Oto dziwna historia, która mnie spotkała. Było trochę antysemityzmu, wykład strażnika miejskiego o kapusiach z ORMO i Żydach w armii Andersa, którzy walczyć nie chcieli. A wszystko działo się pod bramą Uniwersytetu
Wyobrażmy sobie taka sytuację. Ulicą przechodzi wycieczka, załużmy,
z Holandii. Czytają plakat, robią zdjęcia,idą dalej. Po powrocie do
domu jeden z uczestników wysyła zdjęcie do popularnej popołudniówki
holenderskiej. Następnego dnia ukazuje się artykuł, okraszony
zdjęciem o polskim antysemityzmie, o braku reakcji kogokolwiek a już
z pewnością władz na to zjawisko no i konstatacja, że Holocaust był
możliwy tylko tutaj, w "polskich obozach śmierci". Niemożliwa
sytuacja??? Możliwa, i to bardzo. Straży miejskiej i policji
dziękujemy za utrwalanie antysemickiego stereotypu.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.