Oblężenie na Smoczej: przedsiębiorcy stoją w kolejce po unijne dotacje na działalność gospodarczą w internecie. Niektórzy już dziewięć dni. Pomimo obaw, pierwsze 50 osób weszło do budynku Fundacji bez utrudnień.
Kasę powinien dostać przedsiębiorca, który zadeklaruje stworzenie innowacyjnego
systemu przyjmowania wniosków przez internet z dwu (lub więcej) społecznych
kolejek. A na poważnie to w normalnym kraju żaden urzędnik nie decyduje o tym co
jest innowacyjne (i odniesie sukces na rynku) a co nie. Takie decyzje podejmuje
inwestor i ponosi tej decyzji konsekwencje. Ale u nas i w UE jest "normalnie"
zatem urzędnik decyzje i owszem podejmuje (i przyznaje kasę Kowalskiemu a
Iksieńskiemu już nie) ale żadnych konsekwencji swego urzędniczego czynu już nie
ponosi. Jeśli projekt, który dostał kasę nie okaże się innowacyjny to cóż... kto
za to zapłaci? Pan płaci, Pani płaci społeczeństwo płaci... Pozdrawiam
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.