Kilkanaście tal temu w mojej firmie pracowała pewna pani obdarzona (jej
zdaniem) zdolnością odczuwania złych energii. Pomiary przez nią wykonane
wskazywały, że energia ta koncentruje się właśnie w rejonie jej biurka więc
ustawiła specjalne odpromieniowywacze.
I co powiecie? Po kilku latach pani była zdrowa jak koń a na raka zmarł jej
kolega siedzący obok, na którego zapewne poszła cała energia z odpromieniowywaczy!
I jak tu nie wierzyć w złe moce!
--
Carpe diem!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.