• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Novum? Nigdy!!!

  • 28.10.06, 23:49
    Witam,
    chcialam sie z Wami podzielic tym, co ostatnio mnie spotkalo,a co wiaze sie z
    ta potworna klinika Novum - staram sie z mezem o dziecko juz piec lat i nic,
    wielu lekarzy i w koncu trafilismy do Novum, do Zamory. Obejrzal moje wyniki,
    hormony, niby wszystko ok,troche za duzo prolaktyny, ale generalnie ok. Wyniki
    meza byly gorsze - wprawdzie 25 mln. plemnikow, ale kiepsko sie poruszaly. I
    coz mowi nam pan doktor na 2 wizycie? Ze nie ma wyjscia musi byc in vitro,
    przy czym doda, ze za pierwszym razem to raczej nie wychodzi, moze za
    drugim,lub trzecim. Wkurzylam sie, ze zamiast leczyc,to od razu patrza jak by
    tu kase wyciagnac. I zrezygnowalam.
    Byl ro przerwy w leczeniu i niedawno kolezanka podala mi namiary ginekologa
    endokrynologa, mowila, ze swietny, ze leczy najtrudniejsze przypadki i ma
    swietne wyniki.
    Poszlam do niego w tamtym tygodniu i jeszcze jestem pod wrazeniem.Lekarz
    trzymal mnie i meza prawie poltorej godziny, robil dokladny wywiad,zadawal
    pytanie, ktorych nigdy nie zadal nam zaden lekarz, wszystko tlumaczyl
    dokladnie, poslugiwal sie nawet planszami. Obejrzal moje wyniki i...podsumowal
    wszystkich lekarzy,ktorzy sie mna zajmowali: otoz przepisywano mi rozne leki,
    hormony,stymulowano itd. tylko nikt do jasnej cholery (przepraszamsmile) nie
    analizowal tych moich badan,bo jakby to robil to zobaczylby, ze mam za cienkie
    endometrium. Wiec mozna robic i sto invitro, ale to jak rzucanie ziarna na
    piasek, bo przeciez dziecko musi miec w lonie warunki do rozwoju, a przy
    cienkim endometrium ciezko zajsc w ciaze i jeszcze trudniej ja utrzymac. Pytam
    sie wiec, dlaczego w novum proponowano nam invitro bez checi wczesniejszego
    przygotowania mnie, bez "naprawy" tego mojego endometrium? Wiedzieli, ze to
    sie nie moze udac, a wiec wnieskonczonosc mozna robic takie invitro.Albo taka
    ignorancja?
    Natomiast moj nowy lekarz od razu to wiedzial, teraz bedzie mnie przygotowywac
    do ciazy tak, zeby w ogole STALA SIE i zeby ja donosic. Jest optymistyczny i
    twierdzi, ze to sie uda.
    I nie proponuje od razu invitro.
    Rozmawialm tez z jego pacjentkami - ma tak ogromnie przecudowne wyniki, jest
    prawie cudotworca, nawet w beznadziejnych przypadkach.I to od razu widac po
    pierwszej wizycie. Czulam sie tak bezpiecznie i od razu popatrzylam
    optymistycznie w przyszlosc.

    A moja klezanka ktora tez sie u niego leczyla, tez byla w novum i powiedzieli
    jej,ze TYLKO invitro.Trafila wiec do mojego lekarza i po dwuch miesiacach
    leczenia jest w ciazy.

    Dziewczyny, nie pisze tego postu po to,zeby Was traszyc klinika novum - ale
    chce po prostu,zebyscie da razy przed zabiegiem invito pomyslaly, czy po
    pierwsze jest ona NAPRAWDE konieczny,a po drugie czy jestescie do niego
    odpowiednio przygotowane, czy Wasz organizm jest na toprzygotowany (moj nie
    byl, a chcieli mi ribi invitro).

    Dziewczynki - przepraszam Was za te dluzyzny, ale musialam to z siebie wyrzucic.

    Bede z Wami w kontakcie - mam nadzieje, ze moj lekarz wkrotce dokona cudu(a
    gleboko w to wierze i on tez). Jesli tak, to na pewno Was o tym powiadomiesmile.

    Pozdrawiam goraco
    Edytor zaawansowany
    • 28.10.06, 23:52
      przepraszam za literowki, ale sie spieszylamsmile
      • 29.10.06, 08:37
        a możesz napisać jak ten doktorek się nazywa i gdzie przyjmuje?
        • 29.10.06, 09:17
          hej
          podaj namiary na tego lekarza! możesz wysłać mi na maila gazetowego smile
          Też chcę mieć tyle nadziei co Ty smile
          Zyczę Ci powodzenia smile
          • 29.10.06, 09:32
            Też byłabym wdzięczna za podesłanie namiarów na maila gazetowego
            Pozdrawiam
      • 30.10.06, 12:49
        Za chwile wysle Ci ten namiar na prive'a.
        • Gość: aga.maciejewska@ch IP: *.171.90.4.crowley.pl 17.01.08, 15:17
          Bardzo prosze tez o info co to za lekarzsmile moj nr to 602 580 188
      • Gość: Gapcio IP: 88.220.125.* 21.10.10, 11:33
        Dziewczyno, nie wypisuj takich bzdetów, bo nóz mi sie otwiera w kieszeni. Nie masz zielonego o leczeniu niepłodności, a klinika Novum ma w tym wzgledzie troche sukcesów i doświadczenia. Nie podjełas tam wląsciwie leczenia więc nie rozpisuj sioe na temat kwlafikacji i wiarygoności pracujacych tam lekarzy. Ja przeszłam wiele etapow leczenia niepłodności i roznych lekarzy, więc mam skalę porównawczą i potrafię docenic zanagazowanie kliniki Novum w proces leczenia. Na Twoim miejscu zastanowiłabym sie nad niepotrzebnym wydawaniem pieniędzy u jakiegoś podrzednego doktorka.
      • Gość: monia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.12, 12:21
        Kochana jaki lekarz to ci oznajmił, a twoja koleżanka zaszła w ciążę, gdzie przyjmuje? pozdrawiam pa
    • 29.10.06, 10:31
      Ja też poproszę namiary! I życzę Ci powodzenia.
      • 29.10.06, 10:50
        Racja, wielu lekarzy zbyt pochopnie wydaje werdykt: in vitro. Jednak z tego co
        słyszałam i czytałam, dr Zamora jest jednym z lepszych specjalistów w Novum i ma
        duże doświadczenie w diagnozowaniu.
        Super że trafiłaś na dobrego lekarza-endokrynologa, jesteś zachwycona. Ja jednak
        mimo wszystko stosowałabym zasadę ograniczonego zaufania. Pierwsza rzecz jaka
        wydała mi sie podejrzana, to stwierdzenie przez tego lekarza że mogłabyś mieć
        nawet 100 in vitro i nic by nie dały bo masz cieniutkie endometrium. No chyba
        taki lekarz powinien wiedzieć, że jak sie prowadzi pacjentkę przez program to
        robi sie wszystko by warunki dla zarodka były jak najlepsze. Gdy endometrium
        jest z słabe to odpowiednio sie je stymuluje estradiolem. Nie jestem lekarzem,
        ale z tego co wiem, w taki właśnie sposón rasuje sie endometrium również do ciąż
        naturlanych. Nie da sie tego "naprawić" na stałe.
        Druga sprawa, sądzę że decyzja o in vitro padła głównie ze względu na parametry
        nasienia, a nie na twoje zaburzenia. Wyniki muszą byc bardzo kiepskie skoro nie
        zaproponował nawt insemincji na początek. Co twój nowy lekarz proponuje dla
        męża?? Pewnych defektów plemników nie da sie wyleczyc; mozna owszem barć jakieś
        witaminy, ale bardzo rzadko to sie udaje.
        Wiem, że czasem cieżko oswoić się z faktem, gdy na dzień dobry pada taka
        diagnoza, jednak czasem naprawdę lepiej zdecydować sie na jednorazowy drugi
        zabieg, w dobrej klinice, który daje nawet 40% szans na ciąże, niż leczyc sie
        latami, wydając majątek u naciagacza, którego nie stać na szczerość, że on juz
        nam nie pomoze. Dodaj do tego lata frustracji, przepłakanych nocy, stanów
        depresyjnych. Moi znajomi, którzy własnie mieli problem z pleminkami a raczej z
        ich ruchliwością stracili 9 lat właśnie odwiedzając takich lekarzy, którzy mieli
        okazać sie cudotwórcami.
        --
        <a
        href="tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20722;95/st/20070413/dt/6/k/ce3f/preg.png"
        target="_blank">tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20722;95/st/20070413/dt/6/k/ce3f/preg.png</a>

        gg 540630
        • 29.10.06, 11:18
          A ciekawe jakie skutki psychiczne przechodzi małżeństwo,które ma za sobą 3-
          4nieudane ICSI z powodu nawet gorszej jakości plemników niż mąż
          koleżanki,stracone pieniądze,depresje???? A po walce z depresją jakoś się
          okazuje że jednak była szansa na naturalne,bo wbrew opinii
          konowała=dorobkiewicza i tak ciąża była,a nawet w krotkim czasie kolejna??
          • 29.10.06, 11:53
            Jasne! Depresja moze być po kilku nieudanych pogramach! Ale uwierz, że jeżeli
            nie wychodzi 4 czy 5 programów ICSI to ciąża naturalna graniczy z cudem. No i
            wiadomo, jak to cuda, są bardzo rzadkie. Równie dobrze można zacząć się modlić i
            przy tym pozostać, rezygnując z wszelkiego leczenia. Bez wględu na to co
            napiszesz ICSI to obecnie najbardziej skuteczna metoda bo daje ok 40% szans na
            ciąże. Uwierz, że jeżeli w klinice niepłodności typu Novum na pierwszej wizycie
            proponują ICSI to szanse na naturalną ciąże graniczną poprostu z cudem. I nie
            jest to żadne naciąganie i wyłudzanie kasy. Weź pod uwagę, że autorka wątku
            leczy sie bezowocnie od 5 lat. I jeżeli przez tak długi czas nie udało się
            zaskoczyć, to na pewno nie za sprawą cienkiego endometrium!
            A co do lekarzy; ja akurat trafiłam na takiego, co i na pytania odpowiada
            wyczerpujaco, jak trzeba to i plansze pokaże smile no i co najważniejsze nie owija
            w bawełne, nie zwodzi i nie wyłudza kasy. Leczenie u niego zaczęłam na przełomie
            stycznia/lutego 2006 a w lipcu byłam w ciąży. Oczywiści w wyniku ICSI. Mogliśmy
            jeszcze sie "leczyc" pare lat, wydać mnóstow kasy na badania, różne leki do
            stymulacji, czekać na bardziej naturalne poczęcie. I nikt nie dałby mi gwarancji
            na to, czy do ciąży dojdzie. A tak, dzięki ICSI, jestem w ciaży i jestem
            szczęśliwa, że dzięki temu co oferuje w tej chwili medycyna, możemy mieć nawet
            dwójke i to jeszcze przed 30!!! Dzięki szczerości lekarza własnie, właściwej
            decyzji jaką podjęliśmy z mężem problem niepłodności nie jest tak straszny i jak
            dobrze pójdzie będę mogła szybko o nim zapomnieć. Życie jest tak krótkie i
            jeżeli jest szansa na to by poprostu skrócić swoje cierpienie trzeba z tego
            skorzystać.
            --
            <a
            href="tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20722;95/st/20070413/dt/6/k/ce3f/preg.png"
            target="_blank">tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20722;95/st/20070413/dt/6/k/ce3f/preg.png</a>

            gg 540630
            • 29.10.06, 11:55
              jeszcze tydzien lub dwa i mozna sadowac plec!smile
              --
              Kaczory mają chód nieciekawy, platfusa z natury, dlatego kiwają się na boki.
              Jedzą nieestetycznie. Wystawiają kupry do góry i cedzą błoto.

              czekam na zmianę pogody i rządu!smile
              • 29.10.06, 11:57
                no mam USG i wizyte w 18 tygodniu myślę że nasz dziubasek pokaże co ma między
                nóżkami. Na USG w 14 tygodniu byłoby już pewnie coś widać, ale maluszek usadowił
                sie po turecku i pępowina wszystko zasłoniła smile)) Zobaczymy teraz!
                --
                <a
                href="tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20722;95/st/20070413/dt/6/k/ce3f/preg.png"
                target="_blank">tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20722;95/st/20070413/dt/6/k/ce3f/preg.png</a>

                gg 540630
                • 29.10.06, 11:59
                  plec moza dignozowac od 17-1 tc, wczesniej to jedynie gdybniesmile
                  daj znac na forum kto u Ciebie zamieszkujesmile
                  --
                  Kaczory mają chód nieciekawy, platfusa z natury, dlatego kiwają się na boki.
                  Jedzą nieestetycznie. Wystawiają kupry do góry i cedzą błoto.

                  czekam na zmianę pogody i rządu!smile
                  • Gość: sewan IP: *.gprs.plus.pl 12.10.08, 01:44
                    Czytam wszystkie wątki o in vitro i jestem zdziwiona, ze nikt nie
                    zwrócił uwagi na sam zabieg tzw TRANSERU. Jestesmy po pierwszym
                    transerze w Novum i faktycznie jestesmy zszokowani!!! Cały cykl
                    przygotowań przebiegał bajecznie. Otoczka super czad. Zastrzyki w
                    brzuszek, super kasa. USG, badania - pełny profesjonalzim. Nawet
                    przed samym transerem - wszystko super, zarodki na monitorze. bajer.
                    Ale... słuchajcie wpuszczenie zarodków - to jakaś pomyłka!!! Leże na
                    fotelu - jakaś pani w papierze (podobno cewnik) przynosi
                    teoretycznie moje zarodki - druga je wpuszcza. Cewnkiem przy sporej
                    ilości płynów. Hm czy mam pewność - że zarodki są w cewniku? Hm.
                    Druga wątpliwość - a taka kasa - aha mąż idzie w tym czasie płacić
                    6100,00 do kasy - natomiast pani doktor (gdybym nie zapytała, to bym
                    nie wiedziała - bo jakaś nie rozmowna - bo mąż przyszedł, że 6100,00
                    już wpłacone) wpuszcza ze sporą ilością płynu zarodki rozmiaru 0,02
                    mm do macicy. I one mają się zagnieździć? Hm. Gdym nie usłyszała, że
                    chlupnęłą woda na podłogę, to bym nie wiedziała, ze już po
                    transerze. Hm. A skąd ja mam pewność, że zarodki nie plumkneły na
                    podłogę razem z tą wodą? Hm. A pani doktor do mnie: "idę sprawdzić,
                    czy zarodek nie został na cewniku" Zaraz zaraz za 7500,00 + 600,00
                    za przechowanie zarodków - oni tego nie monitorują? To potrafią
                    pobrać komórki, które są 8x mniejsze w narkozie i przy USG - a nie
                    sprawdzą, by je porządnie umieścić na ściance macicy?! Hm. Jaką mam
                    pewność, że wogóle próbowano włozyć zarodki? Jaką mam pewność, że
                    one są w cewniku? Nie uważacie, że to coś dziwnego? To nasze
                    odczucia. Proszę o odpowiedz i Wasze odczucia wobec transeru.
                    Obliczyłam, że skoro firma istenije 10 lat i mają 7000 ciąż to
                    dziennie na 10 transerów - tylko jeden się udaje? Czyli nie mają 40%
                    skutecznosci, tylko 10%. Czekam na Wasze odpowiedzi.
                    • 25.10.08, 22:00
                      po tych ich dzialaniach bylam 2 razy w ciazy, wiec chyba nie oszukuja, zreszta,
                      po co? przy takiej ilosci pacjentek
                      --
                      nie mam polskich czcionek za to mam dysgrafie
                • 29.10.06, 11:59

                  --
                  Kaczory mają chód nieciekawy, platfusa z natury, dlatego kiwają się na boki.
                  Jedzą nieestetycznie. Wystawiają kupry do góry i cedzą błoto.

                  czekam na zmianę pogody i rządu!smile
                  • 29.10.06, 12:03
                    Jasne że dam znaćsmile)) Zweryfikuje intuicje z rzeczywistością; ja mam od samego
                    początku przeczucie że to chłopiec, wiec zobaczymy. W sumie jest mi zupełnie
                    wszystko jedno czy bedzie Maja czy Mateusz; na pewno jedno z dwojgasmile))))
                    --
                    <a
                    href="tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20722;95/st/20070413/dt/6/k/ce3f/preg.png"
                    target="_blank">tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20722;95/st/20070413/dt/6/k/ce3f/preg.png</a>

                    gg 540630
            • 29.10.06, 13:31
              ICSI można by było zaliczyć do najcudowniejszej metody zachodzenia w ciąże
              gdyby przy tym ile kosztuje było skuteczne conajmniej na 70% a nie max 35%.
              • 29.10.06, 14:19
                Mnie ICSI kosztował ok 5 tys PLN z lekami. Jeżeli przeliczyłabym ile kasy mogłam
                jeszcze wydać zaliczając wizyty u kolejnych cudotwórców obiecujacych gruszki na
                wierzbie to bilans byłby podobny.
                --
                <a
                href="tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20722;95/st/20070413/dt/6/k/ce3f/preg.png"
                target="_blank">tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20722;95/st/20070413/dt/6/k/ce3f/preg.png</a>

                gg 540630
            • Gość: donia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.08, 13:07
              cześć!powiec mi czy in vitro miałaś właśnie w novum? który z lekarzy cię
              prowadził?jaki był koszt tych badań z lekami.proszę o te informacje
              bo właśnie chyba in vitro to ostatnia nasza szansa!pozdrawiam
              podaję maila: donjac@interia.pl
        • 29.10.06, 11:30
          zamora jest "ojcem" wielu ciaz moich znajomych, bardzo go chwala. walsnie za to,
          ze nie pitolil bajek tylko robil co sluszne.
          --
          Kaczory mają chód nieciekawy, platfusa z natury, dlatego kiwają się na boki.
          Jedzą nieestetycznie. Wystawiają kupry do góry i cedzą błoto.

          czekam na zmianę pogody i rządu!smile
        • 30.10.06, 08:21
          mnie też proponowano w novum in vitro, po tzrech nie udanych inseminacjach.
          i nie rozpoznano u mnie endometriozy.
          Ograniczone zaufanie wobec wszystkich lekarzy proponuję. nie ma się co
          zachwycać pierwszą ,,miłą" wizytą.
          --
          tak bardzo chcę....ale to za mało....sad
          • 23.03.12, 11:47
            Endometrioza nie jest przeszkodą do przeprowadzenia IVF a czasami jest jedyną możliwością.
    • 29.10.06, 11:22
      Batutka,
      dobrze, ze sa jeszcze lekarze, ktorzy maja na celu przede wszystkim dobro
      pacjentow, a nie swoja kieszen!!!!!!
      2 lata bezowocnych staran za mna, bede bardzo wdzieczna za namiary na tego
      lekarza, o ktorym piszesz! Bardzo prosze! Wyslalam Ci email na priva.

      Pozdrawiam
    • 29.10.06, 11:29
      kazda wybbiera co chce. mi novum nie pasowala juz po rozmowie telefonicznej z
      lekarzem, ale! bede bronic tej kliniki, bo:
      -czasami lekarze lecza latami, lazimy po gabinetach sto razy w roku. zatem in
      vitro wyjdzie w podobnej cenie
      -czasami wieloletnie doswiadczenie lekarza pokazuje, ze w konkretnych
      przypadkach in vitro daje lepsze i szybsze rezultaty ( oczywiscie decyzja nalezy
      do pacjentow)
      -to, ze ktos pokazal plansze i duzo tlumaczyl- super, ale nie to swiadczy o jego
      kompetencjach i skutecznosci. zaznacze tu jednak, ze dobor lekarza do naszej
      psychiki tez jest wazny, czasami wrecz bezcenny ( ja tak mialam)
      -nie sadze, zeby jakis lekarz powiedzial Ci, ze za pierwszym razem inv nie
      wyjdzie na 100%, sklaniam sie ku temu, ze uslyszalas, ze moze byc roznie i ze
      najczesciej za pierwszym razem nie wychodzi, plus dla lekarza za szczerosc. ja
      naleze do pacjentek, ktore od lekarzy bajkowych trzymaja sie z dleka, bo potem
      rozczarowanie bardziej boli
      -zadanie masy pytan tez jest ok, ale naprawde nie wszystkie pytania maja wplyw
      na postepowanie, tak naprawde slabe parametry nsienia mowia same za sibie i i
      nwet jesli sa inne sprawy, to kluczowe sa plemniki.
      -lekarz z novum mogl nie wglebiac sie w cienkie endometrium, bo mogl zalozyc, ze
      przy inv podadza leki na jego poprawe, to normalna praktyka, inaczej jest z
      przerostem endometrium, to nalezy spradzwdzac.
      mam nadzieje, ze czas z nowym lekarzem bedzie owocny.
      pozdrawiam
      --
      Kaczory mają chód nieciekawy, platfusa z natury, dlatego kiwają się na boki.
      Jedzą nieestetycznie. Wystawiają kupry do góry i cedzą błoto.

      czekam na zmianę pogody i rządu!smile
      • 29.10.06, 12:22
        Batutka. Czekamy na namiary tego cudotwórcy. Pewnie jest z Warszawy? Ja niestety z Wrocławia. Właśnie pilnie szukam specjalisty gin-endo w jednym, ponieważ mają znacznie większą wiedzę na tematy hormonków które odgrywają w naszym życiu bardzo ważną rolę. Przy zajściu i ciąży również. Pozdrawiam.
        • 29.10.06, 12:50
          Ja też bardzo prosze o namiary na tego lekarza. leczymy sie już ponad 3 lata i
          moja nadzieja już zaczyna słabnąć.
    • 29.10.06, 14:56
      bylam u zamory kilka razy. wprawdzie nie namawial mnie na inv, ale byl
      wystarczajaco niegrzeczny i chamski, ze powiedzialam sobie, ze wiecej nie bede
      wychodzila z platnej wizyty z placzem. nigdy wiecej zamory!!!
      --
      Nie rezygnuj nigdy z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i
      tak upłynie.
      • Gość: osentek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.07, 14:35
        enella, jesteś chyban iawiedzona. Otóż Zamora nie pali. a juz na pewno nie w
        gabinatach bo tam sa detektory DYMU i po prostu prysznic być miała
        hehehehehehehehhehehehehehehehehhe
        • 13.01.07, 19:24
          Ona napisala ze wychodzila z placzem (płaczem) a nie ze spotykala sie z palaczem suspicious
          a ty od razu o Duchach i innych egzorcystach...
          • Gość: osentek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.07, 12:41
            Faktycznie, jakś ciemna jestem .Usprawiedliwiam isę gorączką i potwornym
            kaszlem... antybiotyk w tokusad((((
            PRZEPRASZAM!!!!
            za szybko czytam, ale i tak uważam,ze Zamorek jest jednym z lepszych lekarzy.
            ja za to nie lubię dr T....
    • 29.10.06, 15:18
      Obie warszawskie kliniki nieplodnosci nastawione sa przede wszystkim na in
      vitro i wlasnie to wiekszosci pacjentek na 1-szej wizycie proponuja.
      Jesli chodzi o wczesniejsza diagnostyke nieplodnosci, to lepiej to zrobic u
      innego lekarza, jesli nie jest sie jeszcze zdecydowanym na in vitro.
      Pomorze to uniknac ogromnego stresu i nacisku ze strony lekarza prowadzacego,
      nacisku wlasnie na przeprowadzenie jak najszybciej in vitro. Ja i moj maz
      sluchamy pol kazdej wizyty w Invimedzie o tym, ze jak najszybsze in vitro jest
      najlepsze na wszystko i jest najekonomiczniejszym sposobem leczenia
      nieplodnosci, mimo ze za kazdym razem odpowiadamy, ze na in vitro nie jestesmy
      jeszcze zdecydowani i chcemy robic na razie 6 iui. Powoduje to ogromny stres
      dla nas obojga.
      Nie zaprzestalismy leczenia w klinice, bo uwazamy, ze tam moga przeprowadzic
      najbardziej profesjonalne iui (przede wszystkim chodzi o przygotowanie
      plemnikow w laboratorium).
      Prowadzaca nas psycholog (nie z kliniki)koncentruje sie na tym zeby pomoc nam
      w "obronieniu" sie przed presja pani doktor z kliniki. Przyniosla nam wydruki
      wynikow badan psychiatrycznych pokazujace, ze 20% par starajacych sie o dziecko
      nie moze go poczac w zwiazku z ogromnym stresem, ktory nie dopuszcza do
      implantacji.
      Konsultowalismy nasz przypadek z prof. Bablokiem (w Damianie)i dr Jerzak z LIM-
      u. Oboje Ci lekarze, zupelnie niezaleznie,uwazaja ze powinno sie jednak
      najpierw zrobic do 6 iui.
      • 29.10.06, 16:03
        witam ponownie,
        troche mi glupio, ze po napisaniu takiego postu i takiego wychwalania mojego
        nowego lekarza musze niestety napisac i o nim, ze prawdopodobie naciagacz i
        oszustsad

        otoz wczoraj weszlan na strony roznych for, m.in bociana jak i tego naszego i po
        wpisaniu nazwiska mojego lekarza przeczytalam tak negatywne opinie pacjentek, ze
        po prostu sie przerazila.Dziewczyny pisza, ze on przede wszystkim naciaga na
        kase, oczywiscie pierwzse wrazenie jak najbardziej pozytywne, zachwyca
        kompetencja i zaangazowaniem, ale przestrzegly, ze robi mnostwo niepotrzebnych
        badan, tak drogich, ze miesiecznie to wychodzi ponad tysiac zlotych, jak nie
        wiecej. robi mnoestwo niepotrzebnych podobno badan, nawet jak wyniki sa ok i nie
        toleruje wynikow od innych, trzeba wiec u niego slono placic. a usg chce robic
        po 3, 4 razy w miesiacu i za totrzeba oczywiscie dodatkowo placic 80 zl, czyli
        razem z wizyta 200, a z hormonami, ktore zleca robic prawie na kazdej wizyci to
        rzad 300, 400 zl za wizytesad
        I teraz tak mysle, jakim trzeba byc psychologiem,zeby tak omamic, tak wzbudzic
        zaufanie.

        a taka bylam zadowolona, zachwycona nim, a tu te opinie i zeby chociaz jedna
        pozytywna...a skad...wszystkie negatywne, cos strasznego.Peklam jak przekluty
        balon.Przeciez musi cos w tym byc, skoronie przeczytalam ani jednej dobrej
        opinii o nim.

        ale coz, nie poddaje sie i po niedzieli ide na wizyte do invimedu - tez
        slyszalam pozytywne opinie.

        a ten lekarz moj to dr kapliński z warszawy, moze ktoras o nich slyszala. Ja na
        wszelki wypadek podam link z bociana z tymi opiniaminegatywnymi na jego temat:
        nasz-bocian.pl/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&t=12552&postdays=0&postorder=asc&&start=0
        Mowie Wam dziewczyny, jestem podlamana tym,ze sa tacy lekarze sad

        amoze jest choc jedna z Was, ktora moze powiedziec cos dobrego na jego temat?

        Pozdrawiam gorocosmile
        • 29.10.06, 16:07
          • 29.10.06, 17:18
            To tylko się cieszyć, że dokonałaś odkrycia teraz a nie po roku leczenia. Wybacz
            ale jeśli doświadczony lekarz i prawie cudotwórca nie wie, że przy ivf
            endometrium cienkie być nie może to może jest kompetentny ale nie w leczeniu
            niepłodności.
        • 29.10.06, 23:08
          Witam!
          Batutka, ciesz się, że po pierwszej wizycie wiesz, kim jest dr K.
          Cztery lata temu też miałam wrażenie, że w końcu trafiłam do właściwego
          lekarza. Oj, bardzo się myliłam. Wg mnie dr K. jest oszustem, naciągaczem i
          cwaniakiem. Przez ponad trzy miesiące "leczenia" zostawiłam u niego ok. 3
          tysiące. Skupił się głównie na szalejącej prolaktynie, która z przyczyną mojej
          niepłodności, jak się później okazało, nie miała większego związku. Potwierdził
          to fachowiec w dziedzinie endokrynologii, ordynator jednego z warszawskich
          szpitali. Dr K. nie zlecił mi żadnych innych badań poza hormonami. Po pierwszym
          nieudanym cyklu, który miał przynieść na 100% ciążę, dr K. powiedział, że nie
          wyszło, bo na pewno jestem zestresowana. Powinnam wyjechać z mężem na wakacje
          do Grecji i wrócić do jego gabinetu, jak będę w ciąży. Byłam zszokowana tym
          tekstem i wściekła, że dałam się tak naciągnąć.
          Do Invimedu zniechęciłam się po pierwszym kontakcie. Pani w rejestracji nie
          potrafiła odpowiedzieć na moje podstawowe pytania związane z leczeniem i
          kosztami. Mam znajome, które mają dzieci po leczeniu w I. i są bardzo zadowolne
          z tej kiliniki. A ja trafiłam do Novum do dr Z. Nie jest on chodzącym ideałem,
          ale ogólnie w porządku, konkretny, bez owijania w bawełnę. Dla mnie ok. Po
          dwóch miesiącach wiedziałam, co jest przyczyną niepłodności. Ivf. Bez
          naciągania. Udało się za pierwszym razem. smile
          Batutka, powodzenia w Invimedzie.
          • 31.10.06, 18:14
            dzieki za Twoj post - utwierdzilas mnie w przekonaniu, ze pan K. to oszust, ale
            po prostu nie moge wyjsc ze zdziwienia, ze moze tak ukrywac swoja prawdziwa
            twarz, za takie praktyki kosztem ludzi pragnacych dzieci (a majacych z tym
            problemy) powinno sie wsadzac do pakismile

            pozdrawiam goraco i dzieki za zyczenia - ja tez mam nadzieje, ze wszystko sie udasmile
            • 31.10.06, 18:16
              dzieki za Twoj post - utwierdzilas mnie w przekonaniu, ze pan K. to oszust, ale
              po prostu nie moge wyjsc ze zdziwienia, ze moze tak ukrywac swoja prawdziwa
              twarz, za takie praktyki kosztem ludzi pragnacych dzieci (a majacych z tym
              problemy) powinno sie wsadzac do pakismile

              pozdrawiam goraco i dzieki za zyczenia - ja tez mam nadzieje, ze wszystko sie udasmile

              pisze to drugi raz bo nick sie nie zgadzasmile, monika_rostkowska to moj drugi
              nick, ale to ja - batutkasmile
      • 29.10.06, 21:55
        czy moglabys dac namiar na ta psycholozke? to wazne, ze sie zna na
        nieplodnosci. jak ja kilka sesji tlumaczylam mojej poleconej, dlaczego taka
        nieplodnosc jest straszna, to dalam se na luz. skoro jej placilam za sesje, to
        moglaby sobie przeczytac cokolwiek o nieplodnosci, albo chociaz notkatki z
        tego, co ja mowilam robicsad
        --
        Nie rezygnuj nigdy z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i
        tak upłynie.
        • 30.10.06, 14:08
          Wyslalam Ci na prive'a.
          Pozdrawiam.
          • 31.10.06, 21:10
            nic nie doszlosad
            --
            Nie rezygnuj nigdy z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i
            tak upłynie.
    • 29.10.06, 16:03
      Najzabawniejsze czasami jest jeszcze to,że wyroki jeśli chodzi o in=vitro z
      przyczyny plemnikowej wydają amatorzy ginekolodzy,którzy nie mają tak naprawdę
      pojęcia często o leczeniu andrologicznym/zresztą nie są andrologami/,tylko to
      jest ich rutynowe posunięcie- od razu bez badania przyczyn in=vitro i szybka
      kasa...
      • 30.10.06, 09:54
        a może jednam Novum, ja wiem że się zraziłaś i wiem ze dr.Zamora, czasami bywa
        hmmmm no "dziwny" ale ja dzieki niemu zaszłam 2 razy w ciążę, musisz z nim
        rozmawiać, ja zawsze mówiłam mu czego chcę, co mnie niepokoi, a in vitro to my
        sami chcieliśmy, a doktorek chciał jeszcze powalczyć, mozecie pogadać i jak ja
        to mówię "ponegocjować"
        no tak to jest własnie, że jedni sa zachwyceni inni nie, ale ja mam do niego
        zaufanie, a wielu lekarzy odwiedziłam ..

        życzę powodzenia i trzymam kciukaski
      • 30.10.06, 10:38

        Leczenie andrologiczne? o czym ty mowisz?


        pawlakjo napisała:

        > Najzabawniejsze czasami jest jeszcze to,że wyroki jeśli chodzi o in=vitro z
        > przyczyny plemnikowej wydają amatorzy ginekolodzy,którzy nie mają tak naprawdę
        > pojęcia często o leczeniu andrologicznym/zresztą nie są andrologami/,tylko to
        > jest ich rutynowe posunięcie- od razu bez badania przyczyn in=vitro i szybka
        > kasa...
        • 30.10.06, 12:35
          Chodzi o to,że ginekolog to nie urolog ani androlog i to nie on powinien
          wyrokować czy są szanse na leczenie czy też nie///
          • 01.11.06, 12:45
            ale w Nowum jest androlog..... i nadal nie wiem o czym ty mowisz.
            Nie ma czegos takiego jak poprawienie ilosci i jakosci plemnikow. Najczesciej
            jedynym wyjsciem jest nie IVF ale ISCI.

            pawlakjo napisała:

            > Chodzi o to,że ginekolog to nie urolog ani androlog i to nie on powinien
            > wyrokować czy są szanse na leczenie czy też nie///
            • 01.11.06, 20:20
              aurita napisała:

              > ale w Nowum jest androlog..... i nadal nie wiem o czym ty mowisz.
              > Nie ma czegos takiego jak poprawienie ilosci i jakosci plemnikow. Najczesciej
              > jedynym wyjsciem jest nie IVF ale ISCI.
              Owszem w NOVUM jest androlog,ale to właśnie zwyczajny gin Szanowny Pan Zamora
              wydał na męża koleżanki/która rozpoczęła ten post/wyrok,że tylko in-vitro i to
              żeby było śmiesznie przy normalnej liczbie plemników,gdzie niejeden inny gin by
              go wyśmiał,bo jeśli już to śmialo z takimi wynikami próbuje się co najwyżej IUI
              • 01.11.06, 21:04
                > Nie ma czegos takiego jak poprawienie ilosci i jakosci plemnikow.

                Właśnie to jest powiedzenie prostych ginów,którzy niewiele na ten temat się
                orientują,bo jednak takie rzeczy typu żylaki powrózka,zapalenie
                prostaty,zaburzenia hormonalne/m.in.zablokowanie przysadki/- to nie są
                sprawy,które się bagatelizuje i nie leczy,a to najczęściej jest przyczyną
                gorszych parametrów nasienia.Poza tym gdyby każdy brał sobie do serca tego typu
                teksty lekarzy-naciągaczy,to nie byłoby tu na forum tylu ostatnio miłych
                wiadomości m.in.od Alinki,Pyzii,Megalo,Darii05 i wielu,wielu innych
                dziewczyn,których męzom nikt nie dawał żadnych szans tylko wysyłali na ICSI.A w
                niedługim czasie doczekali się ciąży w sposób naturalny.,,
                • 03.11.06, 15:08
                  W Nowum jest androlog dr Wolski. I nie pracuje tam od wczoraj. Skutecznosc
                  leczenia witaminami jakosci/ilosci plemnikow jest zadna. Problemy z plemnikami
                  sa nieodwaracalne, przynajmniej przy aktualnym stanie wiedzy. Oczywiscie wyniki
                  moga sie troche "poprawic" a zle wyniki nalezy trzy razy sprawdzic.
                  Zamora "prostym" ginem napewno nie jest, to wysokiej klasy specjalista od
                  nieplodnosci. Chociaz zbyt czesto moze niemily....
                  Owszem przy slabych parametrach mozna zajsc w naturalna ale co z tego wynika?
                  Bez leczenia tez mozna zajsc w ciaze, nie kazdy ma jednak czas na czekanie.

                  IUI ma skutecznosc 10-12 % , IVF 40-50 %, owszem roznica w cenie jest...
                  ale po 6 IUI podchodzic do IVF to tez po portfelu daje, ja bym ze slabymi
                  plemnikami nie zawracala sobie lba IVF ale to moje prywatne zdanie



                  pawlakjo napisała:

                  > > Nie ma czegos takiego jak poprawienie ilosci i jakosci plemnikow.
                  >
                  > Właśnie to jest powiedzenie prostych ginów,którzy niewiele na ten temat się
                  > orientują,bo jednak takie rzeczy typu żylaki powrózka,zapalenie
                  > prostaty,zaburzenia hormonalne/m.in.zablokowanie przysadki/- to nie są
                  > sprawy,które się bagatelizuje i nie leczy,a to najczęściej jest przyczyną
                  > gorszych parametrów nasienia.Poza tym gdyby każdy brał sobie do serca tego typu
                  >
                  > teksty lekarzy-naciągaczy,to nie byłoby tu na forum tylu ostatnio miłych
                  > wiadomości m.in.od Alinki,Pyzii,Megalo,Darii05 i wielu,wielu innych
                  > dziewczyn,których męzom nikt nie dawał żadnych szans tylko wysyłali na ICSI.A w
                  >
                  > niedługim czasie doczekali się ciąży w sposób naturalny.,,
          • 01.11.06, 13:41
            pawlakjo napisała:

            > Chodzi o to,że ginekolog to nie urolog ani androlog i to nie on powinien
            > wyrokować czy są szanse na leczenie czy też nie///

            To chyba bardziej złożony problem. Prosty ginekolog powinien się trzymać z
            daleka od diagnozy i leczenia niepłodności, bo przy poważnych problemach narobi
            mnóstwo szkód. Urologa płodność raczej nie interesuje i niewiele o tym wie.
            Andrologów jest niewielu i niewiele mogą - to nowa specjalizacja i raczej
            bezradna. Gin z kliniki powinien mieć specjalizację z niepłodności, która
            formalnie nie istnieje. To wiedza z zakresu ginekologii, urologii, andrologii,
            endokrynologii, immunologii plus sporo wiedzy aktualnej teoretycznej i
            praktycznej. Nie wszyscy lekarze pracujący w klinikach spełniają te warunki
            dlatego trzeba się dobrze zastanowić zanim para zdecyduje się na leczenie w
            wybranej klinice u konkretnego lekarza.
    • 30.10.06, 10:44
      Przykre i wkurzające, że sobie lekarze z tak poważnej sprawy robią interes! Nie
      jakość tylko ilość się liczy. Ilość zarobionej kasy... sad
    • 01.11.06, 19:06
      Mój prowadzący lekarz w Novum jest wyjątkowo nieprzyjemny. Podczas usg nic nie
      mówi, marudzi sobie coś pod nosem. Musze o wszystko pytać, ale i tak sie
      denerwuje.
      Zawsze wchodzi ze mna mąż. On tego wszystkiego nie wytrzymuje.
      Podaczs ostaniej wizyty gin powiedział że mam pęcherzyk owalny i nic wiecej.
      Nie wiedziałam, czy znaczy to, że jest to pęcherzyk "gorszy", z którego może
      nie być owulacji.Pierwszy raz sie z tym pojęciem spotkałam.
      No ale musiałam nalegać.Spytałam o pęcherzyk i endometrium. Jęsli chodzi i
      błone to zroumiałam, ale jeśli chodzi o pęcherzyk to nadal nic mi gin nie
      wyjaśnił.
      Mąż jest dość "bojowym człowiekiem"i sam zapytał. Nie było przyjemnie. Gin był
      opryskliwy. Zaczął podniesionym głosem mówić, że musi wyciągnąć średnią. Mąż
      się zdenerwował, bo niby skąd ma to wiedzieć. Niepłodość to nie matematyka.
      Było ciężko.
      Ale co mamy zrobić? Ponoś to dobry lekarz.
      Mogliśmy nakrzyczeć na Niego ale byłby to nasz błąd bo okazało się, że na
      kontrole w piątek może nas przyjąć (w nam odpowiadających godzinach) tyklo On.
      • 01.11.06, 19:31
        Jakoś nie bardzo chce mi się wierzyć, że w tak dużym mieście jak Warszawa nie
        ma specjality od problemów niepłodności i to do tego przyjemnego. Nie będę się
        tu rozpisywać o swojej lekarce, ale będąc rok temu na Żelaznej poznałam paru i
        ich pacjentki, są fachowcami i do tego mili. Wiem, że wiedza i doświadczenie
        jest ważne u lekarza, ale skoro już płacicie takie koszmarne pieniądze
        wymagałabym kultury.
        --
        Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
        Aniołek VIII 1996
        Aniołek XI 1997
        • 01.11.06, 22:56
          lidek0 napisała:

          > Jakoś nie bardzo chce mi się wierzyć, że w tak dużym mieście jak Warszawa nie
          > ma specjality od problemów niepłodności i to do tego przyjemnego. Nie będę się
          > tu rozpisywać o swojej lekarce, ale będąc rok temu na Żelaznej poznałam paru i
          > ich pacjentki, są fachowcami i do tego mili.

          Czytając Twoje słowa, aż mi się ciśnienie podniosło, więc pozwolisz że skomentuję.
          Owszem szpital niczego sobie, odnowiony, sale małe z łazienkami, położne super,
          ale lekarze to fachowcy? Śmiem wątpić. Może gdy są "standardowe" problemy to i
          fachowcy, a tak? Ale do rzeczy...
          Moja żona udała się tam na laparoskopię, usunięcia torbiela z jajnika, zresztą
          który powstał zaraz (tzn w ciagu 3 dni) po HSG w tym szpitalu. Miała to być jej
          druga laparoskopia, a ponieważ pierwsza nie była zbyt udana (endometrioza IV
          stopnia i liczne zrosty których nie dało się usunąć laparoskopowo)
          ostrzegałem/informowałem lekarza wykonującego zabieg, że może być potrzebna
          laparotomia...
          Po zabiegu okazało się, że nie może mi udzielić informacji co zrobił, bo nie
          miał stosownego upoważnienia (szkoda że nikt o tym nas nie uprzedził). Dopiero
          kiedy moja półprzytomna żona wyraziła zgodę, opowiedział mi co się zadarzyło na
          stole...
          Jakież było moje zdumienie (czyt. szok!), kiedy usłyszałem, że usunięto torbiel
          z jajnika prawego, kiedy miała być usunięta z lewego! Okazało się że do lewego
          nawet się nie dostali...
          Przy wypisie ordynator oddziału ginekologicznego powiadziała mojemu Skarbowi, że
          od przypadków beznadziejnych jest dr Lewandowski (NOVUM), a tak wogole życie bez
          dzieci też ma sens.
          Tym "fachowcom" nie mogę zapomnieć szkolnych błędów:
          -brak USG przed laparoskopią, gdzie by zobaczyli,że są dwie torbiele (zrobili po...)
          -niewykonanie laparotomii, a powinni
          -wypisanie pacjentki (przepraszam że tak oficjalnie) do domu ze stanem zapalnym
          otrzewnej - nie zrobili badania CRP, cale szczeście że szybko trafiliśmy na
          lekarza co miał o tym pojęcie.
          Jedynie co im zawdzieczam, to to, ze nie napsuli za dużo...
          My tym "fachowcom" dziękujemy.
          Aha zaznaczam, że jest to moje bardzo subiektywna opinia, choć starałem się
          przytoczyć fakty, nie osobiste odczucia...
          • 02.11.06, 06:30
            Po 1,5 roku nieudanych prob zwykly ginekolog powiedzial nam ze powodem naszych
            niepowodzen jest sperma, a ja bylam wedlug niego zdrowa
            w klinice ( nie lecze sie w Polsce i place tylko 50% za leki) powiedzieli ze
            owszem sperma jest na granicy ale to napewno nie jedyny powod.
            Teraz mialam tylko 2 nieudane iui i lekarz zdezydowal ze in vitro, nie z powodu
            slabej spermy, ale glownie z powodu moich niepokojacych wynikow i 3 letnich
            bezowocnych staran ( 3 lata to juz znak ze nie ma co sie bawic w czekanie na
            cud naturalny, w sumie wedlug lekarz mamy szanse prawie zerowe, i sie w sumie
            nie myli bo kolejna @ tuz tuz)
            in vitro jest czescia szukania przyczyn nieplodnosci i dla mnie osobiscie to i
            tak jeszcze daleko do dziecka (bo to tylko 30-40 %)(ale mnie jest latwiej bo ja
            za to nie place)
            lekarz powiedzial ze po 3 in vitro 80 % pacjentkom udaje sie urodzic dziecko
            (a to tez nie 100%, niestety)


            • 02.11.06, 14:51
              W novum andrologiem jest dr Wolski

              ja miałam ICSI w Novum z powodu b. słabych parametrów nasienia. udane smile I też
              chodziłam do zamory.
              Cisze sie z emój przyapdek był na tyle jednoznaczny ze zostało mi tylko iCSI!
              Byłam juz po jednym nieudanym ICSI w Gdansku i własciwie zostało mi Novum jako
              to najlepsze w Polsce. Moje wizyty w Novum u zamory to i tak polegały na
              kolejnych etapach standardwoej procedury smile a ja liczyłam na laboartorium! bo
              one jest wg mnei wazne.
              ZAmora - fakt - gburotaty jak nie wiem. Fatalnie mi sie z nim rozmawiało, ale
              ja byłąm na 2 czy 3 wizytach a potem już były wizyty u szefa smile
              Mi sie akurat podejscie do paru sparw podobało u zamory (chociaz wczesniej
              byłam u sowinskiej) i dlatego zostałam u niego pomimo jego chłodu
              emocjonalnego wink
              Bylismy tez u androlga - wolskiego. Nie wciskał nam kitu, zreszta temat
              plemnikow mam obcykany i wiem keidy cos mozna jeszcze zorbić. Wiec tylko
              witaminki na potrzymanie jako takiej armii.

              A co do słabego endometrium - nie napsiałaś jak słabe ono jest?? Wiem ze podaje
              sie czopki z viagry i estrofem włąsnei na endometrium...moze podczas iVF oni by
              to uwzględnili co? Poza tym mzo ejak usyszął ze 5 lat sie staracie to nie
              chciał pzredłużać co?
              • Gość: karola IP: *.171.91.230.crowley.pl 08.09.08, 11:51
                a co powiesz na temat dr Sowińskiej bo wlaśnie dzis zapisałam się na
                wizyte do niej w tej Klinice ?polecasz?
          • 02.11.06, 20:22
            Ale ja nigdzie nie napisałam, że tam pracują SAMI fachowcy i KAŻDY jest super
            specjalistą. Sama poznałam tam lekarzy, od których trzymałabym się z daleka ale
            i są tacy, którym mogłabym z czystym sumieniem zaufać. Współczuję tego co
            przeszliście, ale to dowód na to, że trafiliście na konowałów, a tacy są
            wszędzie, ale nie można skreślać całego szpitala.
            A tak przy okazji chodziło mi jedynie o to, że płacąc nie małe w końcu
            pieniądze za leczenie powinno się od lekarza wymagać nie tylko wiedzy,
            doświadczenia ale również kultury a tacy są w Warszwie, więc dziwi mnie
            chodzenie do lekarza, u którego leczy się kociaczek22.
            --
            Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
            Aniołek VIII 1996
            Aniołek XI 1997
    • 02.11.06, 15:22
      O dr Wolskim andrologu z Novum
      jego kolega, dobry lekarz z Novum powiedzial "zwykle jedynym efektem leczenia u
      niego jest zwiekszenie grubosci jego portfela".
      Mojemu mezowi nie zalecil nic, nawet witamin i nie widzial nic niepokojacego.
      Nie kazal tez powtorzyc jedynego badania plemnikow, ktore kwalifikowalo nas
      tylko do ICSI. Wyniki powtorzonych badan plemnikow (ze trzeba powtorzyc
      powiedzial nam dopiero dr Milewczyk, ginekolog/androlog z Limu) byly znacznie
      lepsze.
      W Novum jest kilku na prawde b.dobrych lekarzy, b. dobre laboratorium i b.
      dobrzy embriolodzy, ale akurat jesli chodzi o andrologie, to jest np. w
      Warszawie kilku lepszych andrologow.

      • 02.11.06, 21:03
        jestem juz po pierwszej wizycie, u dr Dworniaka - bardzomily i cieply czlowiek,a
        ja jestem na tym punkcie wyczulona.Zdecydowana roznica w stosunku do novum,gdzie
        sie gubilam i bylam kolejna anonimowa pacjentka. Tu- w invimedzie
        kameralnie,prawie rodzinnie,wszyscy bardzo mili.No, a co do wizyty, to dr
        obejrzal wyniki z 5 lat i szczerze powiedzial, ze jesli pozrobieniu badan u
        nich,beda takie same to proponuje jednak in vitro.Twierdzil,ze nasienie - choc
        plemniczkow duzo (bo ponad 25 milionow), to jednak bardzo malo zywotne i budowa
        tez patologiczna. Wiec inseminacje nie udalyby sie, szkoda pieniedzy,naszych
        nerwow i czasu. Ja dodatkowo tez mam te cykle z tendencja do nie pekania
        jajeczeksad. Wiec teraz powtorzymy badania, szczegolnie maz i zapadnie decyzja.
        No coz,mialam nadzieje,ze jakos skonczy sie na inseminacji, no ale coz, trudno-
        jak trzeba zrobimy invitro - w koncu lekarz ma wieksze doswiadczenie.Mam
        nadzieje,ze wszystko sie udasmile
        • 03.11.06, 11:23
          batutka napisała:

          > jestem juz po pierwszej wizycie, u dr Dworniaka - bardzomily i cieply czlowiek,
          > a
          > ja jestem na tym punkcie wyczulona.

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=191&w=50404067&a=50404067
          No i tak się zastanawiam czy dr czytuje forum i czy miał raz zły a raz dobry dzień.
          • 03.11.06, 13:12
            Z tego, co czytałam na tym forum, wynika, ze prawie wszyscy lekarze w Ivimedzie
            zazwyczaj dobrze traktują swoje pacjentki i gorzej pacjentki, którymi zajmują
            sie w zastępstwie.
            Ze swojego doświadczenia mogę natomiast jeszcze napisać, ze pozytywnym
            wyjatkiem był dr Niemoczyńki - mimo, że nie jestem jego stałą pacjentką był
            bardzo miły i dobrze sie mną zajmował.
      • 02.11.06, 21:17
        A ja chwalę sobie dr Wolskiego.Dzięki niemu mogliśmy mieć ICSI z plemników
        męża.I mimo,że nie zaszłam w ciążę chwalę tego lekarza za szczerość.Nie
        obiecywał nam gruszek na wierzbie.Wcześniej mąż leczył się u dr Huka, który
        robił mu również biopsję z marnym wynikiem.Polecam go jako wyjątkowego
        specjalistę od wyciągania kasy sad Ciekawa jestem,czy jest tu ktoś, kto ma
        podobenodczucia odnośnie pana dr Jacka Huka.Ostrzegam wszystkich przed tym
        pseudo lekarzem!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • 03.11.06, 14:34
          Ludzie!!! a wlasciwie kobiety!!!! w kazdej klinice jest dobry i gorszy personel
          i kazdy lekarz ma dobry lub gorszy dzien.
          JA wam tez cos opowiem : na Zelaznej mialam "robiona" pozamaciczna. USG robil mi
          dr Osobka-Morawski: takiego chama za przeproszeniem nie widzialam juz dawno ,
          ale to on wlasnie znalazl natychmiast gdzie jest zarodek.
          Bedac juz w ciazy poszlam do niego na usg prywatnie, z dusza na ramieniu jak ten
          cham sie zachowa ale do niego wlasnie bo to swietny specjalista: za 170 zl byl
          milutki i kochaniutki, muslalam ze mnie po glowce bedzie glaskal. Albo mial
          lepszy dzien ?

          moral: zaden ale musialam sie wygadac big_grin
          • 03.11.06, 18:54
            Właśnie, a my bidule wywalamy taka kasę na konowałów, którzy za nasze ciężko
            zarobione pieniądze chaty na Majorce niedługo zaczną budować.
            Trudno znaleźć dobrego specjalistę. Ja też trafiłam na głąba, ale ten to
            chociaż kasy nie wyciągał za byle co.

            A o Novum czytałam już gdzieś, że ich działania zbyt często kierują się w
            stronę in-vitro, choć nie zawsze jest to konieczne.

            Pozdrawiam
            • 04.11.06, 23:07
              ja tez nie chcialam ivf...z rok temu(staram sie od 4 lat)
              szukalam przyczyn swojej nieplodnosci i wierzylam ze ktos mnie "uleczy" i zajde
              w ciaze, tez trafilam do ginek-endykr..ktora cos tam u mnie wyszperala , kazala
              zrobic kolejnych "tysiace" badan i odkryla ze wolny testosteron mam za
              wysoki..przez pol roku bujalam sie z tym testosteronem....az doszlo do momentu
              takiego ze p dr stwierdzila ze jaj mozliwosci juz sie wyczerpaly ,ze kolejny
              etap to stymulacja gonadotropinami a ona tego nie robi bo sie boi....i w ten
              sposb stracilam kolejne pol roku
              w klinikach leczenia nieplodnosci pytaja:" czy chce miec dziecko czy chce sie
              leczyc i diagnozowac" - teraz mowie ze chce miec dziecko i bez zastanowienia
              podeszlam do swojego pierwszego ivf....i mysle ze uda sie...bo dlaczego by
              nie...musze myslec pozytywnie...smiac sie ...jesc orzechy brazylijskie....to
              ponoc pomaga w tym by stac sie mama....smile
              pozdrawiam cieplo
              • 05.11.06, 16:31
                radlena trzymam bardzo mocno kciukasy za dwie krechy wink Gdzie podchodziłaś do
                ivf?
                Co do lekarzy i klinik to wydaje mi się,że punkt widzenia zależy od punktu
                siedzenia.Ktoś kto dopiero zaczyna drogę do upragnionego szczęścia, jakim
                niewątpliwie jest dziecko trafia najpierw do zwykłego ginekologa, potem do
                polecanego przez kogoś,potem do specjalistycznej kliniki leczenia
                niepłodności,a potem też do kliniki,ale tej która ma najlepsze
                efekty.Dziewczynki to nie jest tak,że w novum naciągają ludzi na kasę.Weźcie
                pod uwagę to,że jest to klinika leczenia niepłodności,a więc trafiają tam
                ludzie po przejściach, z ogromnych bagażem doświadczeń,nierzadko po leczeniu u
                pseudospecjalistów.Tam nie trafiają osoby,które starają się 2-3 m-ce,ale
                czasami lata.Mają więc swoje lata i chcą jak najszybciej zostać upragnionymi
                rodzicami.Wierzcie mi inaczej wygląda to wszystko, gdy się ma 20 parę lat,a
                zupełnie inaczej,gdzy się jest po 30-tce,albo i dalej.Wtedy niestety liczy się
                czas...a ten bardzo często traci się na lekarzy,którzy obiecują gruszki na
                wierzbie.Leczymy się u lekarzy,płacimy za prywatne wizyty, nierzadko za
                dojazdy, różniste badania,leki i suma sumarum, gdy się to wszystko zliczy to
                wychodzi niebagatelna suma.Gdyby jeszcze za tą sumą szło to nasze wyczekane
                szczęście....ale wiele razy jest tak,że okazuje się,iż jedyną drogą do
                szczęścia jest in vitro,a wtedy okazuje się,że wiele z nas na to nie stać,bo
                wydałyśmy całe oszczędności na lekarzy,którzy chcieli nam pomóc,ale niestety
                ich chęci to za mało.Tu potrzeba ogromnej wiedzy i doświadczenia.Dlatego to co
                mogę poradzić osobom ,które mają problemy z poczęciem tego małego szczęścia nie
                leczcie się latami u tego samego lekarza.Jeśli widzicie,że po pół roku, roku
                nie ma efektów leczenia, to zmykajcie szybko do dobrej kliniki leczenia
                niepłodności.Ja zaczynałam w Bytomiu, potem w Provicie,teraz w Novum i mimo,że
                kolejny raz nie udało mi się nie poddam się.Będę walczyć dotąd dopóki starczy
                mi sił i oczywiście pieniędzy.Z powodu tego ostatniego moje starania są na
                razie zawieszone.Za wszystkie podchodzące do ivf, icsi, iui i do naturalsa
                bardzo mocno trzymam kciuki.Powodzenia wszystkim bez wyjątku wink
    • Gość: kokoszka-k IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.06, 17:46
      To ja tez poprosze namiary na tego lekarza.
    • Gość: Gośka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.06, 21:02
      Na pierwszą wizytę trafiliśmy do Zamory, kazał zrobić badania nasienia i hsg.
      Kiedy obejrzał wyniki stwierdził, że tylko ivf. I jestem mu za to wdzięczna,
      choć czułam się wtedy, jakbym dostała obuchem w łeb. A to, że nie nadawaliśmy
      na wspólnych falach było na tyle istotne, że zmieniłam go potem na inną lekarę
      (to nie jest problem). Mam roczną córkę i mimo kilku zastrzeżeń jestem im
      cholernie wdzięczna.
    • Gość: jig IP: 195.187.108.* 15.12.06, 14:24
      Witam! ja na dr Zamorę nie powiem złego słowa! Idziemy tam po ciążę, a nie po
      dobre samopoczucie czy na miłą wizytę. Przyznam, że dr Zamora nie jest otwarty,
      ale trzeba się nauczyć z nim rozmawiać, nam sie zdarzyło z nim nawet żartować,
      ale najważniejsze to wiedzieć po co się przyszło i być trochę obeznanym w
      temacie, bo zdecydowanie nie lubi jak się nie wie który dzień cyklu! A co do
      naciągania na kasę,to bzdury! Zamora proponował aby nie robić juz kolejnej iui,
      bo nie ma sensu, a to my nalegaliśmy i jest naprawdę w gruncie rzeczy miłym i
      doświadczonym lekarzem! A co do pseudo lekarzy ginekologów-endokrynologów
      obiecujących ciążę na 100% to znam na pęczki, bo korzystalismy z ich usług
      przez 6 bezsensownych lat i nic, a jeden mądrzejszy od drugiego z dr Stopińską -
      Głuszak na czele! Kto im dał prawo wykonywania tego zawodu...? Dziewczyny nie
      eksperymentujcie i nie traćcie czasu na takich, naprawdę nie warto!
      • Gość: gość IP: *.chello.pl 15.12.06, 21:36
        Witam,
        ja też jestem pacjętką novum i też złego słowa nie dam o nich
        powiedzieć.Przedtem leczyłam się w innej Warszawskiej klinice i efekty były
        marne. W Novum pierwsze podejście strzał w 10. Leczyłam się u dr Taszyckiej,
        polecam, ale transfer robił Dr Zamora , trafił w bliżniaki.Osobiście z nim nie
        miałam kontaktu i trudno mi mówić jaki jest, uważam jednak że liczą się efekty
        a nie czy jest miły czy rozmowny.
        • 16.12.06, 09:03
          W jakiej klinice sie leczyłas poprzednio? Bo ja zastanawiam sie nad przejsciem
          z invimedu do novum.
          • 18.12.06, 20:33
            Do hamaa,
            Leczyłam się w invimedzie, 2 razy podchodziłam do ivi bez rezultatu. Novum jest
            fabryką, jednak dla mnie liczą się efekty . A efekty są w postaci ciąży.
    • 17.12.06, 15:40
      Witam
      Jestem na forum pierwszyt raz, w końcu mam internet w domu.
      mam podobny, problem, byłam kiedyś w Novum, ale właściwie od razu
      zrezygnowałam, po tym, jak się zorientowałam, że zalezy im tak naprawde tylko
      na kasie.
      Staramy sie z meżem o dziecko od ponad 4 lat, właściwie jesteśmy już po
      wszystkich badaniach, (łącznie z HSG), i nic, nikt nie wie o co chodzi.
      Kiedyś na jakimś badaniu usłyszałam od ginekologa, że mam kiepsie endometrium,
      i mogę mieć problemy z zajściem w ciążę, ale jakoś do tej pory nikt więcej tego
      niestwierdził.
      Jak będziesz mogła podzielić się informacją to będę wdzieczna.
      Dzięki
    • Gość: kasia IP: 82.197.39.* 19.12.06, 14:34
      błagam o kontakt do tego lekarza , załamana
      • 19.12.06, 16:37
        Gość portalu: kasia napisał(a):

        > błagam o kontakt do tego lekarza , załamana

        Może jeszcze raz przeczytasz cały wątek?
      • Gość: MIsia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.07, 14:28
        Dziewczyny odradzam Novum, oprócz tego że mnie przestymulowali, bo
        nikt tam dla pacjentki nie ma czasu to jeszcze musiałam płacić na
        koniec po 250 zł za kroplówki wyciągające mi wodę z brzucha.
        Oczywiście nikt do dnia dzisiejszego nie przyznał sie w Novum, że
        uległam hiperstymulacji z ich winy i niedopilnowania. Dla osoby z
        torbielami endometrialnymi cztery wizyty w całym cyklu in vitro to
        troche za mało. Kasę za badania to umieja wyciągać, są wręcz w tym
        szkoleni, szkoda tylko że tak nie leczą. Nie patrzcie na ich wyniki
        ciąż, tam jest taki przemiał ludzi, że każda klinika z taką ilościa
        pacjentów osiągnęła by taki wynik bez żadnych starań. Pa
    • 28.12.06, 13:07
      też proszę o napisanie kim jest ten lekarz.szkoda że nie napisałaś.też jezdziłam
      do novum do dr czerkwińskiego i też jestem bardzo rozczarowana.nawet nie
      zaproponował ivi nie mówiąc o ivf.poprostu rzekomo wszystkie wyniki były super
      więc rozłożył ręce i kazał odpuścić.teraz jeżdze do salve w Łodzi.jestem po ivi.
      • 28.12.06, 17:49
        dane lekarza i link do opinii o nim autorka wątku podała (tytuł postu oj
        dziewczyny - katastrofa sad)
    • Gość: Ania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.07, 13:52
      Prosze napisz mi gdzie i u kogo leczysz sie teraz na adres mailowy:
      ledolee@op.pl z gory dziekuje Ania.
      • Gość: ala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.07, 13:45
        Miałem podobny przypadek, od 2 miesięcy chodzę do Provity i jak na razie mnie
        leczą a nie mówią od razu in vitro. Lekarz zresztą mi to odradził...
    • Gość: barbis IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.07, 13:04
      Czy mogłabyś podać gdzie ten lekarz przyjmuje?
      Od 5 lat staramy się i nic....
      Wielkie dzięki
    • Gość: desoto IP: 83.17.194.* 12.09.07, 12:26
      Cześć,
      Ja leczyłam się w Klinice przy Pl.Starynkiewicza - miałam 5 podejść
      do insyminacji bez powodzenia.
      Teraz chciałabym pójść gdześ prywatnie. Czy mogłabyś podać mi
      nazwisko, adres i telefon tego swojego lekarza.

      Pozdrawiam
      • 12.09.07, 14:34
        Mam prośbę czy mogłabyś mi napisać jak wygląda leczenie na
        Starynkiewicza.Mam wizyte 17.09.07 u dr Grzechocińskiej.Czy dają
        skierowania na bezpłatną inseminację jeśli jest np. wrogi śluz?
        Miałąm już 3 prywatnie i nicsad( Jak możesz to napisz coś więcej.
        Pozdrawiam
    • Gość: Marzena IP: 217.119.65.* 22.09.07, 10:34
      Bardzo proszę o podanie "namiarów" na lekarza na prywatne konto
      marzenakalbarczyk@interia.pl
    • Gość: aanusia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.07, 20:25
      hej ja r ownież leczę się w novm i mam mieszne uczucia,sama nie wiem
      co robić może batutka mam prośbę podaj namiary na tego twojego
      endokrynologa, a tak wogule to pomógł ci?
    • Gość: monika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.08, 13:41
      witaj może mogła bys mi podać kontakt do tego twojego lekarza ja mam
      tylko proble z mężem mała ruchliwość plemnikuw w sumie jestem
      umówiona na bocianiej ale wolę chyba zaufać tobie
    • Gość: monika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.08, 13:42
      mój meil to dow1@wp.pl bardzo czekam na twoją opinię i może jeszce
      jedno co powiedzieli na bocianiej twojemu mężowi z nieciekawymi
      wynikami
    • 08.01.08, 10:33
      SOrki, że uprawiam prywatę, ale poproszę Cie o namiaryna tego
      lekarza. mam ten sa problem - cienkie endo i szukam dobrego
      specjalisty. Możesz napisac jakie leczenie Ci zaproponował.
      Jestem wdzięczna za pomoc

      --
      Pozdrawiam
      ------
      Sofija
      • 17.01.08, 18:31
        odpowiem za batutke bo widze ze on asie nie pokazuje.Batutka leczyla sie w
        invimedzie u dr dworniaka
        --
        mój suwaczek
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.