Stara praska parowozownia częściowo zniszczona przed rokiem przez dewelopera przestaje być zabytkiem. Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, że decyzja o jej wpisie do rejestru jest nieważna
Problem w tym, że władze Warszawy "od zawsze" traktują Pragę jak dzielnicę
II-giej kategorii. Gdyby parowozownia stała po "właściwej" stronie Wisły, to
już dawno byłaby wpisana do rejestru. A nawet gdyby wcześniej developer ją
zburzył, to musiał by ją zrekonstruować.
Ale że to "tylko" Praga, to władze całą sprawę mają w "głębokim poważaniu".
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.