Jacek Żakowski zapytał w piątek w Radiu TOK FM Hannę Gronkiewicz-Waltz, czy podoba jej się, że po mieście, którym rządzi, maszerują ONR-owcy i skandują faszystowskie hasła? Pani prezydent była zupełnie bezradna. Przekonywała, że taki jest po prostu koszt demokracji, że prawo nie pozwala nam zakazywać nawet nazistowskich manifestacji, że konstytucja chroni też faszystów.