Wiem co to znaczy. W 2002 r. jakiś debil wymyślił etap Wyścigu Pokoju dookoła
Starego i Nowego Miasta. Też przez kilka godzin nie dało się wyjechać.
Mnie tylko ciekawi przypadek, kiedy karetka musi dotrzeć przez taką trasę do
mieszkańca zablokowanego terenu?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.