Re: Na nasze nieszczęście Giertych kreynem nie je
Gość portalu: zawisza ciemny napisał(a):
> Byc moze Giertych kretynem nie jest, ale powyzsza opinia mysle na taka
> zasluguje. Osiagniecia Giertycha byly mozliwe w specyficznych polskich
> warunkach, ale to wcale dobrze o Giertychu nie swiadczy poniewaz:
> - czesc polskiego spoleczenstawa jest koltunsko katolicka,
> - z reguly ta sama czesc spoleczenstwa jest rowniez chorobliwie i smiesznie
> antysemicka,
> - bezwzglednosc nie moze byc zasluga,
> - trudno wyobrazic sobie swiatle i nowoczesne spoleczenstwo w ktorym Giertych
> moglby zrobic kariere,
> - wreszcie zona, ponoc "laskowata" nie widzialem i szczerze nie jestem
ciekawy.
>
> Widocznie sa kobiety dla ktorych jedynym kryterium jest wzrost.
> Dziwi mnie bardzo, ze spolecze4nstwo, ktore tak niedawno zrzucilo z siebie
> dominaje rosyjska, wybiera czlowieka, ktorego promoskiewskie, i proPRLowskie
> tradycje w rodzinie sa powszechne znane. To tylko potwierdza koltunstwo o
> ktorym wspomnialem powyzej.
Życiowy sukces Romana Giertycha nie jest wynikiem szczególnych polskich
warunków.
W USA lat 90' Giertych zostałby czarnoskórą feministką - lesbijką i też sukces
by osiągnął. Taką giętkością odznacza się przecież także ojciec R.G. - obecnie
eurodeputowany z LPR, a w latach minionych jeden z prominentnych członków rady
konsultacyjnej przy gen. Jaruzelskim. Giertych gra po publiczkę, publiczka gra
pod Giertycha, czyli sprzeżenie zwrotne. Nadto jeszcze bardzo skutecznie udaje
człowieka ideowego, a przecież takich (choćby wyznających idee głupie) okropnie
dzisiaj brakuje.
A zatem Giertych kretynem nie jest, co trudniej powiedzieć o tej częsci P.T.
Motłochu, która takich władców jak on sobie wybiera, mogąc przecież wybrać
innych.
Za to żonusia - podkreślam - palce lizać. Tak więc dalsze pokolenia Giertychów
będą na pewno dorodne. Dochodzi zatem do powyższych osiągnięć sukces
reprodukcyjny. Czego chcieć więcej?