> Gdyby płaciła za regularne zarzynanie czarnego koguta na środku
> skrzyżowania o północy każdej pełni też byłbyś za?
Ale nie płaci (regularnie) za zarzynanie koguta (co byłoby zresztą
niezgodne z Ustawą o prawach zwierząt ani z przepisami
sanepidowskimi) tylko za ustawienie jakichś odpromienników.
Zapłaciła raz. Ledwie 2.500 złotych (słownie: dwa tysiące pięćset
złotych - tak było w artykule).
Wypadki były - wypadków nie ma.
Liczy się skuteczność. Najważniejsze jest życie ludzkie.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.