Wkroczyliśmy w długo oczekiwany i hucznie zapowiadany Rok Chopinowski. Machina promocji, która ruszyła ponad rok temu, jest już nie do zatrzymania i produkuje coraz bardziej kuriozalne pomysły.
Już był pomysł, by warszawską kulturę i Chopina promować wyrzucając
co tydzień przez okno fortepian. Podobno zaprotestowali przechodzący
tamtędy mieszkańcy, prosząc o jakieś "przeciwpancerne" parasole.
Teraz Chopin w pieluchomajtkach...
Może lepiej jeśli miasto da delegację komuś od promocji by zobaczył
jak w Salzburgu z tamtejszego kompozytora zrobiono całkiem
sympatyczny i rentowny przemysł turystyczny.
Albo część tej kasy dać Warszawskiej Operze Kameralnej "robiącej w
tradycji" oraz klubowi Tygmont - który Chopina jazzowo zrobi...
Body & soul !
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.