Komentarze do artykułu
Zrobił taką imprezę, że matka nie poznała domu
Dziura w ścianie, brak rynien, żyrandoli, powywracane meble - to bilans imprezy zorganizowanej przez 14-latka, gdy jego mama wyjechała na urlop. Kobieta uznała, że to jednak przesada i powiadomiła policję.
Re: Zrobił taką imprezę, że matka nie poznała dom
Autor:
Gość: Salomon
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
07.11.09, 09:20
Z jednej strony dziecko 12 letnie może już dokonywać niektórych czynności
prawnych (np. drobne zakupy), a pozostawienie na kilka dni samego w domu
14-letniego łobuza nie powinno specjalnie szokować. Wystarczy dozór sąsiadki i
telefon do matki, w razie jakiegoś niepokojącego zachowania synalka. Tu stał
osobny domek, o tatusiu nie ma mowy w tej opowieści, więc pewnie synalek był
dzieckiem pozamałżeńskim, może samotna matka(?), a tatuś poszedł w siną dal,
albo zmarł)-więc rozsądna matka powinna przynajmniej zapewnić jakieś doglądanie
domku z synalkiem 14-latkiem, okresowo, przez kogoś z rodziny czy znajomego, z
podaniem telefonu do mamusi na wakacjach... Zaniedbała tego i ma żniwo.
Dziecko to także "gruby kark", dresiarz, kibol itp. - mający 17 lat i 11
miesięcy żywota. Niedawno na Rakowie, w Cz-wie, takie dzieciaczki - "banda
czworga", licząca jak nazwa mówi 4 zwyrodnialców w wieku 14 lat, gimnazjalistów,
napadała po nocy i kijami bejsbolowymi rozwalała czaszki przechodniom, nawet
mężczyznom w wieku 40 lat, dla zrabowania czegokolwiek. Tu już z całą mocą można
mówić o nieodpowiedzialności rodziców za dziecko (dryblasa i jednocześnie
bandytę) 14 letnie, które o godz. 2 w nocy napada na ulicach Rakowa i okolic.