Marta Widz: - Chciałam wykupić ze szkolnego sklepiku wszystkie chipsy i spalić na dziedzińcu, ale nie spodobało się to. Wycofano za to niektóre niezdrowe produkty. Uczniowie od razu zareagowali. W wyborach do samorządu szkolnego królowało hasło: "Przywrócę colę!"