> Kotku, a wymień jakieś państwo, gdzie nie ma "państwowej, przymusowej edukacji"
Wymieniam: Belgia. Wcale nie w Afryce. Jest obowiazek pobierania lekcji przez
dzieci, a nie obowiazek posylania ich do szkoly, a juz na pewno nie do
panstwowej. Moje dzieci nie chodza do panstwowej szkoly, ortodoksyjni Zydzi maja
swoje wlasne szkoly, calkiem osobno od innych, a jesli ktos chce, to moze uczyc
dzieci sam, w domu. i tacy tez sa.
--
" The future ain't what it used to be " - Yogi Berra
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.