Działalność lotniska ma wpływ na Włochy, Ursus, Ursynów, Piastów, Raszyn,
Piaseczno i Lesznowolę. Łącznie około 50 km2 terenu podlega ograniczenia w
rozwoju wyłącznie z uwagi na podwyższony hałas. Więc twierdzenie, że lotnisko
nie blokuje rozwoju miasta od południa jest bzdurą.
Nieprawdą jest także, że Okęcie ma odpowiednia infrastrukturę. Nawet teraz, po
koszmarnie opóźnionej rozbudowie, Okęcie nie wyrabia. Wystarczy mi taka mała
obserwacja, żeby wiedzieć że z tym lotniskiem jest coś nie tak: sumarycznie na
Okęciu czekam dłużej na odbiór bagażu, niż na inne niepotrzebne opóźnienia na
lotniskach na których bywam.
Podstawowym problemem Okęcia jest to, że obecny właściciel najchętniej nic by
nie rozbił: nie jest zainteresowany ani rozwojem Okęcia, ani powstaniem lotniska
w Modlinie (w którym jest wspólnikiem).
Powstanie konkurencyjnego lotniska uzdrowiłoby sytuacje. A dalsza rozbudowa
Okęcia przestała by mieć sens - co miałoby dobre skutki zarówno dla jakości
życia mieszkańców, jak i dla rozwoju Warszawy.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.