Zawsze we Francji podziwiałem bazary ( i nie tylko we Francji, np. ostatnio nie
mogłem wyjść z bazaru przy La Rambla w Barcelonie). Towar na bazarze taki
zwykły, z małymi wyjątkami nie do kupienia u nas w Polsce, ale za to jak
ułożony, sprzedawcy uśmiechnięci, mili dla klientów i zawsze
mówią "Dzieńdobry". No i godzina po bazarze - plac czyściutki. To mnie zawsze
fascynowało. Taki bazar to dusza miasta - przydaje kolorytu. O ile lepiej
wyglądały by matrioszki na jakimś fajnym stoisku niż na chodniku na tekturze.
To się dopiero atrakcja turystyczna dla gości z "zachodu" by się zrobiła.
Nareszcie artykuł w prasie na ten prosty, cywilizujący nas temat. Warto by go
podtrzymać. Warto by gazeta powalczyła o nasze bazary i bazarki, tak jak to
robi z innymi tematami.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.