Zaczęło się od krytyki traktatu lizbońskiego, skończyło na zwymyślaniu osób o innych poglądach od zdrajców, pedałów i Żydów. Wszechpolacy połączyli swe siły z UPR, aby w środku weekendu pokazać na ulicach Warszawy swoją siłę
Takie teraz czasy, że patriotę nazywa się faszystą,
a socjalistę - antyfaszystą.
Polecam swietny tekst Ziemkiewicza nt. "Antyfaszystów":
blog.rp.pl/ziemkiewicz/2008/01/20/patroni/
Ale i tak pewnie forum GW znowu mnie wytnie...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.