu. Odsyłam do linka
                          www.jedrzejczyk.com.pl/
                          A skoro to prawda to wychodzi ze Pan przyjmuje sam w poniedziałki, wtorki, środy, piątki i soboty. Tylko w czwartek jesteście we dwójkę. Skoro to prawda to przecież może się zdarzyć przypadek losowy (np. wypadek, kolizja) że nie dojedzie Pan na punkcję wcale albo nie zjawi się Pan na czas i co w tedy będzie? Kto Pana zastąpi? A tak nawiasem mówić Pan też jeszcze dzieli czas między ul. Legendy a ul. Bujwida. Odsyłam do linka www.ginaikos.pl/pl,kontakt,art-3.html
                          Koszty leczenia są spore w związku z tym pacjenci mają prawo wymagać nie tylko dużej wiedzy i doświadczenia od pracowników ale też muszą czuć że w razie wypadków losowych związanych z osobą lekarza (Pana) okres leczenia (stymulacja) nie zostanie zmarnowany.

                          Tu krótka konkluzja
                          Rację ma koleżanka, że dobra passa się skończyła a i tak trwała za długo. Tej lawiny która ruszyła już Pan nie powstrzyma. Ma nadzieję że to już jest równia pochyła. Ale i tak długo się to wszystko udawało, prawda. Więcej pokory doktorze.
              • 14.09.13, 20:52
                Gość portalu: beata napisał(a):

                > wszystko pięknie i ładnie doktorze tylko dlaczego przy przeprowadzonych przez p
                > ana stymulacjach są tak słabe efekty. 3 programy przeprowadzone u pana ...

                Szanowna Pani Beato, chcielibyśmy aby nam Pani rozjaśniła pewną sprawę. Otóż w naszym rejestrze nie znaleźliśmy żadnej kobiety, która po przeprowadzonych 3 pełnych programach leczenia nie byłaby w ciąży lub już nie cieszyła się potomstwem.

                Na wszelki wypadek sprawdziliśmy pozostałe imiona - z tym samym skutkiem.

                Dlatego też w chwili obecnej wiarygodność Pani wypowiedzi w naszych oczach znacząco spada.

                Być może przez emocje czy roztargnienie wyraziła się Pani nieprecyzyjnie. Jednak w takim wypadku prosimy o sprostowanie umieszczanych przez Panią publicznie informacji.
                • Gość: beata IP: *.31.53.6.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 16.09.13, 12:14
                  Widze że skończyły się panu skończyły się panu argumenty merytoryczne i znalazł pan inny sposób Imie oczywiście jest zmienione żeby pan do mnie nie wydzwaniał przykro mi że nie morze pan znaleśc dokumentacji ale przy bałaganie ktury u pana panuje i jednej pani Iwące zajmującej się wszystkim od sprzątania wc po asystowaniu przy punkcji mnie to nie dziwi raczej nie zeskanuje i nie zamieszczę kart opisowych z programów lub iui może podać jakieś szczeguły dotyczące pana albo klinikiktóre uwiarygodnianiom mnie??
                  • 16.09.13, 13:32
                    Trzy programy (zwykle rozłożone na okres 2-3 lat) to co innego niż 3 transfery w ramach jednego programu. W pierwszym przypadku koszt jest zdecydowanie wyższy (i może to być kwota rzędu o jakim Pani pisała). Ale w tym przypadku wszystkie nasze pacjentki po 3 programach są już matkami (a Pani twierdzi, iż nie udało się).

                    Z kolei przy 1 programie w ramach którego przeprowadza się 3 transfery kwota nie jest tak wysoka, jak Pani pisała.

                    Więc jeśli przez emocje czy roztargnienie wyraziła się Pani nieprecyzyjnie, to nie możemy się odnieść do Pani przypadku.

                    Prosimy zatem o sprostowanie umieszczanych przez Panią publicznie informacji, gdyż sa mylące dla innych osób.
                    • Gość: beata IP: *.31.53.6.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 16.09.13, 13:57
                      były 3 programy a transferów 5 przy czym z jednego programu nie było co transferować
                    • Gość: beata IP: *.31.53.6.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 16.09.13, 13:59
                      były 3 programy a transferów 5 przy czym z jednego programu nie było co transferować programy były przeprowadzone w okresie nieco ponad rok wcześniej były iui
                    • Gość: matka IP: 78.133.191.* 19.09.13, 20:37
                      Panie doktorze, nie odniósł się Pan do moich zarzutów z dnia 14.09.2013 , godz. 12.52.
                      Ale cierpliwie czekam, bo być może (zacytuję Pana) spowodowane to jest emocjami czy roztargnieniem?
                      Nie upominałam się wcześniej aby mi Pan odpisał bo nie chciałam przeszkadzać Panu w walce na argumenty z Panią Beatą o zmienionym imieniu. Ale widzę, że poległ Pan na polu bitwy – jeden zero dla Pani Beaty. A taki był Pan pewny siebie. Tak jak już wcześniej pisałam – więcej pokory doktorze, więcej pokory.

                      Powtórzę część opisu aby nie musiał Pan szukać:
                      Faktycznie nie ma nic złego w tym ze zaktualizował Pan stronę internetową kliniki, ale tak jak koleżanka wspomniała szkoda że zrobił Pan to tak późno. Swoją drogą zastanawiam się czy nadal ma Pan „mobilne USG”. Bo skoro tak się Pan chwali sprzętem po zaktualizowaniu strony internetowej kliniki to może i przybyło tego sprzętu i nie trzeba go przetransportowywać między salami?

                      Koleżanka, która podpisywała się jako Beata bardziej odnosiła się w swoim wpisie do tego jak to się w klinice Artvimed kręci, a nie interesowało ją jakie są statystyki.
                      Niech się Pan wybierze do innych klinik (co najmniej dwóch) i zobaczy jak to wszystko hula. Proszę sobie wyobrazić że u innych po punkcji „skacze” koło pacjentki kilka pielęgniarek a nie tak jak u Pana monitoruje stan pacjentki jedna pielęgniarka, która jeszcze odbiera telefony w klinice aby umawiać pacjentki. Czy zdaje sobie Pan z tego sprawę, że takie sytuacje mogą narażać zdrowie pacjentki.

                      Jak widzę drugi lekarz w klinice też nie zawsze jest dyspozycyjny. Na necie można odszukać info że dr Jędrzejczyk w Artvimiedzie przyjmuje tylko raz w tygodniu. Odsyłam do linka
                      www.jedrzejczyk.com.pl/
                      A skoro to prawda to wychodzi ze Pan przyjmuje sam w poniedziałki, wtorki, środy, piątki i soboty. Tylko w czwartek jesteście we dwójkę. Skoro to prawda to przecież może się zdarzyć przypadek losowy (np. wypadek, kolizja) że nie dojedzie Pan na punkcję wcale albo nie zjawi się Pan na czas i co w tedy będzie? Kto Pana zastąpi? A tak nawiasem mówić Pan też jeszcze dzieli czas między ul. Legendy a ul. Bujwida. Odsyłam do linka www.ginaikos.pl/pl,kontakt,art-3.html
                      Koszty leczenia są spore w związku z tym pacjenci mają prawo wymagać nie tylko dużej wiedzy i doświadczenia od pracowników ale też muszą czuć że w razie wypadków losowych związanych z osobą lekarza (Pana) okres leczenia (stymulacja) nie zostanie zmarnowany.

                      W przypadku programu, którego wynikiem ma być ciąża bynajmniej nie można tego (nawet w dużym uproszczeniu) porównać do rzutu kością do gry. Dlaczego? Powód jest prosty: tu ważne są trzy czynniki, tj.: organizm kobiety, wiedza i doświadczenie personelu (lekarzy i embriologów) oraz laboratorium na najwyższym poziomie. Na organizmy zgłaszających się do Pana kobiet (wiek, stres, emocje) nie ma Pan żadnego wpływu, natomiast nad dwoma pozostałymi czynnikami musi Pan zapanować.

                      Kolejna sprawa: w jakich godzinach można się skontaktować czy nawet spotkać się z embriologami (strona internetowa o tym nie informuje, więc można domniemywać że wszyscy pracują codziennie i z małymi przerwami można ich spotkać w godz. 9-18 od poniedziałku do piątku i w godz. 9-13 w soboty. W szczególności chodziłoby mi o spotkanie z Panią M.Witoń. Pana Braszkiewicza i Pana Koseniuka już widzieliśmy (tzn. ja i moja druga połówka), natomiast nie mieliśmy przyjemności poznać Pani M.Witoń. Swoją drogą (tak jak już któraś koleżanka wspomniała) nigdy żadnych informacji które powinny zostać przekazane bezpośrednio przez pracowników laboratorium nie otrzymaliśmy od tych pracowników, tylko zawsze Pan przekazywał nam to info. W innych klinikach zapewniam Pana ze robią to embriolodzy. Nie wiem czy takie są standardy rekomendowane przez PTMR, ale przynajmniej takie powinny być.

                      Pani pielęgniarka też jakby była przeciążona pracą. Czyżby pracowała od poniedziałku do piątku w godz. 9-18 i w sobotę w godz. 9-13, czyli po dziewięć godzin dziennie od poniedziałku do piątku i cztery godziny w sobotę. Może dlatego Pani pielęgniarka ma przekierowanie z telefonu stacjonarnego kliniki na telefon komórkowy?

                      Nawiasem mówiąc, Pan zasiada we władzach Polskiego Towarzystwa Medycyny Rozrodu i co rusz powołuje się Pan na PTMR. Zauważyłam, że nie wszystkie pokazane tam zakładki są aktywne. Odsyłam do linka
                      rozrodczosc.pl/ptmr/index.php?page=pl_standardy\
                      M.in. nieaktywna jest zakładka dotycząca standardów w zakresie norm i wyposażenia klinik. A my pacjentki chciałybyśmy wiedzieć jakie są te normy i jakie powinno być wyposażenie klinik. Bo może na przykład to słynne, przepychane niegdyś przez Pana, USG jest właśnie normą? Proszę dołożyć wszelkich starań aby strona PTMR została zaktualizowana. Została zaktualizowana strona internetowa Artvimedu i Pan się do tego przyczynił to i może spowoduje Pan, że strona PTMR-u też będzie zawierała więcej informacji.

                      Kolejna rzecz: pojąć nie mogę dlaczego nagle Pani Iwona stała się Panią Małgorzatą. Nawet Pan Panie doktorze zwracał się do Pani pielęgniarki używając imienia Iwona (chyba że mnie słuch mylił?) a i na dokumentach Pani pielęgniarka podpisywała się imieniem Iwona (chyba że mnie wzrok mylił?).

                      Żeby się tylko nie okazało że Pani embriolog Małgorzata Witoń jest mężczyzną  A nawet jakby tak się okazało to zapewniam Pana że ja (to cytat z pewnego polskiego filmu komediowego) „jestem tolerancyjna i światopogląd mam szeroki”

                      Firmując Polskie Towarzystwo Medycyny Rozrodu swoim nazwiskiem tylko Pan tej organizacji wstyd przynosi, biorąc oczywiście pod uwagę to jak Pan prowadzi swoją klinikę. Powinien Pan jak najszybciej zrezygnować z członkowstwa w PTMR. Apeluję do Pana. A może powinien Pan zostać w PTMR a zamknąć klinikę?

                      Warto jeszcze dodać Panie Doktorze, że w związku z Pana uczestnictwem w corocznej zagranicznej konferencji ESHRE (chyba tak to się nazywa) Artvimed każdego roku przez co najmniej kilka dni jest nieczynny. Tak było w ubiegłym roku, tak było też w tym roku. W tym roku to chociaż zamieścił Pan informację na stronie internetowej, że w lipcu Artvimed jest całkiem zamknięty przez prawie dwa tygodnie. W największych klinikach w Polsce pracują zespoły kilkunastoosobowe a u Pana jest to zespół zaledwie kilkuosobowy.

                      I z kim chce się Pan równać? Z największymi klinikami w Polsce?

                      Proszę powiedzieć czy nie jest Panu wstyd jak (być może) czytają to Pana współpracownicy i pracownicy? Czy nie będzie Panu wstyd jeżeli przeczytają to Pana koledzy, nazwijmy to, z branży? Myślę, że koledzy z branży już z uśmiechem na Pana patrzą bo przecież jeżeli ktoś pokonuje 250 km, 300 km lub też 500 km, choć w Krakowie „pod nosem” ma trzy kliniki, i w dodatku mówi z jakich powodów nie chce kontynuować leczenia właśnie u Pana to przecież opowiada tym Pana kolegom szczegóły z Artvimedu!
                      • 19.09.13, 21:50
                        Szanowna Pani "matko",

                        Serdecznie zapraszamy do nas, gdzie będzie Pani mogła uzyskać odpowiedzi na swoje pytania odnośnie leczenia niepłodności, procedur, składu osobowego, funkcjonowania kliniki, PTMR i ESHRE.
                        • Gość: provitova mama IP: *.tktelekom.pl 20.09.13, 09:22
                          Niestety pod w/w zarzutami w strone kliniki, podpisuję sie dwoma rekami. Cos tam jest nie tak panie doktorze, a ludzie nie sa idiotami..
                        • Gość: gość IP: *.dynamic.chello.pl 20.09.13, 15:06
                          Do mojej wypowiedzi też się dr nie odniósł, ale w sumie co komentować jak wszystko prawda wink
                          Ja natomiast jeszcze się odniosę do modyfikowanej ciagle wink zakładki na stronie artvimedu w której dr się tłumaczy z oznaczania estradiolu i progesteronu w jego klinice:
                          " W trakcie stymulacji, zawsze gdy jest to wskazane, pobierana jest krew i oznaczane są hormony. W przeciągu kilku godzin otrzymujemy wynik badania poziomu hormonów, dostępny dla lekarza on-line, dzięki czemu może w każdym momencie, nawet nie będąc w placówce, zapoznać się z wynikami. " - i co z tego? dawkę też modyfikuje Pan pacjentce on-line? bo o ile się nic nie zmieniło, to leki do stymulacji dostaje się od Pana, więc jeśli nie mam Pan wyniku badań w trakcie wizyty oznacza to że: pacjentka musi albo czekać z dawką, albo dawkę ma niedostosowaną do wyniku ( traci przez to 1 dzień stymulacji ) albo specjalnie żeby Pan zmodyfikował dawkę musi przyjechać na dodatkową wizytę - no no na prawdę superrrr standard
                          Po czym " nie ma żadnych naukowych dowodów na to, że rutynowe oznaczanie stężenia estradiolu wnosi dodatkowe korzyści w porównaniu do badania USG TV" - owo "rutynowe' dotyczy usg podczas których lekarz ocenia pęcherzyki co oznacza że takich badań jest ok. 3 ( do 5 max. zależy jak przebiega stymulacja - NIE SĄ TO OZNACZENIA CODZIENNIE ' dla przyjemności ' ),
                          Ponadto " oznaczenie progesteronu ma znaczenie jedynie w dniu podania hCG, wysokie stężenia mogą być wskazaniem do odstąpienia od świeżego transferu i planowania transferu z rozmrożonych zarodków w cyklu następnym" - a skąd Pan wie czy odstąpić od transferu skoro Pan swoim pacjetkom nie zleca tego badania? gdy zapytano mnie w innej klinice jaki miałam poziom progesteronu podczas tranferów wykonanych u Pana na moją odpowiedz " nie wiem nigdy nie było badane " nastąpiła cisza oraz stwierdzenie " to bardzo nie dobrze".

                          Z wizytami w artvimedzie a przynajmniej z godzinami przyjęć to też nie do końca prawda - kto nie wierzy niech spróbuje się umówić do dr Ch we wtorek lub czwartek lub piątek popołudniu - nie da rady bo dr jest w ginaikosie, a dr J jest tylko w czwartki w artvimedzie wink ( można posprawdzać na stronach internetowych godziny przyjęć lub zweryfikować tą informację telefonicznie ).
                        • Gość: matka IP: 78.133.191.* 21.09.13, 21:04
                          Panie doktorze, nie skorzystam z zaproszenia, bynajmniej nie z powodu braku zainteresowania lecz w moim przypadku nie będzie miało już zastosowania, ja swój cel osiągnęłam szkoda tylko, że musiałam wyjechać poza Kraków bo Pan mi nie pomógł, ale przy takiej organizacji to nić dziwnego. Kierując uwagi pod adresem Pańskiej działalności lekarskiej miałam na myśli potencjalne pacjentki, by nie musiały niepotrzebnie sycić się nadziejami szybkiego rozwiązania swoich problemów z pomocą Artvimedu. Podsumowując:
                          - po pierwsze: niepłodność już mnie nie dotyczy,
                          - po drugie: o procedurach, składzie osobowym i funkcjonowaniu kliniki mogę poczytać na Pana zaktualizowanej stronie lub dowiedzieć się od forumowiczek (tych które jeszcze do Pana chodzą),
                          - po trzecie: o PTMR i ESHRE mogę poczytać w publikacjach naukowych.
                      • Gość: beata IP: *.30.94.83.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 20.09.13, 09:28
                        Odnośnie tego wstydu pana doktora i konieczności jeżdżenia kilkaset kilometrów do innej kliniki to co prawda żaden kolejny lekarz nie komentował głośno ale przeglądając karty opisowe naszego krakowskiego geniusza robili bardzo duże oczy raz tylko kiedy chciał porównać wynik estradiolu przy pierwszym usg z analogicznym wynikiem z Krakowa i powiedziałam że nie miałam oznaczanego estradiolu to mu szczęka opadła. Natomiast jedna z pielęgniarek przygotowująca mnie do punkcji a tak się zdarzyło że równocześnie ze mną miała punkcję dziewczyna z Krakowa też z artvimedu usłyszałam takie zdanie "Dziewczyny co wy w Krakowie za lekarzy macie że musicie aż do łodzi jeździć"
                        • 20.09.13, 12:04
                          Przeciez w Krakowie sa jeszcze inne kliniki i inni lekarze, to po co jechalas do Lodzi?
                          • Gość: beata IP: *.30.94.83.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 20.09.13, 13:11
                            bo pozostałe kliniki krakowskie niestety też pozostawiają wiele do życzenia( dochodzi tam do licznych nieprawidłowości więcej do poczytania na forum bocian) i z tego względu zdecydowałam się na artvimed niestety był to błąd Więc po tylu porażkach wydaniu kupy kasy i władowaniu w siebie kilku litrów hormonów cze ba było szukać najlepszych specjalistów objechałam kilka miast i zdecydowałam się na salve w łodzi bo byliśmy przekonani że to u nas jest jakiś problem z komórkami a w trakcie leczenia okazało się że problem był ale w osobie poprzedniego lekarza
                            teraz wiem że przy wyborze kliniki nie należy się kierować ani wygodom bliskością dojazdu ani ceną bo choć w Krakowie było o 1/3 taniej to i tak są pieniądze wyrzucone w błoto bo programy nie miały nawet wartości diagnostycznej
                            • 20.09.13, 13:26
                              Ale jestes juz w ciazy? Albo na dobrej drodze we wlasciwym kierunku smile I to sie liczy!!
                              • Gość: beata IP: *.30.94.83.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 20.09.13, 13:34
                                dzięki
                                • 20.09.13, 13:45
                                  smile
                                  • Gość: Marta IP: *.dab.02.net 20.09.13, 23:38
                                    Czytam i nie moge uwierzyć że to opinie o klinice w której sama sie lecze. Jesli chodzi o godzinny przyjeć i dyspozycyjność całego personelu mam wrażenie że to oni dostosowują sie do moich terminów a nie ja do nich: umówić na wizyte można sie praktycznie codziennie,sama miałam usg u doktor J. w sobote, histeroskopie we wtorek a IUI planowane na niedziele.Nie ma problemów z odbiorem lekarstw ( uprzedzając przyszłe zarzuty i dyskusje, zawsze mamy wybór: recepta i latanie po aptekach czy odbiór leków na miejscu). To mała klinika, pewnie że to ma swoje minusy ale ja cenie sobie to że jesteśmy traktowani indywidualnie i z wielkim szacunkiem a nie jak kolejny numerek w kolejce i karta pacjenta.
                                    Jak to jest że jeśli in vitro sie udaje to to zawsze jest CUD, a jak nie to wina lakarza?
                                    Starającym sie życze upragnionych plusów, zdrowego rozsądku i pokory,bo używanie google i portalu nasz-bocian to jednak nie to samo co studia medyczne i praktyka lekarskasmile
                                    • Gość: Luiza IP: *.greenhost.nl 21.09.13, 01:13
                                      Droga Marto, jesli jesteś dopiero na etapie IUI to jeszcze długa droga przed Tobą. Później zrobisz jeszcze pewnie ze dwa IUI (najpewniej bez efektów), a dopiero później zrobisz ok. dwóch programów ivf (rezultaty mogą być takie jak u większości z nas czyli forumowiczek - czytaj wyżej). Łącznie możesz być w plecy ponad 20 tysięcy zł. I dopiero wtedy zrozumiesz co mamy na myśli.
                                      A wtedy szybko wrócisz do swojego posta. Czekamy
                                      P.S. Pan doktor Chrostowski ma juz dzisiaj pewnie dużo mniej pacjentek i pewnie dlatego można się w Artvimedzie umówić na wizytę bez większych problemów nawet z dr Jędrzejczyk. A może dr Jędrzejczyk musiała zrezygnować z pracy w Sofimedzie żeby być bardziej dyspozycyjną w Artvimedzie? Bo przecież nie można łapać kilku srok za ogon
                                      • 21.09.13, 01:32
                                        Dlaczego jej zyczysz zle i straszysz? Piszesz z wlasnego doswiadczenia? Bo z mojego to jest tak, ze jak mialam problem to w M zawyrokowano in vitro niemal na starcie, a u Dra Chrostowskiego - inseminacje. I wystarczylo. Wiec wszystko zalezy co zdiagnozowano.
                                        • Gość: Marta IP: *.dab.02.net 21.09.13, 02:03
                                          Dzięki annawilsonwink
                                          W tym wątku chyba chodziło o to żeby wyrazić opinie o klinice a nie licytować sie na nieszczescia i wyliczać która z nas przez co przeszła. Nie wydaje mi sie też że musze wyrzucić 20 000 zl żeby ''zmądrzeć''i zmienic zdanie.
                                          • Gość: gość IP: *.dynamic.chello.pl 21.09.13, 09:24
                                            Wiesz co? my wszystkie na początku byłyśmy zachwycone dr Ch i dlatego większość z nas - zostawiła kupe kasy u dr licząc i wierząc w każde jego słowo i zapewnienia w stylu " u państwa to 80% że będzie ciąża" lub podczas transferu " z tak dobrymi zarodkami to pani po następne to wróci za 2,3lata".
                                            Ja nie zdawałam sobie sprawy że dr Ch ma tak mało wiedzy , a przez to naraża moje zdrowie a i szanse na powodzenie leczenia u niego są marne... sad Nie wiem, może Tobie nie przeszkadzałoby siedzenie przez po punkcji z kroplówką w poczekalni na krześle przy recepcji, dlatego że źle się czujesz, a pokoj transferowo-zabiegowy zajmuje już inna para - dla porównania w innej klinice gdzie miałam wykonywany program była dedykowana pielegniarka do opieki, która wręcz "latała " koło mnie sprawdzając jak się czuje, a na łóżku odpoczywa się tyle ile jest to potrzebne a nawet troche więcej . A kto Ci zapewni pielegniarka w artvimedzie skoro p. Iwonka musi obskoczyć i recepcje i zabiegi w tym czasie? wiesz to wszystko jest dobrze dopóki się jakas tragedia nie zdarzy tam. Nie wiedziałam też że lek którym byłam stymulowana a który wywoływał u mnie skutki uboczne i podczas stymulacji musiałam brać ketonal powinien być zmieniony, a nie dalej mi podawany. Tych błędów i niedociągnieć dziewczyny wymieniły bardzo dużo, a zrobiły to by uświadomić, że ma to wpływ na leczenie i zdrowie nasze przede wszystkim. I tu nie chodzi o to że miałyśmy pozytywnego wyniku leczenia - ale w ogóle o nasze szanse na to, które u dr Ch były bardzo małe - na zasadzie chyba fuksa. O doświadczeniu embriologów ( a właściwie zoologów którzy zrobili kurs ) się nie wypowiadam - bo lepiej pozostawić to bez komentarza. Ja nie mogę sobie pozwolić aby ktoś uczył się leczyć niepłodność na mnie. Sympatia do dr i dobre indywidualne traktowanie nie sprawi że zajdziesz w ciąże.
                                            • Gość: jogobela IP: *.fiberway.pl 21.09.13, 14:39
                                              Mnie też się nie udało w tej klinice. Koniec opinii .
                                            • Gość: matka IP: 78.133.191.* 21.09.13, 21:14
                                              Do forumowiczki, która przedstawia się jako „gość”
                                              Bardzo Ci współczuję, że musiałaś siedzieć po punkcji z kroplówką w poczekalni. Ale to są właśnie standardy Artvimedu. A doktor Chrostowski ma jeszcze czelność zapraszać mnie do siebie aby porozmawiać o funkcjonowaniu kliniki. Niech on się już lepiej nie ośmiesza bardziej niż został przez nas ośmieszony.
                                              • Gość: gość IP: *.dynamic.chello.pl 22.09.13, 10:55
                                                "matko" a co Ci może/mogą napisać? skoro doskonale wie/wiedzą , że było tak jak opisałyśmy; brak im jakikolwiek - ulubionych przez artvimed - merytorycznych argumentów, aby zripostować Twój post
                                                Nie zdziwie się jak będą teraz milczeć, aby 'przeczekać' nasze negatywne opinie.
                                                Problem w tym, że kobiet którym się nie udało leczenie w A. okazuje się że jest coraz więcej , a doskonale rozumiem, że jak się jest 'zauroczonym' dr Ch - ciężko obiektywnie ocenić rezultaty jego metod, tym bardziej, nie mając pojęcia jak to wygląda w prawdziwych klinikach.
                                              • 22.09.13, 13:26
                                                Podwazasz (czy podwazacie) kompetencje i wiedze lekarzy oraz embriologow z imienia i nazwiska oraz calej kliniki i procedur - czy masz kompetencje, by to robic? Podobno to wszystko dobrej wierze- by ostrzec inne pacjentki. Ale Twoja anonimowosc to jak widac nie tylko w moich oczach brak wiarygodnosci. Bo mozesz byc kimkolwiek, nawet innym lekarzem z innej kliniki. Mam nadzieje, ze nie.

                                                Moze wlasnie rezygnujac z zaproszenia stracilas szanse na uzyskanie wyjasnien. Teraz to ty bardziej sie osmieszasz. Bo jak to z prawda w internecie bywa "mojsza prawda jest najmojsza". Internet zniesie wszystko, przyjmie kazde slowa.

                                                Nie dziwie sie, ze nie chca z Toba pisac na forum. Ja sama sie dziwie, ze jeszcze odpowiadam...

                                                Natomiast jest niezwykle latwo kogos oczerniac i osmieszac oraz wyciągac daleko idace wnioski pozostajac anonimem...
                                                • Gość: matka IP: 78.133.191.* 22.09.13, 15:46
                                                  PANI „Koleżanko Anno Wilson”, Pani przypadek w porównaniu do naszych to żaden przypadek. Mnie też w innej klinice od razu namawiano na ivf ale się nie zdecydowałam. I szkoda, bo leczenie inseminacjami w Artvimedzie nie dało żadnych efektów, tak samo było z ivf w tymże Centrum. Efekty były dopiero w innej klinice i to za pierwszym strzałem.
                                                  Przecież dr Ch. zdaje sobie sprawę że pacjentki jak do niego przychodzą to może już konsultują swoje przypadki w innych klinikach i dlatego zaczyna od tańszych metod.
                                                  Swoją drogą PANI „Koleżanko Anno Wilson” CO TY MOŻESZ WIEDZIEĆ O IVF SKORO NIGDY TEJ DROGI NIE PRZESZLAŚ. WEDŁUG MNIE NIE MASZ PRAWA SIĘ NA TEN TEMAT WYPOWIADAĆ. Nie masz bladego pojęcia jaki wpływ na organizm kobiety ma stymulacja przy ivf. Jest niczym w stosunku do stymulacji iui (nie wspominam już o kosztach). Nie straciłaś majątku w swoich staraniach. Jeżeli kiedykolwiek zrobisz ivf to pogadamy – chwilowo nie mamy o czym.
                                                  Nie przyjęłam zaproszenia od doktora Ch. i przyczyny wystarczająco wyjaśniłam doktorowi Ch. a Tobie nie muszę się tłumaczyć. Czytaj ze zrozumieniem te nasze posty bo widzę że masz z tym problem. Chyba że działasz na czyjeś zlecenie? Mam nadzieję że nie.
                                                  Ja jestem osobą wiarygodną bo inaczej nie znałabym wielu szczegółów z Artvimedu. A to że w innej klinice od razu się udało to też mam najlepszy dowód w domu.
                                          • Gość: matka IP: 78.133.191.* 21.09.13, 21:09
                                            Koleżanko Marto wszystkie byłyśmy kiedyś zauroczone podejściem dr Chrostowskiego do nas jako pacjentek, lecz czas leczenia w „klinice” Artvimed zweryfikował nasze(liczba mnoga oznacza osoby niezadowolone z usług świadczonych przez Artvimed)odczucia, nikt nie zamierza twierdzić, że jesteś niemądra bo leczysz się u dr Chrostowskiego to jest Twój wybór, Twoja sprawa, Twoje pieniądze, które zapewne zwiększą budżet Artvimedu, sądząc z Twojego wpisu.
                                        • Gość: beata IP: *.205.115.128.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 21.09.13, 10:25
                                          nikt nikomu żle nie życzy chodzi tylko o to żeby kolejne dziewczyny nie przechodziły przez to samo bagno a odnośnie wyrokowania w macieżynstwie odrazu in vitro własnie dlatego wybrałam w Krakowie klinike doktora ch bo miałam miałam odczucie i mam nadal że w tamtych klinikach chodzi tylko o wyciąganie kasy
                                        • Gość: matka IP: 78.133.191.* 21.09.13, 21:07
                                          Koleżanko Anno Wilson, skoro zrobiłaś tylko jedną inseminację i wystarczyło to znaczy że nie miałaś takich problemów jak my czyli pozostałe forumowiczki. Sam dr Chrostowski powiedział że inseminacja jest niczym innym jak „zamiennikiem” stosunku tylko stymulowanym. A nam Koleżanko Droga potrzebne było coś więcej. I dlatego oczekiwałyśmy lepszego sposobu leczenia.
                                          • 22.09.13, 13:01
                                            A to już jestesmy kolezankami? suspicious Co do inseminacji - piszesz gdzies o "naciaganiu na kase" przez dlugie, nieskuteczne leczenie. A co ja mam powiedziec, skoro mnie oferowano in vitro w przypadku, gdy wystarczyla inseminacja. To chyba tez swiadczy nie tylko o doswiadczeniu lekarza, ale i jego podejsciu. Przeciez tez mogl zapasc "wyrok" - in vitro. Efekt mialabym taki sam - dziecko, tylko drozej. A ja nie bylabym w stanie zweryfikowac pod katem medycznym, czy to bylo sluszne. Zas statystyki by sie poprawily.

                                            Z tego co ty i kilka innych osob piszecie to oczekiwalyscie gwarancji sukcesu na 100%. A jak nie ma efektu to winne jest temu nawet USG na kolkach lub to, ze doktor przyjmuje jeszcze gdzies indziej. A nie to, ze sie po prostu nie udalo, bo jak sama stwierdzasz mialas trudny przypadek.

                                            Zauwaz, ze trafiajac do innego lekarza czy innej kliniki oni maja juz prosta sprawe. Znaja historie, wiedza co bylo zrobione, jak dlugo trwalo i dlatego moze sie zdarzyc "zloty strzal" za pierwszym razem.
                                            • Gość: gość_Z IP: *.dynamic.chello.pl 22.09.13, 14:44
                                              Masz chyba problemy z czytaniem ze zrozumieniem. Nikt nie oczekuje gwarancji "100% sukcesu" - żadna klinika takiej nie jest w stanie dać, a jeśli taką oferuje ktoś gdzieś to zwyczajnie kłamie.
                                              My opisałyśmy warunki w jakich poddane byłyśmy procedurze zapłodnienia IVF oraz metody leczenia. Jeśli Ty uważasz , że to wszystko było w ramach wysokiego standardu oraz świadczyło o wysokich kompetencjach lekarza prowadzącego to Twoje zdanie i masz do niego prawo. Tak jak my mamy prawo uważać inaczej i jak miałyśmy prawo zmienić lekarza i klinikę.
                                              A co do " łatwości " podejścia u innego lekarza - to weź się kobito zastanów do mówisz - do czego mieli porównywać? ja jestem tego dobrym przykładem, ŻADNYCH badań przed IVF , nawet zwykłego AMH ( "młoda pani jest, nie ma sensu badać i wyrzucać pieniądze" ) . Cała kwalifikacja do procedury oparta na wynikach mojego męża. Nie miałam posiewów, czy też badanych hormonów więc też nie wiedzieli jak się przekładał estradiol na wzrost pęcherzyków podczas 2giej stymulacji, nie miałam progesteronu - więc też nie wiedzieli jaki miałam przy poprzednich transferach. I to dla Ciebie oznacza że inni mieli łatwiej?
                                            • Gość: gosc IP: *.internetia.net.pl 22.09.13, 18:23
                                              > Z tego co ty i kilka innych osob piszecie to oczekiwalyscie gwarancji sukcesu n
                                              > a 100%. A jak nie ma efektu to winne jest temu nawet USG na kolkach lub to, ze
                                              > doktor przyjmuje jeszcze gdzies indziej. A nie to, ze sie po prostu nie udalo,
                                              > bo jak sama stwierdzasz mialas trudny przypadek.

                                              mając dość dużą wiedzę dot tematu rozrodu zdaję sobie sprawę że ivf nie daje 100% gwarancji na sukces. Liczyłam się z tym że pierwsze ivf może się nie udać. Mój przypadek wg Dr Ch był ciężki, w innej klinice okazało się że jest banalny-pod warunkiem że stymulacja jest monitorowana!

                                              >
                                              > Zauwaz, ze trafiajac do innego lekarza czy innej kliniki oni maja juz prosta sp
                                              > rawe. Znaja historie, wiedza co bylo zrobione, jak dlugo trwalo i dlatego moze
                                              > sie zdarzyc "zloty strzal" za pierwszym razem.
                                              i guzik prawda! miałam u dr kilka cykli stymulowanych, kilka iui i teoretycznie było wiadomo jak reaguję na leki...wydawałoby się sprawa prosta-robimy ivf-pierwsza klapa....no nic robimy drugie-przecież dr mnie zna...wie jak reaguję na leki sraty taty...i co? kolejna porażka

                                              w sumie ponad 6 cykli stymulowanych (celowo nie piszę ile dokładnie) które były z góry skazane na niepowodzenie przez niedokładny monitoring, sam obraz usg nie wystarczy do oceny dojrzałości pęcherzyków!


                                              mam do dr ogromny żał, miałam do niego pełne zaufanie....zawiodłam się strasznie, przez to jak potoczyło się nasze "leczenie" w A stanęliśmy z mężem przed bardzo ciężką decyzją. Tej sytuacji w ogóle mogło by nie być....


                                              każda z Was zrobi jak chce.....jak chcecie leczcie się u dr Ch...a nóż wam się uda....ja przestrzegam i proszę....zastanówcie się
                                    • Gość: beata IP: *.205.115.128.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 21.09.13, 10:17
                                      moich sposzczeżeń nie opieram na google i forum tylko na doświadczeniach z profesjonalnej kliniki i zanim tam poszłam miałam dokładni takie same odczucia odnośnie doktora jak ty pomimo wielu niepowodzeń wierzyłam że byłam pod najlepszą opieką a nie powodzenia doktor rzucał na to że jestem takim ciężkim przypadkiem skutkowało to tym że szukaliśmy problemu u siebie w komórkach a okazało się że nie poczebnie a to czy się powiedzie to nie jest cud tylko wypadkowa wielu czynników w tym dużej części umiejętności lekarza masz prawo mieć własne zdanie ja również byłam zauroczona tym lekarzem i wierzyłam we wszystko co mówi, namawiałam koleżanki by do niego chodziły niestety czas zweryfikował moje poglondy
    • Gość: Maia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.13, 09:26
      Pytanie do dziewczyn, które leczyły się w artvimed - czy komuś się udało przy niskim ( poniżej 0.5) amh? czytam różne opinie i sama już nie wiem czy warto próbować w A.?
      • Gość: gość IP: *.dynamic.chello.pl 22.09.13, 10:47
        Ja mam wątpliwości czy użytkowniczka "Marta" rzeczywiście jest pacjentką dr, a nie pracownikiem kliniki. Czemu? ciężko mi sobie wyobrazić, że kobieta która stara się o dziecko , a która udała się do kliniki ( co oznacza że pewien czas starań był bezowocny ) potrafi nam ( które mają za sobą inseminacje i in vitro ) napisać : " Starającym sie życze upragnionych plusów, zdrowego rozsądku i pokory,bo używanie google i portalu nasz-bocian to jednak nie to samo co studia medyczne i praktyka lekarska" . Zdrowy rozsądek zaprowadził nas do innej kliniki, gdzie braki w leczeniu przez dr Ch zostały wykazane przez fachowców ( tak tak ja wiem, dr Sobkiewicz czy dr Mrugacz nie mają się co porównywać ze sposobem leczenia i standardem jaki jest oferowany w A. wink - co nie zmienia faktu że leczą dłużej, mają większe doświadczenie i potrafią zapanować nad każdym dniem stymulacji i całego procesu związanego z IVF, a co więcej precyzyjnie go kontrolować ). Pokory nam życzysz ? aha czyli najlepiej żebyśmy milczały na temat kliniki i leczenia przez dr, żeby przypadkiem nie odstraszyć kogoś? najlepiej abyśmy nie mówiły o 'standardzie' usług przy którym miałyśmy wykonywane zabiegi?
        Już kilka razy było pisane, że nasze opinie o leczeniu opierają się na wizytach w innych klinikach i opinii innych lekarzy, a nie na wyszukiwarce google.
        Na sam koniec powiem, że studia medyczne jeszcze dobrym lekarzem nie czynią, a praktyka leczenia w takich warunkach jak my opisałyśmy tym bardziej nie świadczą o wysokiej jakości usług którą dr obecnie tak się zachwala iż jest w jego klinice.

        • 22.09.13, 11:44
          Moje in vitro również się nie powidło i również byłam zauroczona Panem Doktorem, wyjątkowo miły, delikatny, dzwonił do mnie, zawsze odp na maile i sms., czułam się dobrze traktowana.
          Jednak in vitro się nie udało, miałam podchodzić ponownie w Artvimedzie, ale Wasze wpisy są dla mnie przestrogą, nie miałam mierzonego poziomu estradiolu, nawet nie wiedziałam że jest to standardem, dlatego wybrałam Białystok...zobaczymy czy to pomoże?
          Nie załapaliśmy się z mężem do refundacji bo mamy tak fatalne wyniki.
          Śledziłam na bieżąco stronę Artvimedu i prawdą jest że po negatywnym wpisie jednej z pacjentek strona została zaktualizowana.
          Prawdą jest także , że do punkcji aparat USG był przepychany z gabinetu do gabinetu osobiście przez Doktora, bo Pani Iwonka zapomniała ( dlaczego Pani Iwonka jest Panią Małgorzatą na stronie Artvimedu?). Dostałam również reprymendę po punkcji że nie zabrałam podpasek ani wkładek ( tylko szkoda że mi nikt o tym nie powiedział, np. Pani Iwonka- przy koszcie ok.10tys zl za in vitro, stać mnie na podpaski za 5zl) a jak się przebudziłam to moja koszula była w dużej ilości krwi.
          Kilka słów o Pani Iwonce: osoba bardzo niekompetentna, często ma fochy, jest fatalną wizytówką kliniki, jak ją poprosiłam żeby mi pokazała jak zrobić zastrzyk była wyraźnie obrażona....bo ona ma tyle na głowie...
          Ale Pan Doktor super miły i grzeczny, jeśli ktoś potrzebuje trzymania za rękę i uprzejmości to polecam.

          Nie wiem natomiast jak jest w innych klinikach, wkrótce się przekonam i dam Wam znać.





          • Gość: gość IP: *.internetia.net.pl 22.09.13, 13:27
            Canon-net zapewniam Cię że w czasie stymulacji w Bocianie dopiero będziesz w szoku jak bardzo różnią się standarty prowadzenia pacjentki....trzymam kciuki smile

            Dziewczyny zanim zdecydujecie się na leczenie w A zastanówcie się nawet i trzy razy, pojedźcie do innych klinik, skonsultujcie, dopytajcie. Lepiej jechać gdzieś dalej ale otrzymać profesjonalną pomoc i opiekę. Na A szkoda czasu, pieniędzy a przede wszystkim waszego zdrowia.
            • Gość: Maia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.13, 13:45
              Mam jeszcze pytanie do osób, które podchodziły do programu w A , jak to jest z tymi pakietami cenowymi - w każdym z nich wyminone są badanie ( mikrobilogiczne, epidemiologiczne, hormonalne itp) - a niektóre dziewczyny piszą ,że nie było żadnych badań - jako to jest na prawdę ? te badania rzeczywiście są czy ich nie ma? czy jest to błąd opisu?
              • Gość: gość IP: *.internetia.net.pl 22.09.13, 14:29
                na moje pytanie kiedy zrobić posiewy dr stwierdził : nie ma takiej potrzeby, dostanie pani betadine i antybiotyk więc wytłuczemy wszystko jesli coś tam pani ma.....no coment ;/
                estradiol? a po co? sama sobie zrobiłam z ciekawości, żeby wiedzieć czego się spodziewać, progesteron? eeee szkoda kasy...również sama badałam uncertain
                w kartach które otrzymałam z A nie ma żadnych wyników badań hormonalnych....mina lekarzy w innych klinikach...(jak w reklamie) bezcenna sad
                • 22.09.13, 18:06
                  Potwierdzam, te pakiety to nowość, pojawiły się po wynikach konkursu na refundację.
                  Ja wszystkie badania robiłam poza kliniką...Boże jak to czytam to mam dość, ja nie miałam pobieranej krwi w Artvimedzie ani razu;-(
                  I tylko dlatego że czytam to forum zrezygnowałam z Artvimedu, byłam zdecydowana na drugie in vitro w tej klinice...
                  W Białymstoku wybrałam Artemidę, w komentarzach zadnia są podzielone między Bocianem a Artemidą...
                  Chciałabym za jakiś czas napisać tu, że to był dobry wybórwink
                  • Gość: jogobelka IP: *.fiberway.pl 23.09.13, 10:54
                    ja miałam badany raz estradiol ...o progesteronie nic nie wiedziałam i nikt mi tego nie zlecił...posiew bakteriologie robiłam przed ivf -3 transfery się nie powiodły mimo w większości bdb zarodków , działam dalej w tej materii w Kat smile
                    • Gość: Maia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.13, 17:44
                      Dziękuję wszystkim za opinie - coż, tak jak przypuszczałam - trzeba "emigrować"smile Pozdrawiam i życzę powodzenia w kolejnych programachsmile !
                      • Gość: gość IP: *.cli.nitronet.pl 27.09.13, 13:58
                        mnie również nie badano estradiolu ani progesteronu podczas stymulacji do in vitro
                  • Gość: lucky IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.13, 22:26
                    Witam
                    Ja też jestem z Krakowa i wybieram się do Artemidy.
                    Canon-net napisz proszę na jakiego lekarza się zdecydowałaś, pozdrawiam.
                    • Gość: kalina IP: *.oswiecim.vectranet.pl 29.09.13, 10:22
                      Witam
                      A czy dr Chrostowski też specjalizuje się w poronieniach nawykowych? Ja co prawda w ciążę zachodzę tylko ciągle coś sie dzieje na wczesnym etaoie. Teraz szukam dobrego lekarza który postara mi sie pomóc, bo po 3 stracie nie mogę dojść do siebie sad
                      • Gość: luiza IP: *.cust-83.exponential-e.net 29.09.13, 10:45
                        Ty to do immunologa idź i to jak najszybciej, trzeba posprawdzać koniecznie immunologie, a na wyniki badań czeka się trochę ( od 1 tyg. - 6 tyg. )

                        Ja też leczyłam się w art, a raczej zostawiałam tam pieniadze sad
                        To co piszecie jest dobijające - nawet nie wiedziałam, że można badać estradiol a co dopiero progesteron przed transferem sad NIKT mnie nie poinformował, nawet sama na własną rękę bym to zrobiła. Te 100 zl za kilkukrotne badanie hormonów przy calościowym koszcie IVF to jest przecież nic..
                        • Gość: kalina IP: *.oswiecim.vectranet.pl 29.09.13, 14:23
                          tzn. tak u mnie jest tak że mam podwyższone jedne z przeciwciał z zespołu antyfosfolipidowego, ale w tej ciąży brałam już clexane i acard i dodatkowo duphaston (poprzednia ciąża na tym zestawie była na szczęście udana) a teraz znowu klapa sad
                          A zna ktoś jakiegoś dobrego immunologa z krakowa, ślaska lub okolic?
                    • 29.09.13, 17:06
                      Ja zdecydowałam się na dr. Jana Domitrza, a Ty kogo wybrałaś?
    • Gość: gosc IP: *.internetia.net.pl 03.10.13, 20:33
      Karola przykro mi bardzo sad ja u "dr" straciłam prawie dwa lata, wiele stymulacji i kilka ivf...doprowadził nas na skraj decyzji która mogła zmienić całe nasze życie. Po zmianie kliniki okazało się że te dwa lata były kompletnie zmarnowane, i sytuacja z którą musieliśmy się zmierzyć mogłaby nie mieć miejsca...
      podobnie jak Ty walczę z moderatorem "znanego lekarza" ponieważ moja negatywna opinia nie jest wyświetlana uncertain
      z pęcherzykami miałam podobną sytuację, dr "na piękne oczy" twierdził że pęcherzyki są ok.....nie były ok....teraz to wiem
      • Gość: provitova mama IP: *.tktelekom.pl 04.10.13, 07:16
        Spotkała mnie identyczna historia. Zmarnowane dwa lata, ok 20 tysiecy i wiele łez.
    • Gość: provitova mama IP: *.tktelekom.pl 04.10.13, 07:35
      Mialam taka sama sytuacje. Po przyjechaniu do kliniki- prawie 170 km- lekarz mowi ze nie ma sensu transferowac, ze daje 10% szans. W innej klinice sukcess za pierwszym razem, 5 pieknych zarodkow klasy AA ( na pytanie u dr Ch. jakiej klasy sa moje zarodki odpowiedzial ze klasy nie maja znaczenia, sa poprostu slabe). W innej klinice mialam swojego embriologa do dyspozycji, ktory towarzyszyl mi na kazdym kroku. Piekne zarodeczki klasy AA przeksztalcily sie w cudowna 3 miesieczna obecnie córeczke! Blogoslawie dzien w ktorym podjelam decyzje o zmianie kliniki.
    • Gość: Maia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.13, 21:22
      ciekawe czy przy transferowaniu też nie ma to znaczenia, które to zarodki, bo przecież takie same...Jeżeli to prawda, co napisałaś - dziękuję za ten głos. Jeszcze miesiąc temu zastanawiałam się czy podjąć próbę w A..Przykro mi ,że Ci się nie udałosad
    • Gość: Szczęśliwy Ojciec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.13, 21:45
      Czytając Wasze komentarze dochodzę do wniosku, iż dr Chrostwoski stracił swój dar cudotwórcy. Bo przecież każda pacjentka po jednej wizycie powinna zostać matką.
      Wasze doświadczenia z innych klinik pokazują, ze w Polsce pojawili się inni cudowni lekarze, bo skoro kilka lat w Kraku nie pomogło to kilka wizyt w innym miejscu poskutkowało, może zmiana powietrza?

      Bardzo fajnie jest pisać że Artvimed jest be, że doktor jakiś nie taki, że w ogóle cała klinika to krwiopijcy, którzy chcą wyssać ostatni grosz z nieświadomych pacjentek.

      Dzięki że pojawiły się osoby, które czerpią wiedzę z forów i ulotek, a nie ze studiów i praktyki.
      Ba internet daje taką wiedzę, że każdy jego użytkownik mądrzejszy jest od kilku profesorów na raz.

      Ja polecam Artvimed, dzięki Dr. Chrostwoskiemu i jego zespołowi razem z żoną zostaliśmy rodzicami. Jakoś nigdy nie spotkałem się z sytuacją "wyciągania kasy", lekceważenia czy olewania. Cóż może jestem jakiś inny, może podchodzę do ludzi POZYTYWNIE, może dlatego widzę to co się dzieje w Artvimedzie w innym świetle.

      A może drogie Panie nie pomyślałyście, że zabieg in-vitro to grzech przecież. Że budynek przy ul. Legendy to brama piekieł, a dr to sam Diabeł. I po prostu Pan Bóg Was pokarał?
      Ha, każde wytłumaczenie jest dobre, wam pozostawiam to do rozmyślenia.

      Pozdrawiam Was wszystkie, a w szczególności Pana Bartosza, życząc mu dalszych sukcesów w wykonywanej pracy i jeszcze więcej cierpliwości.
      • Gość: karolcia IP: 82.160.41.* 07.10.13, 21:58
        To pan , panie doktorze?????????- przemówił?
        Gratuluje dziecka, acz kolwiek stwierdzam ze cuda się zdarzają-nawet w owej klinice.
        Mimo, ze sam lekarz nie dawał mi szans (po tym jak przeprowadził in vitro WE WŁASNEJ KLINICE), mówi pan ze owe cuda się zdarzają hohoho
        MIMO TO NIE WRÓCĘ TAM NIGDY, NIGDY, PRZENIGDY, NAWET JAK BY SAM DIABEŁ DOPŁACAŁ MI ZA IN VITRO!!!!!
        • Gość: Szczęśliwy Ojciec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.13, 22:10
          W młodości może i lubiłem się bawić w doktora, ale w dorosłym życiu robię coś zupełnie innego.

          Ba proszę mi powiedzieć gdzie napisałem, że ciąża mojej żony to cud? W pewnym sensie jest to cud, jak każda ciąża, w naszym przypadku połączyło się to z 2,5 letnim leczeniem.

          Po drugie wyraziłem Swoją i mam nadzieję, że także mojej żony opinię o pracy dra Chrostwskiego, i w każdej sytuacji będę tą opinię podtrzymywał. W zasadzie podobnie jak Pani, z tym tylko wyjątkiem, że Nasze opinie całkowicie się różnią.
        • Gość: jogobelka IP: *.fiberway.pl 07.10.13, 22:23
          Wrota piekieł smile...mi się tam nie udało, zmieniłam klinikę ...zobaczymy co z tego wyniknie może następnym razem się uda ...ojciec przemówił może Rydz... big_grin ...dajcie spokój z tą nagonką, co komu do tego jak i tak mniejsza o to. Ja tam nikogo nie obwiniam za porażkę, nie złoszczę się i nie rozpamiętuje czy USG jest mobilne, Pani z recepcji dla mnie była miła...
    • Gość: Maia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.13, 15:06
      Kochani, popieram wpis jogobelki - dajcie spokój...! Jestem wdzięczna za wasze wpisy i ogólne opinie - dzięki nim wybrałam inną klinikę ( centrum, ośrodek?) i innego lekarza - czy słusznie - okaże się – mam przynajmniej taką nadziejęsmile. Szukając lekarza biorę pod uwagę jego skuteczność, wiedzę , doświadczenie – nie interesuje mnie jaki jest jego status majątkowy , jakim samochodem jeździ i jak go zdobył… Fajnie jest jak klinika ( gabinet) jest komfortowy i estetyczny , personel jest miły i dyspozycyjny– w końcu za to płacimy niemałe pieniądze… Ale jeżeli lekarz jest skuteczny , dla mnie drugorzędną sprawą jest to co wymieniłam wyżej. Nie jestem lekarzem , decydując się na leczenie u danego lekarza ufam mu – bo inaczej leczenie nie ma sensu . Ja , podobnie jak większość z Was, straciłam już kilka lat i niemałe pieniądze na nieskuteczne leczenie ( głównie w Krakowie ), wiem jak to boli jak po pewnym czasie człowiek orientuje się, że zaufał niewłaściwej osobie . Dany lekarz nie pomoże wszystkim pacjentom – jednym uda się pomóc innym nie. Pewnie i Pan dr Chrostowski ma sukcesy w leczeniu niepłodności...Ale rozdrapywanie przeszłości nic nie da , ani też „negatywne nakręcanie się„ na danego lekarza, choć o większości z nich z „mojej przeszłości” chciałabym zapomnieć – Sukces w leczeniu niepłodności jest wg mnie kwestią szczęścia - mam na myśli trafienia na odpowiednich, kompetentnych ludzi w odpowiednim czasie – i tego wszystkim „starającym się” życzęsmile.
      • Gość: justi IP: *.static.chello.pl 08.10.13, 18:33
        Bardzo sie ciesze ze przeczytaam te opinie miaam podejsc u pana doktora do programu ale jednak poszukam innej lepszej kliniki
    • Gość: Szczęśliwy Ojciec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.13, 18:50
      Nie jestem dr-em Chrostowskim, już to pisałem. Z tego co zauważyłem używa on swojego imienia i nazwiska, ew. konta Artvimed. Nie mam jak tego inaczej udowodnić.

      Dziwi Państwa pozytywna opinia? Cóż, nie będę pisał opinii negatywnej tylko po to by zadowolić osoby niezadowolone. Jak napisałem wcześniej, jest to moja prywatna opinia, tak jak każde z Państwa na przestrzeni miesięcy, lat kontaktów z panem doktorem swoją opinie wypracowało i na tym forum przedstawiło.

      Męskie łzy, zdenerwowanie,dziura w kieszeni, zwątpienie w procesie leczenia są mi znane, tak samo jak to, że to Ja nie mogłem uszczęśliwić mojej kochanej kobiety dzieckiem. W chwilach determinacji to ja chciałem zdecydować się na anonimowego dawcę, przekonałem do tego żonę, ale po dwóch spotkaniach z doktorem zostało nam to wyperswadowane.

      Ba wiem, też że pan doktor popełnia błędy jest tylko człowiekiem, jak każdy z nas. Teraz te błędy są wytykane, niekiedy w brzydki sposób.
      Jak pisałem rozumiem, przynajmniej w części co Państwo przechodziliście, ale z tego co wyczytałem w końcu zrealizowaliście swój cel.

      Pan doktor nie ma monopolu na leczenie niepłodności w Krakowie, są inne ośrodki, inni lekarze, mamy czasy takie że nikt nie bije za pytanie. Wybór lekarza i metod przez niego stosowanych jest wyborem każdego z was, nas.
      Ja uważam, że z żoną wybraliśmy dobrze. Nie liczę kosztów, nerwów, ba zdrowia nawet jestem szczęśliwym Ojcem i mam nadzieje, że Państwo jesteście szczęśliwymi rodzicami swoich pociech. Bo przecież do cholery po to się tak wycierpieliśmy, żeby dać szczęście małej istotce.

      Pozdrawiam
    • Gość: Szczęśliwy Ojciec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.13, 22:05
      Jak już dwa razy wcześniej pisałem ,nie jestem dr Chrostowskim, nie wiem skąd pomysł, że należę do doktorowego tamu, grupy, brygady czy czegoś podobnego.
      Dr, ew. Jego współpracownicy używają profilu Artvimed, ostatnio użyty coś ok. 20 września w rozmowie z Paniami beatą, matką i gościem (proszę się nie obrażać że tak po "imieniu"). Tak więc proszę nie zarzucać mi bycia inną osobą niż jestem.

      Na czym polega moja kompromitacja? Tego nie rozumiem. Tym, że wyraziłem swoją opinię? Tych opinii pojawiło się kilka, są tak samo pozytywne jak i negatywne.

      Odpowiedzi "brygady" artvimedu wskazują, że Wasze wpisy są czytane, przecież o to chodzi. Jak sama Pani/Pan zauważyła/ł Artvimed wprowadził pewne zmiany na swojej stronie, widać dr próbuje wyjaśnić problemy m.in. tutaj poruszone.

      Próby te nie zmienią przeszłości, niestety. Przeszłości nie zmienią moje wpisy, ani dr.
      Jak pisałem dr jest tylko człowiekiem, prawda wykonuje bardzo odpowiedzialny zawód, i ponosi konsekwencje zarówno decyzji jak i wyboru metod pracy. Podejrzewam, że większość lekarzy wszystkich specjalizacji wypracowało swój własny "warsztat" pracy. Wybór lekarza jest jednocześnie wyborem jego metod. Na medycynie się nie znam za wiele, ot jak grypę wyleczyć, ew. "zabić kaca", dlatego podczas leczenia zadawałem pytania i uzyskiwałem odpowiedzi, przyznaję się szczerze, nie wszytko rozumiałem więc wraz z żona musieliśmy zaufać.
      W Naszym przypadku zaufanie zaowocowało sukcesem (może podniesiemy statystykę) i tym z Państwem się dzielę.

      Moje wpisy Państwu się nie podobają? Cóż, używam ironii, dlaczego nie, wolę to niż w brzydki czy chamski sposób odpisywać.
      Religię, jeśli będzie potrzeba będę wtrącał w swoje wypowiedzi, bardzo lubię tematykę religii, etyki i Kościoła. Niestety w realu mam coraz mniej możliwości, sami Świadkowie Jehowy szerokim łukiem omijają miejsce gdzie mieszkam i to grupami kilkoosobowymi smile.

    • Gość: zzzz IP: *.dynamic.chello.pl 11.10.13, 12:29
      Zażalenia nic by nie dały. Od strony prawnej artvimed jest dobrze zabezpieczony ( sprawdziłam ).
      • 07.02.15, 15:52
        Dziewczyny co Wy chcecie od tej kliniki jak czytam Wasze wypowiedzi to aż nerwy mnie biorą.Leczyłam się z mężem można powiedzieć w całym Krakowie u różnych specjalistów bez żadnego efektu.Dopiero w tej klinice znalezlizmy wsparcie i fachową pomoc.Nie czekaliśmy w kolejce do in vitro od ręki dostaliśmy refundację bez zbędnych badań za drugim razem powiodło się po 8 latach bezskutecznego leczenia u innych specjalistów.Zastanówcie się dziewczyny czego tak naprawdę chcecie luksusowego hotelu gdzie będziecie mogły wypoczywać czy pomocy dobrych specjalistów???Jeśli chodzi o kulturę to też na odpowiednim poziomie,embriolodzy zapraszają do labolatorium opowiadają o zarodkach itd.Można by dużo plusów jeszcze wymieniać.Polecam ta klinikę każdej parze która stara się o dzidziusia.
        • 09.02.15, 18:32
          Skoro leczyłaś się przez 8 lat u innych (różnych) specjalistów, tzn. że od razu potrzebowałaś In vitro, bo i tak naturalnie nic by z tego nie było. To że udało się za pierwszym razem (albo programem ? nie wiem) to żadna zasługa tego pana doktora bo właściwie w każdej klinice w Krakowie efekt miałabyś taki sam i dostałabyś kwalifikację do rządowego In vitro "od ręki".
          Przeczytaj sobie całe drzewko wypowiedzi internautek to będziesz wiedziała o co nam chodzi. Chociaż niektóre wypowiedzi pan doktor raczył usunąć poprzez moderatora bo były dla niego niewygodne.
          Inna sprawa to jest taka że w 2013 roku przedmiotową klinikę nie dopuścili do rządowego programu refundacji bo klinika pana doktorka miała problemy "z etatami". Pracował w niej tylko i wyłącznie pan doktor a jego koleżanka miała wpisane że przychodzi raz w tygodniu po kilka godzin. No i Ministerstwo uznało że nie spełniają warunków. No ale pokombinowali, pokombinowali odwołali się i dostali.

          Nie oczekujemy luksusowego hotelu tylko kliniki na poziomie. Za "naszych" czasów o zarodkach opowiadał sam pan doktor, a nie embriolog. Ale może przez te kilka lat coś się zmieniło na lepsze. Ja w każdym razie ze swojego doświadczenia NIE POLECAM

        • 19.03.15, 10:23
          Witaj, możesz napisać coś więcej o sposobach zapłodnienia, itp, dlaczego nie udało się za 1 razem? Za drugim razem coś zmieniono w stymulacji, bardzo proszę o odpowiedz.
    • Gość: provitova mama IP: 88.199.101.* 11.10.13, 13:53
      Zastanawiam sie, czy jest jakas instytuacja, ktora to nadzoruje? Teraz kazdy moze otworzyc klinike i eksperymentowac na pacjentkach? A co, jesli zdarzy sie (odpukac) jakies nieszczescie???
      • Gość: Chantal IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.13, 14:11
        Tak trudno jest się pogodzić z faktem, że jest wiele par, które zawdzięczają Doktorowi i zespołowi Artvimedu swoje szczęście?
        Może wystarczy mniej jadu i więcej pozytywnego patrzenia na świat żeby się udało? A nie plucia, obrażania , podejrzeń i nakręcania się nawzajem.
        Nie jestem znajomą, pracownikiem ani nikim "podstawionym" przez klinikę.
        Jestem kobietą, która od 15 lat próbowała zajść w ciążę w innych miejscach (bez skutku).
        Do Dr. Chrostowskiego trafiliśmy rok temu- bez większych nadziei na to, że się uda.....Dziś śpi obok mnie dwumiesięczna Córeczka.
        I będę wdzięczna Doktorowi i całemu Zespołowi do końca życia.
      • Gość: zzzz IP: *.dynamic.chello.pl 11.10.13, 18:20
        możesz pozwać - tylko zauważ że umowę masz z kliniką, a nie dr Ch ( os. fizyczną )
        artvimed jest spółką komandytową gdzie komplementariuszem jest spółka z o.o. tzw. Chrobry, stąd na pieczątkach z artvimedu jest artvimed- chrobry
        w praktyce ozn. to że nawet jak wygrasz w sądzie, to i tak nie uzyskasz odszkodowania
      • Gość: Szczęśliwy Ojciec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.13, 20:25
        Podejrzewam, że na ul. Legendy wpada od czasu do czasu sanepid, pewne warunki sanitarne musi spełnić każdy ośrodek medyczny. Myślę, że Izba Lekarska ma też coś do powiedzenia.
        Istnieje szereg różnych instytucji, wujek Google pomoże.

        Szanowna Pani, proszę spojrzeć na moje poprzednie wpisy. Piałem, że dr nie jestem, od Pani i innych osób zależy czy w to wierzycie. Ba osoby wypowiadające się negatywnie o pracy pana Bartosza podkreślają jego kulturę osobistą, tak więc byłoby troszkę dziwne gdyby nagle zaczął sam siebie chwalić. Ale to pozostawiam zwów państwa ocenie.

        Co do mojego "nagłego" pojawienia się. Przez ostatni rok maiłem coś innego na głowie, najpierw przygotowanie do invitro, potem ciąża, później poród, teraz opieka nad maluchem.
        Mogę odbić piłeczkę - wpisy negatywne też pojawiły się nagle, tak znienacka, bo wątek pojawił się w roku 2010, a negaty jakieś 2 miesiące temu. Ale chyba nie chodzi tu o to by się przekrzykiwać jak przekupki na Kleparzu.

        Podejrzewam, że Pan mąż dokonuje tutaj wpisów razem ze swoją żoną, dlatego też pojawia się "login" z t-mobile.
        Proszę Państwa, jest mi naprawdę przykro, że cel nie został zrealizowany pod opieką dr-a. Wnioskuję, że udało się w Łodzi, kurcze super, gratuluje z całego serca, proszę dbać o żonę i maluszka.
        Jak piałem, mój kontakt z medycyną jest naprawdę słaby. Wiedzę uzupełniałem pytając i czytając, także fora (tak poza tematem, na boćku na razie się nie zarejestrowałem, i nie wiem czy będę miał tak potrzebę).
        Jak pisałem zaakceptowałem metody dr-a Chrostowskiego. Taki ma warsztat pracy, nic na to nie poradzę.
        Nie zastanawiałem się po co w Artvimedzie zarodki rozwija się do blastocysty, w naszym przypadku mogę mówić o sprawdzeniu się tej metody, z 9-ciu zarodków, do blastocysty przerwało 4.
        Może o to chodzi w tej metodzie? Czy ktoś z Państwa pytał się jak od początku do końca wygląda cała procedura w Artvimedzie? Ja nie.
        Macie Państwo doświadczenie z innej, innych klinik. Dziękuję w imieniu wszystkich zainteresowanych za podzielenie się swoimi spostrzeżeniami.
        Życzę wszystkim leczącym się pełnego sukcesu w swoich staraniach. Proszę pamiętać, że mimo iż nie zgadzamy się w opiniach to trzymam za Państwa kciuki i życzę jak najlepiej.
        Pozdrawiam
        • Gość: mąż IP: *.30.88.86.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 14.10.13, 11:43
          Faktycznie ostatnio wpisy zrobiły się trochę nie na poziomie a w dodatku mało merytoryczne,na prośbę mojej żony jest to ostatni wpis i postaram się by był całkowicie obiektywny . co do adresu t-mobile pisze z telefonu w tej sieci i każdy kto tak robi albo ma blue connect Też ma taki adres ale mniejsza o to. Odnośnie tych instytucji kontrolujących warunki w klinikach to nikt nie twierdzi że doktor łamie jakieś przepisy. To raczej są logiczne spostrzeżenia z tego co wiem nic naszczacie się do tej pory nie stało, a często bywa tak w naszym kraju że dopiero po jakiejś tragedii (mam nadzieje że nigdy do niej nie dojdzie) odpowiednie instytucje zajmują się tematem bądź zmieniają przepisy.
          Z tym wykonywaniem cesarek to nie jest tak że dr wykonuje je u siebie w gabinetach tylko można go "wynająć" by przeprowadził zabieg niektóre szpitale godzą się na taką umowę.
          Odnośnie asysty przy transferach to mam mieszane uczucia z jednej strony wiele to dla mnie znaczyło być w tym momencie przy mojej ukochanej i trzymać ją za rękę i mieć w tym wszystkim trochę większy udział i jakąś funkcje trzymanie usg (było dla mnie bez znaczenia czy jest to spowodowane życzliwościom lekarza czy małą ilościom personelu zresztą w naszym przypadku dr zawsze się pytał czy chce być przy transferze). Z drugiej jednak strony Faktycznie wchodziło się do pokoju transferowo zabiegowego niejako prosto z ulicy w tym pokoju odbywają się zarówno transfery jak i punkcji e jajników czy jąder histeroskopie i inne zabiegi ginekologiczne skoro jest to sala zabiegowa powinna być w pełni jałowa. (w obecnej klinice nie ma mowy o wejściu na sale zabiegową a na sale po zabiegową mogę wejść tylko w odzieży ochronnej i osłonie na buty. Reszta była już omówiona wcześniej i nie ma sensu ich przytaczać ani debatować na temat fali krytyki porostu w końcu trafił się pacjent który wychwycił te różnice pomiędzy klinikami i je opisał co uświadomiło innym osobą że u nich była taka sam sytuacja (my sami mimo niepowodzeń programów do momentu rozpoczęcia nowego nie mieliśmy do dr żadnych zastrzeżeń do dr ch wręcz przeciwnie byliśmy mu dozgonnie wdzięczni tylko myśleliśmy że jesteśmy tak trudnym przypadkiem) co doprowadziło do fali krytyki czasem niezbyt subtelne ale należy zrozumieć frustracje osób które walczą z niepłodnościom nie mają pewności że lekarz zrobił wszystko by im pomoc. tak samo jak cze ba zrozumieć osoby które miały szczęście wpasowały się w schemat leczenia dr i im się powiodło że zawsze będą go bronić. Podsumowując gdyby pan doktor zmienił podejście do niektórych poruszanych spraw odnośnie przeprowadzania stymulacji i oceniania konieczności stosowania niektórych metod histeroskopia badanie chromatyny hsg tylko na bazie swojej wiedzy. To dodając to plus jego pompatyczność i delikatność byłby świetnym lekarzem więc panie doktorze bardzo proszę przemyśleć te opinie i zamiast próbować na silę polepszyć wizerunek na internecie zając się tym a na pewno rezultat będzie lepszy
      • Gość: karolina IP: 82.160.41.* 28.12.13, 13:10
        Myślę, że jest owa instytucja.
        Tylko,że wie Pani jak to jest wśród lekarzy "ręka rękę myje"
    • Gość: Majka IP: *.adsl.inetia.pl 11.10.13, 16:21
      Panie "wkużony mąż", czytam to forum od jakiegoś czasu, szukamy z mężem kliniki i chciałam podzielić się paroma spostrzeżeniami.

      1. Rozumiem, że dla człowieka takiego jak Pan, osoba która jest w stanie napisać dwa słowa bez błędu ortograficznego, w przeciwieństwie do Pana (błąd nawet w nazwie użytkownika), jak Pan Szczęśliwy Mąż jest co najmniej po studiach medycznych.

      2. Pańska wiarygodność jest dokładnie taka sama jak Pana Szczęśliwy Mąż, uważa Pan, że on jest z Artvimedu, czemu Pan nie może być z innej, konkurencyjnej kliniki?

      3. Robi Pan z tego forum miejsce swojej osobistej bitwy z kliniką, przez co nie spełnia ono swojego celu, dostarczania opinii różnych osób o klinice. Przez co ja, zamiast czytać merytoryczną dyskusję muszę przebijać się przez opowieści o samochodzie pana doktora.

      4. Proponuję zająć się spędzaniem czasu z żoną i pozwolić wypowiedzieć się innym osobom, a jeżeli nie będzie Pan mógł zasnąć, bez wpisania paru słów dziennie o doktorze i klinice, proponuję założyć bloga, gdzie będzie Pan mógł się wyżyć i zaspokoić.

      Pozdrawiam

      Maja
      • Gość: Chantal IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.13, 17:05
        Do Pana "wkużony mąż"
        Wnioskuję, że Pana odpowiedź podyktowana jest moją wypowiedzią.
        Otóż: nie życzę sobie żeby Pan na mnie krzyczał. Proszę sobie sprawdzić, co w internecie oznacza pisanie przy pomocy klawisza caps lock.
        Nie życzę sobie także aby moją córkę nazywać „przypadkowo odniesionym sukcesem”.
        Mam prawo wyrażać swoją opinię tak samo jak Pan i wszyscy się tu wypowiadający, bez względu czy to się Panu podoba czy nie.
        Proszę nie pisać o większości, bo tego Pan nie może wiedzieć, gdyż nie ma Pan kontaktu z wszystkimi Pacjentami.
        Doskonale rozumiem co Państwo przechodzą, ale obrażanie i wyzywanie świadczy tylko o autorze wypowiedzi.
        I z taką samą siłą jak Pan obraża Doktora i Artvimed ja będę chwalić i polecać, bo mam na to rzetelny namacalny dowód, że mam rację.
      • Gość: wkużony mąż IP: *.30.114.141.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 11.10.13, 17:24
        widze że stsujie pani te same metody co doktor ch nie mogąc udowodnić swoich racji zmienia pani temat na inny tor.
        Co do błędów ortograficznych to wzoruje się na samym doktorze chrustowskim który w kartach opisowych sam potrafi popełnić sporo błędów
        co do studyjny to sam takowe ukończyłem mimo mojej ortograficznej ułomność.
        A zarzut odnośnie tego że pisze negatywne komeraże na rzecz innej kliniki no cóż po co miał bym to robić inne kliniki w Krakowie dostały refundacje i raczej nie narzekają na brak pacjentów pyzatym moim zdaniem żadna klinika w krakowie nie jest godna polecenia wybraliśmy dr chrustowskiego bo wydawało nam się żę to jedyny sensowny wybór w naszym mieście niestety a po objechaniu kilku klinik zdecydowaliśmy się na Salve w łodzi a ta klinika nie musi stosować takich tanich chwytów bo przyciąga pacjentów swoim profesjonalizmem I dopiero po przejściu kolejnej procedury tam spadają klapki z oczu jaka jest różnica i to nie tylko w prowadzeniu stymulacji ale i w zapleczu personalno medycznym leczenie w Artvimedzie jest wręcz w tej kwestii nie wespieczne w przypadku jakiejś komplikacji np podczas punkcji nastąpi krwawienie do jamy brzusznej w łodzi jest na miejscu sala operacyjna i zespól chirurgów odrazu otwierają jamę brzuszną a jedyne co może zrobić dr chrustowski z jednym anestezjologiem i uniwersalną paniom iwonką to wezwać karetkę i mieć nadzieje ze pacjentka trafi do szpitala dość szybko zanim można wyjść po punkcji z salve jest obowiązkowo wykonywane usg kontrolne czy nie ma krwawienia w Krakowie mimo dwóch punkcji nic takiego nie miało miejsca niestety kiedyś dla kogoś konsekwencje takiego postępowania mogą być tragiczne kiedy sobie to uswiadomiłem to byłem przrażony wcześniej nawet nie pomyslałem że coś morze być nie tak Wiem że dr chrustowski jest przesympatycznym i bardzo delikatnym lekarzem który potrafi wzbudzić ogromne zaufanie my do czasu rozpoczęcia procedury w łodzi nie mieliśmy względem niego żadnych zaszczeżeń wrećż byliśmy mu wdzięczni że próbował nam pomoc przez dwa lata ale fakty mówią same za siebie i te wpisy nie są żadną nagonką bardzo żałujie żę nikt nie opisał tego wcześniej bo szypciej zdecydowali byśmy się na zmianę kliniki
      • 11.10.13, 18:39
        Przecież ten facet to ta sama kobieta co "wytworzyła" na tym forum wielki syf, pisząc pod rożnymi ksywkami, a teraz zamieniła się w faceta.

        Syf, straszny syf, ciągle ten sam powtarzający się bełkot najeżony "błentem za błentem". Aż oczy wypadają z pluskiem na podłogę. To nie mogą być różne osoby. Po prostu nie mogą.

        Bo nie uwierzę, że połowa osób z problemami niepłodnościowymi jest tak zaawansowanymi dysortografami i na dodatek wszystkie trafiły do T-Mobile. To moim zdaniem wielka manipulacja.

        Człowiek zaczyna szukać opinii, jakichś konkretów i trafia w bagno. Jak odfiltrować te bzdury, którymi zalała internet? Musi dostawać za to niezłą kasę, bo mnie z samej zawiści to by się nie chciało robić takiego bydła.

        Przebrnęłam z "bulem" przez te wszystkie wpisy. No i którym opiniom teraz mam wierzyć? Bo na tym forum nie uda się chyba wydobyć konkretów z tej pyskówki. Z jednej strony informacje o jakichś być może zaniedbaniach w klinice, z drugiej po prostu prostactwo i "znam się lepiej na tym niż lekarz".
        • Gość: Marta IP: *.dab.02.net 11.10.13, 21:10
          Zgadzam sie z Malinka 83 w 100%. Jak na razie jestem bardzo zadowolona z przebiegu leczenia i opieki w Artvimedzie, planuje podejsc tam do Ivf i interesuja mnie konkretne argumenty i szczere, autentyczne opinie.Nie chce brac udzialu w rozgrywkach personalnych i wywodach na tematy motoryzacji.... Moze przeniesiemy ta dyskusje na bociana? Osoby zainteresiwane pewnie od dawna maja tam swoje konta, wiec takiego uzytkownika latwiej zweryfikowac ( sama napisalam tu raz dobra opinie i zaraz wszyscy posądzili mnie o podszywanie sie pod kogoś zwiazanego z klinika)
    • 11.10.13, 19:05
      Nie bardziej niż kobieta dysortograf, ktora zamienila sie w faceta dysortografa...
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.