Jako "żyjący z szarlataneri" powiem tak:radjestezja jako sposób na
znajdowanie żył wodnych i lokalizacje studni - zgoda .Temat poza
dyskusją - nie wiadomo jak to działa ale "studniarze" bez tej
umiejętnosci nie mieliby racji bytu.Wywodzące się z radjestezji
diagnozowanie chorób wahadełkiem i oparta na tym oszustwie
bioenergoterapia to ordynarny kant (twierdzę tak w oparciu o
wieloletnie obserwacje szarlatanów jako szarlatan , przed soba nie
mają oni "tajemnic").Żyły wodne jako żródło chorób ,odpromienniki,
czakramy ,miejsca mocy,charyzmatycy, różnego pokroju uzdrowiciele
duchowi itd. to niewyobrażalne dochody oszustów, których miejsce
jest w kamieniołomach.Wypowiedzi większosci internautów to
bzdety,wypowiedzi osób, ktore nigdy nie praktykowały "szarlatanerii"
i nie mają pojęcia o czym piszą.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.