Warszawskie uczelnie chcą się dopasowywać do rynku pracy
Czy nie będzie już wkuwania na pamięć? Największe i najlepsze warszawskie uczelnie zaczynają sprawdzać, czy oby ich absolwenci uczą się przydatnych rzeczy. Ma to służyć dopasowaniu programów studiów do potrzeb pracodawców
Studiowalem tam 2 lata i zrezygnowalem, przenioslem sie na UW. Potem
na doktorat do stanow. Teraz pracuje w finansach i niezle zarabiam.
SGH bylo pelne jakichs postkomunistycznych profesorw ktorzy wymagali
pamieciowki z absurdalnych ksiazek (geografia ekonomiczna pelna
niezrozumialych napuszonych definicji), zaliczali na 3 za pojawienie
sie na ustnym, bo nie chcieli przychodzic na sesje poprawkowa we
wrzesniu. Byla to calkowita zenada. Akurat statystyka to byla jedyna
rzecz ktorej sie tam nauczylem. Tak, to byla teoria, ale wykladali
ja ludzie kompetentni.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.