A co w tym dziwnego, że dostanę płytę. Czas skończyć z kliszami - to tak jak z fotografią cyfrową, przyszła i nie można było jej wygonić. Klisze same poszły do lamusa!
Coś dziwne te 20 tys. złotych. Przebieg badania koronarografii mojego taty obejrzeliśmy sobie z ciekawości w domu na zwykłym kompie.
A co do RTG - we Włoszech idzie się na prześwietlenie, zdjęcie jest przesyłane go chirurga w ciągu 10 minut. Potem pacjent dostaje je po wizycie na płycie. ot - koniec. Widzę, że w naszym zdrowym kraju wszystko jest problemem, które w większości stwarzamy sami.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.