dobroslawa2 napisała:
> W żadnym planach nie było tramwaju tam gdzie piszesz:
Jak najbardziej był. To za tego wlaśnie prezia jedna z gazet napisala, pamietam to doskonale: "Wiadomo już, że tramwaje nie zmieszczą się na projektowanym moście Siekierkowskim". Istotnie, w chwili gdy budowano odcinek na wschód od Wisłostrady - projekt tramwaju ostatecznie pogrzebano, stąd tam żadnej rezerewy między jezdniami nie ma. A na Witosa dawna rezerwa pod tramwaj została zabudowana estakadami trzypoziomowego węzła drogowego, stanowiącego typowy przerost formy nad treścią: mimo trzech poziomów brak jest bezkolizynego przejazdu dla Wisłostrady, za to pieszym pragnącym przesiąść się np. ze 168 jadącego od strony Gocławia w 180 jadący do Wilanowa - zafundowano kilkusetmetrowy spacerek dookoła gigantycznego ronda.
> Tramwaj Mostem Siekierkowskim nie miałby sensu - jest za daleko od potoków podróżnych,
A to ciekawe: tramwaj nie miałby sensu, ale autobusy, w tym i przyspieszony 401 sens mają? No i to co zaprezentowałaś powyżej - to typowy przykład krótkowzrocznego myślenia: jakie staną się te "potoki" gdy
developerka opanuje Łuk Siekierkowski aż po ul. Bartycką, i Siekierki aż po elektrociepłownię?
> lepiej by się sprawdził bliżej Trasy Łazienkowskiej.
A to już należy kierować przetensję do Gierka ze wstydził się tramwaju na ulicach którymi woziło się zachodnich przywódców z lotniska do Wilanowa (i dlatego też zlikwidowano tramwaj na budowanej jednocześnie z Trasą Ł. Wisłostradzie a w samym Wilanowie - kolejkę wąskotorową). Oraz do przeia Świ... za to że wyburzywszy kino Moskwa postawił na jego miejscu bunkier centrum finansowego które znakomicie utrudni wyprowadzenie linii tramwajowej w kierunku Dolnego Mokotowa i Wilanowa.
>
www.siskom.waw.pl/kp-tramwaje.htm
No i?
Na tej stronie istotnie nie ma żadnych inwestycji tramwajowych na Dolnym Mokotowie do 2010 roku, są za to projektowane tramwaje w kolejnej dekadzie, w tym leżący całkiem blisko Trasy Siekierkowskiej tramwaj na Gocław... i lezący jeszcze znacznie dalej na południe tramwaj ze Służewca na Wawer? Więc co, tam "potoki" jednak będą?
I co to za jakieś SISKOM którym się tu afiszujesz, jakaś wyrocznia i źródlo jedynie słusznej prawdy? Jezeli tak myślisz o tej rzecznczce interesów GDAKA, pozującej tylko na "organizację społeczną i promującej rzekomo zrównowazony rozwój transportu - to grubo się mylisz. Znasz już zawartość zakładki "Tramwaje" - to zajrzyj jeszcze do działu "Kolej". Tylko nie doznaj szoku:
www.siskom.waw.pl/kp-kolej-warszawa.htm
Wielkość przewozów pasażerskich dalekobieżnych szacuje się na ok. 60 tys. osób, a regionalnych na ok. 160 tys. w ciągu doby (w tym ruch tranzytowy). Jednak udział transportu kolejowego w podróżach zaczynanych i kończonych w mieście jest marginalny - ok. 0,1% - 0,2% ogółu wykonywanych podróży. Ciągle maleje też liczba podróży koleją do Warszawy (w latach 70-tych ok. 480 tys. pasażerów na dobę, obecnie ok. 80 tys.).
Czyli sama teraz widzisz w jakim poważaniu mają oni transport inny niż ten z którymi wiąże się budowa nowych expresówek, wylotówek, estakad, i wielopoziomowych węzłów, skoro nadal serwują oni na swojej stronie "informacje" (tu zdecydowanie dezinformacje) które były aktualne... mo może gdzieś tak pod koniec ubiegłego stulecia. A szczególną erudycją błysnął na pewnym mazurskim forum jeden z czołowych działaczy tej fasadowej pseudoorganizacji, na codzień zatrudniony... w betoniarni PKP na Grójeckiej. Uzasadniał on pilną koniecznośc budowy drogi krajowej nr 16 o standarcie zbliżonym do autostrady i według zupełnie nowego przebiegu, oznaczającego zagladę unikalnych przyrodniczo i krajobrazowo miejsc. Tym mianowicie, ze właśnie przez Mazury wiedzie najkrótsza droga z Litwy do... portów polskiego wybrzeza. Tak jakby Litwini wlasnych portów nad Batykiem nie mieli. Owszem wożąc towary TIRami do naszych portów zamiast do własnych za cenę zniszczenia naszej przyrody i zrujnowania życia wszystkim którzy będą mieli nieszczęście mieszkać w strefie oddziaływania takiej tranzytowej arterii zostawią w naszych portach trochę pieniędzy -ale to będą
brudne pieniądze, analogicznie jak te zarobione na prostytucji lub handlu narkotykami.
--
Zakochaj się w bufetowej
Tomek Janiszewski