W PRL nie wolno było robić zdjęć dworców itp zabytków w obecności milicji. W
Popular Photography czytelnicy narzekają, że w Nowym Jorku policja lub
strażnicy zabraniają fotografować różnych miejsc. Nie wiele pomaga brak
prawnych zakazów - zwykle policjant jest silniejszy i może ci zabrać lub
zniszczyć aparat. Przed zrobienienim zdjęcia trzeba najpierw rozejrzeć się czy
nie ma w pobliżu strażnika. Gdy są koledzy to trzeba ich poprosić aby robiącego
zdjęcie zasłonili. Chorzy na paranoię policjanci i strażnicy zdarzają się w
każdym kraju.
Na to aby zmniejszyć zagrożenie przez terrorystów arabskich trzeba zrezygnować
z kolonizacji arabskich pól naftowych. Ale Bush jr powiedział wczoraj "I'm the
decision maker" sugerując, że ignoruje uchwałę Senatu i będzie kontynuował
próbę kolonizacji przez pozostałe dwa lata jego kadencji.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.