Re: Ponowne zakusy na pomnik "czterech śpiących"
Autor:
Gość: Des
IP: 83.238.103.*
10.01.07, 09:38
Ludzie!
Czy wam wszystkim gorzej?
Przecież w walce z faszystami w skali pojedynczego żołnierza każdy kto stał z
tej samej strony frontu był sojusznikiem.
Kwatery narodowe na cmentarzach pozwalają ich bliskim na zapalenie
symbolicznego znicza, polscy żołnierze często też leżą na wspólnych kwaterach -
dla ułatwienia. Nie chcemy pamiętać, że ktokolwiek poza naszymi herosami
przelewał krew na tej ziemi? Za wolność Waszą i Naszą?
Ostatnio przechodziłem przez Mauzoleum przy Żwirki i Wigury i popatrzyłem na
kilka tablic na grobach. Polegli żołnierze mieli czasem po 18-19 lat i wątpię,
żeby interesowało ich coś więcej niż ostateczne zwycięstwo nad faszystowskimi
Niemcami. Oni oddali życie za wolność również Polski, nie mieli wpływu na
decyzje jakie zapadły w Jałcie i Teheranie. Pomyślcie, może warto IM
pojedynczym często nieznanym bohaterom, odstąpić kawałek Warszawy? Oddać im
należną cześć?
Fakt, mógł Stalin kazać zatrzymać się frontom na Bugu - sądzicie, że dalej
poradzilibyśmy sobie sami? "Na szczęscie" Powstanie wybuchło tylko w Warszawie,
a hekatombą było straszliwą. Wybuchło, żeby zaspokoić ambicje rządu
londyńskiego. Mój dziedek walczył w Powstaniu i nigdy, kiedy opowiadał o tym
nie mieszał do tego polityki - dla niego to była walka o Polskę, bez względu na
to jaka to Polska miała być. Bo taka była cała II Wojna w oczach szeregowców.
Rozwalcie pomniki przywódców, generałów i ideologów, ale wara od tych co
wykonywali rozkazy w zgodzie z własnym sumieniem.
Cała ta "polityka historyczna" to nic innego niż rozdrapywanie starych blizn,
żeby odwrócić uwagę od zawłaszczania państwa przez partię rządzącą, od miernoty
ich kadr, nepotyzmy, aparatczykostwa i braku pomysłu na przyszłość Ojczyzny!
Igrzyska!