Trudno oczekiwać od osoby zauroczonej tą "religią pokoju" obiektywnej opinii. Pani ta bagatelizuje fakty, na temat poczynań muzułmanów nie tylko w swoich krajach, ale w krajach do których wyemigrowali. Jako "fachowiec" od islamu doskonle wie co jest apisane w niektóych wersetach, i jak muzłmanie tego się trzymają. A wystarczy porozmawiać, poczytać co mówią i piszą ludzi, którzy w tych środowiskach spędzili kilka, kilkanaście lat. A może szanowna pani opowie czytelnikom co to jest np. takiya?
Polecam portal:
www.euroislam.pl/
jak również niektóre wersety, które muzułmanie skrzętnie stosują na codzień:
noemi-niewierzmuzulmanom.blogspot.com/2009/05/koran-o-niewiernych.html
--
Noemi