Obok tablicy upamiętniającej mur warszawskiego getta straszą nieuprzątnięte psie kupy. Wezwany na miejsce patrol straży miejskiej jednak ich nie zauważył
Proponuję podnieść podatek od "zasrywaczy" do poziomu umożliwiającego
opłacenie firmy sprzątającej. Skoro właściciele sami nie potrafią to
niech płacą za sprzatanie po swoich pupilkach - tyle ile to faktycznie
kosztuje 10 000 zł od ogona rocznie jeśli potrzeba. Odpowiedzialność
zbiorowa w tym przypadku jak najbardziej świadoma.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.