Głupi pomysł. Boso to można sobie chodzić po ogródku, albo nawet na wsi. Ale w mieście? Tu jest strasznie brudno i pełno świństwa leży na ziemi. Mam gołą stopą (a więc moją własną skórą) dotykać petów z papierochów, psich kup, błota, glutów, które ktoś wycharkał z nosa, wymiotów, potłuczonego szkła i tym podobnych wspaniałości?
A tłumaczenie, że np. kupy można ominąć, są śmieszne. Wystarczy, że ktoś w to wdepnie i takimi butami się przejdzie po chodniku, 'wcierając' odchód w beton. Potem tamtędy idzie pan bosonogi, myśląc, że jest czysto.. a tymczasem lezie po molekułach psiej kupy :D
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.