Moja babcia też stosowała tego typu rozwiązania, jakieś miedziane druty zwinięte w ślimaka miały zabezpieczyć ją przed promieniowaniem cieków wodnych. To, że żadnych pozytywnych skutków to nie dawało - babcię co rusz bolała głowa, to już tylko detal.
Jak się nie potrafi dobrze zbudować skrzyżowania, to się zaczyna robić czary-mary.
--
Nas nie przekonają, że białe jest białe, a czarne jest czarne
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.