Grzegorz Markowski, Halina Frąckowiak, Czesław Śpiewa i Robert Brylewski zagrali w niedzielnym koncercie "Solidarni z Białorusią" na Pl. Teatralnym w Warszawie. Była to już czwarta edycja imprezy.
Warszawa solidarna z Białorusią? Nie bardzo rozumiem - z kim konkretnie?
Ciągle jeszcze pokutują u nas totalitarne pojęcia "jedności
moralno-politycznej" narodu.
Czy jeśli ktoś na Zachodzie poparł by PiS, lub PO, lub SLD to by oznaczało, że
jest solidarny z Polską?
W Warszawie zorganizowano koncert ku poparciu przeciwników Łukaszenki, ale
tego - na miły Bóg - nie można nazywać "solidarnością z Białorusią". Bowiem
wszyscy obserwatorzy od lat podkreślają, że Łukaszenko ma tak duże poparcie w
narodzie, że nie musi robić żadnych machlojek wyborczych, by wygrać w cuglach
wszystkie kolejne wybory.
W końcu demokracja właśnie na tym polega, że władze są wybierane przez swój
naród, a nie przez polityków, artystów, czy innych pięknoduchów zagranicznych.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.