Punkty skupu złomu i makulatury stanęły na skraju bankructwa. - Ceny są tak niskie, że nie opłaca się już zbierać gazet, książek i puszek po piwie - mówią właściciele punktów.
Rzeczniczka ministra środowiska, Elżbieta Strucka twierdzi, że "nasze rodzime zakłady nie są w stanie przerobić złomu i makulatury", ale nie wyjaśnia jako to jest, że koncern papierniczy "Metsa Tissue" (właściciel papierni w Konstancinie) występuje o zgodę na import makulatury, argumentując "brakiem makulatury na rodzimym rynku"?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.