Palacze z niepalaczami żyją jak pies z kotem. Warczą, syczą, próbują zabić wzrokiem. Czy tę odwieczną wojnę zakończy pokój albo chociaż budka z filtrem?
Świetne porównanie! ;)
Gotowy przepis na anarchię. Palacze to tacy anarchiści. Wokół pełno petów, na
ulicy rozpylanie substancji szkodliwych, czepianie się innych zarzucając "brak
wolności, tolerancji, itd".
Za przeproszeniem, jak mi pies narobi pod drzwiami kupę, to mam prawo się
zdenerwować. Podobnie jak palacz rzuci peta na trawnik, który mijam po drodze do
pracy, także mam prawo mieć pretensję.
Palacze wciągają papierosową kupę, a potem wydalają peciarskie gó... w postaci
śmieci. Daleko szukać? Okolica przystanku - jakiegokolwiek... lub wejście do/z
jakiejś instytucji, która nie zatroszczyła się o śmietnik (aby czasem nie spłonął).
Pozdrawiam niepalących!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.