Jestem katolikiem.Jest mi wstyd.Ten człowiek jest zaprzeczeniem kapłana.Służy
sobie i mamonie,nie Bogu i ludziom.Dlaczego biskupi nie reagują?Gdyby nie był
kapłanem nie miał bym nic przeciwko niemu.Sytuacja jest żenująca.Ja bym go
wysłał na misje na koniec świata.Ciekawe czy dalej chciałby być kapłanem?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.