> A jeśli auto zapali się w korku i zginą postronne osoby? A jak z
> indywidualną odpowiedzialnością mordercy-automobilisty z mostu
> grota?
O ile w transporcie indywidualnym winny jest łatwy do określenia, o
tyle już w zbiorkomie nie. Wiesz, kto odpowie za pożar autobusu? Jak
myślisz, kogo zwolniono za sfajczony autobus wiosną przy Torwarze?
> Proszę o konkrety ile osób zginęło lub poniosło obrażenia w
> autobusach miejskich a ile w wyniku wypadków drogowych (mam na
> myśli pieszych, motocyklistów i innych pasażerów a nie kierowców).
W statystykach wypadków przeważają ilości pasażerów nad ilością
kierowców. Chyba że masz inne konkrety :) Opierając się na samych
wypadkach, wynika, że w większości samochodów jest więcej niż 1
osoba. Chociaż paradoksalnie w temacie buspasów mowa o
przeważających samochodach z 1 osobą (o zgrozo) :) Przyjmując za
podstawę transportu twoją ideologię wypadków wynika, że samochody i
autobusy z samym tylko kierowcą są najbezpieczniejszymi pojazdami na
drogach :)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.