- Zdarza się, że nikt nie przychodzi tu na mszę. Ale ja nie mam z tego powodu poczucia klęski duszpasterskiej. Jestem gotowy i czekam - mówi ks. Krzysztof Mindewicz z parafii pod wezwaniem Opatrzności Bożej.
Mam nadzieję, że przy tej modzie na neokatechumenat, w końcu zniosą
średniowieczne administracyje przypisanie do parafii.
Dla mnie ten ruch to nie jest oferta, a będąc w sytuacji młodych
małżeństw z kredytem na głowie i kobiet starających się pogodzić
rozwój zawodowy z wychowaniem dzieci, chciałabym mieć w tej
najbliższej parafii bardziej "atrakcyjną" ofertę np. wspólnotę
charyzmatyczną z prawdziwego zdarzenia ze świeckim liderem czy
szkołę nowej ewangelizacji, scholę z repertuarem uwielbieniowo-
ewangelizacyjnym, grupę biblijną... i kazania naprawdę na wysokim
poziomie, nie teorie i nakazy, ale pozwalające poznać Boga i Mu
zaufać, oparte na Biblii i osobistym świadectwie, jak On działa w
życiu głoszącego, z przykładami i radami, jak to wcielić w życie w
praktyce.
--
<a może zacząć na tym zarabiać?>
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.