Sprzątam po moim psie i nie widzę w tym żadnego problemu. Dziwię się też, że większość ludzi beztrosko zrzuca ten obowiązek na służby miejskie. Albo tłumaczy, że nie sprząta, bo się brzydzi. Skoro to mój pies, to i moja kupa.
Zbieram i jestem z tego dumna. Szlag mnie trafia, jak idę z
dzieckiem i kluczymy po chodniku, bo nie da się normalnie przejść
między setkami kup. Dziwię się tym właścicielom, którzy nie
sprządatają. czy potem przyjemnie im spacerować po takim obfajdanym
mieście? A jakby w domu im pies narobił, to też by nie sprzątnęli?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.