Słoneczne generatory prądu działają na dachu ambasady Japonii. - Chcemy popularyzować taki sposób pozyskiwania energii - mówią dyplomaci. Czy nad Wisłą zbudujemy w końcu drugą Japonię?
Że to ciekawe rozwiązanie to fakt. Że świetnie się sprawdza tam gdzie doprowadzenie kabla będzie horrendalnie drogie (w porównaniu do dostarczanej energii - np. znaki drogowe na zadupiu) to fakt. Ale póki o wiele "ekologiczniej" jest dociągnąc kabel ze STOENu. O wiele ciekawsze (i bardziej realne finansowo dla Kowalskiego) są kolektory słoneczne do grzania wody.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.