Trwa zawirowanie wokół zakończonych już obrad Warszawskiego Okrągłego Stołu Reklamowego. Branża zarzuca miastu manipulacje i oświadcza, że więcej nie siądzie do rozmów z urzędnikami.
W Warszawie to akurat nie ma branży reklamowej. Są syfiarzo-smieciarze, którzy
mają gdzieś jak i w jakim otoczeniu ulokowana jest ich tablica reklamowa. ZDM
podjął pierwszą słuszną - i na dodatek dobrze uzasadnioną względami
bezpieczeństwa - decyzję, a śmieciarzom się nie podoba. Już i tak zasyfili to
miasto do granic wytrzymałości. Won!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.