Typowym polskim idiotyzmem są wieczne pretensje "warszawiaków",
głównie przyjezdnych, że miasto zablokowane, przejechać nie można...
Maratony są organizowane w wielkich miastach na całym świecie, biorą
w nich udział w przeważajacej większości amatorzy i dla nich są te
biegi. Byłem w Londynie - tam nikomu nie przeszkadza 40000 biegaczy
(wylosowanych ze 100 000 chętnych). Ale wieśniactwo warszawskie jest
przeciwne wszytkiemu. Bo JA z domu wyjechać nie mogę... Bo MNIE nikt
nie poinformował o godzinie startu.... Najlepszy jednak komentarz,
poziomem intelektualnym sięgającym podstawówki, że w Berlinie też
jest maraton, to w Wawie nie potrzeba... Żenujące.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.