I słusznie, że dogonił i pobił.
Mnie jeden cham kierowca linii 122 o mało co nie przejechał,
wyprzedzając o może 20 centymetrów.
Była zima, padał śnieg, ochlapał mnie tylnym kołem tryskającym na
boki (tak blisko był), gdyby jakiś uślizg koła to mógłbym zginąć pod
tymi kołami.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.