Czekam, aż jakaś firma w końcu się wkurzy i po kolejnym wygranym w SKO, WSA czy NSA procesie weźmie takich protestujących za dupę i zaciągnie do sądu cywilnego z pozwem o zadośćuczynienie za straty wynikające z zablokowania nieuzasadnionym protestem ich inwestycji.
Zadowolony z sądowego wyroku inwestor zazwyczaj takiej bandzie odpuszcza, bo nie chce trwonić czasu i pieniędzy na rozprawy. Tymczasem taka grupa, czująca się bezkarnie niczym mafia, oprotestowuje kolejną inwestycję i kolejną i jeszcze jedną.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.