Widzę, że na tym forum to ciężko bez inwektyw większości się funkcjonuje...
Z tego co napisałeś wcale nie wynika, że buspas sam w sobie jest złym pomysłem.
Poza tym gdzie niby miał się zmienić czas dojazdu z powodu powstania buspasa w
obu kierunkach na jednej trasie? W całej Warszawie? :) Autobusy tamtędy jadą
dużo szybciej, ale nadal utykają w korkach np. w al. Prymasa 1000-lecia, czyli
jak już zjadą z buspasa. Czas dojazdu autobusem między Saską Kempą a Ochotą jest
dużo krótszy i temu nikt nie może zaprzeczyć, a sam pasażer autobusu na tej
trasie nie może być z tego niezadowolony, bo to jest nielogiczne.
Tylko że to wcale nie jest jedyna rzecz, jakiej potrzeba w Warszawie. Potrzeba
więcej buspasów, szerszych ulic, większej sieci metra/kolejki i kolejnych mostów
oraz obwodnic. Sam buspas na Trasie Łazienkowskiej problemu nie rozwiązuje i tu
się zgodzę, ale sam w sobie nie jest złym pomysłem. Wystarczy ruszyć dupę za
granicę i zobaczyć, że to wszystko w sensownej konfiguracji funkcjonuje
prawidłowo w normalnym społeczeństwie i wcale nie trzeba stać w korkach. No i od
czegoś trzeba zacząć, a analizując po kolei:
1) Kamery/fotoradary nie - bo służą jedynie do pobierania opłat i powodują korki
(trzeba zwolnić, zatrzymać się na żółtym - same problemy)
2) Remonty - źle, bo są korki
3) Buspasy - źle, bo samochody nie mogą się nimi poruszać
4) Kopanie tuneli metra i budowa stacji - źle, bo są korki
5) Remonty torowisk tramwajowych - źle, bo są korki
Itd. itp. Od czegokolwiek się zacznie, jest niedobrze. A jak się to robi
równocześnie, to w ogóle tragedia, bo korków jest jeszcze więcej. Czyli
najlepiej wysadzić to wszystko w powietrze.