Dodaj do ulubionych

Orange musi zmienić abonament, klienci uciekną?

08.12.07, 08:47

Między trzema głównymi operatorami nie ma aż takich różnic, by Orange musiał
się czegokolwiek obawiać. Ile na raz są w stanie wchłonąć konkurenci? To już
przerabialiśmy.

Obserwuj wątek
    • loader Orangutan płaci za wały!! 08.12.07, 09:01
      bardzo to dobra informacja. a ci co wierzą że orange nie zrobiła tego specjalnie
      i dla zarobku, powinni płacić jej również dodatkowy abonament jako podatek od
      głupoty...
      teraz każdy ziom se kupi komórę za zeciaka (plus darmowa smycz) i za kilka dni
      przejdzie do innego operatora. w polandzie mamy cztery sieci podstawowe plus ich
      mutacje. ile to tanich komórek !!
      --
      nie dla wrażliwych: bombek.blox.pl/html
    • stoova Orange musi zmienić abonament, klienci uciekną? 08.12.07, 11:05
      Era robi co może, żeby odebrać swoim klientom możliwość egzekucji swoich praw.
      Pod tym względem mamy jeszcze u nas trzeci świat. Światełkiem w tunelu jest
      postawa UKE i UOKiK, które pomagają klientom prawnie oraz wskazują miejsca,
      gdzie operatorzy próbują grać nieczysto. Może coś się zmieni.
    • Gość: Pomarańczka Re: Orange musi zmienić abonament, klienci uciekn IP: *.t-mobile.co.uk 08.12.07, 11:15
      Na pociechę, tu nie jest lepiej. Orange skusił nas ofertą prawie darmowego
      internetu i na dodatek darmowych rozmów do 100 krajów. Szczęście nie trwało
      jednak długo. Po kilku miesiącach internet zniknął, łącze telefoniczne też, bo
      szło internetem. Po miesiącu słuchania, że mają 24h, 48h na rozpatrzenie,
      składania reklamacji, poprosiliśmy o numer do zmiany operatora (taki jest czas w
      umowie). Internet pojawił się od razu. Zostaliśmy ze względu na te rozmowy -
      mało kto w rodzinie ma internet. Minął miesiąc i znowu to samo. Mamy dość.
      Będziemy dzwonić przez tanie łącza, a orange podziękowaliśmy. Trochę szkoda, bo
      jestem gadułą, ale trudno.
      • Gość: Bubu Re: Orange musi zmienić abonament, klienci uciekn IP: *.gprs.plus.pl 08.12.07, 12:05
        Tu ci powiem ze z orange lepiej nie jest. Bylem 2 lata na GPRS owczesnej ideii.
        Jakos to dzialalo, ale w godzinach szczytu bylo tragicznie. Nie szlo sciagnac
        paru KB. Musze zaznaczyc ze mialem specyficzna umowe, a wiec nie mialem limitu
        danych. Zadzwonilem do BOK aby zglosic problem. Tradycyjnie baba wypytala sie o
        dane, po czym dala nr zgloszenia i kazala zadzwonic za 1h. Zadzwonilem podalem
        nr zgloszenia i co uslyszalem? Nikt z okolicy nie zglaszal podobnych jak ja
        usterek.... Tylko co mnie obchodza inni z okolicy? Ale to nie wszystko.
        Baba zmodyfikowala moj profil i ... zalozyla mi limit transferu. Co ciekawe
        zalozyla ten najmniejszy - 0.5GB, choc ja nie mialem go prawa miec bo umowa. W
        kolejnym dniu dostala solidny opie..i limit zdjela. Tlumaczyla sie ze przez
        przypadek to zrobila... jaaasne.
        Kiedy do konca umowy pozostalo ok 2 miesiecy to problem zaczal byc czesty.
        Wygladalo to tak, ze wlaczalem modem, ok 2 minut bylo super i znow zaczelo sie
        psuc. Myslalem ze to wina mojego modemu, ale kolega tez mial internet z orange,
        ale w innym czasie umowe podpisal, pozyczylem jego karte SIM i bylo OK. Wniosek
        prosty - utrudniali mi i olewali reklamacje. W rezultacie zrezygnowalem z uslug
        internetowych orange. Oczywiscie atakowali mnie SMSami na numer modemu zebym
        przeszedl na nowa oferte "biznes evrywere" czy jak to tam sie nazywa.
        Kiedy skonczy sie limit danych, to usluga dziala jakby nie chciala. ledwo google
        sie wczytuje. Jak w calej tepsie nastepuje ciecie pakietow, zatem jak cos sciaga
        sie wiekszego, to zostanie to zerwane.

        Z komorka nie jest lepiej. Mam teraz dogasajaca juz w orange usluge (po umowna).
        Byla jeszcze z czasow ideii - firmowo: 150min gratis + nieskonczony kapital
        minut + sekundowe naliczanie o pierwszej minuty + 100 darmowych smsow + 10
        mmsow. To wszystko za kwote 59zl + vat.
        Teraz po umowie dzwoni do mnie baba i co mi proponuje? abonament za 20zl + 50
        darmowych ninut ale juz bez innych bonusow. Czy to ma byc powazna oferta? tak
        juz 3 rok mi proponuja.....
        Dlatego zlozylem dokument o transfer numeru i wynosze sie z orange.

        Kolega zglaszal podobne problemy z era i jej blueconnectem. Widac orange i era
        sa do siebie podobne ostatnio....
        jednym slowem MASAKRA.
        • Gość: beataW Re: Orange musi zmienić abonament, klienci uciekn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.07, 13:35
          W lipcu 2007 roku przedłużyłam umowę z Orange na kolejne 2 lata. Podczas podpisywania umowy ofiarowano mi jako bonus pakiet Orange18extra na 6 miesięcy. Obsługująca mnie w salonie Orange w CHArkadia konsultantka powiedziała, że pakiet ten zawiera 400 minut do sieci Orange. Zachęcona tym faktem wycofałam wypowiedzenie umowy i podpisałam ją kolejne 2 lata.Okazało się, że pakiet ten zawiera tylko 90 minut.Otrzymałam list z salonu z twierdzeniem, że zostałam wprowadzona w błąd, ponieważ konsultantka podpisujaca ze mną umowę miała takie informacje. Przyznaje też, że wprowadziła mnie w błąd, ale ja już nie mogę odstąpić od umowy. Pomyślałm, że będzie to dla mnie na przyszłość nauczka, żeby 100 razy się zastanowić, zanim coś podpiszę. Ale to nie koniec problemów z Orange. Od lipca otrzymuję faktury, do których doliczana jest opłata za ten bonusowy pakiet. Co miesiąc muszę dzwonić na płatny numer BOK i prosić o korektę faktury. Korekty dostaję po około 2 tygodniach, na nich znajduje się przedłużony termin płatności. Opłacam je, ale nie otrzymuję punktów profit - bo "nieterminowo opłacam faktury". Nieterminowo - według pierwszej daty, ale terminowo według daty na korektach faktur. Co miesięc zapewniana jestem, że wprowadzono zmaiany na moim koncie, a zawsze kończy się tak samo. Jestem bezsilna wobec poczynań Orange. Bezsilna. Co robić? proszę o pomoc.
      • makabi Re: Orange musi zmienić abonament, klienci uciekn 08.12.07, 12:57
        Zgadzam sie z tobą. Internet w Orange to koszmar. Prędkość łącza jest na pozimie
        dial-up w TPSA 10 lat temu. Sam jestem użytkownikiem Orange Free Premium i
        coraz częśćiej wstyd mi, ze taki internet mam. O protokole VOIP to można
        zapomnieć. O wysyłaniu duzych plików, np prezentacji multimedialnych czy
        sćiaganiu np podcastów video też mozna zapomnieć. nawet z aktualizacją
        oprogramowania iTunes miałęm ostatni problem, bo przy prędkośći downloadu 30kbps
        serwer apple przerwał komunikację zpowodu długiego czasu komunikacji. Nawet
        otworzenie strony www.orange.pl jest momentami bezskuteczne bo prędkośc jest
        zbyt wolna. Ale Orange reklamuje swó internet jako sukces. Ostatnio nawet
        wprowadza go w wersji z kablem w ścianie. A praktyka jest taka sama jak z
        neostradą. NIby powszechna, a ja mając telefon w TPSA i mieszkajć w wielkim
        mieśćie ne mogę jej mieć z powodów technicznych.

        Orange reklamuje, ze w technologii HSDPA łącze internetowe ma prękość do 3.6Mbps
        od niedawna podobno nawet 7.2Mbps, ale w praktyce wiekszę prędkośći niż
        1160/300kbps nie udało mi sie uzyskać. Za to doświadczyłęm już prędkości
        22/14kbps. A na skargę nie bardzo jest iść do kogo, bo jak sie poskarżyłem w BOK
        to mi odpowiedzieli, ze prękość mojego internetu to problem mojego ISP. Kiedy
        odpowiedziałem, że to Orange jest moim ISP i na potwierdzenie tezy podałęm kilka
        IP kolejnych logowan to Orange zmienił zdanie i uaktywnił mi dostęp przez VPN.
        Ale w praktyce to nic ne zmieniło za wyjątkiem zmainy serwera, któy obsługuje
        połaczenie.

        Co ciekawsze aplikacja Business everywhere często na liście dostenych sieci
        pokazuje Era GSM zamiast Orange. Kilka razy nawet byłem zalogowany z pomoca Era
        Gsm chociaż karta SIM ma prszecież blokadę.
        • Gość: Bubu Re: Orange musi zmienić abonament, klienci uciekn IP: *.gprs.plus.pl 08.12.07, 13:26
          To nie serwer apple zerwal polaczenie, tylko orange tnie duze pakiety. To taki
          myk ktory powstal daawno temu w tpsa i przeniesiono go do orange. Teoretycznie
          sluzy to zamykaniu zbyt wielu polaczen, ktore juz powinny zostac zamkniete, a w
          praktyce to jest to skonfigurowane tak, zeby nie sciagac duzo - coby orange nie
          musial powiekszac swojego wyjscia na swiat.

          Serwer orange zawsze byl ciezki do wczytania. To firma, ktora zawsze stawiala na
          windowsy i jave. Pamietam jak byla jeszcze stara strona www.centertel.pl, to na
          laczu 2Mbps od tpsa czytala sie nieraz po wieeele minut.

          Podobnie bylo z sms.idea.pl od czasu az przeniesli serwer na lacze energis.pl i
          wtedy to zaczelo jakos sensownie chodzic. Ale centertel zawsze ograniczal smsy z
          internetu poprzez rozne glupie kody-obrazki ze zdrowy na oczy czlowiek mial
          problem z odczytem co tam pisze a co do piero niedowidzacy lub automat.

          Teraz kiedy polaczono orange i tp na stronie jest bardzo latwo sie zgubic i
          nagle z orange wyladowac na tp.pl :(
    • naprawdetrzezwy Telekompromitacja sa, czyli orange zaczęła myśleć? 08.12.07, 11:43
      "Orange ma już specjalny program zatrzymywania klientów"

      Jakoś im to przez gardło nie przeszło, gdy odchodziłem od nich ze swoimi 4 numerami.
      Jedyne co potrafili, to przeczytać ze strony internetowej standardową ofertę dla donych klientów.
      ~5 razy droższą od oferty dla firm. ;>>>

      No to jestem u innego operatora, który docenia ilość płaconych przeze mnie abonamentów.


      --
      Trzeźwy
      Naprawdę trzeźwy...
    • makabi Orange musi zmienić abonament, klienci uciekną? 08.12.07, 12:34
      Posiadam w orange trzy numery telefonów. najstarszy ma osiem lat. Ale dla
      Orange to niewiele znaczy. NIe dalje jak wczoraj dzwoni do mnie telefonistka z
      programu PROPOZYCJA. Po pól godziny w zasadzie kłótni pani zagwarantowałą mi
      takie warunki przedużenia jednej z umów jakie zasugrowano mi dwa miesiace temu.
      Gdybym sie nie wykłóćił o swoje okazałóby sie, ze taije byłóby przenieść sie z
      numerem do konkurencji. Tyle dla Orange warta jest lojalnośc klientów. Dla nich
      jedynym kryteerium wartośći klienta jest ARPU czyli średnia rachunkó
      miesięcznych jak oni to nazywaja. Jak klient płąci miesiećznie 400zł to jest
      VIP a jak 40zł to jest śmieć. Co z tego, że Orange ma "specjalny" program dla
      stałych klientów. Ine firmy też mają, bo tak działa rynek. Ale korzystanie z
      tego programu w 2007 to koszmar i jednmo wielkie upokorzenie dla klienta. W
      internecie proponują jedno, w centrali operatora drugie, z zastrzeżeniem, ze to
      co dadzą na telefon to nikt inny nie da, a salonach w terenie też proponują co
      innego. Kiedy pierwsze umowy przedłuzałęm z Centertelu/Idea to to przedłuzenie
      dawałó poczucie wartośći. Kiedy przedłuzam umowy w Centertelu/Orange to czuję
      sie jak niechciany polski emigrant w Anglii. Pani konsultantka proponuje mi
      usługi, których nie używam bo ni potrebuję i wręćz mówi mi, ze jak ich nie
      przyjmę to nie dostanę tego co chcę. To jakas socjalistyczna sprzedaż wiązana
      żeby kupić album do zdjć trzeba kupić segregator.
      Najwyższy czas rozwiać mit. Orange ma gdzieś abonentów. Zależy im tyklko na
      nowych klientach, którzy odejdą od konkurencji. Niech tylko ktoś podpisze
      pierwszą umowę, a potem może go nie być. W innych firmach pewnie nie jest o
      wiele lepiej, ale odkąd Orange przestał być Ideą to abonenci stali sie
      niewolnikami płatności. W Idei czasem rzadzili ludzie i ludzie podejmowalli
      decyzje. W Orange rzadzi i kieruje wszykim system, bo tk najczęśćiej konsultanci
      BOK odpowiadają na pytania w kategorii dramatu niemożności. Zupełnie jak w TPSA.

      A reklamacje w Orange to oddzielna półka z ksiażkami. Wielokrotnie mówiłęm
      konsultantom, ze nie potrzebuję odpowiedzi , często zdawkowej i lakonicznej,
      pocztą bo tai list paierowy idzie tygodniami. Wystarcy mi odpowiedź mailem
      albpo rozmowa przez telefon. NIe, w regulaminie jest poczta polska i tyle. Raz
      na rozpatrzenie reklamacji czekałęm prawie dwa miesiące. MIesiąć, zeby
      urzednikowi Orange chcaiłąó sie sprawą zająć (z reguły odpowiadają na rkalmację
      w przedostatnim dniu terminu), tydzień, zeby chcaiłąó mu sie zanieść listy na
      pocztę i nastęny tydzień żeby listonosz trafił do moej skryznki pocztowej.

      Oficjalnie mozna reklamacje sklądać mailem, ale to też katastrofa. Nie dosć, ze
      niekiedy skrzynka sie zapycha, to jesce okazuje sie, ze na zapytanie czy
      reklamację mailem odpowiedź przychodzi po dwóćh trzech tygodniach najczęsciej w
      stylu: przeczytalismy, sprawdziliśmy i nie rozumiemy o co panu chodzi.

      Klienci z Orange nie beą odchodzili dlatego, ze są jakieś błęy w regulaminie.
      Klienci zacną odchodzić z powodu arogancji Orange. Brak szacunku do klientów i
      wręcz okłąmywanie ich w jakości proponowanych usług doprowdza do utraty zaufania
      i odejśćia. Ale jak na razie włądze Orange same są zaśłepieone praktykami TPSA,
      w której też klient to śieć, któy nie ma żadnych praw tylk obowiązek płąćenia z
      usługi.
    • Gość: Jacek Orange musi zmienić abonament, klienci uciekną? IP: *.adsl.inetia.pl 08.12.07, 12:51
      Jestem siedem lat w Orange i w tym roku w czerwcu kończyła mi się umowa.
      Ponieważ propozycja jaką mi przedstawiono była śmieszna, złożyłem umowę wstępną
      z Playem o przeniesienie numeru. Po dwóch dniach
      zadzwonił człowiek z Orange z konkretną propozycją: każdy telefon z oferty za
      złotówkę, 100 minut do wszystkich sieci lub 250 do Orange lub na stacjonarne i
      to wszystko za 37zł z vat przy umowie na dwa lata.
      Oczywiście skorzystałem z oferty.
      • Gość: ggtr Re: Orange musi zmienić abonament, klienci uciekn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.07, 00:35
        A myślisz, że gdzie indziej jest lepiej?

        Ja miałem 4 telefony w Plusie od ponad 5 lat.
        Kończył mi się 1 numer i chciałem nową umowe, równie dobra jak nowi,
        bo ja o dziwo ... miałem gorszą.
        Nic nie zaproponowali. Co wiecej, raz zdarzyło mi się za późno
        opłacić rachunek i nie dali mu roamingu jak jechałem na wakacje!
        Mimo że przez 5 lat opłacałem zawsze 4 telefony!

        Jak poprosiłem o rezygnacje z tego nr, to od razu propozycja. Ale
        gów.niania więc zrezygnowałem.
      • Gość: Leszek Re: Orange musi zmienić abonament, klienci uciekn IP: 195.47.201.* 10.12.07, 09:37
        > Jestem siedem lat w Orange i w tym roku w czerwcu kończyła mi się umowa.
        > Ponieważ propozycja jaką mi przedstawiono była śmieszna, złożyłem umowę wstępną
        > z Playem o przeniesienie numeru. Po dwóch dniach
        > zadzwonił człowiek z Orange z konkretną propozycją: każdy telefon z oferty za
        > złotówkę, 100 minut do wszystkich sieci lub 250 do Orange lub na stacjonarne i
        > to wszystko za 37zł z vat przy umowie na dwa lata.


        A ile masz telefonów? Dla 1 telefonu pewnie takiej nie złożyliby... Ich pierwsze
        propozycje są śmieszne. Mam na 1 numer MEGA 150 (zona uzywa) za 50 netto zł.
        Zasugerowałem więcej minut, a w odpowiedzi dostałem propozycję 300 minut ... za
        107 zł. Genialne. zapłac ponad 2 razy więcej, to damy 2 razy więcej minut. "Pora
        uciekać" - pomyslałem, a ty "moja" firma zmieniła siec na Orange (dziwne, bo to
        państwowa firma, a to Plus jest "w rękach" skarbu państwa). Teraz jest mi jednak
        taniej zostac w Orange, bo mam tańsze połaczenia i możliwość wręcz darmowych.
        Pech...
    • nsuprinz Orange musi zmienić abonament, klienci uciekną? 08.12.07, 13:10
      posiadam (lub posiadałem)dwa abonamenty w Orange każdy po 25 pln. umowa na dwa
      lata,żadnych rewelacji.umowa się kończy zaczyna się program
      PROPOZYCJA,sms,emaile,telefony.zachęcony poszedłem z żoną do salonu orange aby
      ta wybrała sobie telefon.uprzejma pani ceny aparatów obniżała a jakąś kwotę,jak
      się po godzinie okazało obniżała je moimi punktami PROFIT.pytam się tej pani czy
      obniża cenę czymś jeszcze niż owe punkty,odpowiedz negatywna.pytam co z tymi
      super rewelacyjnymi ofertami którymi jestem zasypywany od kilku tygodni,ona na
      to że nic nie wie,muszę w tej sprawie zadzwonić na infolinie a tam mi powiedzą
      więcej.Więc dzwonie i słyszę że nie ma dla mnie super promocji lub po prostu
      promocji bo płaciłem tylko 50 pln miesięcznie abonamentu.
      tak skończyła się moja przygoda z Orange.Era miała lepszą ofertę.
    • Gość: Pi Niby ochrona konsumentów IP: *.233.udn.pl 08.12.07, 13:53
      Jeśli rząd i jego urzędy miałyby chronić konsumenta to nie
      sprzedawaliby monopolu typu tepsa, niesprzedawaliby także
      licencji 'komórowych' w bardzo synbolicznej ilości ale za
      gigantyczne pieniądze. Jeśli rząd wziął od operatorów gigantyczne
      haracze to wiadomo że operatorzy (z nawiązką) odbiorą je sobie od
      klientów.
      Ta szarpanina Streżyńskiej jest tylko na pokaz. Orange itp.
      monopoliści za mocno przyciśnięci moga podać rzad do sądu/trybunału
      i ujawnić zawarte z rządem umowy (tskie jak np. Stalexport o
      nikonkurowaniu rządu z autostradą).
        • Gość: Pi brednią jest pochwała woziwody - bo efekty pani S IP: *.233.udn.pl 08.12.07, 17:44
          sa mierne.
          Wszystkie wielkie kary które wypisała wiszą w sądzie - jak na razie
          telecwaniaki nic nie zapłacili.
          Realnym efektem szarpaniny Strężyńskiej jest prawie żadna
          atrakcyjność telefonów 'za złotówkę'. Przy przeciętnym abonamencie
          (środek cennika) dobry telefon kosztuje niewiele mniej albo tyle
          samo co telefon od niezależnych sprzedawców. Za 1 zł to można kupić
          telefon starej serii - lub płacąc abonament którego 2 płatności
          przewyższają wartość telefonu.

          A ceny spadają u nas baaaardzo powoli - płacimy znacznie wiecej niż
          w bogatych krajch, i to nawet nominalnie, nie porównując zarobków.


          • Gość: ha Re: brednią jest pochwała woziwody - bo efekty pa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.07, 16:10
            Brednie kolego opowiadasz, brednie.

            Żaden tzw. "niezależny" sprzedawca nie sprzeda Ci telefonu, który w
            katalogu producenta ma cenę 2500zł za 300zł, żaden - tylko operator
            w promocji.

            Ale też żaden operator nie da Ci drogiego telefonu model z roku 2007
            za złotówkę przy abonamencie < 51zł, bo byś musiał podpisać lojalkę
            na 6 lat.

            PS. Tańsze ceny w bogatych krajach to jakiś mit - proszę sobie wejść
            na strony O2, T-Mobile, Orange, Vodafone i zerknąć na cenniki. Wcale
            nie powalają na kolana, zaś ceny smsów zdecydowanie mrożą krew w
            żyłach.
            • 1spag Re: brednią jest pochwała woziwody - bo efekty pa 10.12.07, 09:03
              Ale zauwaz ze ceny smsow sa wazne dla tych co je duzo pisza.w uk abo zaczyna sie od 15gbp zaleznie od sieci z opcjami ilus mcy gratis+darmowy tel.jasne ze jak przeliczysz kurs pln do funta to bedzie duzo ale jesli popatrzysz na oferty na karte i jakie tel sa dostepne i w jakich cenach to wyjdzie chyba to samo co w pl. Dwa przyklady o2 drogie pol bo do 40pensow/min ok 2pln ale jak ladujesz za 10gbp to masz 50min do wsz.sieci/lub 100min po szczycie lub iles smsow co 3mce zwrot 10proc doladowam druga siec to t-mobile ceny za minute zaleznie od planu prepaid od 5p w sieci po standardowa cene 15p tj ok 75gr za min ot tym ze do pl za 15groszy juz nie wspomne a tel nokia za 99gbp w tym 20gbp na rozmowy np w sieci sklepow currys
    • soulbaker Orange musi zmienić abonament, klienci uciekną? 08.12.07, 14:30
      Ja umowe z Orange podpisalem niedawno. Ogolnie, rzecz biorac jestem zadowolony,
      mam naprawde duzo darmowych min., od groma smsow do wszystkich sieci. Czasem
      jest to ciezko wydac. ;) Moj abonament to Plan na Rozmowy za 55 zl. Nie narzekam ;)
      Nie uwazam rowniez Playa za "mesjasza" uslug telekomunikacyjnych, wrecz
      przeciwnie. Z tego co wiem, Play nie podpisal z zadna z dotychczasowych sieci
      umowy porozumiewawczej. Stad ceny polaczen do Playa sa kolosalnie wysokie. Wiec
      jak owa siec kusi klientow tym, ze za 2 min. polaczenia przychodzacego, klient
      Playa bedzie mial min. na swoim koncie. Przeciez nikt nie bedzie chcial polaczyc
      sie do Playa oprocz swoich klientow tej samej sieci ze wzgledu na wspomniane
      wyzej wygorowane ceny polaczen.
    • Gość: Jan Orange musi zmienić abonament, klienci uciekną? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.07, 15:28
      Aby nie dać się złapać na wszelkiego rodzaju "gratisy, bonusy" ect mam telefon "na kartę". Jeden jedyny raz miałem telefon w Plus'ie. Operator ten pokazał mi swoje prawdziwe oblicze. W związku z wyjazdem chciałem zapłacić z góry za 4 miesiące abonament i rozwiązać umowę przed wyjazdem, by osobiście dopełnić formalności. Niestety ... potraktowano mnie "z góry", choć byłem bardzo dochodowym klientem. Karta poszła na kowadełko, wypowiedzenie zostawiłem koledze, który je w stosownym czasie wysłał, goły abonament płacił co miesiąc. Wiem jedno ... NIGDYT abonamentu, NIGDY Plusa. Pozdrawiam.
      • z.d.r.o.w.y Re: Orange musi zmienić abonament, klienci uciekn 08.12.07, 16:09
        Przez podobną historię rozstałem się przy pierwszej sposobności z Orange. Kiedy
        znalazłem się w szpitalu musiałem dużo korzystać z telefonu, z którego normalnie
        prawie nie korzystałem. Dostałem SMS z informacją, że przekroczyłem limit
        wydatków i telefon zostanie zablokowany jeśli nie dokonam wpłaty w oddziale.
        Próbowałem załatwić na infolini, tłumacząc, że nie mogę udać się do oddziału, bo
        jestem w szpitalu. Prosiłem o możliwość innego rozwiązania, np wystawienie
        dodatkowej faktury przed końcem miesiąca, którą mógłbym opłacić przelewem.
        Niestety zero elastyczności. Telefon był głuchy od następnego dnia do końca
        okresu rozliczeniowego. Oczywiście umowy z Orange więcej nie przedłużyłem.
        --
        zdrowy.blox.pl
    • Gość: CORE Orange musi zmienić abonament, klienci uciekną? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.07, 17:32
      Nikt nie ucieknie chodzby dla tego że są najlepsi....niedowiarkom
      uświadomię tylko że tel nowszej generacji typu NOKIA E95 i nieco
      starsze Nokia 6680 wzwyż... w innych sieciach działają kiepsko tylko
      ORANGE spełnia wymagania dotyczące wyżej wymienionych aparatów
      korzystałem z usług trzech operatorów i ciągle gdzieś znikał zasięg
      aż w końcu ORANGE zapewnił bezproblemowe działanie Noki bo reszta
      operatorów komórkowych dalej śpi...myśląc pewnie że kowalski
      poprzestał na dwuzakresowym telefonie myślę tu o HEYAH ERZE oraz
      +GSM to takie lokalne niedorozwoje ...zresztą wystarczy porownać
      ofertę handlową ORANGE wypadają naprawdę blado NOKIA IT NOKIA HOW
      ORANGE IT ORANGE....
      • Gość: ha Re: Orange musi zmienić abonament, klienci uciekn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.07, 16:22
        To co powiesz gagatku na to, że zasięg Orange znika w Warszawie, na
        Pradze Południe? I tak jest już od 5 lat, dlatego zmieniłem
        operatora i w Erze mam 5 kresek zarówno na UMTS jak i GSM.

        Tak reklamujesz tę swoją sieć, że chyba dla niej pracujesz.

        Co to znaczy, że wymienione telefony działają kiepsko w innych
        sieciach? Znaczy Orange używa innego sprzętu, a pozostali operatorzy
        chłamu ze stadionu X-Lecia??? Niezły kwas. Mam telefon Nokii serii N
        i jakoś nie widzę, żeby nie współpracował z sieciami operatorów
        innych niż Oranże - cuda, nie?

        Kilkanaście opinii wcześniej ktoś opisuje swoje problemy z
        internetem via Orange - uważasz, że ma niekompatybilny z siecią
        operatora modem z logo pomarańczy?
    • Gość: misiek Orange musi zmienić abonament, klienci uciekną? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.07, 17:51
      A może ktoś się zatanowi o co w tym tak naprawdę chodzi. Po pierwsze
      prawo w tym zakresie jest złe i nalezy je zmienić, Streżyńska o tym
      bardzo dobrze wie (wpowiadała się w o tym wcześniej gdy Era miała
      problemy) ale nic w tym nie zrobiła gdyż jest jej z tym wygodnie
      może pod błachym pozorem wprowadzić nielubianego operatora w kłopoty
      co niniejszym czyni i za to powinna stracić stanowisko !!!!!!!!!!!.
      Po drugie żądanie zmiany regulaminu jest ciągiem jej chorej wojny z
      tepsą. Prawa abonentów w zaden sposób nie były zagrożone gdyż sporny
      punkt jest zawarty w umowie. Pani z UKE jest bardzo medialna,
      prowadzi wojnę z monopolistą a tak naprawdę ma obsesję na punkcie
      tepsy przysłaniającą zdrową ocenę tego co się dzieje na rynku
      telekomunikacyjnym.
    • Gość: oranżysta myslec ludzie, myslec!!! IP: *.jmdi.pl 08.12.07, 18:33
      Nie rozumiem czemu narzekacie.
      Zamias walczyc o lepsza oferte uciekacie do konkurencji, ktora ma
      lepsza oferte tylko dlatego ze dla niej jestescie nowym klientem.
      Czy za 7 lat w innej firmie tez powiecie ze jest lepsza niz Orange?
      Watpie.

      Wiec myslec i walczyc o swoje prawa, a nie uciekac jak szczury z
      tonacego okretu...
      • Gość: ha Re: myslec ludzie, myslec!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.07, 16:29
        Nie. To po prostu twarde prawa rynku. Jeśli operator olewa klientów,
        to niech się nie dziwi, że przy najbliższej okazji dadzą nogę do
        konkurencji.

        Ale nie miej złudzeń, to jest ping-pong. Ten nowy operator też
        prawdopodobnie będzie robił coś nie tak, i klienci znów dadzą nogę,
        aż w końcu wrócą do pierwszego, na jakiś czas.

        To że abonent nie przywiązuje się do operatora, tylko wędruje za
        lepszymi warunkami jest jak najbardziej normalne. Tak samo robisz z
        fryzjerem, który źle Ciebie ostrzygł, ze sklepem, w którym sprzedano
        Ci coś nieświeżego, bądź obsługa czy asortyment zmieniły się na
        gorsze, z warsztatem, w którym policzono Ci za dużo za naprawę
        samochodu albo próbowano Cię naciągnąć. Przykłady można mnożyć.
    • Gość: xxx Orange musi zmienić abonament, klienci uciekną? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.07, 19:45
      "Tym bardziej że w całej sprawie chodzi o jedno zdanie, którego nie umieszczono
      w regulaminie: "Centertel potwierdzi przyjęcie reklamacji w formie pisemnej". -
      Odpowiedni zapis umieściliśmy we wzorze umowy, a naszym zdaniem nie ma
      znaczenia, w jakim dokumencie taka informacja się znajdzie - podkreśla Jacek
      Kalinowski, rzecznik Grupy TP."

      Kilka miesięcy temu zgłaszałem reklamację dziwnych połączeń z internetem w
      godzinach w których nie dotykałem nawet telefonu, potwierdzenia pisemnego nie
      dostałem do ręki tylko sms-em, gdzie poinformowano mnie, że reklamacja została
      przyjęta do rozpatrzenia. O wyniku rozpatrzenia jej już nie zostałem poinformowany.

      A tam na marginesie z przyjemnością rozwiążę umowę.
    • Gość: michał Orange musi zmienić abonament, klienci uciekną? IP: 212.160.86.* 08.12.07, 21:24
      nie tylko orange , po 2 latach w erze zaproponowali mi pakiet dodatkowych minut
      bez wymiany telefonu lub zostanie przy obecnym abonamencie z wymianą telefonu na
      jeden z ich najtańszej puli , (miesięczne rachunki około 80 pln) , ja chciałem
      zakupić k800i więc Pani mi zaproponowała ten telefon za 650 pln plus
      podwyższenie umowy do kwoty 120 pln , więc im podziękowałem i w play zakupiłem
      tel za 250 pln w abonamencie za 50 pln , dodatkowo era ma jeden z gorszych
      zasięgów i jak wyjeżdżałem poza miasto na działkę to musiałem się wspomagać
      telefonem z kartą orange lub plusa , na razie jestem zadowolony z play za 50 pln
      mam 143 min do wszystkich sieci i niezły tel co będzie za kilka miesięcy czas
      pokaże

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka